Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

skakanka

Użytkownik
  • Zawartość

    725
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    31

Odpowiedzi dodane przez skakanka


  1. 5 godzin temu, Gość Melkaaa napisał:

    U nas też jeszcze nie ma ząbków. Wczoraj próbowaliśmy marchewkę, niestety córka nie chciała, wręcz miała odruch wymiotny, no nic będziemy próbować dalej... 

    Melka teraz piszemy  głównie na prywatnym forum, jeżeli chciałabyś dołączyć to oczywiście  zapraszamy, tylko musiałabyś się zalogować.  


  2. Inome 

    No co Ty, zlobek wcale nie jest taki zły 😉 wiadomo choroby, wieczny katar itd to się może zdarzyć, ale dzieciaki też potrzebują kontaktu z innymi dziecmi, w żłobku uczą się wielu rzeczy, rozwijają się tez emocjonalnie. Tylko wiadomo ze trzeba wybrać dobry żłobek, żeby dziecko miało tam dobrą zabawę i opiekę, a nie traumę  :)))

    Córke dałam do żłobka  jak miała roczek, uwielbiała tam chodzić, ciocie opiekunki były super, rozwinęła się społecznie, nauczyła robić samodzielnie wiele rzeczy. W żłobku był monitoring więc zawsze mogłam  zajrzeć co robi, więc byłam spokojna że jest ok. Może inaczej jak jest rodzeństwo, albo jacyś rówieśnicy dookoła,  ale jak dla mnie żłobek to super rozwiązanie.   Miki też pójdzie - jak się dostanie 😉

    Inna rzecz to względy finansowe,  trudno byłoby utrzymać 4 osoby z jednej pensji, więc nie bardzo mam wyjście,  muszę wrócić do pracy😀

    Wychowawczy to chyba jest zależny od dochodu na członka rodziny.


  3. Dziewczyny moja córka zaczęła przesypiać noce jak miała prawie 2 lata, i  rozszerzanie  diety,zmiana odżywiania, syte kolację nic tu nie zmieniły. Takze porzućmy nadzieję  😉

    Bławatek 

    Wiesz co mnie laktacja sama znikła po powrocie do pracy, w 2 czy 3tygodnie . Jak Ci zależy na utrzymaniu, to przystawiaj dziecko przed pracą, po pracy i w nocy, piersi to mądre stworzenia w końcu się dostosują do sytuacji 😉 a odciągaj tylko jak będą bardzo przepełnione, i to nie wszystko tylko do uczucia ulgi.


  4. Beza oczywiście że chcemy, tylko musisz być zalogowana :)  narazie nie mogę Ci wysłać zaproszenia. 

    Cobra, MamaRadzia i Sasanka, dziewczyny zrobiłam Was liderami prywatnego forum, więc jak coś też możecie wysyłać zaproszenia. Ja nie codziennie tu zaglądam.  


  5. MaKlar 

    Taki regres to podobno normalna sprawa niestety. Czytałam o tym dużo zanim Mikołaj się urodził, choć nas na szczęście puki co wszelka zazdrość omija. Tu jest fajnie napisane co robić. 

    https://www.osesek.pl/wychowanie-i-rozwoj-dziecka/wychowanie-dziecka/pojawienie-sie-rodzenstwa-i-regres-w-rozwoju-u-starszaka.html

    U nas ważna rolę odegrały też książeczki o nowym członku rodziny 


  6. 14 godzin temu, Gość Zakochana napisał:

    Skakanka ja mam tak co dzień od pół roku prawie  😕

    co do jedzenia to też ludzi być teraz cisza przy karmieniu bo się rozprasza i ciągle puszcza. Taki etap. To normalne. Jeśli pojawiło się niedawno to nie ma się czym martwić i starać się właśnie karmić w nudnej atmosferze. 

    A mam pytanie. Potem wyjaśnię. Stara baba jestem po 3 planowanych ciazach z testami owulacyjnymi. Powinnam to wiedzieć. Ale powiedzcie mi na chłopski rozum. Czy zdanie, że: "w jajnikach są piękne pęcherzyki, można działać " oznacza że właśnie trwa owulacja? 

    No mój właśnie zawsze na rękach się uspokajał, a teraz  się wkurza jeszcze bardziej...

    Też obstawiam, że chodzi o owulacje  ;D


  7. Dziewczyny u mnie to samo, juz drugi dzień  ciągle tylko płacz, i tulenie na rękach, w nocy to tej pory udawało się małego uspokoić piersią, a teraz nawet bujanie średnio pomaga. Oby to był jakis skok, i trwał krótko 🙂

    U nas z jedzeniem też od jakiegoś czasu jest gorzej w dzień, ale mnie się wydaje ze nasze dzieci coraz więcej dostrzegają, dalej widzą, interesują je różne rzeczy dookoła, to trudno im tak nieruchomo ssać pierś jak za czasów noworodka 🙂 Po prostu świat jest zbyt ciekawy i szkoda im czasu na jedzenie :))

    Partycja

    Niektóre z tych maści na zęby, to kompletne dziadostwo. Pamiętam że starszej to  pomagały tylko te z lidokainą, i to na max pół godziny.


  8. Inome 

    Ja znam wytyczne, że ze względów rozwojowych dziecka niesiedzącego, nie można sadzać . A z drugiej strony musi to być pozycja bezpieczna, żeby się dziecię nie zakrztusiło.  Ja bym chyba karmiła ma kolanach, jak dla mnie na krzesełko jest stanowczo za wczesnie. Karmiąc  w  bujaczku  to czytałam że trzeba uważać, żeby głowa nie była za bardzo przygieta do klatki piersiowej,  bo to grozi uduszeniem.

    Dla mnie karmienie takiego malutkiego człowieka to jednak wyzwanie, między innymi dlatego poczekam do tego 6 miesiąca, aż będzie  można w miarę stabilnie go posadzić 


  9. Dziewczyny na samej górze strony, w prawym górnym rogu są 3 poziome kreseczki,  to jest Menu, i tam jest opcja zaloguj się.

     

    No ciężkie to  nowe forum do ogarnięcia, ale mam nadzieję że się przyzwyczaimy.  

    Gratuluję pierwszych obrotów 🏋️‍my ciągle czekamy😊


  10. Sasanka
    Mam jeden 0-6 I niedługo będę go musiała wymienić na większy. Jak Miki śpi to jest ok, ale rano jak chce sobie pomachać nóżkami, to jednak już nie ma za bardzo luz.
    Drugi mam taki
    https://www.smyk.com/p/smiki-welcome-baby-spiworek-niemowlecy-68-cm-i6082278?gclid=Cj0KCQiA9dDwBRC9ARIsABbedBO9jA0oTCd9bm743qGvjoj4hr6rqhAionDxEcX2X3iAeWJ0jQqqyPgaAh25EALw_wcB
    I tam jest rozmiarowka normalna, mamy 74 i jest fajny, jeszcze trochę nam posłuży.
    Sasanka tylko że Miki jest z tych większych, z rożka to wyrósl jak miał miesiąc, aktualnie pewnie z 7 kg waży:)
    I nie polecam tych z podpinanym dołem, bo są niewygodne, a jak chcecie trochę większy kupić, to zwróćcie sobie uwagę czy mają napy pod pachami, dzięki nim śpiworek się nie kręci na dziecku.


  11. Zakochana
    Hehe, U nas to samo z wstawieniem:) Jak od razu nie otworzę oczu to mały pokrzykuje do mnie :))
    Tej 5.20 współczuję, my dziś spaliśmy do prawie 8, tyle że pewnie z 10 pobudkami po drodze. No ale to już u nas standard, tyle że ja obsługuje Małego na pół śpiocha, więc nie jest to jakieś bardzo męczące.

    Sasanka
    Tracy Hogg to słynna zaklinaczka dzieci, jej książki czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Nie wiem czy cokolwiek z jej rad Ci się spodoba, ale myślę że warto przeczytać, bo ona pokazuje trochę punkt widzenia dziecka i uświadamia nam rodzicom, że dziecko ma prawo wstawać w nocy, mieć gorszy dzień, chcieć się przytulać pół dnia, tak jak dorosły czasem;)
    Ze to wszystko jest normalne, że trwa tylko kilka miesięcy w życiu, i że warto podążać za potrzebami dziecka.


  12. Patrycja
    U nas są często takie suche plamki, szorstkie w dotyku, tyle że Mikołaj ogólnie ma bardzo delikatną skórę, łatwo ją podrażnić. Wygląda to na uczulenie tak jak dziewczyny piszą, ale to może być na prawdę cokolwiek, np. perfumy babci, mydło w którym umył się dziadek i wziął na ręce małego, koc na którym go położyłaś
    u dziadków wyprany w nie takim proszku, ktoś kto to miał Go na rękach, może miał posmarowane ręce jakimś kremem, którego mały nie toleruje. Powodów może być milion, wcale nie koniecznie związane z jedzonkiem, jak dla mnie eliminacja bmk to już ostateczność.

    Zakochana
    Mleko z krwi, ale związki chemiczne które w tej krwi się znajdują, przecież są z pożywienia.
    Wydaje mi się że chodzi o to żeby niczego nie eliminować bez potrzeby, i sprawdzenia że na prawdę szkodzi naszemu dziecku. Jak coś szkodzi dziecku to wiadomo że matka tego unika, ale pewnie jest dużo matek ktore katuja sie bez potrzeby. moja mama mi opowiadala ze dawniej matki karmiace jadały tylko gotowane mieso, ryż, pieczywo, ewentualnie ziemniaki, zabronione były np.jajka, owoce, surowe warzywa, niektóre gotowane, więc matki nie dostarczały sobie witamin ani mikroelementów, sypaly im się zęby, włosy, były osłabione, miały anemie. Wtedy lekarze chętnie dawali żelazo do suplementacji, co powodowało częste problemy z jelitkami u dzieci i tak błędne koło. Jak dla mnie w tym " nowoczesnym " podejściu chodzi o to by odczarować tamto podejście.
    U mnie młody wigilijną grzybową przyplacil jednorazową świąteczną kupą w kolorze choinki ;)

    Zdrówka dla wszystkich forumowych chorowitków i sił dla mam!


  13. Cyśka
    Ty chyba byłaś bardzo grzeczna w tym roku:) tyyyyle prezentów:)
    Pięknie i świątecznie :))

    Anna
    No super, dala się mamie wyspać:) My od 4.30 na nogach.

    Aggie
    Nie pomogę, nie wiem. Wiem tylko że kaszel poinfekcyjny może trwać nawet 3 tygodnie, po zakończeniu choroby i nic sie z tym nie robi. Ja się nie spotkałam z tym żeby takim maluszkom dawali syropy na kaszel.
    Najważniejsze ze klata czysta, jak lekarze mówią że jest ok, to ma pewno tak jest.
    Wiesz co ja bardzo lubię robić inhalacje z soli fizjologicznej, zawsze trochę ulży maluszkowi.


  14. U mnie łóżeczko robi za podstawkę pod przewijak, nie pamiętam kiedy Mały był w nim dłużej niż 5 minut. U nas usypianie przy cycu na leżąco, albo na rękach, i muszę maszerować, tylko nie zawsze udaje się małego odłożyć. W dzień zasypia jak wychodzimy na spacer, a potem popołudniu to już różnie, ale zazwyczaj przy karmieniu padnie, czasem w wózku woze po domu.

    Koza
    Gratulacje :)


  15. Sasanka
    Maść majerankową jak coś, to tylko ta na wazelinie, bo są też na etanol, to chyba powyżej roczku można.

    Freszelka
    Pytam bo znam taki przypadek, że dziecko miało podejrzenie alergii na bmk, i pediatra kazała wyeliminować matce nabiał, albo zakończyć kp, podczas gdy alergolog powiedział że absolutnie narazie nie i że to ostateczność, bo później przecież bmk są dosłownie wszędzie, i że jak dziecko przez kilka miesięcy wogole nie będzie miało kontaktu z tym alergenem, to jak będzie większy będzie tylko gorzej. I próbowali wyciszyć alergię różnymi lekami ( zyrtec, maści, itd.), udało się, teraz powoli wprowadzają mu różne pokarmy.
    Także wydaje mi się że lekarze prezentują zupełnie odmienne podejścia i czasem warto skonsultować że specjalistą.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...