Skocz do zawartości
Forum

Nulka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Nulka

  1. Solange, z tą kawą też tak miałam. A teraz nie mogę patrzeć na kawę, nawet z mlekiem. Przerzuciłam się na inkę, ale wcześniej piłam kawę prawie litrami.
  2. U mnie przynajmniej z zaparciami na razie spokój. Brzuch niby już nie boli, ale wieczorem mam wrażenie, że waży tonę! Już teraz jest mi ciężko oderwać tyłek od kanapy. Też tak macie? Agrafko, trzymam kciuki za całą trójeczkę!
  3. Hej Dziewczynki ;) tak się wczoraj rozpisałyście o pysznościach, że postanowiłam, że zrobię gołąbki - o ile ktoś mi dostarczy kapuchę. Także popołudnie zapowiada się pracowicie. Jak macie gdzieś blisko netto, to odkryłam fajną promocję: 82szt pampersów 4-9kg + chusteczki za 48 albo 49 zł :) Właśnie się w nie zaopatrzyłam.
  4. My na razie zaczęliśmy gromadzić ciuszki, bo można je po prostu schować do komody. Za jakiś miesiąc kupimy łóżeczko i do niego będziemy wrzucać wszystkie rzeczy dla małego. Lista najniezbędniejszych rzeczy zajęła 2 kartki, więc pora zacząć coś z niej wykreślać :)
  5. Monsound Nulko masz problemy z łożyskiem, że jeszcze musisz brać luteinę? Nie, z łożyskiem jest wszytko ok. Luteinę dostałam bo na samym początku ciąży miałam dość silne skurcze i ból brzucha. Ostatnio liczyłam, że skoro czuję się dobrze od dłuższego czasu, to już nie będę musiała lecieć na hormonach, ale lekarz uznał że mimo wszystko mój brzuch jest jakoś za mocno napięty i jeszcze na jakiś czas luteina zostaje.
  6. Monsound , można stosować maść bursztynową. Mój ginekolog mówił, że nie zakłada się, czy pomoże ale zaszkodzić to nie zaszkodzi. Na pewno rozgrzewa. A bierzesz jeszcze duphaston? bo ja po ostatniej wizycie liczyłam na rozstanie z luteiną ale niestety, muszę ją jeszcze na wszelki wypadek przez jakiś czas brać.
  7. Karimmafinka widocznie ma na zupy jarzynowe długie zęby, tak jak mój mąż ;)Nulka ostatnio pisałaś że robiłaś posiew, powiedz mi zrobiłaś go dlatego że w ogólnym wyszły ci bakterie i leukocyty i dlatego, czy tak po prostu od siebie? Robiłam, bo wyszły liczne bakterie, leukocytów na szczęście nie było. Mój lekarz powiedział, że będę robić tak długo, aż posiew będzie jałowy albo prawie bez bakterii. Oby jak najszybciej, bo następnego antybiotyku nie zniosę.
  8. Solange, zapodaj sobie dawkę witaminki c, wskakuj pod kołderkę i się kuruj!
  9. Są świetlice, najczęściej w szkole. Tylko dziecko z takiej świetlicy musisz odebrać do ok. 16 - przynajmniej tak było w szkołach w których pracowałam. A kluby, gdzie dziecko może pójść po szkole i mieć dobrą opiekę to naprawdę rzadkość, co nie znaczy, że ich nie ma w ogóle. Ale takie, o jakich pisze Jomira chyba się u nas nie zdarzają :)
  10. Oj, Jomira, przygoda jednak stresująca nawet w małym mieście! Fajnie, że macie takie kluby, w których się dzieciak może przechować po szkole, bo u nas to ciągle rzadkość. Ja się wczoraj pojawiłam u mnie w pracy, żeby zawieźć zwolnienie. Pierwszy raz od kiedy mam L4, a właściwie od czerwca, bo pracuję w szkole i w wakacje też się z nikim nie widziałam. Miło mi się zrobiło jak mnie moja klasa wyściskała :) Ech, popracowałabym sobie troszkę! A jeszcze się okazało, że sekretarka w przychodni (tam tak jest, lekarz daje pieczątkę i idzie do następnej pacjentki a sekretarka wypisuje resztę) wypisując mi zwolnienie nie zaznaczyła, że z powodu ciąży. Jak poszłam to wczoraj rano wyjaśnić to mi powiedziała, że lekarz nie napisał w karcie że jestem w ciąży (jak nie napisał, kartę miała małpa przed nosem!!!) i skąd ona ma wiedzieć, przecież na oko nie będzie oceniać.
  11. Ja niby też potrafię gotować ale posuwam się do tego tylko w przypadku wyższej konieczności. Poza tym resztę dnia zajmuje zwykle sprzątnięcie pobojowiska w kuchni, więc jestem zdania, że im rzadziej tym lepiej :)
  12. Solange, u nas problem z ciuchami spadającymi z fotela rozwiązał się sam: po wstawieniu szafy fotele zamieszkały i moich rodziców i nie ma gdzie składować sterty prania. Więc teraz muszę za każdym razem prasować i od razu składać do szaf. Wcześniej żadna siła nie była w stanie mnie do tego zmusić :) Witaminka, podziwiam! U nas obiad zawsze jednodaniowy :)
  13. Wygląda na to że w lutym będzie jakiś wysyp chłopców :) Nasze Maleństwo dumnie zaprezentowało jajeczka przy badaniu. Lekarz obejrzał jeszcze z każdej strony, żeby mieć pewność, że to nie pępowina, ale Młody nie pozostawił wątpliwości :) Do tego podał nawet nóżkę wyprostowaną do mierzenia. Tylko mi w posiewie moczu znowu wyszły bakterie, tym razem coli... Ech, nie mam pojęcia skąd je wzięłam. No i oczywiście kolejny antybiotyk ;( No ale najważniejsze, że łożysko ok, szyjka długa a Mały rośnie i waży 290gram. Anula, witaj na forum :)
  14. Pina, chyba niepotrzebnie się denerwujesz, bo nikt nie miał nic złego na myśli. Praca mojego męża wiąże się z częstymi wyjazdami i bywa, że przez nawet kilka tygodni jestem sama w domu, więc wiem, że nie ma w tym nic fajnego ani dla jednej ani dla drugiej strony. Chyba nie ma się nad czym zastanawiać, bo życie na dwa domy na dłuższą metę nie ma sensu, tym bardziej że oprócz męża masz tam rodziców. Ja bym się nie zastanawiała. Poczytałam o tych eko kubeczkach :/ Koszmarny pomysł! Trzymajcie kciuki za usg. Mam nadzieję, że wszystko ok z maleństwem. A przy odrobinie szczęścia dowiemy się kto mieszka w brzuszku :)
  15. Fajne te gadżety dla maluszków :) Ja ostatnio wyszperałam coś takiego: MATA EDUKACYJNA KOJEC WESOŁA FARMA -- łap okazje (1231725216) - Aukcje internetowe Allegro i już wiem że muszę to mieć!
  16. W szpitalu w którym będę rodzić nie ma możliwości, żeby wynająć położną. Kiedyś można tak było zrobić, nie do końca jawnie, oczywiście ;) ale chyba jakaś zadyma z tym wyszła, bo teraz żadna położna tam się na to nie zgodzi. Ale na szczęście większość dziewczyn jest zadowolona z opieki, poza tym mam taką cichą nadzieję, że trafię w obecność mojego lekarza. Jakoś to będzie ;) Nad pieluszkami też się ostatnio zastanawiałam i chociaż sam pomysł jak najbardziej, to ja chyba za leniwa jestem i też obawiam się że może się skończyć na praniu ręcznym a tego to ja bym wolała uniknąć! Poza tym moja mama trochę sobie wspominała ostatnio jak to było za czasów tetry i po prostu sobie nie wyobrażam tego! Ja jutro idę na ostatnie usg w cywilizowanych warunkach, potem to chyba się będę musiała umawiać w szpitalu bo w tej poradni do której będę chodzić nie ma takiego sprzętu.
  17. My zdążyliśmy wyjść na spacer koło południa, bo teraz u nas też paskudnie :( leje, w ogóle cały dzień taki pochmurny, że nic tylko spać. Co do wózków to ja też rozważałam roana, ale niedawno łaziliśmy trochę po sklepach i mój mąż wypatrzył wózek jedo fyn, nawet go pooglądaliśmy dokładniej i nam się spodobał. Chyba właśnie na fyna się zdecydujemy. Jomira, zdrowiej szybko!
  18. Pina, jeszcze nie czuję jak maleństwo się rusza, ale na ostatnim usg tak się wierciło że ledwo udało się go zmierzyć. Dla mnie to było całkiem fajne, bo mogłam sobie dłużej popatrzeć na te jego (jej?) fikołki jak lekarz się męczył żeby go dokładniej obejrzeć. Ale już nie mogę się doczekać pierwszego kopniaka :)
  19. mamma trzymam kciuki! Witaminka, Mafinka, Asiunia super :) gratuluję zdrowych dzieciaczków :) Ja dopiero we wtorek idę do lekarza i już nie mogę się doczekać! Też bym już chciała wiedzieć ile mały urósł. No i liczę że się okaże czy moja wiercipięta to chłopczyk czy dziewczynka :) W ogóle to muszę zmienić przychodnię i kurczę, zła jestem trochę. Do tej pory chodziłam prywatnie i byłam zadowolona bo ładny gabinet, zero kolejek i wszystko nowe. A tu się okazało, że mojemu lekarzowi kończy się z nimi umowa i jak chcę dalej chodzić do niego to tylko na fundusz zdrowia :/ Ale tak mi się wydaje, że chyba zmiana przychodni to mniejsza rewolucja niż zmiana lekarza prawie w połowie ciąży...
  20. Ja i mój brat byliśmy z tych co się spieszą, więc naprawdę wszystko możliwe. Moja mama miała termin na styczeń a już we wrześniu wylądowała w szpitalu na podtrzymaniu. Na początku grudnia miała tak dość że przekonała lekarzy, żeby ją wypisali na własną prośbę a ja urodziłam się w dzień w którym miała wychodzić, równiutki miesiąc przed terminem :)
  21. Ja z kolei będę musiała czekać do marca jak mój maluch posiedzi choćby 2 dni dłużej (termin na 27.02) Chyba jestem ostatnia w kolejce? ;)
  22. Nam udało się za pierwszym razem. Szczerze mówiąc nie planowaliśmy dziecka, ale od kiedy zobaczyliśmy dwie kreseczki jesteśmy bardzo szczęśliwi :)
  23. Hej Dziewczyny trochę trwało zanim doczytałam wszystko :) Amelka pięknie wyglądaliście! Gratulacje i duuużo szczęścia życzę! Ja mimo sporego brzuszka mam niewielkie rozstępy tylko na pośladkach, chociaż o wydaje mi się że tam to akurat za bardzo nie przytyłam, ale są na szczęście w takim miejscu, że bikini jeszcze nie jest stracone ;) Używam Ziajki i oliwki na wilgotną skórę po kąpieli i spłukuję jeszcze raz pod prysznicem. Tyle ile trzeba zostaje na skórze, efekt naprawdę super a nie trzeba tak długo czekać aż wsiąknie. Chociaż nawet nie łudzę się na rozstępy to jakoś pomoże. Któraś z Was pisała coś o lacibios femina wcześniej. Mi lekarz kazał po antybiotyku brać właśnie lacibios przez jakiś czas żeby te wszystkie historie z bakteriami wróciły do normy i na ulotce też jest napisane, że można brać w ciąży. Rybka wymiata! ;)
  24. Monsound, ja od 6tc biorę luteinę i z tego co mówił lekarz będę ją odstawiać powoli przez zmniejszenie dawek. Gdyby nie mocno napięty brzuch przy ostatniej wizycie to już brałabym mniej (teraz 2x2tabl.), ale liczę że we wtorek pozwoli mi zejść do dwóch dziennie. Jomira, ja też w nocy mam min. 2 wycieczki do toalety. W dodatku mój mąż za każdym razem się dopytuje czy nic mi nie jest ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...