Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Ja właśnie połozyłam marudy, na tragedia normalnie. NIe potrafią się w ogóle niczym zająć , bawić, ani razem, ani osobno, ani razem za mną, wciąż chodza i marudzą. Są coraz starsze i powinno być coraz lepiej w tym temacie, a jest coraz gorzejNie wyrabiam
  2. Masakra z tą pogodą Sprawdzałam prognoze i do końca tygodnia ma być taka kiszka A zołzy juz kilka razy ubierały sandały i kapelusze i chciały dada...
  3. Gosia no to do roboty Jak chcesz to postatramy się z Cafe podpowiedzieć jak zrobić bliźnaiaki
  4. Cześć dziewczyny, u mnie zimno i pada...masakra Już zapomniałam jak to jest siedzieć cały dzien w chacie Anielinka ale się uśmiałam Dobrze, że Amelka choć od czasu do czasu pokazuje różki, bo za dobrze byś miała Gosia u nas ze Stasiem było tak samo jak poszłam do pracy, nie radził sobie z emocjami, widać było, że cieszy sie z mojego powrotu, al ereakcje były przeróżne. Na pewno nie bawem to minie Mei no ciężki temat, do nas ostatnio przyszła koleżanka dziewczyn Jagoda i też zołzy próbowały ją szturchać, popychac itd. U nas jeszcze dochodzi fakt, że one są dwie i jeżeli chodzi o bicie osób trzecich, to przeważnie obie staja przeciwko komuś, na Stasia tez najczęściej razem sie stawiają, przez co bidok ma przerąbane. Musimy jakoś to przetrwać, choć ja mam czasem dość Justynka a kiedy u CIebie zobaczymy nowy suwak?
  5. Magda w H&M. A Mcihał cudo mnie rozwalił Niesamowity jest!!! Ja dzisiaj w aucie dowiedziałam się, że Stasciu umie liczyć do tysiąca, aż nas uszy bolały, a te liczył i liczył
  6. Magda tulam mocno Mam nadzieje, ze złość przejdzie i dogadacie się jakoś, bo smutno mi sie zrobiło jak napisałaś, że masz ochotę wszystko odwołać Cafe przyzwyczjaj się do bałaganu, potem będzie już tylko gorzej U mnie jest syf przeogromny, wszedzie zabawki, ciuchy, jakieś pierdoły itd Mei super, że Filipek zaczyna sygnalizować potrzeby fizjologiczne Co do agresji to u nas też jest Generalnie dziewczyny wiąże przeogromna więź, widać, ze kochają się ponad wszystko, gdy np. jedna się uderzy i płacze, druga od razu biegnie pocieszać, tuli, całuje, daje smoka itd. Wczoraj np. Maryśka znalazła jednego Kinderka na stole, zawołałą Zośkę i podzieliłą się z nią nim po połowie. Niestety, biją się też przeokropnie, gdy tylko jedna zabierze jakąś zabawkę, druga chcę ją też i leją się jak głupie, Stasia też wiecznie okłądają, z reguły bez powodu. No i na nas też podnoszą łapska, za każdym razem staram się powtarzać, ze tak nie wolno, bo mame to boli i bede płakac itd., skutek różny, nie ukrywam tez, ze czesto ponoszą mnie nerwy i krzycze:Nieśmiałyzisiaj np. pojechaliśmy po nie do siostry K. i zosia najpierw tuliła się do mnie, a później zaczeła okłądać mnie po twarzy i ciągnąc za włosy, a jak zwracałam jej uwage, to odstawiała takie szopki, ze masakra... Ogólnie cięzki temat... Vercia brawo kujonku JA jestem pod wielkim wrażeniem Twojej organizacji i zapału do wszystkiego Nocnik superowy:) Ja mam trzy nocnki po Stasiu i nakładkę na kibelek, w dalszym ciągu nieużywane. W piątek pierwszy raz zdjęłam zołzom pieluchy i założyłam gatki, na działce. Zośka za każdym razem jak się zsikała to lamentowała niemiłosiernie, Maryśka łaziła w osikanych gaciach, nawet do piachu w nich siadała i ogólnie olewka. Stasiu w ogóle niesygnalizowała siku i kupajdy, gdy skończył 2 latka zdjęłam mu pampersa i już nie zaozyłam, tylko na noc. Ze 2 miechy trwałao jak przestał sikac, kupe walił w te gatki jeszcze pół rokuOgólnie jak sobie przypomne zasikane ubrania, podłogi, kanapy itd. to mi się odechciewa, tym bardziej, ze teraz bede to miała podwójnie, ale wiem, ze lato to najlepszy czas na oduczenie pieluchy. Kasioleqq wczoraj zapomniałam pisac, wielkie brawo dla Kacperka., naprawdę super, pierwszy wrześniowy odpieluchowany bąbelek!!!
  7. Hej laseczki, my dzisiaj byliśmy cały dzień w Poznaniu, na szczęście udało nam się podrzucić zołzy na kilka godzin do Kuby siostry, więc mogliśmy na spokojnie tylko ze Stachem polatać po marketach, kupiliśmy wielki pawilon i mebelki ogrodowe na działaczkę, nowy basen i różne pierdołki ogrodowe. Na zakupy ciuchowe nie było zbyt wiele czasu, kupiłam dwie pary spodenek i dwie bluzki, chciałam koniecznie jakieś klapki, ale jakoś nic mi w oko nie wpadło.
  8. Cafe teraz są chyba jeszcze nowsze z tej serii, my kupiliśmy używany, ale jak nowy. Jest dość ciężki, ale dobrze się sprawdza na wszystkich drogach. Najlepiej pojeżdzić po sklepach i popatrzec na żywo, niektóre były tak beznadziejne, ze nawet pustym ciężko się jechało. I wydaje mi sie, ze lepsze są gondole obok siebie, niz jedna za drugą, bo starsze dzeciaki juz się kłocą, ktore gdzie ma siedziec.
  9. cafe82andziaCześć. U mnie od wczoraj tragedia Obiecałam Cafe, że będę przedstawiała potrójne macierzyństwo w samych superlatywach, więc szczegóły przemilczę Jak ktoś chętny, to oddam dzieci w dobre ręceandzia dawaj....wole wiedziec co mnie czeka co sie dzieje? Ach daj spokójTragedia!!!Jak są osobno to jest ok, jak razem to masakraSą złośliwe, wredne i nie do ogarnięcia Jeszcze Stasiu miał dzisiaj dzień świni totalny To Cię pocieszyłam
  10. Mei zdrówka dla Was!!! Cieszę się, że wyjazd się udał, zdjęcia cudne, Filipek rzeczywiście chudzina, ale przecudna chudzina ANielinka mam nadzieje, ze grill wypalił, my tez mieliśmy w planach, ale deszcze nas przegonił Gosia Ty pracoholiku Nawet nie wiesz jak miło czyta się Twoje postyZe studiami trudna decyzja, im dłużej się odkłada, tym bardziej się pózniej nie chce... Magda rzeczyiwście głupia sytuacja, tez bym się wkurzyła, może rzeczywiście w środku tygodnia zrób jakąś małą popijawę dla znajomych? Cafe super, że masz takie wsparcie i pomoc w K Ja tez odbierałam wiele współczujących i pocieszających telefonów, z tym, że ja była na poczatku mocno załamana i dość późno powiedziałam rodzince i znajomym, że to bliźniaki
  11. Cześć. U mnie od wczoraj tragedia Obiecałam Cafe, że będę przedstawiała potrójne macierzyństwo w samych superlatywach, więc szczegóły przemilczę Jak ktoś chętny, to oddam dzieci w dobre ręce
  12. Gosia ja taką z expresu to tez od czasu do czasu, rozpuszczalną też zradko, najbardziej lubię zielonego Jacobsa z malutką ilością mleka:) Zołzy jedzą obiad i nawet mają apetyt. Musimy iść po Stasia, a na termometrze 38 st
  13. Podesłać tą burzę do mnie Poleżałam pół godziny na słonku, fajnie, nawet się coś opaliłam Vercia straszna tragedia Magda do środy załamanie pogody, a później znowu ciepło. Najważniejsze, żeby w sobote nie padało Anielinka a wy chyba tez jakoś niedługo macie rocznice?
  14. ZOłzinki w łózkach, ale nie mogą coś zasnąć... Magda dzięki za info, na pewno zajrze do Terranovy, normalnie nie mam się w co ubierać w te upały A przygotowania w taką pogodę na pewno są męczące, ale zobacz jak pięknie i słonecznie będziecie mieć w Dniu Ślubu Czekam na posta z boczku. Gosia u nas też ukrop, w chacie gar, mimo, iż mam wszystkie rolety zewętrzne pospuszczane. Dzisiaj chyba takie apogeum, a od jutra załamanie pogody, zobaczymy. Anielinka u Was tez dziurawy basen? Może też myszy? A kawke lepiej sobie daruj Moje dzieciaki uwielbiają truskawki, codziennie kilogram we trójkę obrobią, a że nic im nie wychodzi po nich, to nie ograniczam
  15. Cześć:) My już z samego rana byłyśmy na targu po warzywka i truskawki, a teraz przymusowe siedzenie w chacie, na termometrze 36 st i skwar nie z tej ziemi!!!
  16. My chcieliśmy posiedzieć z Kubą na balkonie, ale tak gryzą komary, że kosmos Vercia nic się nie chwaliłaś, superNie wiem, kiedy Ty miałaś czas jeszcze pracy szukać
  17. Hej, u nas tez skwar, debiut besenowy zaliczony, tylko Zośka się bała i nie chciała wejśc do wody. Niestety jeden basen dziurawy, chyba myszy go pogryzły i musze jutro dokupić, bo w jednym trochę im ciasno Kasioleqq dobrze, że juz po wizycie Veronica śliczne foteczki, piękny dom i wszystko super urządzone, dopracowane, pierdołki, obrazki, no rewelacja. Fototapeta też bomba. No i również zaintrygowały mnie te kwadratowe szafki Cafe jak tam?
  18. ANielinka na pewno skorzystam z Twojego przepisu, za mną jeszcze łazi tarta z truskawkami:) A mój torcik to banał, biszkopt kupny, na to kremówki ubite z żelatyną, dżuzkawki i galaretka:)
  19. anielinkaObok dodałam przepis na ciasto :) Zaraz sprawdze:) Ja wczoraj zrobiłam torcik-biszkopt, śmietana, truskawki i galaretka, pychotka:)
  20. Anielinka to fakt, wszystko ubabrane, moje zołzy się w dodatku nimi wciąż wymieniająAle tez nigdy nie zjadły ich do konca, przeważnie w połowie lizak ląduje na ziemi. U mnie 33 st., a musimy pójść po Stasia i na zakupy, średnio mi się chce
  21. Hej:) Wczorajszy wieczór bardzo udany, tylko jak zwykle za długo siedzieliśmy i po 3 h snu nie czuję się najlepiej Zołzy od rana w fatalnym humorze, już o 9-tej poszłyśmy na działkę, ale tam też odstawiały fochy, pół godziny temu poszły już spać. Daj Boże, oby wstały w lepszych humorach. Stasiu pojechał z przedszkolem do kina, strasznie był przejęty, mam nadzieje, ze się nie ugotują w autobusie. Za tydzien znowu jedzie na wycieczke:) Beata kope lat kobito. Super, ze Janek jedzie na obóz, dla Ciebie to na pewno stres, ale bedzie dobrze, ja jeździłam na obozy od I klasy Sz. P. Jak interesik sie kreci? Magda super zakupy!!! Gdzie kupiłaś spodenki i baleriny? My jedziemy w niedziele, ale niestety z dzieciakami, bo nie mamy co z nimi zrobic. Normalnie ryczec mi sie chce, ale co tam, musimy dac rade... A lizaki zołzy jedzą od niedawna, Stasiu je tego nauczył i tylko właśnie na zakupach. Kasioleqq ale Ci sie wizyta szykuje, nono... Gosia super, że są postępy U Kubusia. Ja bym jednak mimo wszystko napisała do psychologa Vercia super z piaskiem, na pewno sie Marcelowi spodoba. My popołudniu rozkładamy basen. Justynka śliczne fotki, widac, ze udany urlop. A siostar byla z Wami?
  22. JA zrobiłam szybki obiad i reszte żarełka na wieczór, jak zołzy wstaną to mykamy po Stasia i na lody. U nas 30 stopni, jutro chyba rozłożymy basen. Kasioleqq jeżeli CIę to niepokoi, to warto skonsultować z lekarzem, ale moim zdaniem dobrze, że Kacper dużo pije, ważne, żeby nie było to tylko słodkie picie. ALe fajny prezent Ci tata zrobił:) Anielinka posyłam słonko, az mi sie wiezryc nie chce, ze gdzieś może być wiatr, u nas skwar, ale fajnie, ja lubię upały:) Vercia u Ciebie jak zwykle intensywnie:) NIe moge sie doczekać poremontowych fotek. Ja ostatnio po antybiotyku na zatoki też dostałam na maxa stanu zapalnego i pomogło mi Clotrimazolum w globulkach. Magda współczuje bólu nogi, bidulka jestes Jak się Misiek czuje? Co do zakupów, to ja już się nauczyłam chodzić z zołzami do marketu i nawet nam nieźle idzie, jedna siada do wózka marketowego do tego siedzonka, druga do środka, dostają po lizaku i siedzą grzecznie:) A później wspólnie wyładowują towar na kase:)
  23. U mnie też chwilowa cisza dzięki klockom:) CO z tego, że wczoraj wszystko posprzątałam, jak mam od nowa syf
  24. Gosia ale Ty teraz zapracowane byznesłómen jesteś Kasioleqq zołzy tez w takim humorze, właśnie miałam histerie, bo nie pozwoliłam grzebać w lodóce
×
×
  • Dodaj nową pozycję...