Skocz do zawartości
Forum

KaiKa

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez KaiKa

  1. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    justysia_k to ty sie balas ze przeoczysz poczatek porodu? i co? da sie to pomylic? Ja to dalej jechałam z przeświadczeniem, że to fałszywy alarm. Jeszcze M. do mnie z tekstem po drodze: ciekawe ile razy będziemy tak jeździć? :) Może gdyby nie te skurcze, które miałam dzień wcześniej to bym wiedziała,że to już, a tak to nie byłam pewna. Na szczęście tak strasznie bolało( bóle krzyżowe do 5 minut), że nie czekałam aż zaczną się pokazywać co 3-5 min tylko przy odstępach co 10 min pojechaliśmy. Przy częstszych bym pewnie urodziła w domu Położna mi i tak powiedziała, że nie wiele kobiet przyjeżdża z rozwarciem.
  2. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    To dobrze i współczuję tej sytuacji. Na szczęście to już końcówka i dacie radę :) Wczoraj byłam na zdjęciu szwów i dziś nawet delikatnie na pupie mogę usiąść. Zostało jeszcze mnóstwo szwów rozpuszczalnych w środku, ale już tak nie ciągną :) Takie jeszcze moje spostrzeżenia może którejś się przydadzą: pokarm pojawia się mniej więcej po 48 h po porodzie. Mnie to strasznie zaskoczyło jak zaczęłam się czuć. Najpierw dostałam takich gorących piersi, a później jakbym chora była i miała temperaturę. To chyba był drugi kryzys w szpitalu. Na szczęście obeszło się bez zastojów, bo jak karmiłam małą to masowałam drugą ręką twarde miejsca piersi. Po za tym dziewczyny jak będziecie miały jakiekolwiek pyta to nie krępować się tylko pytać położnych. One po to tam są. Same nie powiedzą wszystkiego, bo nie wiedzą czy macie już doświadczenie czy nie. Trzeba chodzić i pytać, a przynajmniej ja nie miałam problemów, zeby mi powiedziały co robić lub pokazały co i jak :)
  3. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Ja dopiero małego ssaka oderwałam od cyca. Od 9 nie spała tylko sobie leżała i co jakiś czas ją przystawiałam: prawa, lewa, prawa, lewa.... Teraz mi sutki odpoczywają! Polecam wszystkim bepanthen do sutków( bo będą naprawdę boleć na początku) i na pupę dzidziulka! Kremik jest rewelacyjny i przy tym bardzo łagodny( nie wysusza tak jak sudocream). Oleńka jest aniołkiem! Śpi i je! Wczoraj czekaliśmy na pierwszą pradziwą kupkę ( bo smułkę to 3 razy w szpitalu oddała w tym pierwszy raz przy porodzie) i się doczekaliśmy!! Ale radość w domu była :) I mój mały ssaczek ze swoim ukochanym moniem! Jak już wspomniałam dziecko nam się trafiło wybitnie ssące! Następnego dnia po porodzie dała mi takiego czadu, że myślałam, że na środku sali się ustanę i się rozryczę! Już nie wiedziałam co robić. Od rana przy cycku, a później to jej nie wystarczyło. Więc pół dnia mi płakała- a płacz ma bardzo donośny( nagłośniejsza na porodówce!!!). Położne mi porodziły, żeby dać jej smoka i od tamtej pory jakbym dziecka nie miała!
  4. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Aiti taka się już duża robi Gabrysia. Aż trudno uwierzyć, że te maleństwa tak szybko rosną! Iza widzę, że masz niezłego powera! Kobiety przed porodem podobno tak mają ;) Powiedzenia z pracą! Malaga trzymam kciuki za Twoje egzaminy! Marika współczuję tej jazdy autobusem! Trzymam mocno kciuki, aby wizyty przebiegła po Twojej myśli Naprawdę facet nie może Cię zawieść? Mój M. we wtorek już zwalniał się pracy żeby ze mną pojechać do lekarza i na ktg, bo było mi ciężko.
  5. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Natali trzymam kciuki, abyś była spokojna pod nieobecność Twojego męża. Myśl pozytywnie kochana, bo stres nie pomoże Sochi Kaika-kiedy urodizlas Ole??? ile wazy i mierzy bo nie doczytalam.... 02.06 :) 3930 g i 58 cm mój klocuszek miał :) asiula0727A to ja z wczorajszego dnia w dwupaczku :) Asiula wyglądasz już na zmęczoną. Na szczęście nie wiele zostało. Wykorzystaj te ostatnie dni i ciesz się brzuszkiem, bo później go brakuje :))) IzaGWitam wszystkie Mamusie - te już i te tuż przed! Pewnie mnie nie pamiętacie, ale dołączyłam do Was na początku naszych ciąż. Niestety później odłączyłam się z powodu problemów z netem. Potem zobaczyłam, że nawet już wyleciałam z listy na pierwszej stronie jakoś tak odpuściłam. Teraz jakoś mi się przypomniało i weszłam zobaczyć ile to już mam ma swoje maleństwa. Tak podczytałam trochę i powiem Wam, że Was podziwiam z tym pośpiechem do porodu. Ja mam termin na jutro. Ale powiem Wam, że mi się jakoś dziwnie nie spieszy. Czuję taki strach przed porodem, że najchętniej to tak bym była w tej ciąży i była. Od wczoraj dopiero zaczęły mi się jakiekolwiek skurcze, poza tym brzuch mam cały czas wysoko, zresztą mam wrażenie, że jak synuś (Tymuś) wypina pupę to nic nie niżej - cały czas równie wysoko. Jak do jutra nic nie będzie to czeka mnie wizyta u doktora, badanie ilości wód płodowych, stanu łożyska i jak będzie ok to czekamy jeszcze tydzień, a jak do 15tego nic to szpital.Serdecznie gratuluję już narodzonych pociech, a wszystkim niecierpliwym życzę szybkich, łatwych i szczęśliwie zakończonych rozwiązań :) Witaj IzaG :) Kochana trzeba było się wbijać w temat, a nie podczytywać. Mam nadzieję, że już z nami zostaniesz i będziesz cieszyć się ostatnimi dniami ciąży i naszymi pociechami Martek73Justysiu obiecałam wstawić parę fotek Szymka. Na razie jedna na rowerku. Martek cudny ten Twój Szymuś :) Martatiti wspaniałych masz tych chłopaczków! Czyżby Jerzyk był klonem Rysia? Współczuję problemów z laktacją. Ja też w szpitalu musiałam mała dokarmić, bo najpierw czekałam na pokarm, a jak już dostałam to była taka głodna, że z tego wszystkiego zapomniała jak się cyca ciąga! Zuluś trzymam kciuki za Twoją wizytę. No ciekawe czy po zdjęciu tego ustrojstwa nam się nie rozwiążesz :) justysia_kna wizycie ok nic sie nie dzieje czekamy gronkwoiec ujemny wyniki w normie bez fenoterolu dzisiaj brzuch twardy ale bez skurczy chyba tyle u mnie :) Justysia to same dobre wieści! Kochana tydzień przed porodem czułam się znakomicie i nawet brzuch mi przestał twardnieć. Zobaczymy czy i Ty dostaniesz takiego powera :P dorotea72 Po wczorajszej kontroli stwierdzam że chyba zostanę wśród brzuchatek jeszcze długo jako weteranka, dzidzia siedzi jak siedziała, wierci się niemożliwie i rośnie - już ma 3880g więc muszę zrewidować zawartość torby... Poza tym nic się nie dzieje więc jeśli do 17go nie urodzę mam się zgłosić do szpitala buuu Dorottea to ładną kluskę wyhodowałaś. Tak szczerze to myślałam, że się rozwiązesz szybciutko, a tu mały uparciuszek siedzi i chyba jej dobrze :) Gratuluję rozpoczętych kolejnych tygodni!!!
  6. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Aiti szybkie pytanko: jesteś zadowolona z swojego laktatora? Zastanawiam się ręczny czy elektryczny?
  7. Serdeczne gratulacje dla świeżo upieczonych rodziców i buziaki dla Wojtusia!
  8. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Wiadomość od Dixi: "Dnia 6 czerwca 2010 o godz. 12.55 na świat przyszedł Wojciech Janusz. Waga 3750 g wzrost 56 cm. Wszystkim mamuskom pozostającym w dupaczkach- powodzenia. Pozostałym, które poki co w mniejszości- samych radosnych chwil" Kochana serdecznie gratuluję!!!!
  9. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Minia ja nie zakladam nic pod pajacyka. U nas w mieszkaniu jest ciepło, więc wolałabym jej nie przegrzać. Zrezygnowaliśmy też z kołderki dla niej. Śpi pod takim grubym kocem. Mi w szpitalu pierwszego dnia po umyciu zalożyli kaftanik pod pajacyka, drugiego dnia ubrałam ją podobnie to pediatra powiedziała, że przegrzewam ją. Faktycznie była czerwoniutka, pomimo że w szpitalu też ją kocykiem tylko przykrywała, bo w rożku wydawało mi się, że jej za gorąco. Musisz patrzeć jak ona się zachowuje. Na szyjce sprawdzaj te fałdki czy nie jest tam Nadia spocona :)
  10. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Ja dziś leże i karmie tylko. Wczoraj jak wróciłam do domu to działal paracetamol, więc rozpakowałam nas, wstawiłam pranie, zrobiłam z sobą porządek i zaczęłam ogarniać w domu. Troszkę pokucałam, pobiegałam i wczoraj krew leciała ze szwów! Dziś leżę, bo się wczoraj zapomniałam, że w normalnym stanie nie jestem. Na tyłku dalej nie mogę siadać. Chodzę dziś okrakiem. Masakra! W poniedziałek mają mi szwy ściągnąć to dopiero będę musiala się kontrolować, aby mi się wszystko nie rozeszło.... A po za Ty Oleńka to aniołek- z charakterkiem, ale aniołek. Do szczęścia potrzebny jej tylko pełen brzuszek. Je i śpi! W nocy musieliśmy ją dokarmić z butelki, bo wyssała pokarm z obu cyców i dalej głodna. Po za tym muszę uważać, aby za bardzo nie zgłodniała, bo później z nerwów nie jest w stanie ssać cyca tylko sie denerwuje. Wtedy muszę najpierw zacząć od butli- 10 ml z niej ściągnie i może jeść z cycka. Takie to małe sprytne! A co do tatusia to jest zapatrzony w córcie. Wszystko z nią robi. Przepiera, przewija, przenosi mi do karmienia, przygotowuje mleko i karmi z butelki. Normalnie tatuś pełną gębą. Po za tym nie poradziłabym sobie bez niego po porodzie. Pomagał mi nawet takiej obolałej podkłady zmieniać i łóżko mi poprawiał. A co do płynów do higieny intymnej to w szpitalu kazali nam używać mydła szarego. Po każdym siusianiu musiałam się domyć mydełkiem. Ciężko było się przemóc, aby się tam dotknąć po szwach, ale higiena to podstawa. Po za tym wietrzenie, wietrzenie i jeszcze raz wietrzenie :P Po porodzie nie można było chodzić w majtkach. Pokład między nogi i człowiek ruszał się przy dziecku. Ale wszystko idzie przeżyć :) Po za tym bardzo zadowola jestem ze szpitala. Super opieka lekarska. Zapewniali podkłady, bo 2 opakowania okazało się za mało. Dieta dla kobiet karmiacych i w dodatku naprawdę wszystko pyszne :) Co prawda przemiał niezły, bo na następny dzień z porodówki przenieśli mnie i jeszcze jedną dziewczynę na patologie ciązy, bo tam miejsce było. Ale warunki jak w pensjonacie, a nie w szpitalu!
  11. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Natali Ja chcę być CZERWCÓWKĄ !!!!! Trzymam za to kciuki!!!! minia 25hejka kobietki bardzo wam wszystkim dziekuje za gratulacje i za wpis na pierwszej stronie jak zobaczyłam łezka mi sie zakrecila w oczku jeszcze raz dziekuje panerko:) malenka jest spokojniutka bardzo sie ciesze bo miałam problemy z laktacja po cc nie miałam pokarmu malutka była na butelce w szpitalu przez co nie chciała cyca potem miałam nawał pokarmu do tego stopnia ze porobiły mi sie zastoje obecnie malenstwo ssie cyca jestem dumna bo bardzo o tym marzylam a bałam sie bo mówili ze mam za male brodawki i ze przez to niunia nie chce ciągnąć cyca a tak naprawde to sie przyzwyczaiła do butli a przy cycu musiała pracować a to taki malutki spioszek :) pierwszej nocy nic nie spałam nie to ze nie mogłam ale ciągle na nia patrzyłam i nie wierzyłam ze to malutkie słoneczko jest juz ze mna tyle na to czekałam i plakałam z radości jak dziecko cieszace sie z wymarzonego prezentu:) zaraz sobie wejde na stronki i nadrobie zaleglości bo gdyby nie pierwssza strona to bym nie wiedziała o kolejnych rozpakowanych mamusiach aiti gratulacje widziałam ze byłaś pierwsza:) super a tak na koniec przesyłam wam moje słoneczko buziaki papa Śliczna jest!!!! Jakie te maleństwa są boskie! Gratuluję wytrwałości z laktacja :) justysia_kizd sorbet dla ochlody i zjedz tez za kaike a ile masz tego rozwarcia? Chyba są jakieś 2 rozwarcia. Bo we wtorek mialam szyjkę rozwartą na 1,5 cm, a następnego dnia położna mi powiedziała, że 2 cm ale już nie szyjki. Sama się w tym pogubiłam... marika2218 a ja dzis po wizycie strasznie dlugo czekalam w kolejce dokladnie siedzialam 3 godziny myslalam ze tam urodze z tego wszystkiego na dodatek taki upał ale sie wkoncu doczekalam niestety nabawiłam sie infekcji na sam koniec :( a tak to wszystko dobrze szyjka sie skraca rozwarcie 1,5cm wiec cos chyba zaczyna sie dziac :)ale za to przez cala ciaze przytylam az 18kg masakra:(a tak kolejna wizyta w środe jesli wczesniej nie urodze ale nie wiem czy moj m. mnie pusci sama wolalabym jez nie jezdzic i czekac poprostu w domu :)na dodatek zauwazylam cos dziwnego jak by upławy czy cos z lekko zabarwiona krwia ale tylko raz nie wiem co to bylo:) U mnie podobnie się zaczęło. Infekcja na sam początek, następnego dnia dostałam takich silnych upławów podbarwionych krwią, a za 2 dni urodziłam. Wagą się nie przejmuj. Ja 2 dni po porodzie już miałam 10 kg mniej. Jakby balonik ze mnie spuścił. Teraz tylko dietę muszę trzymać i myślę, że się jakoś doprowadze do normalności :) gosiaczek85palosWitam kochane. Wpadam na chwilke bo jak wiecie nie mam internetu a jak mam isc teraz do tesciowej to lepiej w domku z mala zostac. Przedstawiam Wam moja malutka Rose: Cudowna!!!
  12. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Zaczynam Was nadrabiać :) Gratuluję wszystkim dziewczyną kolejnych tygodni!!! Już niedługo wszystkie będziemy bawić nasze maluchy! gosiaczek85palos Mowisz Kaika,ze ja nastepna? Watpie w to bo po pierwsze mam jeszcze czas a po drugie nic na to nie wskazuje. Od niedzieli spokojnie,nawet brzuszek nie boli ale dzisiaj w nocy mialam pare skurczy no teraz tez czuc tak sporadycznie. Co jeszcze??: to,ze krocze mam obolale i jak ide siusiu to boli. Ale mam nosa!!! dorotta a z tymi rozmowami o kupkach to chyba wykrakałam bo tak sie posypało... Chciałaś mieć z kim pogadać i masz:))) aga82 tez własnie o tym myślałam, że dośc szybko jej to poszło Na szczęście sie długo nie męczyła. Ciekawe jak królewna bedzie miała na imię Poród to się zaczął o 3 w nocy. Skurcze mialam co pol godziny. Położna była zaskoczona, że przejechałam z 2 cm rozwarciem! A ja się zasnawiałam czy w ogóle jechać do szpitala Ja miałam głównie ból krzyżowy do 5 min! Masakra!!! Ale dlatego, że tak bolało w domu, że nie wiedziałam co z sobą zrobić co 10 min to pojechałam. Gdyby mniej bolało to czekałam bym na skurcze co 3 min, ale wtedy bym pewnie już w domu urodziła :P dorottawrzucam obiecane fotki naszego słodziaka troszkę wkur...y,ale średnio lubi jak się go budzi niestety nie udało mi się uwiecznić dziubka i uśmiechu...ale cóż,nadrobimy Cudowny!!! I jakie minki strzela
  13. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    To jeszcze tak w skrócie nasze jak poszło! Przy badaniu w szpitalu okazało się, że mam 2 cm rozwarcia i zaczęłam już rodzić. Na oddziale brak miejsca, więc musiałam czekać na izbie przyjeć pod ktg. Przy następnym badaniu okazało się, ze już są 3 cm, ale położna zrobiła mi 4 cm, aby mnie szybciej na oddział przyjeli. A tam się działo! Badanie, mierzenie, pobieranie krwi, ankieta, a w miedzy czasie jeszcze mialam silne skurcze. Przy 6 cm zdecydowalismy się na zoo i wszystkim polecam!!! Nie żałujcie na to kasy! Po znieczuleniu w 2 godziny zrobiło mi sie bezbolesnie 9 cm i poprosilam o nastepna dawke znieczulenia na parte! Przy partych też nic nie czułam. Położna kontrolowała skurcze przez ktg. W ciągu 5 skurczu musiałam urodzić, bo małej zatrzymywało się tętno. Tak więc krocze mam konkretnie pocięte, bo nie było czasu na jego ochrone- szwów nie zlicze. Mała rodziła się przy 4 czy 5 parciu na skurczu i była fioletowa jak śliwka, ale szybko wydała pierwszy okrzyk- najcudowniejszy dzwięk na świecie! Z łożyskiem też gładko nie poszło, bo całego nie urodziłam. Na deser miałam więc łyżeczkowanie. Niunia dostała 10/10 pkt, mimo sinicy :) Moje rady: - bierzcie znieczulenie- przez 2 h rozmawiałam normalnie z Mirkiem nie czując skurczy - sluchajcie położnej- dobra położna to skarb! Niestety szkola rodzenia mi nie pomogła. Nie miałam standardowych skurczy, więc ćwiczenia oddechów na nic się zdały. Moje skurcze nie narastały, tylko od razu był ogromny ból i trwały do 5 min- przez które nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić. Mimo tego wszystkiego w trakcie porodu miałam dobry humor! Żartowalam sobie jak nie bolało. Nawet przy szyciu krocza poprosiłam o wybranie ładnego szwu! Najgorsze był następy dzień. Ból niesamowity! Połóg dla mnie jest gorszy niż poród. W sumie dalej nie jestem w stanie siedzieć na tyłku, bo tak boli. Ale ten mały szkrab wszystko wynagradza! Mam nadzieję,że nie przeraziłam Was :)
  14. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Hej kochane! My już w domku! Troszkę widzę będę miała do nadrobienia, ale to już powoli :))) Serdecznie gratuluję Panterce, Sochi i Martatita!!! Nie wiem czy doszło do Was zdjęcie Oleńki, więc wysyłam. Oto nasz mały ssak! Okazało się, że to wybitnie ssące stworzonko! I szczęśliwy tatuś po porodzie :)
  15. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Aiti Właśnie, właśnie... Kaiko trochę wiem jak się czujesz - i chcesz już miec za soba, ale też pewnie trochę się boisz co Cię czeka?? Doszłaś już do momentu "chcę na porodówkę=mam już dosyć"?? Trzymam kciuki za Twoją cierpliwość! No właśnie jestem na tym etapie, szczególnie, że niektóre skurcze są takie, że nie mogę znaleźć pozycji, aby je przetrzymać i ze stojące przechodzą do klęczącej, na czworaka, aż kładę się z bólu na ziemie... Mam nadzieję, że niedługo w którąś stronę się ruszy, bo nie mam siły. M. pojechał do pracy, ale gdyby coś zaczęło się dziać to telefon i za 15 jest pod blokiem...
  16. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Ehhh kolejna noc do d... Oczy mi się zamyka same, ale co położe się to mam takie skurcze, że łzy mi lecą. Na siedząco i na stojąco jest mi je łatwiej znosić. Iza nie wiem czy dam radę pojechać na te sorbety. Dalej mam skurcze co ok 15-20 min, a były już co 5... Czyli znowu wszystko się oddala. Marze o tym, aby mi odeszły wody i będę wiedziała, że to już...
  17. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Witam z rana! U mnie nocka przespana od skurczu do skurczu, tak co pół godziny duże oczy z bólu. Z ta różnicą, że dziś skurcze napier... Jak to tak wyglądać to nie wyobrażam sobie bez znieczulenia je znieść co 3 minuty. Nie wiem czy to normalne, ale jeden się przedłużył do 2 minut to aż łzy same leciały. Na szczęście niunia się rusza, więc u niej wszystko ok.
  18. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    panterkaKaiKa co tam u ciebie ? Oprócz tego, że jestem cały czas dziwnie obolała to nic się nie dzieje... Od czasu do czasu twardnieje mi brzuch i wtedy pobolewa, ale czekam na bardziej bolące skurcze i regularne. Poprasowałam ostatnie rzeczy niuni. M. w końcu złożył łóżeczko, więc już jesteśmy gotowi na nasze serduszko Szkoda, że nie możesz kontrolować u gina co się dzieje... Współczuję tej służby zdrowia..
  19. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    panterkazapomniałam wam napisać ajk moj M dzisiaj wrócił z pracy i z pretensjami do mnie czemu nie zadzwoniłam do niego Ja wogóle dziwiona po co ? że niby z życzeniami na dzien dziecka a on do mnie nie no myślałem że zaczniesz rodzić juz mówie wamjak sie uśmiałam Rozbawił mnie tym faceci Ja mojemu przypomnialam, że on chciał ze mna na ten weekend na Mazury jechać Chciałabym zobaczyć mine lekarza jak pyta czy mu się tam nie rozwiąże! izd KaiKa to jak tam te nasze poranne sorbety? aktualne ja mam czas do 14 potem muszę jechać na wizytę Jasne, że idziemy! Rano się zgadamy co do godziny:)
  20. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    justysia_kpanterka albo myje okna u sasiadow albo biega po schodach albo meza meczy tak sie smieje a pewnie sama bede latala jak z bombą Justysia poczekaj poczekaj a będziesz sama myła podłogi na czworaka i prosila męża o witaminke S justysia_kaiti tak sobie mysle ze ty juz nauczona doswiadczeniem drugi porod mialas bardziej "swiadomy" myslisz ze dlatego tak szybko i sprawnie poszlo i teraz sie tak dobrze czujesz? moze masz dla nas jakies wskazowki z samego juz porodu? na co zwracac uwage? na co uwazac? czego nie robic a co robic itd? daj sie troche pomeczyc :)) To ja też bym prosiła doświadczoną mamę o pomoc. Nie dla mnie tylko dla drugiej połówki. Aiti możesz pomóc z listą instytucji, którą nowo upieczony tatuś musi odwiedzieć? Chodzi mi o urzędy, ale również przychodnia itp.
  21. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Troszkę sie przespałam. Zmęczona jestem po dwóch ostatnich nocach... Kurcze już sama nie wiem czy przez to, że wiem co się dzieje tak mnie wszystko boli czy faktycznie. Normalnie całe krocze mam jakby podrażnione i boli jak idę siusiu. Panterko a co u Ciebie?
  22. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    asiula0727Dziewczyny ale ja mam takie myśli jak nawet Michał jest przy mnie Jakiś dziwny lęk mnie opetał :) to faktycznie dziwne, ale mysle, ze to tak jak u mnie powiazane ze zmiana sytuacji w rodzinie :) po prostu ich teraz potrzebujemy :)
  23. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    marika2218kaika dziekuje ze pytasz :)czuje sie w miare dobrze choziaz plecy bola podbrzusze tez czasami dosyc mocno zaboli jak na miesiaczke malutki kopie tez nieraz az za mocno ale ciesze sie ze wogole kopie to takie mile uczucie :)chociaz powiem ze ja lubie masowac brzuszek i jak bylam na wizycie to polozna mowila zeby nie masowac brzucha bo powoduja skurcze macicy ale ja nie moge sie powstrzymac :) Wcześniej faktycznie trzeba było uważać z masowaniem brzuszka, bo skurcze mogły skrocic szyjke. W tym momencie juz nie musimy sie tego obawiac, wiec glaskaj, bo niedlugo go nie bedzie :)
  24. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    Marika marudź ile chcesz, aby tylko lepiej na duszy Ci sie zrobiło. A jak się czujesz w ogóle? asiula0727 Mnie ostatnio ogarnia strach o mojego męża,nie wiem dlaczego,po prostu sie o niego boję że coś może mu się stac.........ranyyy boskie....co ja wygaduję??? tfu......... Asiula to chyba jest zupełnie normalne. Ja tez mam różne obawy. Jak M. jest w pracy i nie odbiera to od zmysłów odchodzę. A dziś jak schodziłam na dół (bo M. zadzwonił, że już po mnie jedzie) w windzie mi babka powiedziała,że przed chwila jakiś samochód potracił rowerzyste na ulicy i rowerzysta wyglądał jakby nie żył, bo się nie ruszał to zgadnij co mi pierwsze na myśl przyszło? Masakra po prostu. Nie wiem co bym teraz bez niego zrobiła...
  25. KaiKa

    Czerwcowe maleństwa 2010 :))))

    AitiKaiKaWiecie tak sobie właśnie myślę, że ta cesarka nie jest głupia. Przychodzisz na konkretny termin przygotowana psychicznie, chwila moment i przytulasz swojego skarbka. A my tu jak na bombie siedzimy!!!!jeździsz mpk? to tak jak z czekaniem na przystanku - jak przyjedzie to bedzie Dobre porównanie!! Ja dziś śniadanie wybierałam jakby było ostatnim życzeniem skazańca i w końcu zdecydowałam się na makaron z truskawkami
×
×
  • Dodaj nową pozycję...