Skocz do zawartości
Forum

Gunia_G

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Gunia_G

  1. Edziu ale mi teraz przyslodzilas :) Dzis na placu Piotrus robil slodkie oczka do Ani smiechu bylo przy tym tyle :) a potem podszedl do Domci i ja tak wysciskal i wycalowal a pozniej sie okazalo czemu, chcial jej zabrac swoje autko i nie wiedzial jak, a jak zaczal ja tulic to ona zostawila autko :) Co do gina to ja w poniedzialek jade na kosciuszki do szpitala porobic w koncu wszystkie badania to przy okazji zrobie cytologie z biocenoza, bo az mi glupio isc do mojego gina po takiej przerwie to chociaz pojde z cytologia zeby na mnie nie krzyczal :):) zrobie sobie tez morfologie zeby skontrolowac stan mojej anemii :) juz M powiedzial ze zajmie sie dzieckiem a ja mam sie dokladnie przebadac, sam mnie wygania wiec bede korzystac :)
  2. Gunia_G

    Żywe srebro

    A teraz moze w koncu sie przywitam :) Czesc My dzis znowu w biegu :) Ale pochwale sie wam czyms- dzis siedze w kuchni i obieram ziemniaki i nagle slysze: mama sisi odwracam sie a moj syn stoi rozebrany tzn. zdjal sobie majteczki i rajtuzki wiec ja szybko go pod pache i begne go wysadzic na nocnik a tam co?? Sisi zrobione :) i tak caly czas teraz jest rozbiera sie i sika a potem tylko mowi sisi zeby mama wyniosla nocnik i ubrala (z tym ma jeszcze problem) Pogoda do poludnia byla bardzo ladna a teraz zachmurzylo sie i pada deszczyk- brrr czyli nici ze spaceru popoludniowego- znowu siedze w domu :(
  3. Gunia_G

    Żywe srebro

    Iszpan nie daj sie i olej to co mowia inni, jak bedziesz mogla to idz na zwolnienie i za przeproszeniem miej to gdzies, wazna jestes teraz ty i malenstwo a nie firma i "kolezanki" szczegolnie to inteligentne inaczej. Tez taka mialam pochwalilam sie a pozniej wszyscy wiedzili i gadali za miomi plecami- powiedzialm nigdy wiecej, ja do tego bylam taka glupia ze do konca chodzilam do pracy, bo glupio mi bylo brac zwolnienia i lekarz na sile mnie co pewien czas kladl do szpitala zebym odpoczela. Ot glupia baba ze mnie :)
  4. Ania26Witam mamusie na wychowawczym;) Mam na imię Ania i niedługo zostanę mamusią;) Napisałam do Was ponieważ chciałabym zapytać o kilka spraw doświadczonych mam;) Chodzi mi jednak o sprawy formalne związane z pracą, to moja pierwsza ciąża, zastanawiam się nad kilkoma sprawami i bardzo prosiłabym o Wasze rady. A mianowicie pracuję , mam umowę o pracę do 2012roku, chciałabym iść na L4, czy dostanę całą pensję, czy tylko jakiś procent? Czy to będzie płacił ZUS czy zakład pracy? Czy jeśli będę długo na L4 miesiące będą wliczały się do lat pracy? Co z nie wykorzystanym urlopem? Jak potem z urlopem macierzyńskim i wychowawczym jak długo mogę z nich korzystać? Kieruję te pytania do Was ponieważ na pewno same z tego korzystałyście i wiecie jak i co? A może lepiej chodzić do pracy? Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek podpowiedzi;) Mocno pozdrawiam i z góry dziękuję za podpowiedzi;) Witaj. Nie bardzo juz pamietam jak to jest ale: wychodzi na to ze do 2012 masz prace, wiec jak mozesz to bierz zwolnienie i korzystaj z tego, chyba za pierwszy miesiac placi ci pracodawca (100%- bo w ciazy zwolnienie jest platne w calosci) a pozniej wyplaca ZUS niby tez 100% ale oni inaczej to troche licza i jest to minimalnie mniej. Potem idz na macierzynski, po macierzynskim przysluguje ci zalegly urlop wypoczynkowy- to go wykorzystaj tak samo jak 2 dni na opieke nad dzieckiem (do wykorzystanie do konca roku kalendarzowego- pozniej przepadaja) i jak masz w planach isc na wychowawczy to musisz u pracodawcy zlozyc wniosek o urlop wychowawczy najpozniej 2 tygodnie przed planowanym urlope- lepiej zlozyc od razu po wychowawczym (tak dla pewnosci ze nie da ci wczesniej wypowiedzenia) a i co najwazniejsze pracodawca nie moze ci go odmowic :) wychowawczym max mozesz wziasc na 3 lata (i tak sobie napisz) tylko ze dwa lata sa platne o ile dochod w twojej rodzinie nie przekracza 504 zl (chyba netto- nie pamietam) ale liczy sie tylko dochod meza bo twoj dochod jest juz dochodem utraconym :) Chyba tylko tyle pamietam jak cos sobie przypomne to dopisze. A z wychowawczego mozesz w kazdej chwili zrezygnowac a czas kiedy jestes na urlopie wlicza ci sie do stazu pracy co prawda jest to okres nie skladkowy ale zawsze staz juz leci :) Pozdrawiam i korzystaj ze zwolnienia ja chodzilam do konca i teraz zaluje, bo ciagle bylam zmeczona i co rusz lekarz klad mnie na sile do szpitala zebym odpoczela, bo nie chcialam brac zwolnienia chcialam byc uczciwa co do pracodawcy- szczyt glupoty :):)
  5. bobasekdziękuje za pokrzepiającą informacje Gunia:Uśmiech: Ja wiem co to znaczy, sama panikowalam, najgorsze bylo to ze to byla sobota my bylismy u tesciow na wsi wiec trzeba bylo szybko jechac do miasta do lekarza bo ja nie odpuscila,. moja tesciowa podeszla do tego lekko olewajaco- nic mu nie bedzie. Ok tez bym tak mowila jakbym wiedziala co polknal i czy to nie szkodzi a ja wiedzialam tylko ze to jakies kuleczki a na opakowaniu jest napis zeby tego nie jesc :( Ale skonczylo sie dobrze i to najwazniejsze :)
  6. Czesc My dzis znowu w biegu :) Ale pochwale sie wam czyms- dzis siedze w kuchni i obieram ziemniaki i nagle slysze: mama sisi odwracam sie a moj syn stoi rozebrany tzn. zdjal sobie majteczki i rajtuzki wiec ja szybko go pod pache i begne go wysadzic na nocnik a tam co?? Sisi zrobione :) i tak caly czas teraz jest rozbiera sie i sika a potem tylko mowi sisi zeby mama wyniosla nocnik i ubrala (z tym ma jeszcze problem) Pogoda do poludnia byla bardzo ladna a teraz zachmurzylo sie i pada deszczyk- brrr czyli nici ze spaceru popoludniowego- znowu siedze w domu :(
  7. AsJaGunia wow, ale awatarekWspółczucia bólu kręgosłupa:Smutny: Powiem ci ze pozniej jeszcze raz wyszlam z malym na dwor ale juz bez dodatkowego bagazu i siedzielismy do 20:30 dotlenilam sie i czuje sie swietnie, maly byl grzeczny i chodzil na nozkach nie chcial na raczki wiec wypoczelam :) lehrerinAsJa optymizm ze mnie tryska, a czym ja mam się przejmować. Wcześniej przejmowałam się, denerwowałam się, a teraz....co będzie to będzie. Bardzo zazdroszcze optymizmu- moze sie nim od ciebie zaraze :) monikouettegunia, ja nigdy z zakupow nie wracam zadowolona :) Mnie sie czasem zdarzy wrocic z tym co zaplanowalam sobie kupic ale ostatnio nic nie moge na siebie dopasowac bo albo wszystko za duze a jak juz jest moj rozmiar to fason nie ten :( Ale olewka wazne ze kupilam chociaz spodnie :)
  8. Czesc Ale dzis sobie sama ze soba popisalam :) Basiu dzis zjadlam sniadanko 2 kanapeczki a na obiadek duuuzego golabka na kolacje juz nie dalam rady nic zjesc ale jak na poczatek to jest ok :):) Po poludniu znowu bylismy na dworze- Edzia nas wyciagnela do domu wrocilismy kolo 20:30 maly zjadl kolacje, wykapal sie i zasnal. Smiac mi sie chcialo bo jak wrocilismy ze spaceru moja mama pyta: Piotrus gdzie byles? Aon: Ajci. Moja mama i co robiles?? A on: sisi. Musialam mamie tlumaczyc ze Piotrus i Bartus wystawili pupki na swiezym powietrzu i udawali ze robia siku :) podlewaja kwiatki- super to wygladalo :) Oki zmykam i do jutra- szkoda ze nie mialam z kim pogadac :(
  9. Edziu widze ze wstalas- jak sie odpoczywalo?? :) Moj Pietrek tez wlasnie wstal i bawi sie nowym autkiem- jest taki zadowolony ze nie pozawala mi go dotknac :)
  10. Ostatnio nie moge na nikogo trafic, a samej do siebie nie chce mi sie pisac :( Maly spi a ja sie nudze :( Chyba zaraz go obudze bo ilez moze spac??? Mam was na oku :):) Poogladalam wasze galerie- zdjecia super- tylko nie wiem czemu nie zawsze moglam dodac komentarz do nich :(- szkoda
  11. monika4oczywiście gunia Kuba wstał uciekam A moja Pietruszka jeszcze spi. Bede musiala za jakies 30 minut go obudzic bo znowu bedzie nie do zycia jak przespi mi 3-4 godzinki. :):)
  12. Gunia_G

    Żywe srebro

    monika4iszpan współczuję szefowej, szkoda, że jej nikt nie wyskrobał Fakt szkoda ze jej mama tego nie zrobila- co za pinda grochowa, zeby bardziej nie zabluznic
  13. monika4hej to i ja dołączę do doliny dołowej a tak mi się super dzień zapowiadał, m. dostał mundurówkę, pojechałam z mamą i Kubą na takie małe zakupy do Kątów, dostałam wszystko co chciałam, nawet worek węgla kupiłam "na próbę" żeby sprawdzić jak się pali, chcieliśmy już zapas na zimę zrobić, tym bardziej, że kasa wpadła, pełna skowronków, po zapakowaniu ekipy do auta wyjeżdżałam z parkingu i stuknęłam facetowi auto wrrrrrrrrrrrr, nie widziałam go ani przez tylną szybę, ani w lusterkach, za plecami szwargot babci z Kubą, wolne, nic nie jedzie, pić chcę, do taty jedziemy, w oczy słońce i jakoś tak się rozkojarzyłam, prędkość praktycznie zerowa, facet stał na zakazie, więc szkody niewielkie, u niego małe wgniecenie na drzwiach, w moim krążowniku nawet lakier na zderzaku nie pękł ale nerwy wrrrrrrrrrrrrrr jak już go stuknęłam to próbowałam zjechać na pobocze, żeby nie tarasować drogi a tu wyskakuje mi przed maskę jakaś baba i wrzeszczy coś potwornie i praktycznie niezrozumiale, dopiero po chwili udało mi się wyłuskać, że ona nie pozwala uciekać, ty.... jak chcę jechać to przez nią, wysiadłam z auta i tłumaczę grzecznie, że próbuję zjechać na bok bo tarasuję całą drogę a jesteśmy w środku miasta, jest kupa świadków i nie zamierzam uciekać, nie dotarło wrzeszczy dalej i staje mi przed maską, odjechałam kawałek i wtedy zjawił się właściciel auta i wrzasnął na te babę, też nie dotarło, kilka razy ją uspokajał, w końcu wsiadła do tego samochodu zadzwoniłam na policję, tam mi wytłumaczono, że to ewidentnie moja wina a że facet stał na zakazie to nie ważne, moim obowiązkiem było upewnić się czy mam wolne, jeżeli decyduję się n a wezwanie policji to oni przyjadą, ukrają jego za zakaz mandatem a mnie za spowodowanie szkody mandatem i punktami karnymi i mogą przyjechać dopiero za dwie godziny, bo są na interwencjach i będzie to drogówka z Wrocławia i najlepiej to żebyśmy się dogadali i albo ja mu pokryję stratę albo zostawię oświadczenie. Zadzwoniłam jeszcze do m. ten porozmawiał z facetem i zdecydowaliśmy się na oświadczenie, napisałam, rozjechaliśmy się w swoje strony. Żałowałam jedynie, że nie pstryknęłam fotki bo facet może coś kombinować i powiększać szkodę, żeby większe odszkodowanie dostać i pewnie padniemy trochę na zniżkach oczywiście zaraz tłum gapiów każdy doradza, każdy komentuje, jescze mi się wszystko telepie ale pomału do siebie dochodzę najważniejsze, że się nikomu nic nie stało ale te nerwy nie mam pojęcia jak to się stało, naprawdę nie widziałam tego auta, musiało być w tym martwym punkcie, bo zawsze dokładnie sprawdzamsorki za chaos wypowiedzi ale3 jeszcze ciut roztrzęsiona jestem i uf trochę mi ulżyło jak wystukałam Monika to ja przestaje marudzic- znam ten bol, jak bylam w ciazy tez mialam podobna stluczke ale u nas odbylo sie to bez policji, facet sie spieszyl i nie chcial czekac na policje to umowilam sie z nim ze ja to robie na swoj koszt i tyle, a ze mielismy znajomego blacharze to poszlo za grosze ale strachu sie najadlam a potem jeszcze mysli co powie M, ze pewnie baba za kierownica to nie ma co sie dziwic, ale on tylko spytal czy nic nam nie jest, nawet chcial mnie do szpitala wiesc. Ale newry pozostaja. Wiec najlepiej wypij meliske bo bedzie cie to trzymac. Powiem tylko tyle pal licho auto- to rzecz nabyta, wazne ze wy jestescie cali no i oczywiscie ludzie z tego drugiego auta.
  14. Dorotko trzymam kciuki za wasz szybki powrot do domu i zycze duzo zdrowka dla malego Igorka
  15. AnnGunia ano jakis ciezki ten poczatek roku ale "myślę sobie że ta "zima" kiedyś musi minąć" Oby jak najszybciej chociaz u nas jutro znowu ma padac- jak potem z dzieckiem wyjsc jak wszedzie jest bloto, wytlumacz dziecku ze na slizgawke nie da sie wejsc bo jest mokra, brudna a na dole jest blotko, do mojego to nie dociera dostaje takich ruchow ze nie zdarze go zlapac a on juz jest na gorze i jedzie a do domu jak wracamy to ja przy nim jak brudas wygladam bo cale blotko z niego przechodzi na mnie i tak codziennie, jak ktos na mnie patrzy to sobie mysli ale flejtuch brrrrrrrrrrrrrrrrrr a dziecko nie lepsze, bo zawsze umorusany wraca, ja wiem "dziecko brudne- dziecko szczesliwe" ale ja tak zazdroszcze innym mama bo nie wszystkie dzieci sa takie ruchliwe jak moj Piotrus :):) Oki koniec narzekania. Ide zjesc golabka, postanowilam sie zabrac za siebie i zaczac w koncu normalnie jesc bo ostatnio zdarza mi sie ze jestem taka zabiegana ze nic nie jem prze pare dni, tylko kawka i kawka, moja mama to zauwazyla i dostalam ochrzan i wtedy ja tez przejzalam na oczy wiec ide zjesc duuuuuzego golabka w sosie pomidorowym :) i koniec smutkow
  16. AnnHej Gunia no przeczytalam, ale uwaga by nie czytac byla na koncu niech juz sie skonczy dolkowaty czas bo i u mnie co troche zakopie to mi jakas kopara przyjedzie i wyrzezbi jakas nowa doline U mnie nawet kopara juz nie pomoze, ostatnio ciagle mam dola i nie moge z niego wyjsc, jak juz sie wydaje ze zaczyna byc lepiej to znowu dol. Ja chce lata, slonca bo ta pogoda w kratke mnie dobija. A latem jak wyjde z domu rano to wroce pod wieczor a teraz wychodzac biore cala garderobe dla malego na zmiane bo nigdy nic nie wiadomo, wiec chodze wiecznie obladowana jak wielblad i powaznie kregoslup mi wysiada wiec co mi zostaje- MARUDZENIE :(
  17. Annzupa krem jarzynowa - dla dzieci (kazde swoja), a na drugie na zyczenie Uli frytki i jajko sadzone Ann podsunelas mi pomysl na jutro- moj maly uwiebia frytki moze i jajko tez zje, kiedys je jadl a ostatnio mu sie przejadly i mial przerwe wiec moze znowu mu posmakuja :)
  18. Czesc Witam po weekendzie. Od rana mam zabiegany dzien (na wlasne zyczenie), mam obiad z wczoraj ale odbilo mi i wymyslilam sobie golabki wiec siedzialam w kuchni i mam za swoje, potem szybki (2 godzinki) spacer z malym a teraz maly spi ja koncze kawe i moze w koncu cos zjem. W sobote bylismy w lodzi na zakupach, niby cos tam sobie kupilam ale nie jestem zadowolona do konca, jechalam z mysla o plaszczyku i du....pa zbita wszystko jest duze- ja jakas niewymiarowa jestem :( kupilam tylko 2 jeansow, malemu koszulki z krotkim rekawem a i nowy tusz bo moj tak nagle sie skonczyl :) Wczoraj bylo juz zimno i siedzielismy w domu, ale na szczescie zawitala do nas siostra z dziecmi to Piotrek mial sie z kim bawic i tyle- czyli nuda. A dzis jak szlismy na spacer to wymyslilam sobie wozek, bo mowie pojdziemy dalej na inny plac, a jak wozek to mozna zapakowac wiecej zabawek dla malego i jak glupia jechalam z tym majdanem, w drodze powrotnej jeszcze zakupy, wiec ciezaru przybylo i jak podjechalismy do domu to uuuuuuuuuuuuuuuu ciezko bylo wniesc ten caly bagaz z dzieckiem- ale sobie narzekam ale kregoslup mnie boli a przy moim skrzywieniu lekarz zabronil mi dzwigac ale przeciez ja nie bede sluchac lekarza bo kto mi to wniesie a teraz siedze jak polamana i boli jak chol.......era . Ufff od razu lzej jak z siebie to wywalilam- a wy nie czytajcie tego bo nie ma w tym nic ciekawego tylko same doly :(
  19. Dzis mam wczorajszy obiadek czyli rosol, ziemniaczki schabowe i surowka z pekinskiej ale odbilo mi i jeszcze zrobilam golabki z sosem pomidorowym :)
  20. Gunia_G

    Żywe srebro

    jak zaszłam w ciążę z Beniaminem moja szefowa zaproponowała mi skrobankę... za wcześnie powiedziałam. Tym razem nic nie powiem... a gdy będzie trzeba po prostu dam zwolnienie i już... ich zmartwienie... co za piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii szkoda slow- jak mogla cos takiego ci powiedziec. Moj to jak mu powiedzialam (a balam sie z tym wyskoczyc) to powiedzial tylko tyle, ma pani meza?? Macie gdzie mieszkac??? Zarabiacie oboje??? No to o co pani chodzi- trzeba sie cieszyc- i tyle bo potem wyszedl bo sie spieszyl :)) Musze sie pochwalic moim synkiem. W sobote pojechalismy do lodzi i byl bardzo bardzo grzeczny, raz tylko zaplakal, jechal w wozku i zaczyna sie krecic, w koncu w placz, pyam co ci jest a on nic tylko placze w koncu go wyjelam a on sisis, no to dawaj do wc i na kibelek - szok az mnie zatkalo, musialo bardzo mu sie juz chcec bo ledwo zdarzylam go na sedes posadzic i troszke popuscil ale malutko- jestem z niego dumna :):)
  21. Czesc Wam Ale sie dzieje na forum- w koncu. Sowko wiesz jest po co jechac- tylko ze nie kupilam wszystkiego co chcialam, upatrzylam sobie taki plaszczyk ale co z tego jak na mnie nie bylo rozmiaru byly tylko duuuze wiec nie kupilam sobie a Piotrusiowi kupilam tylko 2 koszulki (cena zabojcza 6 zl) ale co z tego jak tylko te dwie byly w jego rozmiarze pozostale wielkie jacys niewymiarowi jestesmy :) Dzis sloneczko przysiweca wiec zrobilismy sobie spacerek z Edzia i dzieciaczkami, moj oczywiscie zaliczyl najwieksze kaluze i blotko, teraz smacznie spi jak aniolek :) szokad ze tak nie wyglada gdy nie spi :):) Oki ide do kuchni bo golabek mi sie grzeje :) A potem kawke dopije Zapomnialam sie pochwalic (a co mi tam :)) jak bylismy w lodzi to maly zawolal siku i trzeba bylo na szybkiego szukac wc, mial pieluche ale nie zrobil do niej sisiu :):)
  22. Gunia_G

    Żywe srebro

    IszpanDziweczyny... jestem załamana! Jestem w ciąży! Nie planowałam juz powiększenia rodziny... pocieszcie... Nie zalamuj sie moze bedziesz miec parke :):) wiem zlosilwa jestem ale trzeba sie cieszyc :)
  23. Witam Weekendowo Wczoraj caly dzien spedzilismy w lodzi :) Kupilam sobie 2 pary jeansow, malemu koszulki z krotkim rekawem, M sobie jakies koszulki a i jeszcze kupilam sobie noy tusz do rzes bo moj nagle sie skonczyl :):) Polazilismy sobie, zrelaksowalam sie. Jak wyjedzalismy z domu to bylo goraca a jak wrocilismy to tak sie zrobilo zimno ze brrrrrrrrrrr. Maly byl bardzo grzeczny i ogoolnie jestem bardzo zadowolona z wczorajszego dnia. najedlismy sie smieciowego jedzienia i bylo Ok A dzis, nie wiem co bedzie, M obiecal ze po obiadku gdzies wybedziemy ale jeszcze nie powiedziala gdzie :( Zegnam sie do poniedzialku, wtedy dokladnie poczytam co u was slychac :)
  24. Basiu nie to zebym ja sama nie chcial jesc, ale jakos nie czuje glodu i wydaje mi sie ze jak ja tak dzien w dzien w tych garach stoje, nawacham sie, napatrze jak inni jedza to nie czuje glodu i zapomniam o sobie- za duzo na glowie i wiek juz ten ze skleroza mnie dopadla, ale ostatnio jem, no moze nie rano ale jak mama jest w domu to mnie pilnuje zebym nie zapomniala o sobie :) Oki wrocilismy ze spaceru maly zasypia to ja podszykuje obiad i moze pierwsza zjem :)
  25. Oki ide na chwilke do kuchni a potem bede pranie wieszac :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...