Skocz do zawartości
Forum

mafinka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez mafinka

  1. Nulka Dziewczyny, jak zmarzłam i przemokłam dzisiaj! Szukałam leku na drogi moczowe, który mi polecał mój lekarz, bo coś mi się przypałętało i zanim znalazłam to objechaliśmy wszystkie apteki w mieście a i tak trzeba było jeszcze dalej ;/ Femisept URO, działa cuda na chory pęcherz, a Tobie co polecił lekarz? Miałam sobie poleżeć i wgrzać się, ale co się położę to mnie dusi.
  2. Witaj Adunia, powiem szczerze że cieszę się, że do Nas dołączyłaś kolejna doświadczona mama zawsze mile widziana, no i jeszcze właścicielka kota :). Co do zaskoczenia ciążą to witaj w klubie, też myślałam, że mój pierworodny zostanie jedynakiem, jednak natura lubi płatać figle (np owulacja w 20 dniu cyklu ).
  3. Hej Widzę, że grono przeziębionych powiększa się. Pina teraz już nie zaszkodzisz dziecku, na tym etapie ciąży większe ryzyko niesie stan zapalny (m.in. ryzyko wcześniejszego porodu ) niż wzięcie leku. Tak więc nie ma co przesadzać tylko leczyć się. Ja wylądowałam ostatecznie na antybiotyku, poszło na oskrzela (uczcie się na cudzych błędach, bo czasami na własnym tyłku nie warto wszystkiego testować). Witaminkaa na katar polecam Euphorbium.
  4. JomiraSolange dlatego my wzielismy wczoraj Burki na plaze, ale tam drugi Armagedon. Plaza nie posparzatana (nie wiem jak u Was - u nas ZAZWYCZAJ ! sprzataja, bo tym pala w cieplowni) wiec kuuupa smierdzacych wodorostow. Psy nie mialy szansy wejsc do wody - gruba warstwa ciemnego syfu na jakies 10 metrow w glab wody, a smrod nieziemski. Smiejemy sie teraz, bo mieszkamy gdzies 800 metrow od morza, a szukalismy domu jak najblizej, ale w pierwszych rzedach kosztowaly prawie dwa razy tyle, wiec dalismy sobie spokoj. I cale szczescie, nie wyobrazam sobie jesieni i wiosny w takim smrodzie. Obrzydliwstwo! A ja Wam zazdroszczę tego morza i nawet nie posprzątanej plaży. Jedyne na co mogę sobie pozwolić to oglądanie panoramy Beskidu Wyspowego i to jeszcze po 15 minutach jazdy samochodem.
  5. Amelka85Mafinka a co powiesz na cisnienie 70/50 bo ja ostatnio wlasnie takie mam. wczesniej bylo normalne, ciekawe co mi lekarz na to powie? Że jest za niskie, ale że lepiej mieć niskie niż wysokie a już na bank, że w ciąży to norma. Słyszę ten tekst od dobrego roku. Niestety nie przepisują leków podwyższających ciśnienie ciężarnym, trzeba sobie samemu radzić więcej soli jeść, no i polecam Pepsi
  6. solange63a właśnie, moje wczorajsze cisnienie to 111/72, czy to dobre? bo ja zawsze myślałam, że różnica powinna być większa. Dobre, generalnie zasadą jest, że każde poniżej 140 skurczowego (to pierwsze) jest ok.
  7. Witam nową koleżankę na wątku. Asial rozgość się i często do Nas wpadaj. W kupie raźniej Amelka to Ci z męża ssak, pewnie ciągnie lepiej niż elektryczny laktator Co do rozstępów, to nie mam i w pierwszej ciąży też nie miałam i mam taką cichą nadzieję, że już tak zostanie.
  8. Witam Dzięki wielkie za życzenia powrotu do zdrowia. Wczoraj było źle, dzisiaj już trochę lepiej. Pina wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia, gratuluję męskiego potomka Jomira mnie swędzą brodawki, przeokrutnie. Myślałam, że to efekt szczypania przez Małego, biedaczek czasami wspomni Mu się cycuś i lubi uszczypać. Niczym nie smaruję, wietrzę (no dobra przyznam się mam tak mały biust że w domu nie noszę biustonosza ), bo zauważyłam, że najbardziej swędzą jak są cały dzień w staniku są noszone. Figunia a lekarz coś mówił w temacie wagi? Jak Twoje ciśnienie krwi? 13 kg to zdecydowanie za dużo, zwłaszcza na tym etapie ciąży. Solange zdecyduj się, bo nie wiem za co mam trzymać te kciuki - za chłopaka, czy dziewczynkę No a teraz coś o sobie, wczorajsza wizyta ok. Co prawda ginek jak mnie zobaczył to się lekko wystraszył (wyglądałam jak narkoman na głodzie), polecił antybiotyk gdyby nie przechodziło. Prewencyjnie się spytał czy nie chcę iść do szpitala. No i przytyło mi się 1,5 kg (wreszcie). Umówiłam się na przyszły piątek tj. 24 na USG połówkowe.
  9. witaminkaaNo wróciłam zmęczona jak nie wiem co, Jako jedyna z setki pracowników byłam trzeźwa nawet karmi które wzięłam nie wypiłam.Powiem wam tak integracje w pracy bez alkoholu nie mają sensu, Plusem wyjazdu był fakt że dostałam z koleżanką apartament z jakuzi i sauną. Mmm luksus. Jedzonko dobre, dzik pieczony pychotka. Witaminkaa zazdroszczę weekendu spędzonego bez rodziny i pysznego jedzonka, też bym tak chciała. Co do pijaństwa na imprezach integracyjnych, to szkoda gadać. Denerwuje mnie to i tyle, bo nagle ludzie którzy na codzeń reprezentują jakiś poziom staczają się niemiłosiernie, i jak tu potem poważnie traktować?
  10. Solange gratuluję pierwszych kopniaków, fajne uczucie no nie? Rozłożyłam się totalnie, mężulo pozarażał Nas najpierw Myszak całą noc z soboty na niedzielę gotował w nosie ile wlezie, a mi nad ranem zatoki się odezwały (zresztą to stara przyjaźń) i dzisiaj gardło doszło. A tu jeszcze trzeba do ginka na 19 jechać. Boże nie dam rady, ledwo nogami powłóczę, na oczy nie widzę massssssssakra
  11. Jomira jakoś nie mam przekonania do Antoniego, bo źle mi się kojarzy. Największe znane mi moczymordy to Tośki nawet w filmach co drugi wiejski pijaczyna to Antoni. Poza tym koleżanka rok temu tak dała synowi na imię, więc nie chcę dublować. Dla dziewczynki było by jak najbardziej Antonina albo z niemieckiego Antonia.
  12. ida Mafinka, to chyba nie do końca tak... Woda zawsze zawiera w sobie naturalne mikroelemoenty o ile nie zostanie poddana ostrej obróbce. A filtry dzbankowe mają właśnie dość łagodne działanie i w odróżnieniu od innych rodzajów filtrów nie powodują zupełnego wyjałowienia wody. Choć oczywiście na pewno nie można porównywać jej z woda mineralną. Zgadzam się dlatego niemowlęciu jak najbardziej do picia może być podawana woda filtrowana z dzbanka (po przegotowaniu), gdyż minimalnie różni się ona od wody nisko zmineralizowanej (oczywiście na względzie należy mieć także to gdzie mieszkamy, bo nie wszędzie woda jest identyczna i jej skład może być rożny, nie mówiąc już o twardości). Jednak dla większego dziecka polecane są wody z większą ilością jonów magnezu, który bardzo korzystnie wpływa na układ nerwowy naszych pociech, zwłaszcza tych w wieku szkolnym.
  13. Ja popijam Pepsi bo Cola coś za słodka jest, i powiem szczerze nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Gdyby nie ten napój padłabym na niskie ciśnienie, kawy nie pijam z zasady bo nie lubię, no może Late ale to bardziej napój mleczny niż kawa. Wczoraj ze względu na to, że władca i pan jest chory musiałam wykąpać Myszaka, skończyło się na tym, że mąż musiał na gwałt wyskakiwać z łóżka, bo dostałam takich torsji jak nigdy. Zresztą do 3 w nocy walczyłam z bólem jelit, tak mną naszarpało (zresztą zawsze miałam z tym problem, nie umiem wymiotować). Co do imienia to tym razem mam dylemat, zawsze wiedziałam, że jak będę miała synka to będzie Mikołaj, no i mam w domu Mikołajka ale teraz zupełny pustostan w mózgu. Może będzie Adaś, Szymon albo Julian, chociaż mąż chce Antosia ale mi się to zupełnie nie widzi.
  14. JomiraAle jezeli moge podzielic sie swoim doswiadczeniem: Nie sprawdzily mi sie przy poprzednich dzieciach kafataniki. Maluch w wiekszosci na rekach, wiec kafataniki/koszulki wiecznie byly zrolowane pod pachami, a plecki gole. Pokochalam BODY, zwlaszcza, ze przy okazji trzymaja pieluszke (najlepsze sa te, ktore maja 3 zatrzaski w kroku). Jezeli chodzi o pajacyki, to mam zle doswiadczenia, z tymi, ktore sa szerokie w pupie, tak jakby maja przedluzony krok - malenstwo przy pedalowaniu gubi nogawki i albo trzeba nogawki skarpetkami przytrzymywac, albo dwie nozki laduja w jednej nogawce. Moze swiezsze mamy sie tez wypowiedza, by opinie byly szersze???? Bo to co mi sie nie sprawdzilo, moze sie doskonale sprawdzic innym. Zgadzam się w 100%. Kaftaników nie miałam, body do nagrody Nobla, po prostu są rewelacyjne.
  15. Korzystam w domu z dzbanka filtrującego Brita, różnica w smaku i zapachu wody jest wyczuwalna. Zgodnie z zalecaniem producenta woda, która jest wykorzystywana przez dziecko jest gotowana. drucilla najlepsza dla dziecka do picia jest woda mineralna (zgodnie z zalecaniami Instytutu Matki i Dziecka dla niemowląt - woda nisko zmineralizowana, dla dzieci powyżej 1 roku życia - średnio zmineralizowana), woda filtrowana nie zawiera mikroelementów jest to li i jedynie woda oczyszczona z zabrudzeń oraz związku chloru.
  16. Karim piałaś, że bierzesz magnez na skurcze. Kochana napisz mi jaki, bo małżonek kupił mi Chela - Mag B6 (magnez chelatowany) i nie wiem ile mogę tego barć. A tak to sobie przeliczę dawkę.
  17. JomiraA ja sie z ta poducha zupelnie nie wyspalam. Znaczy wygodnie sie lezy, ale przy zmianie pozycji probowalam ja przekladac i w rezultacie pol nocy wojowalam z przekladaniem poduszki :) Ja na razie radzę sobie z jaśkiem, składam na pół i wkładam między nogi.
  18. solange63Mafinka ja te zawirowania z hormonami rozumiem, tylko nie wiem dlaczego jestem tym pechowcem, który musi wyglądać jak wilkołak. mojej siostrze w ciąży wypadły wszystkie włosy z brzucha, więc teraz ja mam za siebie i za nią A koleżanka słyszała, że nic w przyrodzie nie ginie a tak to wszystko w rodzinie zostało Karim piękny brzuszek Jomira to może utworzymy jakiś polsko - duński zespół taneczny "Pęcherz Dance" Co do kreski na brzuchu a właściwie "linea nigra" to nie mam i nie będę miała (miałam w tym miejscu 4 razy otwierany brzuch i jest tam blizna ciągnąca się od włosów łonowych do 5 cm nad pępkiem).
  19. Dziewczyny dotrwałam, siuśki oddane, krew utoczona. Co prawda nocka przespana w pozycji na nietoperza (z mega poduchą pod pupą), ale udało się Co do formy w ciąży to wyraźnie czuję spadek sił i fizycznych i psychicznych, mam lenia że hej a chciałbym tyle rzeczy zrobić. Meszek, włoski i zmiana koloru znamion, ciemnienie otoczki sutków, pojawienie się ciemnej linii na brzuchu to sprawa hormonów ciążowych.
  20. Asiunia25latmafinkaAsiunia25latA ja się dziś porozbijałam. 2 kolana mam zdarte do krwi. A coś Ty kobieto robiłaś? Na kolanach do Częstochowy szłaś? Rozbawiłaś mnie tą Częstochową mafinko. Musiałam pchać samochód bo nie chciał odpalić i jak odpalił to rypnęłam na kolana. Dobrze, że juz nie jest gorąco nie chodzę w spódnicach czy spodenkach He, he kiedyś też tak miałam, z tym że zanurkowałam w błocie po szyję.
  21. MonsoundDziewczyny nie pamiętam czy wam pisałam, ale jak byłam u drugiego lekarza na usg to też stwierdził, że będziemy mieli synka. Także jak do usg połówkowego nic się Maleństwu nie wchłonie ;), to na 100% będzie chłopiec, innej możliwości nie przyjmuję. Gratulacje, jestem pewna że takie rzeczy się nie wchłaniają
  22. figunia86Byłam u lekarza i okazało się że mam to z powodu wczorajszego lepienia pierogów :) Za długo posiedziałam w jednej pozycji :) Przepisała maść i kazała się masować :) Powinno przejść :) Wziełam też skierowanie do ortopedy bo musze do niego iść żeby wystawił mi taki papierek że mam mieć cesarskie cięcie przez to co mam w nodze.... heh Nie trzeba było od razu od tych pierogach pisać. Toż to identyczna dolegliwość jak przy długotrwałym siedzeniu przy komputerze A z tym tytanem, dobra sprawa zawsze to jakieś zabezpieczenie na starość.
  23. JomiraMoj maz nie pali i nie pije, noo.. jajka przegrzewa bo pracuje przy komputerze, a czasami z komputerem na kolanach, ale za to regularnie gra w badmintona i poza siedzaca praca, prowadzi raczej dosc ruchliwy tryb zycia. Dziecie nasze zostalo poczete w wyniku inseminacji. Dostalam specjalny zastrzyk, ktory spowodowal pekniecie oslonki jaja. Jajo zostalo zaplodnione praktycznie godzine po wyjsciu z balonika. I... JEST DZIEWCZYNKA... wiec teoria, teoria, a praktyka praktyka.... Jomira i właśnie na Twoim przykładzie dobrze to widać. Akurat u Was powinien być chłopak. Widocznie nasienie Twojego męża z ładunkiem chromosomów męskich jest tak powolne i słabe, że żeńskie Go pokonały.
  24. Asiunia25latA ja się dziś porozbijałam. 2 kolana mam zdarte do krwi. A coś Ty kobieto robiłaś? Na kolanach do Częstochowy szłaś?
  25. JomiraA pozniej bedzie juz tylko gorzej... Ja dzis mam "dobry" dzien.... latam kurcze prawie co 40 minut... To możemy sobie podać ręce trza jakieś barchany sobie zakupić i tyłek w cieple trzymać A co do końcówki to wyraziłam już swoje obawy, wstawanie co godzina, z tym że samo wygramolenie się z łóżka zajmowało dobre 10 minut, a potem wygodne ułożenie się do spania trwało jakieś 20 minut. Przez dwa miesiące chodziłam jak zombi, przysypiałam wszędzie gdzie się dało.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...