Skocz do zawartości
Forum

isa32

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez isa32

  1. asia78Isa dostalam uprawnienia do moderowania forum eksperckiego gratuluję
  2. I bardzo się cieszę, że dobre wieści po alergologu
  3. Hej Lema doobry Franek oj oni by się nadawali z moją Alką - strach się bać
  4. asia78DziekujeIsa zmien nastorj. Nie mozesz byc wkurzona caly dzien:) no tylko rano byłam. już zmieniłam
  5. asia78kwiaciarko łopatke da sie udusic? Mam na mysli rozbic- podsmazyc-udusic pyt. nie do mnie. Ale tak, da się.
  6. Ja tam zawsze masło kochałam i tak jest do dziś margarynę do ciasta. Teraz kupiłam więcej masła i na maśle zrobiłam placek śliwkowy. Pyyychaaa!!! Ale przyznaję się, że jest taki mix pomorski - i ten bardzo lubię Kwiaciarko zazdroszczę, że Twoje dzieci jedzą dziś to jutro tamto, bo moja najchętniej dziś to jutro to samo ale ja też taka byłam i to mnie pociesza. Moja siostra z kolei jako dziecko wszystko a teraz wybredna do bólu
  7. Serki to moja tylko z zewnątrz ogląda nawet jej się podobają, ale do jedzenia to już się to nie nadaje zdaniem mojej córki teraz trochę owoce znów je, więc i tak się cieszę... Widzę Asia że Ala podobnie do Poli
  8. moja egoistycznie: żeby Ali szybko bunt przeszedł za lekką mowę Lipcówiątek
  9. Dziubalko tylko wiesz, większość 3-latków mówi tak samo, a te fanaberie jedzeniowe mojej Alce pewnie zostaną. Cały czas liczę, że przy dzieciach w żłobku nauczy się jeść, ale jak będzie to się okaże. No i umówmy się, Ala mówi wyjątkowo jak na swój wiek. To nie jest norma. A jedzenie powinno nią być
  10. Dziubalko kanapki Ala je, o ile składają się z suchego chleba wszystko osobno lubi. Jak widzi mięso i ziemniaka na obiad, to ziemniaka zje tylko raz, później już tekst: ziemniaka nie zjem na szczęście mięso jest ok. I zupy lubi. Ale np. jeśli chcemy gdzieś na dłużej wyjść to jest kłopot z zabraniem jedzenia dla niej...
  11. Jedno z czym u nas nie ma problemu to z mówieniem całe zdania, bez zająknięcia do tego bardzo wyraźnie. Pochwalę się, a co! Wracam we wtorek (padało u nas) i mama z Alą właśnie uciekly prze deszczem. Na dzień dobry: mamuniu parasol mój widziałaś? ja: nie, bo nie masz parasola. Kupisz mi parasol? Tak Aluniu, a jak chcesz? Taki deszczowy mamuniu. pytam po co jej parasol. A ona: na pacelek chce iść i takie rozmowy sobie prowadzimy. w temacie jedzenia nadal oporna. Lubi kilka potraw i mleczko i to by było na tyle. No cóż, nie można mieć wszystkiego
  12. asia78No i teraz mam dylemat jechac czy nie jechac nad jezioro. Zobaczcie jaka imperaz u nas bedzie Ale cyrk: artyści będą paradować tyłem! :: Polska Kurier Lubelski :: Najlepsza gazeta na Lubelszczyźnie Jechać, a na imprezę iść w niedzielę
  13. Asia przeczytałam jeszcze raz odp. psycholog na Twój post. Jedno mnie pociesza: to domena dzieci samodzielnych o silnym charakterze nie ukrywam, że przyszłościowo dobrze to rokuje. O ile ja dożyję tej przyszłości generalnie już mi lepiej. Mam plan bycia SPOKOJNĄ bo stanowcza to jestem. Dla Stefanka My na bilnas 2-latka pójdziemy w sierpniu, bo teraz urlop na zdrowej stronie. U nas trzeba.
  14. hehe, chyba nic innego mi nie pozostaje, jak przeczekać
  15. Kwiaciarko Ala jest teraz w domu, w ub. tygodniu była u mamy tylko w piątek, w sobotę rano D. ją przywiózł. Też mi się wydaje, że to próba zwrócenia uwagi na nią. Wiesz, dlatego nie mogę się doczekać urlopu i żeby nie wiem co jedziemy gdzieś na tydzień we troje. Musi mieć nas oboje przez kilka dni 24h na dobę. Widzę, że jej to potrzebne. Nawet wczoraj wieczorem sobie pomyślałam o Tobie, że Ela taka grzeczna pewnie dlatego, że ma Ciebie w domu. Gdybym była w ciąży po raz drugi to na 100% idę na L4 właśnie po to, żeby być z Alą w domu, nawet jeśli będzie już wtedy chodzić do przedszkola. Wieczorem mała się we mnie wtula i zawsze mówi: mamuniu moja, mamuniu. Widać że to tęsknota. Nie mniej jednak ma charakterek, który wymaga utemperowania, nie mam pojęcia jak się do tego zabrać. No tak to jest, podobno najgorsze dzieci są psychologów i pedagogów
  16. Asia tak, jak siedzę to od razu na kolana się pakuje, albo wchodzi na mnie nie patrząc czy przy okazji mnie np. nie kopie. Tak mało uważnie, jak taran Mamie też sika na podłogę, jak jest z resztą nie wiem, mama ma inne metody, tzn. tłumaczy nawet jak Ala krzyczy... choć może jej nie krzyczy, nie wiem, nie rozmawiamy o tym, bo jak widzę jej wzrok jak na Alę głos podniosę, albo wychodzę i ją zostawiam żeby się uspokoiła to mi się odechciewa rozmów z moją mamą. Mam przedłużające się "zmęczenie materiału" jeśli chodzi o mamę, więc nie komentuję niczego.
  17. Asia tak robię, zajmuję się czymś, ona z wrzaskiem biegnie za mną, wczepia się w moje nogi i sika na podłogę a przy okazji i na mnie jak tu zachować spokój? Ale muszę, wiem, że muszę... w przyszłym tygodniu będzie u moich rodziców, może przestrzeń ją trochę doprowadzi do ładu... I też mówię, że jak się uspokoi to coś tam... wymyślam to, co działało, co wydaje mi się atrakcyjne dla niej. Ale to nic nie daje. Przynajmniej od poniedziałku... najgorszy jest ten bezczelny śmiech, bo wtedy doskonale widać, że robi na złość, próbuje postawić na swoim... Alka-demolka
  18. I jeszcze zdziwienie moich koleżanek z pracy dlaczego nie pojadę z Alą sama np. nad morze. No już widzę ten mój wypoczynek
  19. Asia ale ten wrzask o wszystko mnie to przerasta i tak wyprowadza z równowagi, że najlepsze, że np. płacze, krzyczy, mówię do niej w miarę spokojnie a ta się zaczyna śmiać i to tak szyderczo wykończy mnie na pewno... do tego brak D. w takich sytuacjach doprowadza mnie do wściekłości
  20. Dziubalko Ala ma jeszcze trochę wystający brzuszek, ale już mniej i widać głównie jak się naje
  21. Kwiaciarko może zrób okład z altacetu - chyba to polecała pediatra w razie odczynów poszczpiennych. Współczuję No Alka bryka... wczoraj ona krzyczała i ja też, ona głośniej później przyszła taka rycząco-wrzeszcząca i psytulaj mnie, psytulaj... także przeszło, ale już nie wiedziałam co mam zrobić i z nią i ze sobą. Chyba kiepsko się nią zajmuję a o spokoju z mojej strony wczoraj nie mogło byc już mowy... Asia pocieszam się, że to mija, pocieszam, ale chwilowo marne to pocieszenie... Ala nie rzuca się na podłogę tylko wrzeszczy i płacze, a na spacerach ucieka. Tylko tyle...
  22. Hej Kobiety Ala bez kłopotu zrobiła wczoraj qpe (bez czopka) zanim wróciłam do domu, ale... w majtki sika też w majtki, gdzie popadnie: kanapa, podłoga, dywan. Nie woła. Rozrabia, nie słucha, nic nie działa, krzyk też nie bo... trudno ją przekrzyczeć oszaleję. Wczoraj miałam już takie nerwy, że myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok Od rana jest słodka i nawet grzeczna, w nocy przyszła do mnie: "psytulaj mamuniu", siku zrobiła rano na wc, ale jak ją zapytałam i posadziłam. Nie wiem jaki dzień czeka mamę... po południu umówiłam się z koleżanką, mam zamiar jechać z Alką, ale nie wiem czym się skonczy ta wycieczka... Jestem zła na siebie, na dziecko, na D. że znów się sama borykam z tym wszystkim, wkurzona jestem i już Ale Wam życzę miłego dnia
  23. Do jutra. Miłego popołudnia. Jadę po bebilon ha... dobrze, że znalazłam, bo ostatnio nigdzie nie było... mam nadzieję, że mogę jej zmienić tak od razu, bo nie mam zamiaru dłużej męczyć dziecka... Paaa.
  24. Ona tak ma odkąd zmieniłyśmy mleko na bebiko ha... chcę teraz humanę ha lub bebilon ha ale nigdzie nie ma. Chyba zamówię przez net
×
×
  • Dodaj nową pozycję...