Daffodilasioczek84
(...) i zabrałam się za Janusza L. Wiśniewskiego- tak, tak- ten od "Samotności w sieci".. czytam najnowszą książkę "Na fejsie z moim synem", a w zanadrzu mam "Bikini".. jak już wyczytam, to rzecz jasna dam znać, czy godne zainteresowania według mnie..:)Ciekawa jestem Twoich opinii :) Ponieważ nie miałam ostatnio za wiele czasu na czytanie (teraz nadrabiam:), to dopiero wczoraj skończyłam "Na fejsie..." i jestem bardzo zadowolona.. czyta się ją bardzo dobrze, choć nie ukrywam, że jak dla mnie do najlżejszych nie należy.. jestem pod jej wielkim wrażeniem i polecam bardzo..a tu opis, jaki widnieje z tyłu książki:
"Nieżyjąca matka, Irena Wiśniewska, pisze z czeluści piekielnych do swojego ukochanego syna Janusza. Pisze na Facebooku, a jej wpisy układają się w intymną, fascynującą opowieść, gdzie rodzinne historie przeplatają się z wywodami i Bogu, nauce, sztuce... Dopiero teraz, na fejsie, mogą powiedzieć sobie wszystko. Ten zapis wzajemnej tęsknoty jest próbą dokończenia przerwanej śmiercią rozmowy, w której nie ma już tabu."