Skocz do zawartości
Forum

agusia20112

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez agusia20112

  1. aby nigdy wiecej nie miała dzieci nie doceniła tego co miała,a jeszcze na jekie koszty naraziła państwo tyle poszukiwań ,tylu ludzi się zaangażowało i co ona tylko wszystko udawała
  2. tak nawet suka broni szczeniąt....każda matka w świecie zwierząt staje w obronie swych dzieci...
  3. panna'emkaarolina dla mnie to nie był nieszczesliwy wypadek!! jesli dziecko upadnie na podłoge to nie idziesz go zakopac pod gruzami i sniegiem tylko chcesz mu pomoc!! ja nie raz bieglam niepotrzebnie do lekarza bo panikowalam ze cos zlego sie dzieje!! za nieszczesliwy wypadek uznalabym wtedy jesli dziecko by jej upadlo ona by mu pomogla, wezwala pogotowie, pobiegal do lekarza, cokolwiek ale nie zakopala!!!!!!pora poczekac na wyniki sekcji.....ja uwazam ze dziecko nie zmarlo na skutek upadku, przeciez bylo ubrane w kombinezon, zawianiete w kocyk, no i jak ona musialaby je trzynac by upadlo glową w prog?... nie wiem, dzis juz nic nie chce wiedziec, jak tylko zobaczyam w tv ze ona je zakopala pod gruzem, sniegiem i kamieniami to az mi serce ścisnelo!! Jak tak mozna postapic z wlasnym dzieckiem, nosz cholera jasna rozszarpalabym suke na kawałki!! ja też nie rozumiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ja nawet po durnym chomiku płakałam i go zakopałam w miejscu gdzie nikt go nie uszkodzi a tu "matka" wyrzuca swoje "słoneczko" jak kupę śmieci"
  4. Madziu jesteś już w niebie....bezpieczna śpij spokojnie Aniołku....niesprawiedliwe jest to co cię spotkało
  5. aby sie nie okazało ,że jeszcze ktoś był zamieszany ciekawe co wykaże sekcja zwłok
  6. mam dwoje dzieci nie ukrywam,czasem miałam i mam dość... ale nie wyobrażam sobie jak matka może tak sie zachowywać i to nie efekt szoku ,bo zachowuje się bardzo racjonalnie i opanowanie wiedziała ,że dziecko nie zyje,ze je porzuciła i poszła spokojnie to kina
  7. po zachowaniu matki mam wątpliwości czy to wypadek??
  8. normalnie zabić podłą sukę co za menta,bez emocji,bez żalu zabiła i porzuciła dziecko nie ma tu żadnego wytłumaczenia matki maja czasem dość,mają załamanie depresje ale nie ZABIJAJĄ DZIECI ona powinna ja chronić przed wszystkim to było jej dziecko
  9. roritawłaśne teraz dziwne ,że przyznała się że małą nie żyję ,a nie chce ujawnić miejsca gdzie ją rzekomo zostawiła.. to jest zastanawiające... z drugiej strony jeśli dziecko sprzedała to raczej nie pakowałaby siebie do więzienia ,sama rutkowskiemu mówiła że pewnie dożywocie dostanie. Albo faktycznie druga osoba przeniosła ciałko ,bo mówili w uwadzę że jakby psy zwłoki ciągały to od razu by były ślady ,a nie było także wychodzi ,że matka dobrze wskazała ,a ktoś mógł je prznieść... boszzzzzzzzzz teraz będą mijały dni niepewności kolejne :/ jak nie znajdą ciała nie oskarżą ją o nic to nagranie to nie dowód....może zaprzeczyć prawnik mówił,ze nie ma ciała nie ma zbrodni-najwyżej dostanie marny wyrok za fałszywe zeznania
  10. ja tak myslę ,że ona specjalnie powiedziała ,że dziecko nie zyje i ze je wyrzuciła....bo teraz tak -nie ma ciała-nie postawia jej zarzutów -wszyscy szukają ciała,a ona mogła sprzedać dziecko za granicę taki misterny plan,to musiało kilka osób układać -śmierć dziecka w takim zdarzeniu co opisała matka jest mało prawdopodobna może nie radziła sobie z dzieckiem,z rehabilitacją ...znalazła rodzinę polska mieszkająca za granicą i dogadali się
  11. IWA23Niby potrzebował jej rzeczy a nie dostał bo rodzina odmówiła,ale i bez tego miał wizje i mówi dziennikarzom,dla mnie on taki sam szuja jak Rutkowski,naciągacz i nic wiecej.Ja też mówiłam do męża że ona może to dziecko sprzedała/oddała i żeby jej żywej nie szukali wzięła na siebie winę że jako zrobiła jej coś niechcący a przecież jak ciała nie znajdą to ja nie oskarżą bo nie mają dowodu na to że jej coś zrobiła,jedynie mogą oskarżyć o fałszywe zeznania. no właśnie...jak nie ma ciała nie ma zbrodni a takie odwrócenie uwagi powoduje,ze nie bedą już szukać żywego dziecka
  12. IWA23A temu Jackowskiemu ja nie wieże ,na początku mówił że mała żyje i jest w Sosnowcu w czerwonym domu z kobietą o ciemnych włosach,potem jak matka się przyznała to powiedział że od razu wiedział że dziecko nie żyje bo czół spokój to oznacza że jest u góry bo jak żyje to taką zaginioną targają emocje i on czuje w tedy niepokój. Dobrze mówili że Jackowski opiera swoje wizje na zeznaniach światków. a może jednak żyje?????????????
  13. też myślę ,że jesli Madzi coś się stało to nie przez upadek i musiało to być wszystko bardzo dobrze przemyślane i zaplanowane i nie ma mowy tu ani o szoku,ani o działaniu w panice...bo ona działała bardzo dokładnie
  14. tak myślą,że może razem jej coś zrobili ,a teraz rodzina ojca dziecka chce zwalić wine tylko na matkę
  15. ciekawe czy wyjaśnia kiedykolwiek ta sprawę
  16. teraz gościu mądrze mówił że tak na prawdę NIE MAMY NIC zeznania niewiarygodnej matki,brak dowodów,świadków i brak ciała Madzi
  17. roritaDokładnie ona dobrze wiedziała co powiedzieć, miała na wszystko gotową odpowiedzieć , wiedziała którędy szła, ulice wymieniała itd także to musiało być już planowane wcześniej no własnie...mówiła jak wyuczony tekst
  18. prawda taka,ze DALEJ NIE WIADOMO JAK TO BYŁO,CO SIE STAŁO Z MADZIĄ
  19. roritato ja myślałam ,że ona już martwe to dziecko z domu wynosiła specjalnie żeby ukryć zwłoki. jakoś nie wydaje mi sie żeby w takim krótkim czasie mogła coś zrobić... przecież po kąpieli dziecko niby jej wypadło dokładnie...niby po kapieli-to gdzie był ojciec potem ojciec znosi wózek a ona idzie niby do rodziców wszystko to NIEJASNOŚĆ
  20. roritanie mam pojęcia. dla mnie ojciec też był wiarygodny. ale był niby w domu ,pomagał wózek znosić ,to nie widział że dziecko martwe??? też to dziwne jest moze nie zagladał a matka mówiła,że spi zresztą po takim upadku dziecka ....ile by miała czasu aby to wszystko wymyslić a ta historia wyglada jakby była bardzo szczegółowo zaplanowaną
  21. panna'emRorita on zniosl z nia ten wozek pojechal z kolega na zakupy a ona sie wrocila do domu bo stwierdziala ze wziala za malo pieluch.... dzieciaka wyciagnela z wozka w kocu, poszla do gory i ciach....doszlo do wypadku.... dzieciak w kombinezonie zawiniety w koc mogl sie wyslizgnac....jakby nie bylo kazdej z nas ale zapewne kazda z nas inaczej postapila by dalej..... ale taki ubrany dzieciak to jakie jest prawdopodobieństwo ,że upadek był smiertelny
  22. tak wychodzi na to ,że matka bardzo dobrze udaje pewnie ten "stan psychiczny"też udaje roztrzęsiona a za chwilę opanowana
  23. IWA23O wariografie już pisali na necie jak ojciec się zgodził a matka nie,Rutkowski jak mówił jego pracownicy sprawdzali strony "jak oszukać wariograf " i było 10 wejść w tym jeden ze śląka. a dokładnie z Sosnowca
  24. staram się wierzyć,że jeśli Madzie żyje -Bóg ma ją w opiece
  25. tak ona od początku jakaś dziwna była a może oni ja ukryli dla okupu sami-tak mi przyszło do głowy mowi,ze rodzice ojce przewidywali ,ze to matka
×
×
  • Dodaj nową pozycję...