Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. A co tu tak pusto? Ja miałam wystawic kilka rzeczy na all, ale już nie dzisiaj, nie mam siły. Siedze z lapkiem na kolanach i czekam na pizze:) Magda a ten żłobek to ze względu na t? Czy tak po prostu?
  2. My zaliczyłyśmy godzinny spacer po parku, nawet całkiem przyjemnie się zrobiło. K. będzie późno, a ja marzę o spaniu
  3. Chyba pójde trochę przepędzić dziewczyny na dwór, nie mam co prawda kom-letnie siły, ale one mają nadmiar energii, którą trzeba gdzieś ulotnić Cafe co za zupkę robisz?
  4. Zrobiłam obiad, Stasiu poprosił o bajkę, więc mam chwile, aż zołzy wstaną. Jakaś taka bez sił jestem Przestało padac, nawet słonko wyszło, ale wieje jak cholera.
  5. Położyłam łobuzy, takie wiksy mi dzisiaj robią, no nie moge. Rozwaliły Stasiowi samolot z klocków i taka była wojna, ze miałam ochote całej trócje dupska przetrzepac. Masakra. A pogoda nie nastraja pozytywnie, moje samopoczucie tez nie
  6. Nic mi sie nie chce, łaże jeszcze w piżamie, wszędzie syf, ma ktos troche weny pozyczyc?
  7. cafe82andzia zmeczona pewnie jestes,coo? i ten wypadek...nie dziwie sie,ze zle sie czujeszwiecie co...olek sam usiadl,wlaczylam bajke i jakies 15 minut juz siedzi i patrzy Szczesciara,, u mnie wyscigi jeździków ze STasiem sędzią
  8. Nie nie, to nie bejbi Naprawde mi słabo, jak schyliłam głowe to myślałam, ze juz nie wstane.
  9. Ale tu ruch:) Ja się kiepsko czuje, tzn. jakoś mi słabo i w głowie mi się kręci, nie mam pojęcia co mi jest...a na dworze leje i normalnie listopdad Cafe cieszę się, ze rafaello smakuje:) Teściówka super pomysłowa, takie odciążenie od gotowania to super sprawa!!! Beata ja uwielbiam zbierać grzyby, ale później to obieranie Powodzenia z firmą!!! Justynka zdrówka dla Was!!! Magda jejciu jaki biedny ten Mati Ile on ma lat? Kasioleqq ide na bok
  10. Ja tez zmykam, kasioleqq ale filmowy wieczór Ci sie zapowiada:)
  11. Cafe Kuba miał tez kilka lat temu operacje kolana, wracaliśmy z koncertu, oparł się na mnie i mojej koleżance i podskoczył. I wstać już nie mógł. myśleliśmy, że sobie jaja robi, ale niestety nie, szybko zawieźliśmy go taksówką do szpitala, a tam kolano zmasakrowane jak po wypadku. Do dzisiaj nie może uprawiac wielu sportów, jeździć na nartach, grac w kosz itp. Jak widac synek po nim odziedziczył pecha
  12. ZMykam pograc ze STasiem, umyć go i prasować Maryśka ostatnio tak wymyśla zanim zaśnie, milion razy mnie woła, mama daj pić, mama daj misia, mama daj lele, mama daj buzi itd.
  13. Cafe no mój tata też taki typ, mama już panikuje jak on tyle czasu wylezy. Jak do niego dzwoniłam w dniu wypadku to na pytanie jak się czuje odpowiedział; coś tam boli, ale wkurzony jestem, bo mam nogę złamaną. A tacie co z kolanem?
  14. Kasioleqq super widzieć Cie w dobrym nastroju!!! ANielinka u nas też taka pogoda do dupy, nie wiadomo co robić... Beata jak idzie interesik, bo nic sie nie chwaliłaś?
  15. Ja jednak nie pojechałam do taty, pojechał Kuba z Weroniką. Położyłam właśnie zołzinki i czeka na mnie staerta prasowania, no ale dzisiaj MjM, Usta Usta i KW, więc jest przynajmniej przy czym dechę rozłożyć Cafe będziemy się starać przyspieszać to przeniesienie, ale oni na tej ortopedii też chcą mieć 100% pewności, że oprócz nogi wszystko jest ok. Nodze ten czas nie szkodzi, tylko niepotrzebny ból... A Twój tato jak się czuje po endoprotezie? Szybko doszedł do siebie? Mojej przyjaciółki mama będzie miała tez niedługo ten zabieg. A rafaello wyjdzie na pewno!!!
  16. Magda z dżemem Ogólnie to miałam dzisiaj rosół, ale Stasiu mnie namówił na naleśniki dodatkowo:) Bardzo się cieszę, ze z synkiem kolezanki lepiej!!!nawet sobie nie wyobrażam co musiala przechodzić przez te wszystkie lata... A dlaczego musi mieć jeszcze operacje nóg?
  17. Gośka super wiadomości, czekam na więcej szczegółów!!! A moje dzieci zjadły naleśniki i rąbie je nieludzko Wieczorem mam jechać z Kubą do taty, bo trzeba go ogolić i umyć, a mama dzisiaj nie może. Przed chwilą robili mu tomografie i jakieś baby niezdarnie go przekłądały na łóżko, poruszały tą nogą i ponoć boli go teraz jak cholera. Muszę pogadać z tym ordynatorem, czy rzeczywiście muszą go tak długo trzymać w tym szpitalu, przecież to można zwariować z bólu
  18. Magda to marzenie dziecięce spełnione:) Ja kupe lat temu zakochałam się w piosence Dżemy Sen o Victorii i tez zawsze chciałam, zeby moja córeczka tak miała na imię, ale później się tyle tych Victorii porodziło, że mi przeszło:)
  19. cafe82andzia baaardzo sie ciesze,ze udalo sie zalatwic przeniesieniea jak przeczytalam o wypadku to normalnie gesia skora,brrrr ale bedzie dobrze o beniaminie wspominalam K...wysmial mnie i ciebie nie podoba mu sie i juz...zreszta do mnie szczertze mowiac tez nie przemawia To może zostawcie B. dla Basi a wymyślcie imię na D? Dymitr? Dionizy?
  20. No i już wiem, że udało się załatwić przeniesienie Niestety, najszybciej w niedziele, bo musi być póki co pod obserwacją, a dzisiaj zaczęło go boleć szyja
  21. Kasioleqq super, że nastrój lepszy, może to jakaś zapowiedź? A ten wózek już macie, bo nie wiem, czy coś przegapiłam? Cafe u mnie chłopaki miały być Antek i Franek. Julek baaaardzo mi się podoba!!! A na B. ładne jest też Beniamin. Magda chyba nie doczytałaś mojego pytania Kupiliście aparat? ANielinka moje zołzy nie chodzą w kaloszach, bo jestem na 100% pewna, ze siadałyby w kałużach. A Ciebie tulam mocna Co do wypadku to było tak, ze ojciec jechał rowerem, był bardzo dobrze oznakowany i oświetlony, bo wiecie on nałogowy rowerzysta. Za nim jechał renault, a za nim golf. Golf zaczął wyprzedzać renault, który prawdopodobnie za późno zobaczył tate, albo się zagapił i nie włączył kierunkowskazu, że chce go wyprzedzać. Zeby nie uderzyć bezpośrednio w ojca, to zjechał na lewo, uderzył w golfa, którego obróciło o 180 st i przodem wjechał w tate. Kilkanaście metrów wiózł go na masce, po czym zarzuciło go do rowu. Stamtąd zadzwonił do mamy, a kierowca golfa wezwał pogotowie i policje, także kulturka, nikt nie uciekł. Samochody są zmasakrowane, golf ma całą maskę wgniecioną, zbitą szybę w mak, a rower był zupełnie pod samochodem. Tata ma złamaną kość udową z przemieszczeeniem, kawałek kosci jest zupełnie odłamany, więc jest potrzebna operacja, bo będą mu to jakoś śrubować. Mówie Wam, pechozol na całego
  22. My po spacerku, zołzy zasypiają i zaczyna padać deszcz.Tesciowa mnie wkurza, była już u mnie dzisiaj dwa razy Teraz czekam na informacje od mamy, czy uda sie załatwic ten szpital, który chcemy, czyli w Śremie, raz, że bliżej, a dwa, że jest tam bardzo dobry oddział ortopedyczny. Teraz tata leży w Środzie, tam nie ma ortopedii i oni chca go przenieść do Wrześni, zobaczymy co się uda załatwić.
  23. Wyciągnęłam zołzom puzzle po Stasiu i już 10 minut ciszy Skorzystam i pójdę ogarnąć kuchnie:)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...