Skocz do zawartości
Forum

marciołka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez marciołka

  1. marciołka

    Listopad 2008

    Asanna, na pewno urodzi się zdrowe! A te męczarnie ze zgagą jeszcze będziesz wspominać z łezką w oku!!! Najważniejsze, że w porę wychwyciliście nieprawidłowości i teraz pod kontrolą lekarza musisz zachować jak najwięcej sił, spokoju i nadziei do rozwiązania!!
  2. Mój nie zakłada worka, za to ja muszę go szybciutko założyć, bo inaczej K. nie zauważy nawet jego braku i myk myk - śmieci lądują bezpośrednio w koszu. Ale muszę przyznać, że nigdy mu nie przypominam o wynoszeniu śmieci :Uśmiech:
  3. Moja przyjaciółka była w podobnej sytuacji, jak wy. Już miała nawet wstępnie ustaloną datę cc. I mała się w końcu obróciła!!! Co prawda potem się okazało, że dziewczyna chodziła w ciąży dłużej niż zakładano, ale urodziła zdrową dziewczynkę i na dodatek poród nie był dla niej traumatycznym przeżyciem.
  4. Dziewczyny, gdzie we Wrocławiu robią naprawdę dobrze i rzetelnie takie usg? Zapisałam się do Mediconceptu, ale czytałam troszkę o innych dobrych miejscach...
  5. marciołka

    Listopad 2008

    Dziewczyny, ależ się wczoraj wieczorem uśmiałam! Nasza mała nie daje ostatnio zasnąć swojemu tatusiowi - wczoraj leżeliśmy przytuleni, brzuch do brzucha i się zaczęło... Jak zaczęła walić kopniakami... K. w końcu się musiał odsunąć, bo dawała takie popisy ponad 15 minut, a rano trzeba wstawać do pracy :) Mała wariatka A jak u was? Ja się wczoraj straszliwie męczyłam, jakieś dziwne kolki (czy coś podobnego) miałam, ale tylko jak chodziłam. Troszkę się wystraszyłam, ale skoro dziś się czuję bardzo dobrze, to widocznie nic poważnego się z nami nie działo :)
  6. Ja się wybieram na wizytę kontrolną jakoś we wrześniu. Na szczęście to będzie raczej formalność, bo w zeszłym roku jesienią wyleczyłam wszystkie zęby :) Ja mam kochaną panią doktor, która co prawda nieźle kosztuje, ale leczy bez stresu i bez bólu ( a ja jestem z tych baaaaardzo panikujących)
  7. marciołka

    Listopad 2008

    O matko!! Ale teraz to mnie nastraszyłaś... Ale wszystko będzie dobrze, jestem przekonana!
  8. A my w końcu zdecydowaliśmy! Będziemy mieć małą Zosię :)
  9. Ja przez powłoki brzuszne miałam w 16. tygodniu, co i tak było dla mnie niespodzianką, bo lekarz uprzedzał, że to jeszcze będzie dopochwowo. Ale przyszłam z mężem i jakoś tak wyszło, że lekarz stwierdził, że już spokojnie możemy robić przez brzuszek:) Ale uprzedziłam K. jakie widoki go czekają - nie te na ekranie, ale te na fotelu
  10. marciołka

    Listopad 2008

    Hahaha no tak, słyszałam, że im bliżej końca, ty wyżej się mieszka :) Ja na razie odczuwam to tak, jakbym miała jeden stopień więcej :) Ale parówka. Siedzę w pracy i normalnie zrobiłyśmy z koleżanką zaciemnienie, bo jak słońce tak grzeje w okna, to mamy w biurze istną szklarnię... Żałuję, że sobie nie wzięłam zwolnienia lekarskiego na ten tydzień :( Dziewczyny, łapie was też czasami taka chandra, że wydaje się wam, że to wszystko bez sensu? Ja teraz wracam po pracy do domu i leżę do wieczora czekając na koniec upału, bo dopiero wtedy można wyjść z domu. No i tak się tym dołuję, wiecie, że w jakimś cholernym zamknięciu żyję... Ehh Ja naprawdę uwielbiam słońce, ale od kiedy jestem w ciąży to widzę przede wszystkim wady takiej pogody...
  11. Ja raczej śpiewać nie będę - tak fałszuję, że chyba szkoda zamęczać maluszka moim wyciem :) Ale radio sprawdzę :)
  12. marciołka

    Listopad 2008

    Jejku ja też jem teraz jak szalona. Mój apetyt zdaje się nie mieć końca - ostatnio wcinałam czereśnie, a potem w nocy obudził mnie ból brzucha - takie miałam wzdęcie, że nie mogłam wstać z łóżka! No i pękło mi ponad 62kg!!! Czuję się jak słoń ;) Na pocieszenie kupiłam śliczny zestaw pościeli dla małej, bo co prawda nie mamy jeszcze łóżeczka, ale chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie poprawić humor, nie?
  13. Ja nie wierzę w taki brednie :) Te wszystkie przesądy powstały w czasach, kiedy ciąża do samego końca była wielką tajemnicą natury, kobiety nie wiedziały co się dzieje z maluszkami i z ich ciałem, poza oczywiście pewnością, że są w ciąży :) Ja wyprawkę zacznę kompletować jakoś we wrześniu, będę wtedy w 7. miesiącu.
  14. marciołka

    Listopad 2008

    Po wczasach idzie jak po grudzie - jakoś mi się odechciewa pracować, na szczęście mamy sezon ogórkowy, więc nawet niespecjalnie muszę udawać, że coś robię Nie przejmuj się tak tym ślubem :) My z K. postanowiliśmy sobie, że chcemy, żeby były jakieś potknięcia - i wyszło tak, że to my odstawiliśmy szopkę :) Ale najważniejsze, że gościom się taki luz podobał, nikt nie czuł się zbyt usztywniony, ale też obyło się bez jakiś pijackich numerów. Słowem - impreza jak trzeba. I teraz każdy ze znajomych się martwi, czy jego wesele będzie tak samo udane :) Także pamiętaj najważniejsze słowo - LUZ!! Sukienką też się nie martw. Ja miałam szytą ciutkę wcześniej, a do ślubu szłam już zafasolkowana :) I kiecka była lekko przyciasna, bałam się nawet, że zabraknie mi tchu w kościele. Ale problem się sam rozwiązał - przy wsiadaniu do auta strzeliły mi 2 guziczki. Na szczęście miałam gołe plecy, a te guziczki były niewidoczne :) Jakoś nie zepsuło mi to zabawy, a defektu nikt nie zauważył :)
  15. marciołka

    Listopad 2008

    No wróciłam :) A tu patrzę, że jakieś problemy się pojawiają? Pocieszam, że chyba każdej tak twardnieje do czasu do czasu brzuszek i to jest zdaje się całkiem normalne (takie skurcze, nie wiem, ale wydaje mi się, że to skurcze braxtona-hicksa). Jak cię to martwi, to spytaj lekarza - ja do mojego uderzam zawsze, jak mnie coś niepokoi :)
  16. marciołka

    Listopad 2008

    Ja się nie martwię ani nieznajomością płci bobolka, ani dużym brzuszkiem - na razie mnie to wszystko cieszy :) Ale nie powiem, bywają takie chwile (czytaj - jak boli), że najchętniej zasnęłabym do samego porodu albo nawet dłużej Jutro jedziemy z K. na parę dni do Szwajcarii i jestem ciekawa jak mi minie podróż. Na szczęście jedziemy autem, więc postoje co 2 godzinki mamy jak w banku :) Tylko muszę jeszcze z ginem pogadać, na co uważać itd. Nareszcie jakieś wakacje
  17. marciołka

    Listopad 2008

    Ale wam zazdroszczę dziewczyny, że już wiecie, co będzie. No i oczywiście gratuluję :) Ja mam dziś wizytę i mam nadzieję, że już się dowiem - chciałabym powiększyć grono mam dziewczynek, ale na razie równie mocno nastawiam się na chłopaka (kopie tak często, że to chyba jakiś chuligan rośnie). Nie wiem, jak duża jest teraz moja dzidzia, według ostatniego usg jestem teraz na początku 20. tygodnia, a brzuch mam już tak duży, jak moja koleżanka na miesiąc przed porodem. Na szczęście na razie wszystko idzie w to brzuszysko i nie zauważyłam niepożądanego przyrostu ciałka w innych miejscach (poza piersiami, ale tam zawsze pożądane hehehehhe)
  18. marciołka

    Listopad 2008

    Ja też już nie lubię schodów :) Ale dalej się wspinam, bo chociaż tyle ruchu więcej. Ale mam wrażenie, jakby mi z każdym dniem ciąży przybywał jeden stopień więcej
  19. marciołka

    Palenie

    Mnie wkurza coś takiego - grono znajomych, wszyscy wiedzą, że jesteś w ciąży i jak się spotykamy to migusiem znajduje się dla mnie miejsce siedzące. I wszystko byłoby super gdyby nie to, że każdy chce pogadać, pogłaskać brzuszek itd., ale chyba "zapomina" wcześniej zgasić peta.... I takim sposobem te wszystkie troskliwe osoby są blisko zaczadzenia mnie i mojego maleństwa. Masakra! Ja nie palę. Wcześniej to tak do piwka w knajpce lubiłam się pozaciągać, ale jak zaszłam w ciążę to tak mnie odrzuciło, że przeszkadza mi nie tylko dym, ale nawet oddechy palaczy :)
  20. marciołka

    Listopad 2008

    A moja dzidzia właśnie od kilku dni daje o sobie znać kopniaczkami :) Faktycznie od razu wiadomo, że to TO! Fajne uczucie. Zauważyliśmy, że dzidziuś bardzo szybko reaguje jak się kładę - bo takim kołysaniu w trakcie dnia wieczorem daje sygnałki :) Co do bóli - mnie boli też kręgosłup i trochę się martwię, co będzie później, skoro już teraz daje znać. Na szczęście mam kuzynkę fizjoterapeutkę i obiecała mi jakieś masaże i zestaw ćwiczeń na wzmocnienie. Poza tym chyba się zapiszę na basen - pływanie też wzmacnia mięśnie grzbietu, no i relaksuje :)
  21. marciołka

    Listopad 2008

    No dziwne. Ale gdzieś czytałam, że te ciążowe bóle są właśnie takie trudne do zdefiniowania.
  22. marciołka

    Listopad 2008

    Matko! Zaczęła mi się chyba rozpierać miednica czy coś, bo jak czasem zaboli... Takie dziwne uczucie, najpierw myślałam, że może jakiś problem z nerkami, ale przy moich wynikach to niemożliwe. No i skonsultowałam - to są właśnie te dziwne bóle, spowodowane rozciąganiem się całego systemu Macie jakieś porady? Jak się położyłam i pomasowałam, to ból sam przeszedł, no ale nie zawsze ma się okazję poleżeć, nie? Choć ja ostatnio w pracy zaległam - ani się obejrzałam, jak zasnęłam i spałam ponad pół godziny !! Dobrze, że mam fajne koleżanki, to siedziały cicho, żeby mnie nie obudzić
  23. marciołka

    Listopad 2008

    Dziewczyny a wybrałyście już szpital? Kiedy się za to zabrać? My chcemy podjechać do kilku w wakacje. Tylko kurczę ciężko się na jakiś zdecydować tak tylko po opiniach, bo wiadomo - jak ktoś urodził bez żadnych problemów, to zawsze będzie chwalić swój szpital :) Może lepiej posłuchać tych, które miały jakieś komplikacje i sprawdzić, jak się sytuacja rozwiązuje w takich momentach?
  24. marciołka

    Listopad 2008

    Kurczę moje maleństwo w ogóle się nie rusza, jak mamusia je ogląda :) Za to jak był tatuś to maluszek się nieźle rozkręcił ;) Jeszcze nie wiemy, czy będzie chłopaczek czy dziewczynka, ale pojawiają się głosy, że skoro tak macha do taty, to pewnie chłopak i się już zmawiają przeciwko mamie Ale ja tam wierzę lekarzowi, który powiedział, że tak na 100% nie powie, ale może będzie dziewczyna, bo na razie nic między nogami nie ma. Ale kto wie? Może tam rośnie jakiś ptaszek :)
  25. Hejka A ja miewam czasami takie "kłujki" w brzuchu, ale w poniedziałek poszłam do lekarza. Zbadał mnie i powiedział, że wszystko w normie, dzidziuś rozwija się jak najbardziej prawidłowo i te bóle to czysta fizjologia (przynajmniej w moim przypadku). Poza tym spytałam co ze skurczami - bo jak się gwałtownie obracam z boku na bok to mnie łapią. Odpowiedział, że jest na to 1 rada - nie obracać się gwałtownie :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...