-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez KaiKa
-
Asiula dużo zdrowia dla Julki! Oby szybko mała wyzdrowiała Martek73Wczoraj miałam dzień pod znakiem zdenerwowania.Koło 13-stej zadzwoniła do mnie pani z przedszkola i powiedziała, że Szymek spadł ze zjeżdżalni i ma wielkiego guza i aby go wcześniej odebrać. Strasznie się zdenerwowałam. Jak wróciłam do domu, to jak zobaczyłam Szymka, to autentycznie zrobiło mi się słabo, a ponoć wyglądał już lepiej. Pojechaliśmy na pogotowie, aby sprawdzić, czy na pewno wszystko jest oki. Szymek ma wylew na pół czoła i wielkiego guza. Zrobili mu prześwietlenie i na szczęście okazało się, że wszystko jest dobrze. Lekarz powiedział, że krwiak będzie mu się wchłaniał przez 2-3 tygodnie i że zejdzie mu na oko i będzie miał wszystkie kolory tęczy. I oczywiście, że jak nas coś zaniepokoi to zaprasza. Biedny Szymuś! Jak te babska go nie dopilnowały? Dobrze, że przynajmniej na lekarz stwierdził, że wszystko ok. Mam nadzieję, że siniaczek i guz szybko znikną. Marika my Oli nie dajemy oglądać telewizji. Jak gdzieś telewizor jest włączony to oczywiście świecące pudło przyciąga wzrok, ale od razu staramy się ją w drugą stronę odwracać. Wychodzimy z założenia, że jeszcze w życiu sie telewizji naogląda, a póki co niech się zajmuje bardziej rozwijającymi czynnościami :)
-
justysia_ka i chcialam uroczyscie oznajmic ze dzisiaj nagle lenusia zaczela sie podciagac do siadania w jednej chwili trzyma sobie glowke sztywno jak nie wiem co ciekawe co na to pani szanowna doktor ktora wykryla u niej opoznienie w rozwoju glupia baba Jestem takiego samego zdania jak Aiti. Nic nie mówią o powaznych powikłaniach. Możliwe, że zanieczyszczenie jest nikłe i w ogóle nie groźne, ale wycofują, bo tak lepiej dla dobra firmy. Ile w końcu tej pipety mogło się dostać do całej serii? Asia30Justysiu, jest minimalnie lepiej ale nadal nie daję rady żeby wrócić do pracy co mnie chyba najbardziej dobija. Chciałabym wrócić nadrobić zaległości z trzytygodniowej nieobecności, przekazać obowiązki i juz nie myśleć o pracy. Zwolnienie mam do piątku więc moze w koncu te moje hormony sie uspokoją i nudności miną. Już niedługo koniec pierwszego trymetru i będzie lepiej! O pracy to Ty nawet teraz nie myśl. Masz dbać o siebie i tą kruszynkę!!! A jak się nudzi to z nami siedzieć buzia cudna!! Może faktycznie teraz będzie chłopak? Najważniejsze, aby było zdrowe! sorbetów koniecznie musisz spróbować! Są pyszne :) Wstępnie z Izą się dziś umówiłyśmy na porcje sorbetów
-
Guga12 Asiu o ile dobrze kojarzę to Julcia jest na nutramigienie, Moja Angelika jest na pepti ale strasznie pręży się i płacze przy tym mleku do tego nad oczkami na brwiach zrobiła jej się taka żółtawa sucha skórka i to wygląda jak taka skorupka i się poszerza a ja nie wiem co robić już wcześniej pediatra proponował mi nutramigien ale powiedział, że jeśli uważam że to nie jest konieczne to możemy się wstrzymać i tak wstrzymuję ale czy jest sens??? A Julci pomogło to mleczko??? Guga wydaje mi się, że na brwiach Twojej córci robi się ciemieniucha. Brwi i główka to miejsca narażone na nią. Jeśli się nie mylę to wystarczy tylko przemywać oliwką, aby natłuścić tą skórę. Zawsze możesz to skonsultować z lekarzem jeszcze :)
-
Guga12 Asiu o ile dobrze kojarzę to Julcia jest na nutramigienie, Moja Angelika jest na pepti ale strasznie pręży się i płacze przy tym mleku do tego nad oczkami na brwiach zrobiła jej się taka żółtawa sucha skórka i to wygląda jak taka skorupka i się poszerza a ja nie wiem co robić już wcześniej pediatra proponował mi nutramigien ale powiedział, że jeśli uważam że to nie jest konieczne to możemy się wstrzymać i tak wstrzymuję ale czy jest sens??? A Julci pomogło to mleczko??? Guga wydaje mi się, że na brwiach Twojej córci robi się ciemieniucha. Brwi i główka to miejsca narażone na nią. Jeśli się nie mylę to wystarczy tylko przemywać oliwką, aby natłuścić tą skórę. Zawsze możesz to skonsultować z lekarzem jeszcze :) Pozdrawiam
-
tinaCzesc dziewczyny, Dlugo sie zbieralam, zeby sie do Was odezwac bo jak sie pewnie domyslacie nie wchodze juz na to forum. Obiecalam jednak, ze wyjasnie Wam co sie stalo a przez sympatie do Was (bo przeciez spedzilysmy sporo czasu na pogaduszkach) naprawde czuje sie w obowiazku to zrobic. Moje dziecko urodzilo sie martwe w 36 tyg. Okazalo sie, ze lozysko bylo calkowicie odklejone. Trafilam do szpitala z bolem brzucha ale niewiele mozna juz bylo zrobic. Prawdodobnie powodem byl nagly skok cisnienia bo nic innego nie znaleziono. Moje zycie rowniez bylo zagrozone, mialam silny krwotok, potem cesarke, transfuzje i znow operacje. Bylam dwa dni w spiaczce i jak juz sie wybudzilam to wszyscy zamiast plakac nad moim dzieckiem to przytulali mnie i cieszyli sie, ze zyje. Moj synek byl sliczniutki,wazyl 2750 g, mial jasne krecone wloski, byl podoby do mojego meza. Tak bardzo mi go brakuje! Dziewczyny, to niewyobrazalne nieszczescie stracic dziecko. Niewyobrazalne!!!!!! Nawet nie wiem skad mam tyle sily, zeby normalnie funkcjonowac. Modle sie tylko zeby nam sie jeszcze udalo zostac szczesliwymi rodzicami. Gratuluje Wam Waszych Skarbow i wierze, ze ktoregos dnia i ja sie doczekam na moje malenstwo. Pozdrawiam Cześć Agatko! Bardzo się cieszę, że się odezwałaś, bo zastanawiałam się nieraz co u Ciebie słychać. Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić tego co przeszłaś.... Wielokrotnie myślałam co mogło być przyczyną tego wielkiego nieszczęścia, ale to co napisałaś nawet mi do głowy nie przyszło... Bardzo Ci współczuję, ale mam nadzieję, że w niedługim czasie doczekacie się tego upragnionego dziecka. Trzymam za to bardzo mocno kciuki! Mam nadzieję, że jeszcze się do nas odezwiesz, bo bardzo nam tu Ciebie brakuje. Ściskam Cię mocno! Buziaki PS. Asia30 wróciła do nas ze swoją mała kruszynką! Czekamy również na Ciebie
-
Nadrobiłam Was! Uffff Ładnie się rozpisałyście! U nas wesele sie udało! Jedyne na co mogłabym narzekać to na oczepiny. Mało było zabaw, a i ludzie się do nich nie garnęli.... A to moja ulubiona część wesela! W domu bylismy już po 2. Wróciliśmy, bo nogi mnie już od tańców bolały i ramiączko od sukienki mi pękło. Po za tym moja pierś prawa byla już pełna, a nie chciało mi się sterylizować laktatora. Po za tym udana jestem, bo zapomniełam rączki od laktatora!!! M. mi pomagał ściągać mleko ciągnąc za te cóś o co się przyczepia rączkę. Śmiechu było co nie miara, bo chłopak będzie mógł się pochwalić, że doił swoją kobietą. Zdjęcia Wam wrzucę jak M. przyniesie pendrava. Wczoraj wróciliśmy do warszawy. Z jednej strony cieszę się, że już jestem u siebie, a z drugiej brakuje mi tej wygody. Obiad miałam zrobiony, posprzątane i jak trzeba bylo to Olą się ktoś zajął. Załatwiłam już szczepienia na przyszły tydzień, Zrobiłam zakupy, byłam z Olą na spacerze i gotuję obiad. Na dziś zupa grzybowa- muszę chociaż troszkę zjeść, bo mi jężyk w p... wlezie do tego schabowy, a na jutro buraczkowa, a jak znajdę jutro czas to ulepie knedle ze śliwkami, bo dziś na nie więcej ziemniaków ugotuje. Po za tym muszę ogarnąć chałupę, bo jutro mam wizytę patronażową pielęgniarki. Zadzwonili dziś czy chcę to czemu nie skorzystać z takowej :) Zapomniałam o Zuli! Kochana trzymam kciuki, aby wyniki okazaly się dobre! Uciekam zająć się moim małym zbójem!
-
Martek73Nie wiem dlaczego nie widzicie zdjęcia, bo ja widzę, ale wstawiam jeszcze raz. Wow jaki kot! ładnie się wyhodował! A Szymuś jka słodko przy nim spi aga82Serdeczne gratulacje dla KACPERKA z okazji ukończenia trzeciego miesiąca. Dużo zdrówka !!!!!!!!!!!! Dołaczam się do gratulacji justysia_k malinowe polecam Moje ulubione mniam! asiula0727Wiecie co? Chyba będzie nieunikniona wizyta u chirurga........:/ Wrasta mi się paznokiec u nogi i chyba mam zapalenie,bo mam czerwone i spuchnięte i w dodatku zdrętwiał mi ten palec.Mam juz tak od 2 dni :/Nie czuję palca.......... Mi przez całe wakacje się coś dzieje z paznokciami u stóp :(, bolą, puchną, a później z pod paznokci ropa wychodzi. Masakra...
-
panterka we środe byliśmy u kardiloga żeby sprawdzic serduszko i wszytsko dobrze i już nie musimy iśc na wizyty kolejne wiec sie ciesze nieżmiernie Super wiadomości Bardzo się cieszę, że wszystko ok! ewcia_k Tak wiec no po szczepieniu ok Matysek plakusial ale szybko mu przeszlo No i wazy 6450 A jak przyszlismy to Pani pielegniarka ktora go szczepi mowi ze ona myslala ze my Matis ma juz pol roku Bo taki duzy I w szoku zostaly ze tylko na piersi tak szybciutko rosnie Wow jaki wielki z niego chłopak już! Dixi78 No a na koniec- dziś byliśmy na szczepieniu. Moje proroctwa, że Wojtuś waży prawie 7 kg nie były na wyrost- na golaska waży już 6850 g i mierzy 68 cm. Szok, sama byłam zdziwiona. Samo szczepienie poszło dość sprawnie- szczepimy hexą, więc mały zapłakał tylko przy wkłuciu. Kolejny duży chłopak! [quote=panterkawitam tak wogóle :)))pare naszych fotek Cudowny jest! I robi się coraz fajniejszy marika2218 a oto pare fotek z chrztu:) Super, że się chrzciny udały! Zdjęcia super! Normalnie nie poznałam Cię w tych włosach. Zupełnie inna dziewczyna. Bardzo ładnie :) AnetkaFedWitam, jestem szczęśliwą mama 3 miesięcznej Hani i z chęcią do Was dołączę, jeśli mnie przyjmiecie. Hania urodziła się 6 czerwca o 15,10. Dziś to istny żywioł, niewiele w dzień spi, ale za to w nocy 12-13 godzin. Z nią nie można się nudzić. Pozdrawiam Witaj Anetko! Mam nadzieję, że się u nas zadomowisz i dołączysz do naszych dyskusji! panterka byliśmy wczoraj na szczepienieu roata i powiem wam że Niuniek sie krzywił a potem zaczął płąkac matko jakie to musi być nedobre ze dzieci tak reagują i pani doktor kazała uważ nam na kupki ale nie miałam pojecia że ma takie coś na mysli mały w nocy takie kupy szczelał ze szok a rano tak mnie że tak napisże obsrał cała moja reke siebie ściane i przewujak ze było duzo sprzątania dobrze że m był w domku i pomógł Nam pielęgnierka również kazała uważać na kupki i dokładnie po nich myć ręce. Jak dla mnie to zabrzmiało jakby tam miały znaleźć się jakieś wirusy i można by było się tym zarazić. justysia_k a wlasnie kaika aga jak z mleczkiem u was?? Powiem tak: cudów nie ma. Muszę już dokarmiać mlekiem modyfikowanym, ale zawsze coś z cyca zje :) Np. w nocy jest tylko na cycu i daje radę :) aga82WitajcieKurcze wybaczcie ale chyba nie nadrobie całości bo nie mam głowy ostatnio. U nas nic ciekawego a nawet musze ponarzekać i się wypłakać . Otóż ostatnio nie dogadujemy się z A i to bardzo. Nawet zdałam sobie sprawe że nie mogę mu zaufac jak żona mężowi Wiecznie nie ma go w domu i zamiast wykorzystywać chwile i posiedzieć z żoną to woli siedzieć na lokalu z kucharkami czy kelnerkami do rana Ja mam już tego serdecznie dość też bym chciała się czasami do niego przytulić (niechodzi tu o sex), porozmawiać a jego wiecznie nie ma. Wygląda to tak jakby mnie unikał miarka się przebrała jak jedna z kelnerek powiedziała mi coś co ja A powiedziałam w zaufaniu. I jeszcze na domiar złego powiedział jej żeby mi nie mówiła że on jej to powiedział. Zawiodłam sie na własnym mężu i to bardzo Powiedziałam mu co o tym myśle i co mnie denerwuje ale on oczywiście z tego zrobił awanture. Jest mi smutno i bardzo zle, już nawet nachodza mnie mysli że chyba lepiej będzie nam osobno jak nie możemu razem się porozumieć Przepraszam że Wam tu narzekam ale musiałam sie wygadać Ogólnie zle się czuje i jeszcze mam okers który trwa już 14 dni Pytanie do mam które karmią piersią : czy taki czas trwania okresu podczas karmienia piersią jest ormalny ???? Kochana współczuję tej sytuacji. Sama nie wiem jak Ci pomóc. Chyba najlepiej jak z nim szczerze porozmawiasz. Ja jeszcze okresu nie dostałam... Natalia propo wyglądu, to pochwalę się że zgubłlam zbędne kilogramy aż 3,6 kg. Obecnie 62 , do zrzucenia jeszcze 4 kg. Ale najważniejsze, ze ciuchy ciążowe poszły w kąt U mnie jeszcze 7 na plusie, ale mam nadzieję, że jak mamuśka i teściowa przestaną mi dogadzać to zrzucę ten balast :P asiula0727Zamówiliśmy zaproszenia na chrzest Julki z jej zdjęciem.Pokaż wam pierwszą stronę tego zaproszenia :) Cudowne!!! Ale będzie pamiątka :) Natalimój bobas jest taki słodki i grzeczny, że prawie w ogóle nie płacze i na pewno nie wrzeszczy. Sąsiedzi go nie słyszą, jak coś mu nie pasi, to marudzi pod noskiem.Najbardziej to się Szymcio stresuje, jak wracam ze spaceru z nim, jest mega głodny, a ja zasuwam po wózek na dół, potem siebie i jego rozbieram no i robię mleko, ale też nie wrzeszczy, czasami łezka mu poleci, a nieraz ma humorek i mama zdąży zakupy wypakować. Kochany dzidziuś! Pozazdrościć, bo moja Ola nawet jak się bawi to tak piszczy, że ją w całym domu słychać aga82 Pisałam też wcześniej że Hanulka ma taki "grysik" (wysypke) na klatce piersiowej, myślałam że to skaza białkowa (ja to potem mam różne teorie ), ale okazało się że moja pani jest uczulona na olowke. Tak więc wracamy do kąpieli w oliatum. Super,że z oczkiem już lepiej. Ja do kapieli uzywam emolium, bardziej natłuszcza skórę. justysia_k natali moiwsz ze karmisz mleczkiem sztucznym to moze zanim wyjdziesz na soacer przygotuj butle, zapakuj w termoopkaowanie i jak przyjdziesz to bedziesz miala cieplutkie i odrazu mozesz szymcia karmic :))) moze nie bedzie wtedy takiego wrzasku z tymi mlekami jest problem, bo przygotowane mozna podać w ciągu godziny :/
-
Marika jakie nauki mieliście przed chrzcinami? Nam kazał tylko dziecko przynieść, za to chrzestni mieli być przykładni ;) No i super, że udało Ci się przekonać Twojego do ślubu! My też za rok bierzemy. Powoli wszystko przygotowujemy, mamy już salę, miejsce na poprawiny ( będą nad jeziorem na świeżym powietrzu) zespól, zamówiony tort, fryzjerkę, wędliny na stół wiejski i prosiaka pieczonego na poprawiny. Za ok. 2 tyg. spotykam się z fotografką, aby zobaczyć więcej jej zdjęć. Resztę rzeczy zostawiam na przyszły rok!
-
Hej kochane! My powoli szykujemy się do teściów. Wczoraj M. przyjechał, ale zrobił mi niespodziankę asiula0727Kaika,Justysia to co bawimy sie jutro na weselach ? Miłej zabawy kochane :) Pewnie, że się bawimy! Nogi już wydepilowałam, jutro mam fryzjera i kosmetyczkę :) Nareszcie będę ładnie wyglądać. Teściowa mi kupiła gorset, abym lepiej wyglądała :) W sumie pożyczam od niej sukienkę, bo ona ma ich sporo, a że figura podobna( teraz jestem troszkę grubsza od niej :() to mam od kogo pożyczać ciuchy! Malagaaa Musimy iść bo Jeszcze wymiotuje , zmieniliśmy mleko na bebilon pepti i moze bedzie ok , ale chcemy wykluczyc ze to coś z brzuszkiem Trzymam kciuki za Kacperka usg. Ale się robi przystojniaczek i jak główkę ładnie podnosi Malagaaa Kaika widac cudowna Oleńka oczarowana :) nic dziwnego , mata super :) taka kolorowa :) jaka to marka ? tiny love- bardzo fajne mają te maty. W sklepie akurat była tylko ta różowa, a że mieliśmy na nią sponsorów to nie marudziliśmy izda ja spakowana zwarta i gotowa- czeka mnie 1300 km autem- jedziemy do Amsterdamu :) zrobię jakieś zdjecia to wrzucę ale po wekendzie Pozdrawiamy z moim cudeńkiem Ulinkiem Szerokiej drogi i czekamy na zdjęcia! asiula0727hej dziewczynki no i juz po przeglądzie jestem :) krocze w porządku,tylko jakas infekcja sie przyplątała i dostałam antybiotyk i witaminkę C ,no i jeszcze jakies tam tabletki. Po nastepnej miesiaczce mam zrobic cytologię. \ No i git! Najważniejsze, że po porodzie wszystko ok, a infekcje szybko wyleczysz :) minia 25 witam wreszciepogoda u nas lepsza to i lepszy humor:) dzis planuje wyjsac na spacerek z niunia bo wczoraj lipa wyszła deszcz u nas lał cały dzionek takze kisiłam sie w domku do tego ona płakała po tym zelazie masakra jak tak dalej pojdzie to ja nie wnikam biednej tak mi szkoda jak sie tak meczy ale moze musi sie organizm przyzwyczaic narazie dałam jej zobaczymy co potem modle sie zeby ja nie meczyło noi zeby zaczeła normalnie papusiac bo narazie skromnie je nie wiem ile bo ciezko z cyca ale wydaje mi sie ze za duzo to nie je czekam jeszcze tydzien i zaczynam jej dawac papki:) na poczatek marcheweczka w sumie jestem ciekawa jak zareaguje czy jej posmakuje a wy kiedy wprowadzacie ? Nowe produkty zamierzam wprowadzać od 4 miesiąca i na początek planuje podawać gotowe jedzonko ze słoiczków. Jak będzie starsza to będę jej zupki gotowała. Współczuję tego znoszenia. Ja też w wawie muszę znosić, bo windy mamy na półpiętrze Ja znosiłam wózek z Olą ( ok 20 kg ) już tydzien po porodzie jak jeszcze ledwo chodziłam. Szkoda mi było z nią siedzieć w domu przy ładnej pogodzie. Bałam się tylko o szwy, ale na szczęście nic się nie stało! A Nadia jest boska! I ten irokez A Natek strasznie się zmienia! Niedawno taka kruszynka z niego była! Fantastyczne robi te miny! Cudowny jest Justysia, Asiula miłej zabawy mamuśki!!
-
Asiula trzymam mocno kciuki!!
-
i jeszcze jedno :)
-
A tak bawi się Ola na macie! Oprócz standardowych zabawek przywieszam jej inne, aby się nie nudziło :) A najbardziej lubi swoją krówkę, bo łatwo ją się łapie :)
-
WItaj Minia! Tak się zastawiałam co to za blondynka mnie zaprosiła na nk. Po czym zobaczyłam zdjęcie Nadii i już wiedziałam kto to :) Biedna ta Twoja Nadusia i Ty się przy niej namęczysz, ale miejmy nadzieję, że niedługo wyniki będą dobre i skończą się problemy!. Dobrze, że tą anemie w porę wykryto. Odzywaj się częściej i pochwal się koniecznie córcią! Lecę do Oli bo już jej się zaczyna nudzić! Buziole!!
-
Panterko wszystkiego najlepszego!!!
-
WItam i ja :) Ola już 1,5 h bawi się na swojej macie! Normalnie najlepszy zakup!!! A ja mam troszkę czasu, aby się ogarnąć. Ostatnio już nam się usystematyzowały dni. Rano wstajemy. Przetrzymuje Olę do 11, karmię i idę na spacer. DO 3 h śpi na dworzu. Póżniej jak pogoda to drugi spacer po 16 i znowu zasypia na godzinę. A później ją trzymam w zależności jak ona się ma do 19 lub 20 kąpiel, karmienie i do łóżeczka :) justysia_khmmmmmmm dzwonilam zeby w ramach w nfz umowic lenke u neurologa i co? DO KOŃCA ROKU MIEJSC BRAK... to jest normalnie paranoja :( dobrze ze prywatnie ja umwoilam jakos przezornie wczesniej - 2 tyg temu i czeka sie TYLKO miesiac :P a co z dziecmi ktore prywatnie nie moga isc? buuuu przykro mi sie zrobilo hormony chyba znowu wariuja :/ taaa i chcą, aby w polsce dzieci sie rodziły.... aga82A teraz troche pofocze i wrzucę obiecane zdjęcia Tak więc to mój syn jak grzecznie zajmuje się siostrą :* 1. Karmi :) 2. Przewija :p (sam grzecznie przewinął to nie było tylko pozowanie do zdjęcia) 3. przytula i nosi :) Bosko! Aż normalnie zazdroszczę Ci tej gromadki i sama przy Tobie łapie ochotę na trójeczkę! Ale najpierw to trzeba się tego drugiego dorobić aga82Mateuszku najlepsze życzenia z okazji ukończenia trzeciego miesiąca :):) Rośnij zdrowo !!! Dołączam się do gratulacji!!! justysia_k ja tam ide na latwizne wystawiam lentilka na balkon i sie wietrzy dzisiaj spala tak 3 godziny i musialam ja budzic na kapiel wczoraj dwie godziny wiec chyba jej sie podoba :)) codziennie sobie tak kima a ja mam wtedy czas na ogarniecie chalupy Też tak chcę!!!! AitiGabi lubi swoja mate fisher po KrzysiuKrzys znowu jest "zakochany w mojej slodkiej dzidziusi" Ale z Twojej Gabryśki to taki bobasek jak na opakowaniach produktów dla dzieci! Sama słodycz! A Krzysiem też byś mogła się częściej chwalić :) Dorotka ja używam już smoczków nr 2 do butelek. Ola się przy nich nie krztusi i nie denerwuje, bo w miarę szybko jej leci. A i wczoraj nazbierałam 3/4 dużego kosza wiklinowego! 2 h chodziłam po lesie! Czuję się spełniona, bo uwielbiam chodzić po lesie i zbierać grzyby!
-
Martek73A u mnie dobre wiadomości.Lekarz na usg powiedział, że u Szymka po woli zakika to pozszerzenie kielichów i prześwit w miedniczkach.. Teraz dopiero będziemy za rok szli na kontrolę No to super wiadomości! Oby tak dajej Dorotkazkrainyoz Kaika, witaj w stolicy:-) . Do stolicy wracam w poniedziałek dopiero. W sobotę mamy jeszcze tu wesele. Ola zostaje u teściów a my się wybawimy! My używamy butelek tommee tippee, bo z aventu Ola nie chciała pić. Natali[ATTACH]45657[/ATTACH] ups.. już wklejam Ale Szymuś się zmienia! Śliczniutki izd dziewczyny zaczełam dawać Ulinkowi nowe smaki do popróbowania i tak jablko jest cacy, jabłko z marchewka cacy, jablko z morela cacy, jablko z gruszką cacy ale sama gruszka juz bleeee- poza tym kupilam herbatkę koperkową z sokiem jabłkowym 0,5l i Ulinka wyduźdała prawie calą w przeciagu 2 (!!!) dni Sama robisz deserki czy gotowe podajesz? aga82KaiKa Aga od 4 dni dokarmiam Olę na noc. Dojada ok 50-60 ml mleka modyfikowanego, to mi śpi ładniej. Wcześniej budziła się o 24 i co dwie godziny musiałam ją karmić. Ale w sumie można powiedzieć, że się udało! Jeszcze tylko ten miesiąc i będzie mozna wprowadzać nowe produkty do diety! Co prawda cudów już z moim karmieniem nie będzie, ale zawsze troszkę mojego mleka zje:) Przestałam już się tym stresować. A Ty kochana również się nie stresuj, może po prostu Hania potrzebowała troszkę się poprzytulać do mamy. Karolinko ja już się pogodziłam z tym że nie nie umie wykarmić Hanki cyckiem. Podaje jej butelke jakieś 1-2 razy dziennie. Ale trudno widocznie nie każdej jest dane karmić piersią i tylko piersią. Jestem też tego zdania że najważniejsze jest to aby Hanka miała pełny brzuszek. A ja mam mleko tylko w jednej piersi (prawej). W tej lewej to juz calkowici mi zanikło mleko, no a trudno jest wykarmic małego głodomorka jedną piersią. Ale i tak jestem z siebie dumna że prawie trzy miesiące karmie i będę jej podawac pierś jak długo będzie tam mleko niech aby tyle ma U mnie identycznie jest. Karmie tylko z prawej. Z lewej jak ściągam to tylko 20 ml i leci jak by chciało a nie mogło.. A z mlekiem już cudów nie będzie, więc cieszę się, że jest ile jest. Moja teściowa stwierdziła, że nawet jak troszkę mojego mleka dostanie to i tak będzie dobrze :) Uciekam zająć się Olą i o 15 jadę po mame do pracy. A później planuję z tatą wyskoczyć na grzyby
-
Justysia życzę szybkiego powrotu do zdrowia i nie zazdroszczę bólu! A Lenka jest faktycznie słodka jak lentylek! Kupiłaś już spineczki i gumeczki do włosów? Asiula w końcu Twoje zdjecie z uśmiechem! Tak powinno być na każdym zdjęciu! Śliczne z was dziewczyny :) A leżaczek super, Julka w nim wygląda jak prawdziwa księżniczka
-
justysia_kzapalenie piersi ;( ała współczuję! Byłaś u lekarza?
-
Witam po dłuższej nieobecności! Dopiero wróciłyśmy do rodziców od teściów. Było fajnie, ale nie ma to jak w domku. W sobote wybralismy się do Olsztyna na zakupy. Ale miałam rozrywkę!!! Obkupiliśmy Olę- ciuszki, butki, zabawki, nosidełko! Muszę stwierdzić, że najlepszym zakupem dla Oli była mata edukacyjna. Zdecydowaliśmy się na tą: Ola ma taką frajdę Potrafi 1-1,5 godziny sama się na niej bawić. łapie zabawki już dwiema rączkami, próbuje wszystko wpychać do buzi! Wspaniale tak na nią popatrzeć! Zula'79Hej MamuśkiWreszcie usiadłam do naszego forum. Mieliśmy kilka dni takich lekko stresowych. W sobotę wyjechaliśmy do moich rodziców i już przed wyjazdem Niuniek miał jakieś osłabienie i temperaturkę 35,7, ale pojechaliśmy, bo zgoniłam to na karb wcześniejszego szczepienia. No i w niedzielę już miał zatkany nos i katarek. W poniedziałek wezwaliśmy popołudniu lekarza na wizytę, żeby zobaczył i osłuchał. Stwierdził, że dziecko ma katar, który może być alergiczny i w ogóle świszczący oddech, tak jakby astma i że może mieć napady duszności. Powiedział, że w sumie to może być sygnałem późniejszych problemu lub też jakimś "jednorazowym ekscesem". Przepisał syrop, wodę taką w aerozolu do noska i kazał wypożyczyć albo zakupić inhalator i robić inhalacje z jakimś tam lekiem, który dał na receptę. Na wieczór psiknęłam mu tą wodą do noska i dałam syrop. Woda pomogła, ale po syropie dziecko zrobiło się jakieś dziwne. Nagle zaczął się prężyć, jakby go brzuszek bolał, był pobudzony, kręcił się, usypiał i zrywał co parę minut. Przestraszyłam się, całą noc z nim spałam, a właściwie czuwałam nad nim, bo się bałam. Na drugi dzień po tej wodzie do noska było o.k. Nosek się odetkał i dziecko ładnie się zachowywało, syropu już nie dawaliśmy i nie robiłam tych inhalacji, bo wg. mnie nie było potrzeby. Na wieczór po kąpieli szedł spać, ale nagle znów jakoś przytkał mu się nosek i w pewnym momencie jakby nie mógł oddychać ani noskiem, ani buzią. Miałam wrażenie, że zaczyna się dusić, a w głowie diagnozę lekarza, że dziecko może mieć napady duszności i nawet astmę, więc przestraszona zadzwoniłam na pogotowie. Pech chciał, że przyjechał ten sam lekarz i zaczął drzeć się, że nie stosowałam inhalacji, że teraz to mam ubrać dziecko i siebie i jechać do szpitala, bo jak nie chcę go leczyć w domu, to będę go leczyć w szpitalu. Najlepsze w tym wszystkim było to, ze póki przyjechała karetka Niuniek doszedł do siebie i nic mu nie było. W karetce usnął mi na rękach. Na pogotowiu zaczął badać go inny lekarz pediatra. Pierwsze niemiły jak nie wiem, bo pewno tamten nagadał mu, że wyrodna matka nie chciała robić inhalacji i dziecko załatwiła. Jednak potem ciśnienie mu zeszło. Zamknął drzwi gabinetu i pytanie - czy chce pani leczyć dziecko w szpitalu? Czemu pani wezwała karetkę? No więc mu mówię, że tamten dupek mnie zestresował, że dziecko ma astmę i dlatego nie wiedząc, jak taki atak może wyglądać, a dziecko nie mogło oddychać wezwałam pogotowie. Więc on na to - faktem jest, że lekarz przyjeżdżając z karetką stwierdził, że dziecko ma zapalenie oskrzeli i orturację, ale wg. mnie, po osłuchaniu jest czysto, nie słyszę żadnych świstów, a tym bardziej astmy. Nie kaszle, nie gorączkuje, więc jakie zapalenie oskrzeli. Jeśli wsadzimy dziecko do szpitala, to faktycznie teraz nabawi się jakiejś infekcji, bo lezą tu naprawdę chore dzieci. Pani syn ma po prostu katar i babolce widocznie na tę chwilę tak mu gdzieś w środku przytkały nosek a katar spłyną do gardła, że zaczął sie dusić. No i weź tu bądź człowieku mądry. Dwie tak sprzeczne diagnozy. Miałam taki mętlik w głowie i jeszcze to pytanie - czy chce pani leczyć dziecko w szpitalu. Mówię - to może chociaż jakąś inhalację mu zróbcie. A on na to - to jest zbędne, dziecko ma po prostu katarek. No i uwierzyłam w tą drugą diagnozę. I tak oto zaczęliśmy 1 września (a ja swoje 31-sze urodziny zresztą) na pogotowiu Co za durne bałwany. Oczywiście jeszcze tego samego dnia tatuś po nas przyjechał i wróciliśmy do szczecina, żeby na drugi dzień iśc do naszej pediatry i zasięgnąć trzeciej porady. Na szczęście ona też wykluczyła zapalenie oskrzeli itp. przypadłości, mówiąc, że Niuniek ma katar i lekko zaczerwienione gardło. Sorki, że taki długi post, ale musiałam się wygadać, bo to mnie wszystko zmierziło. Zula aż mnie zmroził ten post! Biedaczku miałaś przeżycie i jeszcze Ci lekarze!!! Idioci! Dużo zdrówka dla bąbelka życzę! Świetne zdjęcia z chrzcin! Jaki mały przystojniaczek dorottaZula najlepsze życzenia urodzinowe!!! izd Tobie wszystkiego naj z okazji imienin i urodzin!!! Ewcia gratuluje rocznicy!!! Dołaczam się do życzeń i gratulacji! Spóźnione, ale jak najbardziej szczere Panterko Oli jest przecudny!!! Ile Ty kobieto już schudłaś? Świetnie wyglądasz :) Asiulka Julka to prawdziwa księżniczka! Cudnie wygląda na tym foteliku! Powodzenia u lekarza! Trzymam kciuki, aby wszystko było ok! Malaga normalnie napatrzeć się nie mogę na Kacperka w tym ubranku! Cudo! Iza ale masz już panne! Ola też zbiera kolecję bucików jak na kobietę przystało. W poniedziałek wracam do wawy na tydzień, może dwa. Chcę pozałatwiać lekarzy i pewnie jeszcze wrócę na mazury. A więc w przyszłym tygodniu sorbety? Ewcia zaczynam już trzymać kciuki za Twoją wizytę! Martek jak usg?
-
hej! ja tylko na chwilę, bo przyszły teść ruszył z Olą na spacer, po godzince mamy się zamienić, a chcę jeszcze poprasować rzeczy Oli. No w końcu coś ruszyło!!! Asia to faktycznie już nie fasolka, a mały człowieczek! Cudowne zdjęcie! Ostatnio zamarzyłam za ciążą i tym kopniakami A przed Tobą jeszcze mnóstwo szczęśliwych chwil :) Pisz, skarż się! Zawsze może coś doradzimy, a i Tobie będzie lepiej jak się wygadasz! Aga od 4 dni dokarmiam Olę na noc. Dojada ok 50-60 ml mleka modyfikowanego, to mi śpi ładniej. Wcześniej budziła się o 24 i co dwie godziny musiałam ją karmić. Ale w sumie można powiedzieć, że się udało! Jeszcze tylko ten miesiąc i będzie mozna wprowadzać nowe produkty do diety! Co prawda cudów już z moim karmieniem nie będzie, ale zawsze troszkę mojego mleka zje:) Przestałam już się tym stresować. A Ty kochana również się nie stresuj, może po prostu Hania potrzebowała troszkę się poprzytulać do mamy. Moja Ola jak i Wasze pociechy w dzień praktycznie nie śpi. Jedynie na spacerze, a tak przysypia po pół godziny. Za to wie do czego służy noc. Po kąpieli ją karmie, kładę do łóżka i sama zasypia! Po 2 budzi się co 2-3 h na karmienie, ale nie jest źle! W dzień wymaga aby poświęcić jej czas. Są zabawy w łóżku zabawkami, na leżaczku i na huśtawce. Jest troszkę noszenia na rączkach, przytulania i mnóstwo całowania. I tak dzień mija, nawet się człowiek nie obejrzy. Justysia to się wybawisz! nie żałuj sobie!! My za tydzień ruszamy na wesele Dorotta mam nadzieję, że niedługo skończą się problemy z mlekiem i kupkami po nim! Ja Oli dałam polizać winogrona przywiezione przez rodziców M z chorwacji. Rwali z ogrodu, gdzie mieszkali, więc wiedziałam, że niczym nie są pryskane. Była zachwycona! Aiti barwa za pomysłowość dla Krzysia!!! Witaj Asiula! Bardzo się cieszę, że jesteś i w dodatku w dobrym nastroju!! Trzymam kciuki za wizytę u neurologa i za wojnę z krostkami!!! Julcia jest prześliczna jak mamusia! W końcu mały klon! A fryzura super! Tylko znowu nie ma zdjęciach uśmiechu!!!
-
Witaj Madzia! Coś rzadko do nas zaglądasz. Asiula co z Tobą??? Asia30 a Ty jak się kochana czujesz? Jak nasza fasolka? Justysia Ty też coś cicho siedzisz. Zulka a co u Ciebie??
-
Cześć mamuśki! U nas czas szybko leci! Już wrzesien i dziś Ola kończy 3 miesiące! Dziś jedziemy do drugich dziadków, a jutro do nas M. dołączy :). Z nowych umiejętności to Ola zaczęła się śmiać na głos. Najcudowniejszy dźwięk dla ucha!!!! dorotta dziewczyny jak to jest z aktem urodzenia,nie może być starszy niż 3 miesiące???bo nie wiem,czy mam brać nowy odpis,czy wystarczy ten który mamy z dnia rejestracji... Przecież tam nie ma żadnej daty i nic nowego w tym odpisie nie napiszą. Rejestrując Olę w Urzędzie stanu cywilnego musiałam mieć swój odpis, bo nie jesteśmy małżeństwem. Mama mi znalazła taki stary odpis jeszcze pisany na maszynie i też był ok ;) Zatem nie powinnaś się tym martwić! Marika ślicznie Kubuś się uśmiecha! Natali super wieści!!! Nareszcie Szymuś odpocznie od pieluszek! Martek to musisz być dumna z synka! Szymek z tego co piszesz to rezolutny chłopak i da sobie świetnie radę :) Witaj Dorotka! Ufff jak dobrze, że już masz za sobą problemy po porodowe. Mam nadzieję, że teraz będziesz mogła się spokojnie zająć Zuziulką. Niestety na problemy z jedzeniem nie pomogę. A co tych warg to nic takie nie słyszałam. Przy wycieraniu szczególnie po kupce staram się jej wszystko dokładnie pomyć. Zwrócę następnym razem uwagę czy nic się nie skleja. Tabletki planuje brać, tylko do lekarza pójdę jak już będę w wawie. A co nie odpowiada Ci ta azalia? Malaga śliczne ubranko :) Dorotta, ale Natek rośnie! Przybiera ładnie na wadze. Już masz co trzymać :) Aga nie dziwię Wam się, że się wkurzyliście. Kawał fiu.a z tego księdza! Bezczelny! Dobrze, że się szybko o tym dowiedzieliście. Ehhh żeby ksiądz nie miał o czym gadać na kazaniu...
-
Wiecie co? Już nie długo ruszą dziewczyny z maluszkami na czerwiec 2011. Jak to szybko minęło! Rok temu miałam miesiączkę i płakałam, że znowu nam się nie udało, a za 2 dni moja córcia skończy 3 miesiące! Niesamowite!!!
-
justysia_kAitii wiecie co? moja mama /dietetyczka z zawodu/ kazała się spytac czy można już wprowadzać Gabi nowe smaki i co? mozna? Też jestem tego ciekawa. Świetne zdjęcia! Jakiś festyn? A na Lene nie mogłam się napatrzeć taka śliczna! Iza to super, że się chrzest udał! Ja nie mogę dogadać się z M. co do terminu. On by najlepiej nie chrzcił, bo sam jest niewierzący i nie ma żadnych sakramentów... Malagaa to widzę, że nasze skarby się podobnie rozwijają. U mnie Ola próbuje cały czas siadać, a najlepiej jej to wychodzi jak jest w pozycji półsiedzącej. Od razu nogi do góry i podrywa głowę. Śliczniutki Twój Kacperek! Aiti dzięki za patent z tym plastrem. U nas nie bylo problemu łyknięciem przeciwkorotawirusom, ale ukłucie zabolało. Martek to mieliście niezłe przeżycie! Coś ciekawego było na tych targach?