Ja wzorowałam się na wyprawce koleżanki, której maluszek urodził się w zeszłym roku w listopadzie.
Ona miała podobna listę jeśli chodzi o ilość sztuk,mówi, że ubranek aż nadto. Tak naprawdę w necie jest dużo takich list co się przydaje noworodkom, ale sama musisz ten złoty środek sobie wypracować ( żeby nie zabrzmiało, że ja taka doświadczona jestem, bo nie jestem, sle siedzę w tym od jakiegoś czasu i czytam).
Ja wiem, że nie chcę bawić się w kaftaniki ( chyba już pisałam :)), ale chcę mieć kilka na sam początek ze względu na kikut. Dla mnie super sprawa to body-na początek to kopertowe, potem wkładane przez głowę.
Najwięcej chyba używa się zestawów, o których pisała Słonko:
śpiochy+kaftaniki
śpiochy+body
półśpiochy+body Ja wolałam więcej ciuszków, żeby nie prac zbyt często przy małej ilości, a wiadomo-dzidzia się zasika, zabrudzi przy jedzeniu itd.
Jak teraz coś mi wpadnie w oko to tylko w rozm 68 i więcej. Z ciuszków na 62 dokupię własnie te 2-3 kaftaniki najmniejsze i ze 2 body z długim rękakiem kopertowe. I tyle :) A kombinezon mam jeden w rozm 0-3, liczę, że posłuzy maleństwu przez całą zimę. Na wiosnę mam już cieńszy.