Skocz do zawartości
Forum

andzia

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez andzia

  1. Cześć kobiety, w środe jedziemy na kontrolę ze Stasiem, to będzie równe 6 tygodni w gipsie i mam wielką nadzieję, ze jest wszystko ok i go zdejmą. Dziewczyny rosną, w końcu zaczynają coś mówić nie po chińsku i łobuzują na całego:) Cosmo fajnie, ze Kinga zadowolona z zerówki!!! Pudelek gratki nowej pracy!!! Kaskasto śliczne foteczki!!! Bożena u nas książki są w cenie 80 zł, religia tez jest, ale bez książek. Dziubala judo to było marzenie Stasia, w zeszłym roku był za mały, bo u nas tez właśnie grupy 6-7-latków, ale w tym roku miał chodzić, niestety wszystko nam się pochrzaniło. A na basen będziemy na pewno jeździć, pewnie takie tez będą zalecenia w rehabilitacji. Super, że chłopaki zadowolone:)
  2. magda_79Wczoraj byli u nas z 2-miesiecznym synkiem. I wiecie co? Wcale mi sie nie chce znowu przechodzic przez te karmienie co chwila, placz, noce nieprzespane :((( Oj Ty
  3. Zośka mnie dzisiaj zaskoczyła, znalazła Stasia magnez ze Scoobym, zaniosła mu i mówi: Stasia dubidubidu, maś:) Sama się zdziwiłam, ze wie co to Scooby:)
  4. ANielinka moje zołzy dobrze wyglądają i nic im się nie stanie jak raz na jakiś czas nie zjedzą obiadu, zmuszać ich nie będę, ale szlag mnie trafia, ze ja stoje przy garach, a one tym gardzą. Bo tą zupę specjalnie dla nich robiłam. A Amelka nic nie chce jesz, czy tylko obiadu?
  5. Anielinka ale AMleka jest ostatnio rozrywana przez wszystkich:) Super Co do klocków to my mamy po STasiu takie są super, łatwo się układają itp. Mamy jeszcze takie tymi to nawet Syachu sie jeszcze bawi. Te drewniane, które dostały, drewniame z Eichorna, ale aktualnie je wyniosłam, zeby za duzo tego nie było:) I na urodziny kuoiliśmy im Lego Duplo, coś takiego do tego dostały jeszcze dwa mniejsze zestawy, są tam zwierzątka, postaci, samochody,kwiatki itp. Jedyny minus to cena
  6. ZOłzy poszły na drzemke. Zrobiłam im pomidorówe, ale tak jak zawsze wcinały, tak dzisiaj pluły. I one i ja całe do przebrania. No masakra. Na drugie mam gulasz, ciekawe czy zjedzą. Pogoda taka se, ale moze popołudniu troche sie przejdziemy, bo kończą mi się pomysły na domowe zabawy. Kasioleqq emocje rosna:) Musisz później koniecznie zdawac relacje smsowe z porodówki. A jeździsz na KTG? O boczku zapomniałam, napisze w wolnej chwili, ale to nic takiego Magda a prostujesz włosy? Bo ja mam takie, ze bez prostownicy ani rusz, kazdy idzie w swoja strone, jakies fale mi sie robią i w ogóle. NIe pamietam kiedy miałam fryzure, przy której nie musiałabym za dużo grzebać. Cafe fajnie, ze Olek grzeczny na spacerach. Stasiu był rok starszy od niego jak urodzily sie dziewczyny, bardziej rozumiał o co chodzi, ale i tak szok jest wielki. CIężko zapanować nad wszystkim, jednocześnie poświecając temu najstarszemu jak najwiecej czasu, zeby nie poczuł się odtrącony. Pamiętam jak mi kiedyś Stasiu powiedział, kidy dziewczyny mocno płakaly, a ja latałam od łózeczka do łózeczka: Mama, a może wsadzimy Ci je spowrotem do brzucha, tam przynajmniej tak nie krzyczały.
  7. Dla mmałego przystojniaka Michałka, wszystkiego co najlepsze z okazji 2-gich urodzin, beztroskiego dzieciństwa, pociechy ze staruszków i fajnych prezentów
  8. Hej, dziękujemy za komplementa:) Ja juz dzisiaj troszke lepiej, dziewczynyc hcyba tez, ale Stachu zaczął się smartać Gosia trzymam kciuki za pierwszy dzień w nowej pracy!!! CO do zabawek to dziewczyny bardzo lubią klocki w każdej postaci i bawią się nimi łądmnie pod warunkiem, że ktoś obok nich siedzi. Cafe mnie przy końcówce bolał i brzuch i krocze, szczególnie jak dużo chodziłam. Godzinny spacer to był nie lada wyczyn. Pamiętam, że tydzień przed porodem pojechaliśmy do Ikei, to siadałam na każdej kanapie, co chwila latałam siku, jak doszłam z łazienki do miejsca w którym był kuba, to znowu chciało mi się siku i tak w kółko. Brzuchol miałam czesto twardy, przy każdejwizycie bałam sie, ze może już jakieś rozwarcie albo cu jest od tego stawiania się go, ale nie sie nie działo. A Ty się kuruj bidulko, syrop z cebuli, herbata z sokiem malinowym i cytrynką i woda z solą na gardełko!!! Magda co za sen A Tobie bardzo łądnie w takiej długiej grzywce, naprawde Ja się przymierzam do zmiany fryza i właśnie myśle o grzywie, ale jakoś nie jestm przekonana, chociaz kiedyz juz nosiłam
  9. Beata co Cie tak wymeczyło? Ja nie moge spac, pospałam w dzień i teraz telepie sie po łóżku. Pofoczem wam za to troche To klocki, które zrobił mój tata, standardowe głupawki na widok aparatu, a na ostatniej fotce widać dziurę w gipsie na pięcie:)
  10. Picasa Web Albums - anjjja - Album bez tytułu
  11. Po.życzyliśmy od tescia lapka, bo nasz kaput i nie wiem czy coś da się jeszcze zrobić. A z jednym kompem masakra(zaraz cos a propos tego skrobne na boku) Anielinka u nas nie padało, ale wiatr zimny i ostry...ach...a to dopiero wrzesień
  12. A ja uwielbiam zbierać grzybki. W tym sezonie już też kilka razy byliśmy, dwa razy były w śmietanie na obiadek, czasem je rozdaje, bo nie marynuje i nie susze, więc nie mam co z nimi robić. A czyścić też nie znoszę
  13. O już widzę, że znajomi:) Superowe foteczki, a Ty super wyglądasz, zmieniłaś fryzure?
  14. Magda nie wiem czemu przegapiłam, ze teraz robicie impreze, myślałam, że za tydzień. Była rodzinka czy znajomi. Poproszem o szczegóły Oczywiście fajnie, ze jestescie zadowoleni, co dostał Michał ciekawego? A ze STasiem jedziemy w środe, to będzie równe 6 tygodni, mam nadzieje, ze zdejmą ten gips. Powiem Wam szczerze, chociaz może głupio to zabrzmi, że ja się tak przyzwyczaiłam do tego gipsu, że już nie pamiętam jak było przed
  15. Cafe brzuszek spory, ale wyglądasz naprawdę pięknie Jak się udały urodzinki? Kasioleqq melduneczek, jestes nadal w dwupaku? Magda super foteczki Michałka. Twój P. to ale niedowiarek, żeby tak nie doceniać żony, niuniu. Jak się ma dobry sprawdzony przepis to nie ma szans żeby coś nei wyszło:)
  16. Witam poweekendowo już prawie. Bardzo się cieszę, że rafaello wszystkim samkowało:) Teraz musicie spróbować 3-bita, Anielinka chyba robiła, trochę trudniejszy, ale pyyyycha:) Ja niestety rozłożona, dzisiaj juz bez gorączki, ale czuje sie nieciekawie, laski tez kaszlą i kichają, nie wiem skąd nam się to przyplątało. Weekend domowy i ciężki. Tate jutro przewożą do Śremu i prawdopodobnie we wtorek będzie miał operacje. Na szczescie kręgosłup już trochę odpuścił i czuje sie znacznie lepiej. W piątek odwiedził go sprawca wypadku, przeprosił, dał bomboniere i zaproponował pomoc, gdyby coś trzeba było przewieźć, czy zawieźć na rehabilitacje. Bardzo miły gest
  17. Spotkanie oczywiście super, kochaną miałam klasę w liceum, naprawde. Wychowawczyni tez oczywiście była, standardowo postawiła każdemu piwko w zamian za opowieści o sobie. I wczoraj oficjalnie zaproponowała, zebyśmy mówili jej po imieniu:) Niestety dzisiaj od rana ledwo żyje, zawroty głowy, kaszel, katar. Dziewczyny to samo. Nie wiem czy jakieś grypsko nas łamie, ale jest nieciekawie. Przepraszam, ze tak tylko o sobie, ale ledwo żywa jestem...
  18. Dla Zosi i Kubusia moc urodzinowych buziaków, fajnych prezentów i wielu powodów do radości!!!
  19. Raz pada, raz nie pada, zwariowac można Zaryzykuje i przejde sie z nimi troche. Na 18-ta ide na msze za wuja a później spadam na spotkanie klasowe do Jarocina:) papaśki
  20. Maryśka po przebudzeniu jakoś dziwnie chodi, jakby kuleje...obmacałam jej całą nogę, nie ma ani sine, ani spuchnięte i w żadnym miejscu jej nie boli...nie wiem co to jest...
  21. anielinkacafe82andzia DObrze, ze chcoiaz ciut lepiej, mam nadzieje, ze ból w końcu całkiem minie dokladnie,dobrze,ze chociaz troche lepiej No dobrze że chociaż jest jakis postęp, przynajmniej mam nadzieje że z biegiem czasu i ćwiczeń będzie coraz to lepiej, najgorsze że te leki co mi przepisał neurolog to kończą się za 3 dni i teraz nie wiem jak to będzie bez nich... A nie kazał Ci dalej ich brać?
  22. No i oczywiście jak zaczęłyśmy się ubierac na spacer to zaczęło padać
  23. U mnie wyszło słonko, mam nadzieje, ze jak zołzy wstana i zjemy obiad to nadal tak bedzie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...