Skocz do zawartości
Forum

Regina

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Regina

  1. Justyna, masz 'zagubioną koleżankę'. Ja się właśnie tak czuję. Po raz n-ty czytam to samo. Niby mam poprawiać, a nie wiem już co ... A co do zacięcia, Radość, brakuje mi go. Niestety ...
  2. Radość, zazdroszczę wieczorku z mężem. Ja przy pracy. Okupuję komputer. Mąż biedny, co ma zrobić, okupuje drugi.
  3. Dominika, i jak dzień zleciał? Jak Mały?
  4. Cześć, Justynko! U nas pogoda była bombowa. Wróciłam z Małym do domu jak się ściemniało. Ciepło i przyjemnie, bo bezwietrznie. Wreszcie! Wcale Ci się nie dziwię, że chciałabyś już być w pracy. Ja wariuję w domu. A moja praca, to jednak w większości praca w domu. I powiem szczerze, że od dawna mam już tego dość.
  5. Cześć. Widziałam na Twoim GG - jelitówka. Współczuję Filipowi i Tobie. Ja mam strasznie wrażliwy żołądek i doskonale wiem, co to wymioty. Masakra. Człowiek jak przeciągnięty przez wyżymaczkę. Trzymajcie się!! U mnie dziś ciężko jakoś. Michał daje w kość. Ostatnie trzy dni był spokojny, a dziś. Ja popracowałam wczoraj do 00.00. Mały spał bez przebudzeń do 4.30 (!!!), a potem ... z nami, ale za to do 8.00. Tym razem ciągnęło go na stronę tatusia, więc to mój mąż wstał dziś z obolałym karkiem, a nie ja.
  6. Cześć! ?? Ja się nią właśnie raczę. Moje dziecię coś dziś jest na NIE,ale co tam; nie pierwszy raz, więc damy radę. Jak ten czas zleciał. rok temu też chodziłam o tej porze jak człowiek-, a tu proszę. Za półtora miesiąca balanga.
  7. Ja tez jakoś słabo już ciągnę. Najpierw noc nie przespana, potem zajęcia na uczelni. Zmykaj do wyrka! Dobrej nocy!!
  8. Będzie extra, zobaczysz. Ja bardzo sie cieszę, ze taki prezent zrobiłam. Sauna, basen, obiad w restauracji. Spakowałam kilka butelek wina. Po prostu bombowo!! No i tylko we dwoje. Mówiąc szczerze, ja przez ten galop jakoś oddaliłam się od męża. Żyję z nim na stopie oficjalnej. :36_2_27: Na inne sprawy nie mam czasu ani weny. :36_2_52:
  9. Dokładnie, szkoda Malutkiej! Michał własnie też się nie przebudza, ale jak się obudzi, to od razu wskakuje do nas.:36_2_46: Cóż, zawsze to jakieś urozmaicenie. Spanie we troje. Szkoda tylko, że on śpi w poprzek łóżka.
  10. dominisburNIEDŁUGO NASZE POCIECHY SKOŃCZĄ ROCZEKJak to szybko zleciało A roczek zleciał, jak z bicza strzelił. :36_2_46:
  11. DOMINIKA, zgódź się na ten prezent. Ja zabrałam męża do Radissona ( w sumie w tym samym mieście, ale radości było, no i tylko we dwoje). Z tym, ze to była niespodzianka. Spakowałam go, zawiozłam pod hotel, otworzyłam bagażnik i kazałam wyjąć torbę. Ale było zdziwko. A moja mama została z Małym u nas na noc. To był dokładnie przełom maja i czerwca.
  12. Ja w niedzielę robiłam gulasz. Używałam pieprzu, soli, cukru, papryki słodkiej i chilli (w proszku). Nie wiem od którego, ale dostałam takiego uczulenia, ze miałam dzień z głowy. Dosłownie cały dzień, bo obiad zaczęłam robić o 9.00 rano, zeby potem mieć luzik i tylko ryż ugotować. A nie tak jak w tygodniu, czasem obiad to sprint. No i jak zaczął mi się katar koło 10.00 to, mimo że wzięłam dwa Zyrtki, przeszło mi dopiero późnym wieczorem. Mąż mi radził (ale chyba bardzie się śmiał), zebym teraz przez kolejne dni tygodniu używałam do obiadu pojedynczo każdej z tych przypraw, to się okaże, co mnie tak uczuliło.
  13. Siedzę właśnie nad tym. Ciężko idzie. Już sobie popłakałam. :36_2_46:Nie wiem, czy nad sobą czy nad praca. Poza tym głowa mnie trochę boli - Mały obudził się o 3.30 i od tej pory spał z nami, a ja ze zdenerwowania spotkaniem z promotorem (co zastanę w pracy) już nie mogłam zasnąć.:36_2_46: Czyli nie za bardzo się wyspałam. Dziś robię poprawki tylko w przypisach, to nie wymaga szczególnego myślenia. Nie wiem, co się dzieje, ale Michałek ostatnio coraz częsciej budzi się nad ranem i śpi z nami. Normalnie jest super.:36_2_46: A co u Was? Dzieci zdrowe? Jak w pracy? Szykujesz się na kolejne weselicho?
  14. Cześć, ja jestem! Jakaś cisza u nas zapada i to dość często. Ja dziś miałam spotkanie z promotorem. Przeczytał moją pracę po raz kolejny. Znów poprawki. jak ja mam tego dość. Normalnie, w domu omal się nie . Nie, zebym była przekonana o wspaniałości swoich wypocin. Wręcz odwrotnie. Coraz częściej mam wątpliwości, czy to w ogóle mam sens. Ach, długo by opowiadać. Właśnie mąż usypia dziecko, a ja siadłam do tych poprawek. Jak mi się nie chce!!!
  15. Cześć. Ja właśnie wróciłam z pracy. Teraz trzeba będzie zasiąść do tej domowej. U nas też kropi, ale na szczęście, nie jest zimno.
  16. A mnie szlag trafia. Jakie to były piękne czasy, jak nie było komputerów. Formalnościom nigdy dość :36_8_3:
  17. Cześć Wszystkim!! Jestem na etapie przetrzymywania Małego z godzina spania w ciągu dnia, żeby nie chciał już spać popołudniu, bo potem ciężko zasypia na noc. Ciężko i długo. Właśnie padł. Uff, nareszcie. To, co? Kawa i do pracy! :36_2_27:
  18. Hejka! Ja już w domu, po zakupach, obiad zrobiłam i właśnie się piecze w piekarniku. U mnie noc nie najgorsza (to już druga taka, wow), za to obudziłam się z bólem łba. Wzięłam już dwa Nurofeny i przeszło tylko trochę. Będę ćpunem ...
  19. Takie teraz będę miała wszystkie weekendy - pracowite. :36_2_46: No, ale kiedyś pracowac trzeba. Udanego weekendu!
  20. Dzięki. Właśnie "się wyprasowałam". Teraz chyba sobie zrobię jakąś kanapeczkę. A potem chwila odpoczynki i serial na Jedynce. A jutro po 13.00 weekend!! Wam już teraz życzę miłego odpoczynku i ładnej pogody. Z tym drugim może być gorzej. Niestety ...
  21. justyna@Witam wekkendowo wreszcie piątek Właśnie. I z tej okazji ja właśnie szykuję się do pracy. :36_2_46: Jutro o 8.00 trzeba stawić się na posterunku.
  22. :36_4_11: Dominika, tak naprawdę to życzę Ci podwójnie tego wszystkiego, co sama sobie życzysz. Niech miłość małżeńska kwitnie, dzieci rosną zdrowo i są dla Ciebie powodem do dumy i radości, niech realizują się Twoje plany zawodowe, niech nigdy nie opuszcza się zdrowie, szczęście, a łzy płyną tylko ze śmiechu. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, SŁONECZKO W DNIU URODZIN!!! ŻYJ STO LAT!!!
  23. Cześć. Właśnie uporałam się z wpisywaniem z robotą pt. wpisywanie zaliczeń na stronie internetowej. U Was też dziś tak wiało? Niby ładnie i w sumie słonecznie, ale wiatr co nie miara. Lidka, gdybyś popatrzyła na pozycje, w jakich sypia mój synalek, to byś pomyślał, ze pod jego łóżeczkiem płynie rzeka żył wodnych. On już przechodzi sam siebie, ale skoro jemu z tym dobrze, mnie tym bardziej.
  24. Cześć. U nas z rana było ładnie, słonecznie, ale już nie jest. Znów niebo zachmurzone i wiatr. Idzie się wściec. Ja właśnie zjadłam śniadanko (oczywiście najpierw było odkurzanko), więc kawa chętnie. Przynajmniej ta wirtualna, bo z prawdziwą dziecię mi nie pozwoli spokojnie usiąść. Wszystko w biegu. Ach ...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...