-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Gunia_G
-
Oki basiu ja na troche znikam ide korzystac z tego ze dziecko spi i zrobie sobie pranie a potem poprasuje. Zapomnialm powiedziec wczoraj bylam na tanim ciuchu :):) i kupilam po raz pierwszy cos 2 pary spodni dla Piotrka adla siebie sportowa torebke, we wtorek ide z dziewczynami jeszcze w inne miejsce (tam we wtorki maja dostawy) ;) zrobi sie ze mnie lumpeksowa mama :):):)
-
to stronka za Gunie i jej dom niech jak najszybciej sie to wwszystko rozwiaze pomyslnie dla w Nie dziekuje (chociaz mam wielka ochote ale nie bede zapeszac)
-
Basiu to jedyne pocieszenie ze przez ten czas odklada sie kase i nie trzeba bedzie brac kredytu tylko juz jednym ciagiem wszystko pojdzie
-
Nie pozostaje nic tylko czekac, wojt powiedzial ze jak rozmowa nic nie da to wystapia na droge sadowa wtedy sad zadecyduje czy sa przeslanki to wstrzymania przeksztalcenia, kurcze jak sie pierdaczy to sie pierdaczy
-
basica31Gunia_GBasiu wiem ale przez takiego palanta bedziemy miec rok w plecy bo gdybysmy zaczeli w marcu to stan surowy juz dawno by byl i teraz tylko by sie wykanczalo a tak nie ma nic :(:(:(a nie mozecie sami z nim porozmawiac? i dojsc do ugoty czy to nie ten typ*? Basiu po pierwsze to nie ten typ a po drugie sparwa dotyczy calosci gminy a nie naszej dzialki, on nawet nie czepia sie tej czesci w ktorej my mamy dzialke ale to nie ma znaczenia dla p. ministra bo gmina przeksztalca calosc i wystarczy ze zalazenie jest nawet na jakis maly skrawek ziemi to wstrzymuje sie calosc :(:(:(
-
Basiu wiem ale przez takiego palanta bedziemy miec rok w plecy bo gdybysmy zaczeli w marcu to stan surowy juz dawno by byl i teraz tylko by sie wykanczalo a tak nie ma nic :(:(:(
-
basica31Guniu no to faktycznie ta biurokracja czasami moze czlowieka do skraju nerwow doprowadzic ale ,musze cie pocieszayc bo w stanach jest np to samo szwagier chcial zburzyc garaz i wybudowac taki na dwa samochody to jak sie dowiedzial ile bedzie musial czekac na pozwolenie ( okolo 2 lat) urzednik mu powiedzial ze ludzie podpalaja!!!!!!!!!!!!!!!!!zeby moc od razu budowaci moze by tak zrobila ale za blisko domu stoi Basiu u nas wszystko byloby dobrze gdyny nie ten gosc, gminie tez zalezy na czasie bo jak to juz beda dzialki budowlane to ludzie beda placic wyzsze podatki a jak jeszcze stanie dom..... a tu jakis palant wstrzymuje przeksztalcenie calej gminie :):) zobaczymy za dwa tygodnie mam znowu pojechac do wojta, ja juz nie jezdze do wydzialu geodezji bo mam dosc tego goscia co tam siedzi a i on ma chyba nas dosc, bo jak tam idziemy to zawsze pelno ludzi i kazdy w tej samej sprawie wiec chodze do wojta, w sekreteariacie siedzi moja kolezanka wiec zawsze nas wcisnie nawet jak wojt zajety :):)
-
My od rana jezdzilismy dzis to do gminy to do banku, Jestem zla w gminie nic nie wiadomo jakis palant (mieszkaniec) gminy zaczal sie burzyc o te przeksztalcenie i dlatego tyle to trwa bo ciagle pisze dowolania i minister rolnictwa chwilowo to zablokowal, gadalismy z wojtem, wczoraj byl u marszalka i jest umowiony w przyszlym tygodniu to ministra na spotkanie, chce jakos to zalagodzic bo ten palant burzy sie o to ze niby dobre ziemie maja byc pod budowe (obronca przyrody) jakie dobre ziemie u nas jest IVa klasa ziemi wiec to sa jakies uzytki i nic poza tym, nikt tam roli uprawiac nie bedzie wrrrrr wszyscy zli, nawet wojtowi sie pare razy wymskelo jakies przeklenstwo, juz wyslal do palanta przedstawicieli z rady gminy zeby z nim pogadali i zobaczymy co dalej, bo gdyby nie ta jedna osobka to juz od marca mozna bylo sie za wszystko zabrac a tak siedzimy i czekamy Plusem jest to ze moje dziecko bylo bardzo grzeczne, siedzial jak nigdy i nic nie robil, bo ostatnim razem to skakal u wojta po krzeslach, wycieral podloge wlasnym cialkiem pod stolem a na koniec dobral sie do cukierkow i ciastek wiec tym razem zanim weszlismy to byla rozmowa, bedziesz grzeczny? Tak, jak bedziesz grzeczny to w nagrode pojedziemy na lody, dobrze? Tak i tak caly czas i szok w koncu posluchal ;)
-
Witam My od rana jezdzilismy dzis to do gminy to do banku, Jestem zla w gminie nic nie wiadomo jakis palant (mieszkaniec) gminy zaczal sie burzyc o te przeksztalcenie i dlatego tyle to trwa bo ciagle pisze dowolania i minister rolnictwa chwilowo to zablokowal, gadalismy z wojtem, wczoraj byl u marszalka i jest umowiony w przyszlym tygodniu to ministra na spotkanie, chce jakos to zalagodzic bo ten palant burzy sie o to ze niby dobre ziemie maja byc pod budowe (obronca przyrody) jakie dobre ziemie u nas jest IVa klasa ziemi wiec to sa jakies uzytki i nic poza tym, nikt tam roli uprawiac nie bedzie wrrrrr wszyscy zli, nawet wojtowi sie pare razy wymskelo jakies przeklenstwo, juz wyslal do palanta przedstawicieli z rady gminy zeby z nim pogadali i zobaczymy co dalej, bo gdyby nie ta jedna osobka to juz od marca mozna bylo sie za wszystko zabrac a tak siedzimy i czekamy :(:( Ewciu mam prosbe nie mow nic na razie nikomu o tym ze mam zamiar wybrac sie na kurs, wiesz jaki jest T jakby cos poszlo nie tak byl by przeszczesliwy ;) Basiu brawo dla Julki a ta mala wpadka hmmm no coz zdarza sie. Oki ide po moja kawe.
-
A u mnie pomidorowa i placki ziemniaczane i placki z cukini :):)
-
Piotrek Spi a ja pije owocowa herbatke, szkoda że znowu jestem sama :(:(
-
monika4a widzisz gunia, będzie dobrze!!!! nic się nie martw, Piotruś z tego wyrośnieregina doskonale pamiętam, co Kuba robił w wieku 7 miesięcy, tzn. wszystko robił żeby być w ciągłym ruchu, nie ważne czy to wózek, czy to huśtawka czy moje ręce, nie można było się na chwilę zatrzymać tylko cały czas się przemieszczać!!!!dlatego nie miałam nawet leżaczka na stałe, wytrzymywał w nim tyle ile trwało zapinanie szelek dzisiaj miałam popis buntu dwu i pół latka w tesco! tak wrzeszczał, tupał gryzł i do tego pyskował, że stanowiliśmy śliczne widowisko dla reszty klientów, starałam się spokojnie tłumaczyć, że dostanie to czego chce czyli wózek w kształcie samochodu jak zrobimy zakupy i wybierzemy się połazić po galerii ale Kubuś był nieprzejednany i chciał już!!! skończyło się to tak, że złapałam go na ręce i wynosiłam rozwrzeszczanego, kopiącego malca przez cały długi sklep, galerię i parking aż do samochodu, tam go już bez słowa przypięłam pasami, już tylko chlipał, poczekaliśmy na babcię i w milczeniu odjechaliśmy, musiałam zajechać do innego sklepu, żeby nie wracać bez żarcia, przed wyjściem z auta odbyliśmy poważną rozmowę, nawet "przepjaszam" usłyszałam, w sklepie zachowywał się jako tako czyli swoim zwyczajem był wszędzie ale przynajmniej słuchał co się do niego mówi, nie oddalał się za bardzo i dało się zrobić te cholerne zakupy, jak poszłam do kolejki do kasy to wyszli razem z babcią do samochodzików i za chwilę słyszę proszący głosik Kubusia - niech się ktoś zlituje i da pieniążka!!! dosłownie ręce mi opadły Monia ja woem ze to nie jest smiesze ale tekst - niech się ktoś zlituje i da pieniążka!!! normalnie pierwsza klasa, tylko niech ktos mi powie skad dzieci biora takie teksty ;) ReginaCzasem dzieciaki mają akie wejścia, że nie wiadomo, czego się łapać. A tak swoją drogą, to rezolutny chłopaczek. Co do leżaczka, to mam o tyle szczęście, że Michał od początku lubił w nim leżeć. Najpierw był taki tradycyjny, teraz na takich płozach. Trzeba było kupić drugi, bo tamten był do 9kg, a kto by przypuszczał, że on będzie w takim tempie nam rósł. Teraz to lubi go też dlatego, że w nim utrzymuje się w pionie siedząc, bo sam z siebie jeszcze niekoniecznie całkowicie samodzielnie siedzi. [coś zamotałam to zdanie ...]. Regina moj maly tez byl wychowywany w lezaczku i bardzo mi to pomoglo, jak cos robilam w kuchni to on szedl ze mna (tz. w lezaczku) i lezaczek np. na stole a ja obok cos robilam, nie wiem jakbym sobie bez niego dala rade :):):)
-
I moja stronka za szybkie zakonczenie budowy waszej i rozpoczecie naszej :):)
-
katahej Guniu!!:) ja mysle ze to dobry pomysl.. kolezanka ze studiow wyjechala do stanow i tam byla krupierka.. potem wrocila i dostala prace w swietnej firmie wlasnie z tego powodu!!po prostu sie czyms wyrozniala.. no bo fakt faktem zarobki dobre, napiwki przede wszystkim.. ale to spojrzmy prawdzie w oczy troche meczarnia.... no i z maluchem nie widywalabys sie tak czasto bo jednak 10 godzin dziennie to sporo... no ale ja mysle ze to mimo wszysto warto sprobowac.. musisz sie zastanowic i jeszcze raz na spokojnie porozmawiac z mezem:) co do mojego spania to sie sama zaskoczylam.. teraz bylam w sypialni poczytac ksiazke i az mi sie oczy zamykaly same (a ksiazka fajne) wiec wyszlam na spacerek z kikunia:) upal..... uffffff basiu pomysle nad jakims przepisem ale powiedz mi plus minus jaki:) miecho rozumiem?? ja lubie sosik z pomidorow i krabow (biore te z puszki w zalewie) z natka pietruszki i czosneczkiem oczywiscie do kluchow:) ale to nie bylo mieso Kata tego sie troche boje tych 10 godzin ale jak tak sobie pomysle to jak pracowalam w tej ostatniej firmie (w ktorej tak na dobre jeszcze oficjalnie nadal pracuje) po 8 godzin (oficjalnych) a czasem siedzialam i po 9 i 10 i jakos dawalam rade to i tu dam rade tym bardziej ze to co drugi dzien, a jak przeciez pojde do innej pracy to i tak 8 godzin bedzie miec codziennie wyjetych z zyciorysu wiec chyba co drugi dzien miec czas dla dziecka niz tylko w weekendy ;) Ewcia masz racje ze czasem lepiej czegos sobie teraz odmowic i miec pozniej, cos o tym tez wiem bo teraz wiele rzeczy sobie odmawiamy zeby miec co odlozyc na przyszla budowe :) a jak tam postepy?? Wy to juz w tym roku bedziecie u siebie a my??? Kto to wie :):):)
-
basica31Gunia_GMusze na chwilke zniknac Piotrek cos sie rzuca przez sen teraz o malo z lozka mi nie spadl.jasne idz do niego ja tez musze teraz naczynia rozladowac aha wczoraj udalo mi sie w 80% usunac picassa ze scian za pomoca mydla i wodymysle ze jak jeszcze raz wyszoruje to calkiem zniknie ...wpadlam na to myjac Julke w wannie bo cala sie dlugopisem porysowala Widze ze nie popisze sobie teraz, obudzil sie, nawet dobrze ze sam, spal 2 godzinki bo jakbym go ja wybudzala to znowu bylo by marudzenie. Do wieczora
-
Musze na chwilke zniknac Piotrek cos sie rzuca przez sen teraz o malo z lozka mi nie spadl.
-
basica31Gunia_Gbasica31ja na twoim miejscu wzielabym z pocalowaniem reki i masz jeszcze co drugi dzien wiec w miedzy czasie mozesz sobie wszystko w domu zrobicWiem Basiu ale martwi mnie to ze co drugi dzien nie bede widziec dziecka bo rano on do zlobka, ja w pracy po pracy bede wracac pozno jak on juz bedzie spal :(:( Guniu nie ma pracy idealnej to raz a dwa gdybys pracowala codziennie po 10h to mialabys czas na.....polozeie go spac ...a tak ma caly nasteony dzien tylko dla niego jak on pojdzie do zlobka wszystko sobie w domu zrobisz a potem bedzie mial mame tylko i wylacznie dla siebie nie wazna jest ilosc tylko jakosc Od razu mi lepiej, wiem ze masz racje
-
basica31Gunia_Gbasica31bierz i sie nie zastanawiaj wiesz ze druga pensje bedziesz miala z samych napiwkow To samo mowi mi Grzesiek i dlatego dzis kolezance powiedzialam ze ide, do jesieni jeszcze troche czasu jak cos sie zmieni w moim zyciu (nie wiem inna praca) to wtedy zawsze moge zrezygnowac, a ona niby mieszka w sandomierzu a tu bywa u mamy ale maja zamiar przeniesc sie do Kielc i tu ona chce pracowac wiec razem zawsze razniej. Kurcze znowu glosno trabie o planach a jak nic mi z tego nie wyjdzie to znowu bedzie wstyd, ale musialam sie kogos poradzic bo jednak to powazna decyzja kobieto nie trabisz tylko wizualizujesz( istnieje wogole takie slowow bo chyba cis mi sie pomieszalo) prace i bierz zycie za rogi nie mysl co bedzie bo tak jest ze jak sie dostaje jedna oferte pracy to zaraz zza krzakow pojawia sie ich 5000 a jak nie ma to nie ma Basiu wielkie dzieki ty zawsze mnie do pionu stawiasz. tego mi tzreba bylo zeby ktos jano mi to powiedzial
-
basica31ja na twoim miejscu wzielabym z pocalowaniem reki i masz jeszcze co drugi dzien wiec w miedzy czasie mozesz sobie wszystko w domu zrobic Wiem Basiu ale martwi mnie to ze co drugi dzien nie bede widziec dziecka bo rano on do zlobka, ja w pracy po pracy bede wracac pozno jak on juz bedzie spal :(:(
-
basica31Gunia_GMusze sie kogos doradzic, wczoraj kolezanka zapytala mnie czy nie chcialabym zostac krupierem w kasynie, zastanawiam sie nad tym, na jesien ruszaja kursy u jej mamy w szkole i ona sie na taki wybiera i chyba pojde z nia, w Kielcach maja otwierac kasyno i praca byla by co drugi dzien po 10 godzin, 20 minut przy stole potem przerwa 20 minut i tak caly dzien, pensja to okolo 2000 zl na reke i napiwki (tylko najpierw kurs, egzamin wewnetrzny a potem panstwowy i jak dobrze pojdzie praca- bo w kielcach to pierwsze kasyno i krupierow brak wiec bylaby spora szansa) i ja ciagle nad tym mysle, wstepnie jej dzis powiedzialam ze jak sie kurs zacznie to ja jestem chetna i zapisuje sie, najwyzej zrobie kurs i jak mi sie nie spodoba to nie musze isc do pracy. Moj M jak to uslyszal to mnie od razu wygania na ten kurs. A ja ciagle nie wiem czy isc czy nie- doradzcie mi cosbierz i sie nie zastanawiaj wiesz ze druga pensje bedziesz miala z samych napiwkow To samo mowi mi Grzesiek i dlatego dzis kolezance powiedzialam ze ide, do jesieni jeszcze troche czasu jak cos sie zmieni w moim zyciu (nie wiem inna praca) to wtedy zawsze moge zrezygnowac, a ona niby mieszka w sandomierzu a tu bywa u mamy ale maja zamiar przeniesc sie do Kielc i tu ona chce pracowac wiec razem zawsze razniej. Kurcze znowu glosno trabie o planach a jak nic mi z tego nie wyjdzie to znowu bedzie wstyd, ale musialam sie kogos poradzic bo jednak to powazna decyzja
-
basica31Gunia_GWracaj Basiu, wracajjestem jeszcze kwiatkki podlalam na balkonie.ostatnio sie zastanawialam dlaczego one mi tak powoli rosna az ktoregos pieknego dnia zobaczylam jak Julka obrywa wszystkie najladniejsze paki iwyrzuca za balustradeto se kwiatki posadzilam ze hej Basiu takie sa uroki posiadania dziecka i ... kwiatkow jednoczesnie ;)
-
Musze sie kogos doradzic, wczoraj kolezanka zapytala mnie czy nie chcialabym zostac krupierem w kasynie, zastanawiam sie nad tym, na jesien ruszaja kursy u jej mamy w szkole i ona sie na taki wybiera i chyba pojde z nia, w Kielcach maja otwierac kasyno i praca byla by co drugi dzien po 10 godzin, 20 minut przy stole potem przerwa 20 minut i tak caly dzien, pensja to okolo 2000 zl na reke i napiwki (tylko najpierw kurs, egzamin wewnetrzny a potem panstwowy i jak dobrze pojdzie praca- bo w kielcach to pierwsze kasyno i krupierow brak wiec bylaby spora szansa) i ja ciagle nad tym mysle, wstepnie jej dzis powiedzialam ze jak sie kurs zacznie to ja jestem chetna i zapisuje sie, najwyzej zrobie kurs i jak mi sie nie spodoba to nie musze isc do pracy. Moj M jak to uslyszal to mnie od razu wygania na ten kurs. A ja ciagle nie wiem czy isc czy nie- doradzcie mi cos
-
Wracaj Basiu, wracaj
-
Witam Basiu, Tuska szkoda ze sie nie zalapalam na szampana ale moze nastepnym razem przyczynie sie do 300 strony ;) Kata tobie sie nalezy odrobina luksusu wiec wypoczywaj i spij ile masz ochoty i nikt nie powinien miec ci tego za zle. Ja wlasnie skonczylam kawke, Piotrula spi (po obiadku- dzis zjadl fileta z kurczaka i pol ziemniaka a do tego dwa ogorki kiszone :))
-
Czesc Wam monika4 dzieki za pocieszenie- dzis Piotrek nawet nawet w miare dobrze sie zachowywal, kolezanka moja dala mu krede (kilka) i najpierw zlapal je wszystkie i nawet jej corki kredy pozabieral wolajac to moje ale pozniej zaczal je rozdawac tak jakby czestowal dzieci cukierkami i nawet to mu sie podobalo, w pewnym momencie dzieci zniknely nam z oczu tzn. przeniosly sie pod druga klatke schodowa wiec ide sprawdzic co sie dzieje a moje dziecko siedzi na chodniku i maluje z pozostalymi maluchami, ucieszylo mnie to chociaz wiem ze to tylko chwilowe, bo odrobine wczesniej w piaskownicy zabireal wszystkim foremki i wolal to moje ale na ten czas nie mial nic przeciwko zeby jeden kolega jezdzil na jego rowerze (wiec tu widze kolejny plus) wygladalo to tak ze ja biore foremki a ty mozesz jezdzic (szkopul w tym ze formeki byly innych dzieci ;))