MadziaK83
Użytkownik-
Postów
15 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez MadziaK83
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
No właśnie u mnie to dziwnie było bo w pierwszej czułam się identycznie jak przy cystach i się nie zorientowałam tak w drugiej podczas "tego" stosunku pomyślałam sobie o kurde czy ja jestem w ciazy? Seks w ciazy inaczej się odbiera i tak się czułam, jakbym w ciazy była. Na drugi dzień zaczęła mnie macica boleć a tydzień później prawy jajnik, a bolał tak ze nie mogłam się wyprostować, jakoś czułam się ciazowo mimo że beta negatywna i tylko espumisan i nospe brałam. No i 3 dni później już beta wyszła pozytywna. A ze się nie starałam to nie mogłam sobie wkrecac objawów. Magdalena a jak ta Twoja beta? Jest już? -
Magda no właśnie są takie co tylko krytykują, najczęściej z chorej ambicji same mialy depresje poporodowa i inne załamania i teraz spędzają w nie inne kobiety. Ja osobiście znam babkę która urodziła SN trójkę i KP, ale podczas każdej ciazy piła alkohol i paliła papierosy, i co niby tamta jest lepsza matka niż na po cc i na mm? No sorry ale jeśli ktoś tak uważa to sam się powinien leczyć. Żyjemy w chorym swiecie gdzie trzeba się podporządkować jakimś durnym normom. A ja się na to nie zgadzam, mam prawo sama decydować o sobie i wybierać to co jest najlepsze dla mnie i mojej rodziny.
-
Emilka ale przynajmniej będziesz karmic swoim mlekiem, co jest jednak dla dziecka najlepsze, ja nie umiem się przemoc, ale myślę se dziecku potrzebna jest szczęśliwa i spokojna mama a nie mleko z piersi i znerwicowana matka z depresja bo tak by to u mnie wyglądało :/ No właśnie zastanawiam się kiedy Filipek wstanie, ale on to ma tak że budzi się koło 5-5.30 niezależne od tego o której zaśnie, potem do 6.30-7 rozciąga się w łóżeczku i wtedy dopiero wola żeby przyjść po niego. Zobaczymy jeszcze jak w ogóle będzie spał po serku żółtym, u niego reakcja wystepuje 10-12 godzin po zjedzeniu czyli od teraz do 19, jak przespi północ to uznam że serek się przyjął, choć u niego jest też tak że zje coś raz i ok, drugi też a przy trzecim się zaczyna cyrk. Zobaczymy jak będzie może akurat :)
-
I jak zrobiłaś betę? Daj koniecznie znać i trzymam kciuki za pozytyw.
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Karolcia to nie wiedziałam, myślałam że każdy ginekolog zajmuje się też ciąża, a położnik dodatkowo cc robi lub przy porodach bierze udział. Magdalena no nie wiem ja bym się go bała, a jak każe odstawić dupka i coś się złego wydarzy? Bo co ta położna powiedziała? Że masz lykac do końca paczki i koniec? -
Kasiek jasne są różne przypadki, ale nasz szpital jak bierze dzieci na badania to każde dostaje butle i już, jest to świetny szpital, ma super warunki, ma też sale prywatne, można prywatny poród miec jeśli się chde itd, i oni mają statystyki, więc panie zwłaszcza po porodach naturalnych się burza bo dziecko nie chce nawet próbować najedzone mm, po cc inaczej bo nie zawsze mleko jest od razu no i też pierwsza noc dla większości jest ciężka żeby się w ogóle podnieść. No to się dokarmia. Choć moja siostra po cc chciała karmic to ciągle przychodziły położne i mm dawały bo dziecko głodne, i strasznie się wściekala. I tu uważam że matki maja rację, bo jak dziecko opite to jak ma ssać i pobudzać laktacje? A potem w domu frustracja bo mleka mało albo brak, dziecko głodne i co tu zrobić. No ale szpital ma statystyki że dzieci nie wychodzą poniżej masy urodzeniowej i to się liczy. Emilka ja mam podobnie że nie dałabym rady kp, odrzuca mnie od tego, ale również od laktatora :( zresztą po pierwszym przypadku drugi musi być na specjalnej mieszance od urodzenia by nie mial kontaktu z żadnymi alergenami które mogłyby przeniknąć do mojego mleka. Z tym że ja nie czuje się gorsza matka bo dziecko jest na mm a nie na piersi, co to ma do rzeczy jak się karmi lub jak się urodziło. Na szczęście mi nikt nie zwracał uwagi na to ze nie chce karmic, chyba widac po mnie ze nie odmowilabym komuś odpowiedniego komentarza... No to moje dzieciątko lula od 16.15, aż jestem ciekawa o której rano wstanie hmmm ;)
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Magdalena weszłam zobaczyć jak Twoja beta i jakieś zdjęcie dzidzi a tu czytam że Cie nie przyjęła eh w ogole dziwne że ktoś ciazy nie prowadzicjak jest ginem. Co do psychologów go ci co są po psychologii to są nic nie warci, psychiatra to lekarz, tak samo psycholog kliniczny, na chwilą swego czasu do jednej Pani, właśnie psychologa klinicznego, i jest naprawdę świetna, a pyskowalam ze nie pójdę, że psychologowie to debile i takie tam. Iguana współczuję Ci :( a może gdy test wyjdzie pozytywny to szybko dupka na podtrzymanie ciazy? Czytałam se po poronieniach lub przy plamieniach lekarze zapisują go na wszelki wypadek i często pomaga. A co do starań to jesteście naprawdę dzielne, pamiętam jak mi się z hormonami popapralo, jeszcze się nie staraliśmy wtedy, no i jak potrafiłam się zalic do męża że nigdy dziecka nie będziemy mieć bo jak je zrobimy jak mam takie hormony. Najlepsze ze co miesiąc spóźniał się okrs przez cysty które się robiły i ginka kazała wykluczac ciąże więc co miesiąc test a ja się ludzilam że pozytywny będzie, pamiętam jak mówiłam do męża że chciałabym zeby się tak zdarzyło bo jak zaczniemy robić dziecko i się nie uda to się zalamie po jednym cyklu. No i po roku zrobiłam test żeby wykluczyć ciąże i ja potwierdzam, to wtedy dopiero buczalam, bo jak to, przecież stosunek był tylko przerywany, moje hormony powariowaly a ja nawet dupka nie mam bo się skończył. Więc wtedy to szukałam po necie kiedy test może być fałszywie dodatni, na drugi dzień szukałam kiedy beta może być falszywie dodania, na trzeci wizyta i w końcu do mnie dotarło. -
Ja smoczka dawałam od razu w szpitalu, nie karmilam więc wydało mi się że coś musi sobie pociumka. I pierwsze 6 tygodni kiedy tolerować mleko spał non stop, jadł i spał dalej po 3-4 godziny, cwirc chyba mu skoczek pomagał. Potem jak bolały go jelita przelyk i żołądek to już nic go nie uspokajalo a nawet z wściekłości wyrzuca smoczek. Ale to inna sprawa. Natomiast nie słyszałam o tym zbey smoczka nie dawać na początku. Choć słyszałam że raczej nie powinno się na początku butelka dokarmiac bo potem dziecko nie chce z piersi bo jest trudniej i trzeba właśnie jak Basia z laktatorem się bawić, a też ponoć niektórym kobietom szybciej mleko zanika jak ściągają a nie karmią. No ale to tylko słyszałam w teorii, w praktyce nie mam pojęcia. Smoczki avent są fajne choć Filipek woli z Lovi, mają większe to do ssania i z grubsze gumy. Innych firm nie mialam tylko tych dwóch z okrągła główka, czyli to jest chyba anatomiczny. No na też bym relaniumcnie brała, to silny lek, choć na mnie nie działa, śmieszna sprawa bo już Filipkowi hydroksyzyne próbowałam dać, o rany ale się działo, jakby jakiegoś speeda zjadł albo co, i tak cala noc i cały dzień!!! Mówię to mamie a ona mi na to że mi też dawała i mnie pobudzalo, no to dla próby chlupnelam łyżkę bo taka dawka dla dorosłego (to było jeszcze przed ciąża) no i myślałam że ścianę zamorduje taka byłam po tym wściekła. Matko moje dziecię o 15.10 powiedziało że idzie się kapac, dałam szybko kolacje i siedzi w wannie, no widc teraz już wychodzi z wanny bo on idzie spać, a nie ma jeszcze 16!! To jst wynalazek heh A z szykowaniem jedzenia to jest bal, nie mówiąc o wyjściu gdziekolwiek czy wyjeździe, cała walizka żarcia i suplementow, bo przecież nie kupię precla na mieście :/ jeden dzień magnezu nie dam to nie ma spania i jest wściekłość, cały czas myślę tylko o tym czy wszystko mu dałam i czy nie trzeba czegoś kupić bo też to nie jest ogólnodostępne jedzenie. No ale cóż, trzeba przeżyć, cieszę się za to że lubi te rzeczy, bo większość dzieci jednak nie jadą tak zdrowo ;)
-
Dzięki dziewczyny, zobaczymy w nocy ile pospi po tym serku hehe Basia wow wielkie to jedt, no i szyjka ma aż taka średnicę?? Myślałam ze jest duża mniejsza no ale widać się mylę hihi Ja też śpię jak zabita, młody był oststnio bardzo męczący. Do tego stresy firmowe no to trzeba odespać. Trzymajcie też kciuki za nas bo o 15 mąż będzie rozmawiać z Panem inwestorem i jego wspólnikiem, ciekawa jestem co tym razem wymyśla. Byliśmy z młodym w Lidlu po rzeczy na obiad, będą mielone z indyka z ziemniaczkami i buraczkami, i w pepco kupiłam fajny koszyk, w sądziłam do niego wody mideralne i soki takie co się do wody dodane i całkiem fajnie to wygląda, nie ma bałaganu jak wtedy gdy wszystko stoi osobno. No to lecę zjeść pizze w międzyczasie :]
-
Uff u nas kolejna noc ok spał od 17 do 5 a do prawie 7 leżał w lozseczku. Humor dziś też dobry. Na to się zastanawiam czy on taki zły i niewyspany przez te upały nie był, teraz mu górne piątki idą a jest do rany przyloz, to moje dziecko to wieczna zagadka hihi A dziś mu dałam pół prasterka sera żółtego bez laktozy, trzymajcie kciuki żeby jakoś to przyjął :p Magda odpoczywaj póki możesz ;) Adaa super że wszystko jest w porządku :) Ja na razie nie odczuwam za bardzo ciazy, nie sikam cała noc, dobrze się czuje, jedynie zadyszka mnie łapie ale tak mam od początku ciazy.
-
To robił ta metoda co nacinaja, wtedy nie boli ;) ta co ja mialam boli ale jest tańsza i mniejsze ryzyko powstania blizn. Znajoma też robiła ta droższa i też mówiła że nic nie bolało, pierwszego dnia tylko prawie nic nie widziała. Kurde coś mnie nosi na urządzanie domu, wynalazlam regał na zabawki do salonu i do nas do sypialni poleczki, i kosz na koc i narzute, hehe czyżby syndrom wicia gniazda? :p
-
No mnie cc nie bolało ale po korekcji wzroku to muszę przyznać ze bol był ogromny, w sumie największy w mim życiu bo mnie to nigdy nic nie boli, choć do przeżycia ;) Ale i tak się cieszę, nienawidzilam okularów i soczewek. I na pewno zrobiłbym jeszcze raz jeśli będę gorzej widzieć. Mnie to jak brzuch ciągnie to się wkurzam na niego że muszę nsie zatrzymać na chwilę hehe ale na to taka już jestem że nie martwić się na zapas. A co do inwestora to ja nie wiem już nic, dziś mi przesłali potwierdzenia zapłaty części faktur, i proszą o wyliczenia ile jeszcze pieniędzy chcemy. Jutro mąż tam jedzie na spotkanie to się może czegoś dowiemy wiecej. W każdym razie już jest do przodu o to co zapłacili.
-
Ja po cc miałam w szpitalu takie większe wkładki i majtki siatkowe, które mnie wkurzaly, wiec nosiłam swoje bokserki z gatty, położne coś tam burczaly no ale takie nosiłam. Na wyjście już tak pon założyłam bo nienawidzę uczucia ze coś ze mnie kapie, i potem z 2 tygodnie na tamponach jechałam. Za to moja mama rodziła dwa razy SN i mówiła że nic jej nie cieklo, widocznie dobrze się oczyscila od razu po porodzie, nie wiem dziwne bo słyszałam że po SN długo się krwawi, nawet do miesiąca. A co do podkładów to można też przed porodem sobie położyć na wypadek jakby wody zaczęły odchodzić żeby materaca nie zalać. Co do humorow to ja nie mam żadnych, tzn ogólnie jestem straszny nerwus i cisgle się wsciekam, ale nawet pytałam męża czy w ciazy jestem inna to powiedział że taka sama. Za to znajomy mam powiedzial że jego żona jest w drugiej ciazy, i że od razu wiedział zanim ona wiedziała, bo była dla niego podejrzanie miła hehe i mówił że mogłaby całe życie w ciazy chodzić jest taka kochana
-
Emilka Śliczne zdjęcia, to ubranko przepiekne, dla takich ubranek chciałam dzieeczynke hihi Basia zrobiłam przegląd i muszę z latarka jeszcze jedno podejście zrobić bo górna chyba się przyłączyła i kropka jest na dziasle, eh to może być jeden lepszy dzień przed kolejna masakra :/ oby nie...
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Mój to chyba jeszcze nie czai co to znaczy mieć rodzeństwo, ale się cieszy, na usg zawsze naciska guzik którym się drukuje zdjęcia, pokazuje na brzuch i mówi bra (braciszek), jak przychodzą jakieś rzeczy i mówię że to dla braciszka to zanosi do jego pokoju. Mam więc nadzieję że nie będzie czuł się zazdrosny ani porzucony, będzie miał 2 lata i 8 miesięcy gdy urodzi się braciszek. Ale koleżanka ma 4,5 latka który właśnie nie chciał rodzeństwa icsprawsznie się pieklil a jak już brzuch był spory to się zaczął interesować, teraz śpi przytulony do siostrzyczki. Takze myślę se też się bal niewiadomego. -
Magda na wyniki posiewy czeka się do tygodnia widc lepiej zrobić wcześniej jeśli chcesz miec wyniki na wizytę. Korekcje mialam 10 lat temu, nie płaciła dużo bo 1500 zł za oba oczy, robiłam w Katowicach w szpitalu, który miał umowę z NFZ i placilo się za samo użycie tej maszyny co przypala oko w środku, badania były za darmo normalnie na NFZ. Teraz chyba jest nieco drożej ale nie znam cen. SA dwie metody, jedna nacinaja nsblonek, potdm go kładą z powrotem i nakładają soczewkę żeby się zroslo, widzi się od razu nieźle i potem prawie nie boli, ale jest ryzyko że powstanie zrost i wtedy widzi się kreskę, albo tnie się drugi raz albo coś tam a tym robi juz nie wiem, ja mialam druga metoda, gdzie się zdrapuje nablonek, potem przez trzy dni bolało miko ketonalu jakby mi coś oczy wyzeralo, ale później już było ok, a widziałam obraz osteycale zakazany przez to zdrapanie nabłonka, potem hylcosmiesznie bo widziałam jakiś czas za ostro, kolory zbyt intensywne itp, no i jak przy kompie coś czytałam to oczy się szybko męczyly, ale po miesiącu już było ok. Dla mnie ulga bo przy mojej wadzie nie widziałam na pół metra przed siebie :/ Wysylka mebli tyle kosztuje jeśli firma nie ma własnego transportu, ale pomysł o tym w ten sposób że szala kosztuje 320 zł to i tak niedrogo ;) KasiaAsia Śliczne ubranka :) na też z dużymi się wstrzymuje bo jakoś przeraża mnie nasza sytuacja i to że nie wiadomo na czym człowiek stoi, jakoś boję się że nagle zabraknie pieniędzy bo wydałam kilka tysięcy, co zasadniczo jedt bzdura bo nasze koszty są ogromne w porównaniu do wyprawki dla dziecka. No e czekam aż się wszystko jakoś wyjaśni. Natalia to czekamy na wyrok u Ciebie, i trzymamy kciuki żeby było dobrze. U nas ciąg dalszy huśtawki, dziś napisał mi maila wspólnik tego czuba że chce porozmawiać z moim mężem w sprawie płatności. Ja nie wiem już jeden gada raz tak a raz inaczej, a drugi gada na odwrót niż pierwszy. Naprawdę idzie zglupiec. Powiedziałam mezowi zeby zadzwonił do niego, może jakimś cudem racza zapłacić choć za cześć dodatkowych prac które smai zlecali robic a teraz rączki umywają. Już nic nie tracimy a może akurat. Szczęśliwie już inne projekty się rozpoczynają, w ogóle jak się ludzie zwiedzieli że rezygnujemy ze współpracy z tamtym i mamy wolne terminy to się rzucili i nie wiem czy my wyrobimy tyle tych robót będzie hihi no ale póki sytuacja tam się nie wyjaśni to chyba będę taka struta chodzić. A co do nagrywania to myślałam o tym ale telefon pokazuje że nie można nagrywać podczas rozmowy, widc trzeba by gadać przez głośnik i nagrywać na inny telefon. Dlatego przyjęła taktykę pisania maili. Oni na moje maile dzwonią ale nie odbieramy i wtedy w końcu odpisują zawsze to jakiś dowód. Dobra koniec spamu :p idę dać młodemu zupę. Dziś inne dziecko. Spokojne i wesołe. Nie krzyczy i się nie rzuca, czyzby przestało boleć?
-
Zaniepokojona ale rzeczy dostałaś, rzeczywiście nie żałują młodym rodzicom :) oby wysłali na to zwolnienie w końcu. Mnie z Filipkiem na początku bolała kość ogonowa właśnie od siedzenia lub leżenia na plecach, nikomu nie mówiłam bo uznałam że to macica naciska na kręgosłup, no i po pierwszym trymestrze minęło, w tej ciazy mnie nie boli i nie bolała. Magda ja nie chciałam karmic, od razu po cc dostałam norprolac na zatrzymanie laktacji, brałam 2x dziennie przez tydzień i miałam odstawić, no wiec wieczorem już nie wzięłam a rano wstałam z cyckami jak głazy i cieknacym mlekiem. Znów brałam norprolac przez miesiąc i potdm mleko już nie wróciło. W ciazy nie było ani kropli, wiec u mnie się to nie sprawdziło ;) Miałam wadę wzroku około - 6 i lekki astygmatyzm, miałam korekcję laserowa jakieś 10 tat temu, udał osie do sera, ostatnio znów mi się wadą zrobiła ale mała, koło - 1, jeśli się jeszcze pogorszy to chyba znów zrobię korekcję, jeśli zostanie to nie będę nic robić, w sumie tak mała wada mi nie przeszkadza w funkcjonowaniu. Basiu no już kawał chłopa, teraz to będą już szybko rosły nasze dzieciaczki :) może lepiej że założą ten pessar, i uda się odnosić ciąże do terminu. Natalia dziękuję, dziś młodzieniec spał od 17 do 6.10 wirc się wyspal, wieczorem mocno się kręcił ale miał w pokoju 27 stopni, okno otwarte i wentylator, ale i tak się źle śpi w takim upale. W nocy w końcu popadalo a dziś jest dużo chłodniej. Młody ma humor niezły, nie kręci afer także i moja głowa odpocznie choć strasznie jestem dziś rozbita przez tą sprawę z jednym z inwestorów. Ciągnie się to jak problemy u Ciebie w pracy i wykancza mnie psychicznie :/ choć u Ciebie jest to stała sytuacja, a u nas inwestor ma chyba rozdwojenie jaźni, raz dzwoni se on nie zapłaci, że został oszukany itd, a za godzinę że się zdenerwował i żeby dalej robić że wszystko ok, można oszalec, wysłałam mu pismo o wstrzymaniu prac do czasu podpisania wszystkich papierów, inaczej nie ma rozmowy. Wiec dzwoni do mojego męża i co chwilę coś innego wymyśla. Chyba powinien iść do psychiatry bo to na schizofrenię zakrawa :/
-
To ja znów miałam korekcję wzroku wiec niech chłopaki mają oczy po tacie, choć Filipek kolor ma po mnie :) Mój mąż tez mówił że drugie to nie z nim hihi a tu proszę, zgodził się na drugie zresztą jeden i drugi to wpadka więc że tak powiem pozamiatane
-
Emilka na też zawsze proszę i Pani nawet 3d chce mi zrobić bo ma taki sprzęt a tu na buzi nie tylko ręce ale i pepowina i kolana, widc też nie ma parcia na szkło, w ofeoznieniu od Filipka, na każdym zdjęciu buzia w całej okazałości, do kompletu siurek hihi no i teraz też się pcha przed obiektyw :p na polowkowym udało się zobaczyć buzke i będzie drugi synus mamusi, bardzo podobny do Filipka kształt buzi, drodka i nosekcte same. A Filipek to jest 100% mamusi :)
-
Emkilka ja nie chciałam mieć nigdy dzieci, a potem poznałam męża i nagle mi się odwidzialo i tylko dzidziuś i dzidziuś hihi, a potdm że nie chce drugiego, ze drugiego nie pokocham tak jak pierwszego i takie tam, ale jak się zrobil większy i bardziej pogadany to zaczęłam sobie wyobrażać jak się bawi z drugim, jak dwójka takich kochanych misiakow będzie się tulic i buziaki dawać i mnie taka fala miłości ogarnęła że i piątkę bym mogła mieć. Choć w takich dniach jak dziś kiedy młody dane w kość mam ochotę uciekać heh :/ no a z uwagi na jego dietę nawet do przedszkola nie mogę go wysłać bo na pewno nikt nie dopilnuje zeby czegoś nie odpowiedniego nie zjadł, więc tym bardziej super że będzie miał brata i kontakt z innym dziekciem.
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Magdalena no na się cieszę jak ze swojej ciazy, tak Ci kibicowalam a tu przez głupiego lekarza się nie udawało, super że ta lekarke znalazłaś i od razu zaskoczyło, ciekawe co powie w środę na wizycie jak się okaże że po jednym cyklu się udało -
Basiu to wozek tako dalga retro 2w1. Emilka ja też planowalam jedno i wszystko sprzedawała lub oddawalam dalej, a tu nagle jak Filipek 2 lat dobijal zapragnelam drugie hihi no i teraz kupuje od nowa bo zachowalam tylko kilka rzeczy takich najpiękniejszych na wszelki wypadek a tak naprawdę bo były taaakie śliczne ;) KasiaAsia ja nie mam i z Filipkiem nie mialam do końca. Ale Magda chyba pisała że już od dłuższego czasu ma sporo, także to pewnie kwestia indywidualna.
-
Kurcze z trgo wszystkiego nie zanotowała że wizyty dziś i jutro, dziś ma Basia a jutro Emilka i ktoś jeszcze? Wiecie co, z glupa weszłam na olx i pierwsza oferta jaka się pokazała to wozek który chce kupić, w dokładnie tym kolorze który chce, używany przez rok. Potem kolejny rok dziecko było w nim bujane w domu, a używano innej spacerówki. No i zamowilam go już u babki, kosztuje 950 zł a nawet biezniki w oponach są jak nowe! Cena nowego to 2150 zł, także spora oszczędność, i od razu mi się humor poprawił A w ogóle od dziś można składać o 500+ na każde dziecko ;)
-
Emilka takie budowlane wiaderko to ma 15 litrów, nie wiem jak wielka ta konewka ale 25l to tyle co worek zaprawy którego ja nie podniose nawet na wysokość kolan hihi no ale tam czy owak ciężka taka konewka jeszcze tak wysoko podniesiona ;) My w ogrodzie mamy węża i nim polewamy bo z konewka biegać to masakra, choć jest taki żar ze trawa cała popalona mimo codziennego wieczornego podlewania :/
-
Czekające na 2 kreseczki - REAKTYWACJA
MadziaK83 odpowiedział(a) na gooosia271 temat w W oczekiwaniu na bociana
Magdalena u mnie w dniu miesiączki byla ta mała beta 4,3 a dzień później cień cienia na teście. Owu się przesunela o 4 dni. Też nie zawsze tak samo szybko następuje zagniezdzanie, więc czasem lepiej poczekać zeby się nie martwić że nic nie wyszło jeszcze. A też mnie mama wysyłała żebym szła zrobić szybciej, jedna betę robiłam 7 czy 8 dni po 14dc czyli jak sądziłam po owu, i wtedy była negatywna, wiec mówiłam mamie że pójdę zrobić ale jeszcze poczekam żeby zdążyła urosnac hehe no i dobrze że czekałam bo dzień wcześniej jeszcze by mogło nic nie być.