slonko2802no to Cię pocieszę, bo u nas też za bardzo nie ma gdzie wyjść...ja mojego to nawet do cioci nie umiem wyciągnąć, bo nie lubi z wizytami chodzić i wiecznie mu się nie chce albo nie ma czasu ale cóż... masz rację - widziały gały co brały Czasem się cieszę, że cała rodzina kilometry stąd...Bo wiesz jak to z rodziną...
No ale są też chwile, kiedy mi tego brakuje-jakiś rodzinny grill w weekend, jakieś odwiedziny...
Do domu jeżdzimy raz na 2 miesiące-teraz mamy taką dłuższą przerwę-byliśmy w maju na Komunii, jedziemy dopiero 23 sierpnia na ponad tydzień.
No a potem końcówka ciąży, dzidzia się urodzi, więc z maleństwem chyba tak często nie będziemy jeżdzić...