Oopsy DaisyMargeritkaasioczek84Ja od dziś nie tykam się słodyczy.. wczoraj wchłonęłam wieczorem ostatniego Kindreka, a dziś NIC!! przechodzę na dietę..gratuluję, podziwiam i trzymam kciuki, może dołączę Kochana jak masz w sobie dużo silnej woli do tego by mieć swoją wymarzoną figurę to uwierz że postawiony przed Tobą talerz z łakociami nie rusza Cie O tak, to prawda.. jak się ma "mocne postanowienie poprawy" to wszyscy dookoła mogą się zapychać czymkolwiek, zachwalać, kusić a i tak nie są w stanie człowieka złamać.. u mnie teraz tak jest- M. jak się uczy teraz to ma czekoladę, orzeszki i takie tam różne na przegryzkę.. i tylko on to je.. zaparłam się i koniec.. obym wytrwała..