Skocz do zawartości
Forum

Gunia_G

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Gunia_G

  1. Gunia_G

    Żywe srebro

    Witam Iszpan pogadaj z corcia niech sie nie spieszy, wytlumacz jej ze na razie jest zimno i niech siedzi spokojnie do konca 9 miesiaca :) zobaczysz bedzie dobrze tylko oszczedzaj sie. U nas dzis tez nadal zimno i mokro. Moj maly dostaje malpiego rozumu od siedzenia w domu, na szczescie wczoraj wyrwalam go z domu do kolezanki i bylo ok ale dzis znowu sie zaczyna, teraz spi to ja mam czas dla siebie- ale co potem?? Ja juz nie mam pojecia jak go zabawiac, ostatnio jego ulubiona zabawa jest siedzenie przed kompem i musze mu puszczac bajke Barane Shaun i jakies filmiki na ktorych sa traktory, potrafi wtedy siedziec spokojnie nawet 2 godziny a jak ladnie przy tym je (on chba nawet nie wie ze cos je :)) Oki ide chwilke sie legnac, dzis na nogach jestem od 6 wstalam rano bo mi odbilo i pralam, prasowalam, sprzatalam i gotowalam (glupia baba)
  2. Witam czwartkowo. U nasnadal pogoda do d..... Basiu fajnie ze Julcia ma sie coraz lepiej. A dzien do d..... olej go ciesz sie tym co masz :) Sowko jak to mowi moja ciocia i wujek (lekarze) ze trzeba sie cieszyc jak chorego kieruja do innych lekarzy znaczy ze jest po co go leczyc, ze go nie olewaja i nie skreslaja, bo jak jest juz bardzo zle to nawet nie kieruja pacjenta nigdzie bo nie warto (przykre to ale taka jest rzeczywistosc) wiec cieszcie sie ze posylaja go do innych specjalistow, zobaczysz bedzie dobrze. Edziu a tu takie male zdjatko dla ciebie :):) mam je tez w galerii mam nadzieje ze sie nie obrazisz :) My juz dzis po obiadku mialam warzywa na patelnie z ryzem i kurczakiem a do tego placki ziemniaczane (Edzia wczoraj narobila mi takiego smaka ze dzis zrobilam )
  3. Witam Nie ma zasady, ja pracowalam praktycznie do konca. Nie moglam siedziec w domu wariowalam i nie moglam znalezc sobie miejsca a w pracy przynajmniej mialam jakis kontakt z ludzmi, bo w domu to siedzialabym sama :(. Na zwolnienie poszlam dokladnie 20 dni przed porodem bo bylo mi juz ciezko, owszem pare razy bylam w szpitalu podczas ciazy ale dziecku nic nie grozilo, to moj lekarz prowadzacy pare razy mnie klad zebym sobie odpoczela, zrobila kompleksowe badania (bezplatnie) i po to zeby sprawdzic czy wszystko jest OK, on tam pracowal i bylam zawsze pod szczegolnym "nadzorem". Ciaza to nie choroba o ile przebiega prawidlowo, ale jesli cos jest nie tak, nawet w najmniejszym stopniu to nie ryzykuj, idz na zwolnienie. Zreszta ja sobie powiedzialam ze gdyby kiedys jeszcze raz mi sie ciaza trafila (bo na razie nie mam w planach) to chyba nie siedzialabym w pracy. teraz jest inaczej jest dziecko i wolalabym z nim sedzac czas niz siedziec w pracy. Wybor nalezy do ciebie i nie mam osadzac co powinnas zrobic. Pozdrawiam i duzo zdrowka zycze tobie i dzidzi.
  4. I znowu jestem sama :(:( nawet nie wiem co napisac
  5. Sowko a jak sie czuje tato i co powiedzieli lekarze??
  6. Sowko u nas tez pada a ja tradycyjnie zdrzemnelam sie z Piotrusiem Co do ubranek to odkupilam troche rzeczy od Edzi po Bartusiu, ubranka w bardzo dobrym stanie, uprane, wyprasowane jak nowki. Jesli chodzi o odchudzanie to polecam ciasteczka od Edzi pyszne, aromatyczne i zero kalorii :):)
  7. Ja sie znowu melduje na posterunku, wlasnie weszlam do domu, bylam u Edzi, Piotrek siedzi w wannie i sie pluska. U Edzi juz chcial wejsc do wanny bo Bartus tez wlasnie poszedl sie kapac :) Odkupilam pare slicznych ubranek na lato- Edziu wielkie dzieki za wszystko :)
  8. oki jestem tego zmywania nie bylo az tak duzo tylko na przedpokoju bo juz dzis zmywalam ale jak M wrocil ze sklepu to naniosl mi blotko a Piotrus je rozmazal a jak chcialm je zmyc to plakal (dzis ma znowu marude) wiec wykorzystalam to ze spi i zmylam :) U nas dzis taka brzydka pogoda ze nawet z domu nie wyszlam, do sklepu tez nie poszlam, Grzesiek owszem byl ale jak jechal to nie pomyslalam i nie powiedzialam co ma kupic, mialam nadzieje ze jeszcze wyjde, ze moze bedzie ladniejsza pogoda ale nic z tego brrrr od razu zrobilo mi sie zimno- nie lubie takich dni :(
  9. O i moja stronka. Oki Piotrek w koncu spi ide zmyc podlogi, zaraz wracam :)
  10. A co do jej urodzin to ona zawsze trwierdzi ze Piotrus urodzil sie w jej dzien urodzin, nie wazne ze w dowodzie ma 15.04 (zrobili blad przy wpisywaniu :))
  11. EWCIA_GANhej kobitki GUNIU jakie urodziny? ja moze kiedys pamietalam , a teraz po co , Adam nawet nie wspomina , to ja tez nie musze . Moim rodzicom ja tylko skladam zyczenia , a moj M ma to gdzies , i jest dobrze bo nikt nie udaje wielkiej milosci. A jak z naszymi planami??? Zamosc i 3 maj . co Grzesiek na to??? Wstepnie jest na tak, a co bedzie to zobaczymy, wszystko zalezy od pogody, mam nadzieje ze szanowny T nie wymysli im jakies roboty albo ze lady M nie zacznie robic fochow ze w jej imieniny uciekamy :) ale szczerze mam to gdzies :)
  12. gabalasNo udalo mi sie przynajmniej w częsci doprowadzić mieszkanie do ladu, az sie sama sobie dziwie M wrocil ze szkolenia, stwerdzil że takich bzdur dawno nie slyszal, podpisal liste obecnosci i zwial ciesze sie bo teraz nam obiadek gotuje:Uśmiech: Gaba wypozycz mi swojego M bo czasem to nie chce mi sie juz samej gotowac a moj jakos do tego sie nie rwie. Oj zazdroszcze ci meza :):)
  13. Ewcia calkiem zapomnialam nasza T miala wczoraj urodziny i jak bylo, ja nawet do niej nie dzwonilam, moj M zreszta tez, ona na jego imieniny czy urodziny tez nie dzwoni no chyba ze jestesmy na miejscu to czasem pamieta, nie mam zamiaru tez nic kupowac jak przyjedziemy no chyba ze bombonierke na imieniny bo wtedy bedziemy- nie bede sie wysilac tak jak ona sie nie wysila, Piotrkowi na urodziny pewnie znowu kupi jakas zabawke za 4-5 zl ktora po pierwszym razie sie rozpadnie
  14. Anulkanasza Ania ma dzisiaj urodzinki Widzisz ja jeszcze nie wiem kto i kiedy co obchodzi i jak widze ze wy skladacie ktorejs zyczenia to ja sie dolaczam :):)
  15. Asiu ja dzis tez mam dzien do d.... Maly jeszcze nie spi tylko chodzi marudzi, juz nie wiem w co sie z nim bawic, zaraz oszaleje ja chce slonca, ciepla, zeby mozna bylo z malym siedziec na dworze a nie kisic sie w domu :(
  16. Ann nie wiem czy cos przegapilam, ale widze ze skladaja ci dzis zyczenia wiec sie dolacze- wszystkiego co najlepsze, samych radosnych dni w zyciu, wiele milosci i szczescia rodzinnego
  17. Gunia_G

    Żywe srebro

    IszpanGunia... współczuję, ból brzucha to masakra. Nerwy... na to jest jeden niezawodny sposób, trzy głębokie wdechy, pustka w głowie albo przeze mnie uwielbiany spacer!!! Co do "szefa" to muszę ściślej napisać, że to szefowa. Dla mnie osoba sprzeczna... z jednej strony rodzinna (sama ma trójkę) z drugiej... jak widać, ale tak naprawdę nie mogę narzekać. Ona ciężko reaguje na zmiany personalne i tyle, poza tym nieba potrafi uchylić. Beniamin wczoraj wsmarował sobie kisiel we włosy, sweter, blat przy krzesełku... masakra! Dobrze, że było przed kąpielą! Co do brzucha to wydaje mi sie ze to moze nerwy, maly wczoraj nie spal caly dzien i marudzil a mnie az skrecalo bo nawet chwili dla siebie nie mialam bo jak na zlosc nikogo w domu nie bylo, M mial 2 zmiane, mama siedziala u siostry i jej dzieci a ojciec gdzies wybyl wiec musialam siedziec z moja maruda i sluchac jego jekow i nosic go to go stawiac na ziemi i znowu na rece- brrrrrrrrrr A kisiel- niezly pomysl :):) monika4witamwczoraj byłam na wysokich obrotach bo Kuba postanowił nie spać w południe i cały czas w biegu, do tego ta pogoda w kratkę - słońce i upał i za moment ulewny deszcz, parę razy biegłam z młodym pod pachą do domu, żeby przemoczenia uniknąć, rano jak poszliśmy na spacer to wylądowaliśmy u kuzynki a tam olbrzymie podwórko całe w błocie i kałużach, Kubie przezornie ubrałam kalosze za to sama wybrałam się w pantofelkach idiotka!!! a on wyczuł , że nie wszędzie za nim wlezę to szalał jak nigdy biegał, pryskał, chlapał a radochy to miał przy tym po 2 godzinach takich szaleństw poszliśmy do domu, oczywiście Kubuś do przebrania całkowitego bo wysmarowany na wylot, myślałam, że zaśnie umęczony a gdzie tam, poleżał spokojnie 10 minut i dalej poczekaliśmy na słońce i poszliśmy znowu tym razem na dłuuuuuuuuuuuuuuuugi spacer i nawet grzecznie dał się prowadzić za rękę, co mnie mile zaskoczyło iszpan koniecznie daj znać co u lekarza, opiniami się nie przejmuj, masz prawo do własnego życia i własnych planów a co na to koleżanki czy szefowa to..........niech się z tym pogodzą gunia dla Piotrusia i jak dzisiaj brzuch??? i czy jadłaś śniadanie, oczywiście poza kawą!! Co do kaloszkow znam ten bol, jak mu je tylko wloze to jego juz nie ma a mama biega po blocie i krzyczy Piotrus wracaj, Piotrus zatrzymaj sie a moj skarb z wielka radoscia biegnie w najwieksze kaluze- brrrr Sniadnie zjadlam- 2 kanapki z zielenina :) a teraz dopijam kawe i zaraz uciekam sprzatac i gotowac :) gabalasIszpan Gratuluje!!!!!!!!!! to super. Czekamy na wisci od lekarzaNo cóz moja sielanka trwala bardzo krotko , po 3 dniach spedzonych w żlobku Krzys przywlekl jakies dziadostwo i w efekcie obydwoje jestesmy chorzyJa juz mam dosc, bo takiej choroby to dawno nie przechodziłam. Migdaly urosly mi do takich rozmiarow że wymiotowalam 2 dni, ledwo zipie, a maly wraca do formy i dom roznosi. Ciekawe jak ja za nim bede dziś biegać A ja juz myslalam ze bedzie dobrze, ze bedziesz miec luz w domu- ups nie dobrze zycze zdrowka i nie chorujcie juz, bo zaczynam myslec co to bedzie z moim jak pojdzie do zlobka :)
  18. Czesc Noc minelam mi spokojnie, dzis czuje sie swietnie tylko ta pogoda brrrrrrr. Maly tez juz to odczuwa bo zaczyna juz mi fiksowac, nosi go- ja nie wiem jak bedzie tak dalej to zawine go pod pache i wyjde pozniej z nim na to blotko- trudno- kurtka nadal tylko jedna bo przy tej pogodzie nic nie schnie :( Oki ide sprzatac, odezwe sie pozniej pewnie po poludniu jak sie M pozbede :) A teraz do garow i do sprzatania. Milego dnia wam zycze
  19. monikouettegunia, ciebie brzuch boli?? mnie tez, zaskakujace bo nigdy mi sie to nie zdarza, najadlam sie za ostrych rzeczy, zieje czosnkiem i do tego za 3 dni @ wiec sie zapowiada bolem jajnikow :duren: Ja zaczelam o siebie ostatnio "dbac" zaczelam jesc sniadania, obiady i nawet kolacje (do tej pory zdarzalo mi sie przez pare dni o tym zapominac) i chyba za duzo tego jak dla mnie, sniadanie 2 kanapki, obiad: ziemniaczki, jajko sadzone i mizeria i kolacja: 2 kanapki i boli teraz mnie zoladek, ale tak ze ledwo siedze. Koniec jak tak dalej bedzie to wole robic sobie glodowki i zjesc czasem cos w ciagu dnia (jak sobie przypomne)
  20. Dobra nie bede czekac az ktos sie pojawi (a moze ktos nowy by dolaczyl??) ide sie polozyc, wpadne do was jutro po poludniu.
  21. slonko trzymam kciuki za Zosie. A ja umieram, brzuch mnie tak boli ze ........ i leki nie dzialaja, czekam moze w koncu cos zacznie dzialac- wiec znikam sie legnac do wyrka i pocierpiec w milczeniu :)
  22. Basiu myslalam ze sobie pogadamy dzis a ciebie nie ma :Smutny: i znowu siedze tu sama wiec na razie nie bede sama do siebie pisac.
  23. TuśkaJa się na razie żegnam, mam jeszcze kilka rzeczy do zrobienia w domu, a wieczór coraz późniejszy się robi. Trzymajcie się dziewczyny, postaram się jutro coś skrobnąć ;-) Trzymaj sie Tusiu i do jutra, caluski dla Mateuszka. Ja jeszcze troche tu posiedze, powiem ci ze chyba zaczyna dzialac, owszem boli jeszcze ale nie tak. Mam nadzieje ze przejdzie bo chce noc spokojnie przespac. Edziu a ty gdzie jestes??
×
×
  • Dodaj nową pozycję...