Skocz do zawartości
Forum

marciołka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez marciołka

  1. marciołka

    Majoweczki 2014

    Izzi syrop z cebuli sobie zrób, tam macie jakieś cebule i cukier więc masz składniki, powiem ci, że mi zawsze pomaga. Jejku jakos mnie głowa znów od rana boli, nie wiem, cisnienie czy co... Ide trochę dom ogarnę i biorę się za obieranie ziemniaków, obiecałam mojej Zo, że dziś domowe frytki będą :) Muszę się wam przyznać, ze dziś pracę tylko udaję ;) Robię tylko to, co najpilniejsze, jakoś od kilku dni nie mam mocy...
  2. marciołka

    Majoweczki 2014

    Powiem ci, że właśnie się na siebie wkurzałam, bo zapomniałam na wizycie :/ Zawsze sobie wymyślam pytania, ale ich nie zapisuję, bo przecież będę pamiętać... Ta... I oczywiście siedzę u gina i wiem, że coś jeszcze było i nie pamiętam, co...
  3. marciołka

    Majoweczki 2014

    Ditta ja miewam coś takiego, ale też nie wiem co to :/
  4. marciołka

    Majoweczki 2014

    A ja dziś pracuję z domku - i kurcze poza przeczytaniem pobieżnym maili jeszcze nic nie zrobiłam ;) Kasia u mnie w pracy ten sajgon też zw właśnie z zamykaniem roku - zależało mi, żeby być bo w zeszłym roku miałam akurat wypadek i byłam na zwolnieniu, coś tam porobiłam wiadomo, ale sporą część mojej pracy musieli przejąć inni. A ja taka zosia samosia niestety jestem ;) Ja też mam rogala do spania, jest na tyle miękki i się daje układać, że później mi posłuży dla Ulci - będę mogła ją tym otulić, żeby się nie przesuwała na łóżku. A propos łóżka teść właśnie przywiózł wyrko dla mojej Zochy. Tylko kurcze niech ta wykładzina przyjdzie to zamontujemy, materac tylko muszę kupić i gotowy pokój Hehheheh jak tak was czytam to widzę, że wszystkie mamy ten sam syndrom - każda chciałaby już mieć dzieciątko przy sobie, ale wiadomo - rozsądek mówi, że najlepiej, żeby były te maluszki w brzuszkach ile się da... ;) Zobaczycie co będzie w ostatnim m-cu
  5. marciołka

    Majoweczki 2014

    Siema dzieuwszki :) Malinka trzymaj się - jak coś to pamiętaj, że po to tu jesteśmy, żeby się wspierać :) Izzi jak choróbsko? Dałaś radę pracować dzisiaj? Ja ci powiem, że w pracy zapowiedziałam, że do końca marca pracuję, ale kurde te 2 tyg ostatnie tak mnie dołują - nawał roboty, wszędzie terminy, do tego jakieś przesilenie wiosenne chyba... Normalnie odliczam dni i najchętniej już bym siedziała w domu. Najlepsze jest to, że planowałam w tym tyg wziąć sobie zwolnienie na kilka dni, żeby odpocząć, a tu pół mojego działu chore :/ No i nie zrobię tego, jakoś tak się odpowiedzialna czuję i kurde już mnie wkurzają te lesery ;P Kasia fajną pomyłkę zrobiłaś 1100 kg Faktycznie nie lada ciężar ;)) A tak serio to fajna masz tą ginkę, widać, że się troszczy i przejmuje. I będziesz mieć bobola w domku szybciej
  6. marciołka

    Majoweczki 2014

    No to może Izzi idź za przykładem "tubylców' :) wiesz te kobiety od pokoleń radzą sobie w takim klimacie, więc chyba nie ma sensu dodatkowo grzać maluszka. Też zasłoń po prostu z wirzchu lekko chustką (albo pieluchą tetrową jesli macie tam takie) i wystarczy? No i dowiedz się, czy tam czymś dzieciaczków nie smarują na słońce, bo jednak twoja niuńka będzie ciut jaśniejsza
  7. A ja się też boję porodu siłami natury... Pierwszą miałam cesarkę i teraz dałabym wszystko, żeby mieć pewność, że będę mieć znowu :P Nie porzekonują mnie opinie nt. szybkiego powrotu do formy (znam dziewczyny, które pozozrywało tak, że jeszcze wiele dni wizyta w toalecie była koszmarem), pprzemawia do mnie za to np. prawdopodobieństwo nietrzymania moczu w przyszłości itp. Dodam, że wcale nie uważam, żebym była w mniejszym stopniu mamą czy prawdziwą kobietą... Jeszcze jakby standardem do wyboru dla rodzącej (a nie lekarza) było znieczulenie to ok, ale jeśli mam się męczyć, bo "poród musi boleć" to na samą myśl mam dreszcze :/ Wiecie - po coś te znieczulenia człowiek wymyślił ;)
  8. marciołka

    Majoweczki 2014

    Właśnie zszamałam snickersa Izzi, ja bym nie kupowała czapeczki ani opaski. Ja małej nie nakładałam, w ogóle nawet zimą ją ubierałam wg mnie adekwatnie, choć jak porównywałam z innymi dziećmi to moja zawsze była najlżej ubrana - i efekt taki, że po dziś dzień choruje może z 2 razy w roku, ma 5 lat skończone i brała do tej pory 2 razy antybiotyk (raz na jakieś gardłowe sprawy i raz niedawno na zapalenie ucha - tak jak pisała Ania - to się od kataru bierze, nie od wiatru). Sprawdziłabym jedynie jak tamte babeczki osłaniają dzieci przed słońcem, bo zakładam, że tam głównie to doskwiera ;) Ale mi narobiłyście ochoty na lumpeksowe łowy Znów mnie nerka boli, wczoraj bolała, dziś znowu, chyba Ulka mi się tak ułożyła znowu :/ I nic poza tym się nie dzieje, nie boli przy siusianiu ani nic... No i byłam te hormony tarczycowe badać, a teraz czekam aż wrzuca mi wyniki na profil
  9. marciołka

    Majoweczki 2014

    Kurcze kolejna noc zarwana - Ulcia kopie codziennie między 4 a 5 i niestety, podobnie jak jej starsza siostra, skupia się głównie na waleniu w pęcherz co boli niemiłosiernie :/ No ale przynajmniej daje znaki, że ma się dobrze Ja też chcę skoczyć na lumpki, ale to na spokojnie jak już będę na zwolnieniu ;) Dziś zaraz muszę podjechać pobrać krew, bo zapomniałam, ze mam w pon endokrynologa i muszę mieć badania na świeżo ;P Jak mi sie nie chce - dobrze, że przynajmniej aura wiosenna
  10. marciołka

    Majoweczki 2014

    Anelwi ja myślę, że to kompletowanie wcześniej to zalezy też w dużej mierze od finansów - jak można sobie pozwolić na to, żeby kompletować później a od razu całość to przecież żaden problem. A obowiązku nie ma :) Ja zakupy zostawiam na później - pewnie w kwietniu. Teraz to co mam to uzywane te co do mnie wróciły plus to co od innych po ich dzieciach
  11. marciołka

    Majoweczki 2014

    Cichadoro, niestety przy urządzaniu tak to wygląda - coś nam sie podoba to jest drogie, te za przystępną cenę są nie dla nas, koniec końców trzeba iść na kompromis... Izzi, tak mieszkam pod Wrocławiem i oczywiście Wałbrzych czy Świebodzice nie są mi obce ;) Co do tej pracy - ja jestem spokojna, moja firma jest lojalna wobec mam. Wiem, bo pracowałam tu na zastępstwo i jak dziewczyna wróciła to zostałam bez pracy, trzeba się z tym niestety liczyć przy tego typu umowach. Za to spodobałam się i jak pojawił się wakat to mnie sami ściągnęli - więc wyłącznie zyskałam :P Iga, mi też chłopackie ubrania wydają się wszystkie bure i podobne. Choć jak patrze jak moja siora - maniak lumpeksowy ubiera synka to młody zawszze wygląda kozacko - nowocześnie, kolorowo, no widać, że fajny chłopaczek Ja mam właśnie krainę różu w domu - kwiatki, paseczki, myszki minnie i te klimaty
  12. marciołka

    Majoweczki 2014

    hehehhe własnie się dowiedziałam, że żona kolegi z pracy też ma termin na 1 czerwca jak ja I też liczy, że urodzi w maju ;) Tylko ona ma trochę stresów, bo jej firmę zamykają, więc już wie, że po macierzyńskim nie ma dokąd wracać...
  13. marciołka

    Majoweczki 2014

    Kurcze tak myśle i myśle i nie pamiętam od którego tyg chodziłam częściej :/ Wiem, że najpierw chodziłam co 4 tyg, potem co 3 a potem już właśnie co 2 i na koniec ze 3 wizyty tydzień w tydzień, ale to dawno było i lekarz był znajomym ojca a ja miałam ciążę zagrożoną. Teraz póki co mam co m-c, no ale jestem dopiero na przełomie 23/24 tyg ;)
  14. marciołka

    Majoweczki 2014

    Dzień dobry :) Ja dziś wyspana, aczkolwiek nie mogłam wstać z rana, ręką nawet nie mogłam ruszyć z takiego lenistwa ;) Wczoraj dostałam 3 wielkie torby ciuszków, mam już nawet kombinezony i kurteczki na zimę. A fajnie, bo dostałam od kuzynki, która urodziła 1 czerwca, więc powinno pasować. Muszę dokupić dosłownie ze 2 kaftaniki i z 3 pary śpioszków bawełnianych a tak poza tym mam wszystko. Pomijam, że moja sis dalej szaleje w ciągu zakupowym ;) Ja sobie też niedługo spiszę co jeszcze muszę dokupić, ale mam same drobiazgi, no największa rzecz to stelaż do wanienki i przewijak ;)
  15. marciołka

    Majoweczki 2014

    Dzień dobry drogie mamy :) Ja dziś też niewyspana, poszłam dość wcześnie spać, bo jakoś mnie męczył brzuch, bałam się, że jelitówka, ale na szczęscie na strachu się skończyło. No i w nocy pobudka na siku i koniec spania - z boku na bok, niewygodnie, a rano oczu nie mogłam otworzyć ;) Teraz z tej okazji pozwoliłam sobie na szklankę coli :) Ula trzymam kciuki w tej diecie. Tak zupełnie bez soli będzie ciężko na początku, ale da się. Ja bardzo ograniczyłam solenie od kiedy jestem z mężem i wcale nie gotuję bez smaku ;) Nawet powiedziałabym, że dla niektórych za pikantnie Iga to trzymam kciuki, żeby nie było tej cukrzycy Izzi tak jak piszą laski - wszystko zalezy od dziecka. Moja Zocha do 3 m-ca spała zawinięta w rożek. Potem stopniowo jej luzowaliśmy, ale ona potrzebowała widocznie takiego dopieszczenia. Kołderka się przyda później - u mnie córa spała do ok 2 roku życia pod kołderką, potem jej łózeczko oddaliśmy dla innego bobo, a z nim pościelkę
  16. marciołka

    Majoweczki 2014

    Hejka dziewczynki :) W weekend robiłam ze 3 podejścia do napisania czegoś, ale w ogóle czasu nie miałam :) Dziś kolejny dzień koszmarnie załadowany pracą, ale jeszcze tylko jutro taka spina i luzik I wtedy już tylko czekam, aż przyjdzie dziewczyna, którą mam przyuczyć ;) Edqa - zajefajny smerfik W ogóle świetny pomysł :) Ja mam zdjęcie brzuszka z motylkami - moja Zo mi zrobiła, ale mam domową piżamę, więc to taka pamiątka tylko dla nas ;P Ula, dobrze, że już wszystko ok. BTW moja córa będzie twoją imienniczką ;) Moja niuńka ok, w weekend pokopała, podokazywała i wczoraj nawet się uaktywniła jak tylko Zosia przyłożyła główkę do brzuszka :) Mi coś doskwierają bóle głowy ostatnio. W ogóle mój organizm wysyła jakieś dziwne sygnały, więc pewnie pora zwolnić. Mam np takie akcje - zaczyna boleć glowa, od razu jestem czerwona jak burak na twarzy, a w resztę ciała robi mi się zimnawo...
  17. marciołka

    Majoweczki 2014

    Iga to biedny ten twój tato - tak łatwo go rozszyfrować jak coś przeskrobie ;) Ja też jakby nie patrzył pierworódka Po pierwszej cesarce liczą jakbyś nie rodziła. ALe ja nie mam zamiaru kłamać - będę żebrać o CC :P Serio, ja się boję, że mnie porozrywa itd A cesarkę już miałam i dałam radę, nie byłam jakoś strasznie niemocna, w pierwszą dobę po był kłopot ze wstawaniem, jak się rozkaszlałam to aż płakałam tak ciągnęła rana. Ale wolę chyba jednak to - nie bałam się wizyty w toalecie itp. Poza tym nie wiem, ja mam taki stosunek do tego - nie znam żadnej mamy, która miałaby jakieś komplikacje, a znam kilka, które przy normalnym porodzie sporo wycierpiały (np. kuzynka rodziła, nie chcieli jej zrobić cc i tak pierwsze dziecko w życiu urodziła 4650!! a potem narkoza i zszywanie, cała popękana, 2 tyg w szpiatlu..). Pomijam akcje z mozliwym niedotlenieniem maluszka itp. MOja Zosia miała np szyjkę owiniętą pępowiną, rodziłam tydz przed terminem, żadnej akcji nie miałam, nic, a wody zielone się okazały... Ech błagam o cc
  18. marciołka

    Majoweczki 2014

    Mi ginka mówiła, że ten termin warto znać, żeby wywołać poród jakby za długo po terminie nic się nie działo, ale generalnie ja się nastawiam na termin ;) Kurcze zjedliśmy rosół, chleba prawie już nie ma, do chleba tylko ser żółty i miód, jeden jogurt... Trzeba będzie chyba jakieś mniejsze zakupy dziś jednak machnąć... A tak mi się nie chce, jutro jadę na większe z Zośką, łudziłam się, że wytrzymamy ;) Fuks, że znajomi nas na wieczór zaprosili to zjemy ;D A ja się muszę pochwalić, że u Zo w pokoju już tylko wykładzinę trzeba położyć (w weekend powinna przyjść). I mąż właśnie zaczyna kłaść gładzie w sypialni :P Fajnie Kasia i Iga a wy już wybudwane domyu kupujecie, czy projekty?
  19. marciołka

    Majoweczki 2014

    Mi też właśnie gin mówiła na połówce, że najbardziej precyzyjny będzie wynik z pierwszego prenatalnego - tego z ok. 13 ty, bo później już się nie zmierzy tak precyzyjnie. U mnie to dodatkowo problem z terminem miesiączki - nie dość, że nie dam sobie głowy uciąć kiedy była, to jeszcze 3 m-ce wczesniej miałam łyżeczkowanie i mi się strasnzie porozjeżdżało ;) Na tym z 13 tyg mi wyszedł termin 29 maja, z tej mojej nieszczęsnej miesiączki 1 czerwca. A na połówkowym dzidiza była mniejsza niż wykazuje termin. Ale to po pierwsze statystyka, a po drugie każde bobo inne. Jeny muszę wstać z wyra bo już mnie tyłek boli od leżenia. Ja wciąż w piżamie bo i tak mam zapiernicz to się nie chciało mi ubierać. Ale chyba się ruszę, zacznę od prysznica a później back to work
  20. marciołka

    Majoweczki 2014

    A ja wam powiem, że dla mnie to jest nic więcej jak robienie z siebie panny świętej... Nawet jak będziesz lecieć na fast foodach to i tak bobol wyciągnie te odrobiny witamin i innych składników, które masz, bo tak działa natura - to, że ty się posypiesz to inna sprawa ;) Ja mam tak, że ledwo co mięso zjem, nie mam apetytu i już, na ryby inne niż wędzone też nieszczególnie. Ile ja się nasłuchałam, że mam jeść... A mój gin mówi, żbeym się nie zmuszała i już. Póki wyniki są spoko to nie ma co robić afery. A mięso jedyne jakie mi smakuje teraz to tak szczerze właśnie KFC ;) No i takie cienkie kabanoski drobiowe ;) Ja sobie nie wyobrażam jedzenia bez przypraw - w pierwszej ciąży jadłam pikantne, bo na co dzień tak jem. Teraz też się nie ograniczam. Słucham swojego ciała i jak mi coś nie podchodzi to nie jem i już ;)
  21. marciołka

    Majoweczki 2014

    Kademal, tak jak pisała Olga, pewnie śpi. Czytałam na parentingu, że maluszki w brzuszkach są, jak to ładnie ujęli, "naprzemiennie zharmonizowane" z mamą ;) Poszturchaj palcem brzuszek, trochę z jednej, trochę z drugiej strony. Mi moja Ulka też napędziła kiedyś stracha, ale jak poleżałam, poszturchałam, wygłaskałam to dała znać, że wciąż tam mieszka ;) Jeny zjadłam rosół na śniadanie :P I nie był to chyba dobry pomysł, bo się w ogóle nie najadłam, marzy mi się od rana kanpka z masłem (na grubo ;)) i dżemem truskawkowym :) BTW ja na plusie mam jakieś 6 kg. Założyłam sobie, że max 10 przybiorę, więc już nie mam jak szaleć ;P
  22. marciołka

    Majoweczki 2014

    Dzień dobry :) Ale się wyspałam, choć w domu ziąb bo znów zapomnieliśmy dosypać do pieca ;) Ale dziś pracuję z domu, więc leżę w łóżku jeszcze z lapkiem na kolanach i jestem taaaaka profesjonalna Ja właśnie po obudzeniu myślałam o tych wszystkich rzeczach, które muszę kupić... Chyba zrobię sobie listę ;) Butelka, smoczki, chusteczki... ;) BTW obudziło mnie właśnie moje młodsze dziecię kopaniem
  23. marciołka

    Majoweczki 2014

    hheehhehe sylwianna jesteś mistrzynią
  24. marciołka

    Majoweczki 2014

    hejka Byłam dziś u lekarza i słuchajcie jaki myk - okazało się, że strachy na lachy Ktoś pomylił wyniki jak do mnie dzwonił, a okazało się, że moje są ok I nie mam żadnego antybiotyku! Lekarz zbadał, pobrał cyto, usg nie robił, bo 21 miałam połówkowe. No i mówi, że nie ma żadnych zastrzeżeń do mojej ciąży Pytał tylko czy pracuję, chyba chciał mi wcisnąć L4, ale ja się na razie nie wybieram ;P I za 3 tyg najpóźniej mam glukozę zrobić - to zrobię najpóźniej Ja dziś niestety pracę wzięłam do domu... I tak w zasadzie to dopiero kończę, a jutro znów mnie maraton czeka, bo zamykamy rok :/ Jeszcze pon/wt będzie dużo, ale późnije już ma przyjśc ktoś na moje zastępstwo, ma być tak na 4 godz dziennie na razie, więc jak wdrożę to będę bimbać Izzi, ja polecam Avent - u nas się spisał, w sumie do końca używania butelek leciałyśmy na avencie i na lovi.
  25. Ja też się powoli zastanawiam... Na razie wypytuję koleżanki, większość rodziła na kamieńskiego, ale ja się chyba zdecyduję na borowską, bo mam najbliżej. Poza tym moja sąsiadka, sama jest pielęgniarką, rodziła na borowskiej właśnie. Jak ją odwiedzę to podpytam i dam znać ;)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...