-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez renataki84
-
Hej, tak się zbieram do pisania cały dzisiejszy dzień... Miałam dzisiaj wizyte, wszystko w jak najlepszym porządku, ktg super, tak wiec cieszę sie bardzo:) Jest jeszcze jedna wiadomość- z usg wynika, ze mała jest o 2 tygodnie starsza (wagowo), wiec myślę, ze mogę się spodziewać wcześniejszego rozwiązania (choć po cichu liczę na to w terminie lub zaraz około terminu:). Może to dziwne ale cały od 30 tc cały czas czuje, ze ta nasza Lilianka wyjdzie wcześniej. Czekają mnie teraz poszukiwania położnej, a z uwagi na to, ze termin mojego rozwiązania jest tuż przed świętami to nie jest to łatwe zadanie. Widziałam, ze pisałyście o kremach do pupy. Ja słyszałam i czytałam bardzo dobre opinie o kremach Linomag i Linoderm Plus. Ceny też bardzo przystępne. O ile się orientuje to są nawet polskie produkty:) Ja właśnie te kremy będę kupowała.
-
Dzięki, jutro dam znać co i jak, mam nadzieje, ze wszystko będzie ok. Kurde udało mi się wylicytować używany sterylizator Aventa, w świetnym stanie (jak nowy można powiedzieć), za bagatela... 1 Euro :):), więcej za przesyłkę bo 4,99. Aukcja kończyła się późno w nocy, a że ja nie mogę spać..:) Chociaż taki tego plus :):) Dzisiaj ucięłam sobie drzemkę dwa razy w ciągu dnia i czuje, ze spania nie będzie- a jutro do lekarza. No ale nie mam w zasadzie nic do roboty, to jak będę zmęczona to najwyżej położę się po wizycie, chociaż jak już wyjdę z domu to jak znam życie wrócę i wezmę się za sprzątanie, gotowanie i Bóg wie co jeszcze :)
-
Hej, Kornelia ja też niigdy wcześniej nie miałam problemów ze zgagą, nie wiedziałam co to jest:) Niestety się dowiedziałam :) Ja jutro mam wizytę u ginekologa i zobaczymy co tam u Malutkiej. Dzisiaj przyszedł mi sterylizator i fotelik. Najbardziej czekam na łóżeczko, dopiero 18.11 wysyłają, więc jeszcze trochę...
-
Słyszałam o tej sodzie. Będę musiała wypróbować
-
najgorzej jest rano... Jak nie miałam porannych mdłości w 1 trymestrze, tak teraz mega mi dokuczają..
-
Ja wczoraj kolo 21 zjadlam 2 nalesniki z nutella no i niestety nocke mialam z glowy.. Mialam taka zgage, ze co chwile ciaglo mnie na wymioty. Masakra. Histora z recepta na leki podtrzymujace i wczesnoporonne az mrozi krew w zylach :) Z ta luteina- jesli jest wskazanie do brania, to chyba kazdy to rozumie... W Niemczech nawet w bardzo wczesnej ciazy podaja progesteron jesli jest taka potrzeba. O Anglii tez sie nasluchalam pod tym wzgledem niefajnych rzeczy- coz zadna skrajnosc nie jest dobra. Jezu, jak sobie jeszcze pomysle, ze przez kolejne 5-6 tygodni bede sie meczyc z ta okrutna zgaga to robi mi sie slabo. Pobolewa mnie tez zoladek.. Kurde, macie tak?? Od dzisiaj wprowadzam rezim z kolacja, ktora zamierzam jesc najpizniej do 18. Moze to pomoze...
-
Znowu ta zgaga. Masakra...
-
Eszel wydaje mi sie, ze jesli ja przetrzymasz do tego grudnia to spokojnie "zlapie" 3 kilogramy.
-
Ruda masz racje. Kazdy powinien decydowac i odpowiadac za siebie. Ja nikogo do cesarki nie mam zamiaru namawiac, do sn tez nie. Kazda z nas instynktownie wie co dla niej najlepsze. Troche to dla mnie dziwne, ze duzo kobiet tego typu to zdeklarowane oredowniczki naturalnosci, a co druga z nich jedzie na reklamowce tabletek przez cala ciaze no i "profilaktycznym" progesteronie. I to jest wtedy ok... Dla mnie to zakrawa na hipokryzje lub przynajmniej niekonsekwencje :). Moja powyzsza opinia tyczy sie tylko i wylacznie tych pan, ktore daja sobie prawo do tego typu ocen, o ktorych wspomniala Ruda. Nie chcialam nikogo urazic..
-
Kornelia, a tak z ciekawosci zapytam- ktory materac Havea wybraliscie? Ja chce zamowic lateksowy. Wiem, ze materace tej firmy do najtanszych nie naleza. Havea ma jednak b. dobre opinie jesli chodzi o jakosc, no a jak wiadomo- dobry materac to podstawa... Do mnie przemawia jeszcze na korzysc fakt, ze to polska firma ( tak wyczytalam). Zawsze w miare mozliwosci staram sie wspierac naszych rodzimych producentow, choc mieszkam tutaj
-
A w ogole moja siostra opowiadala mi zabawna historie o ciezarnej, ktora napisala oswiadczenie, ze nie zgadza sie na porod naturalny i nie zamierza tak rodzic :):) I zrobili jej cesarke :)
-
Hej. Ja tez po równo- na prawym i lewym boku. Ja odstawilam kwas foliowy w 30 tc bo gdzies wyczytalam, ze nie powinno sie brac do konca ciazy. Ale pewna nie jestem czy dobrze zrobilam.. Teraz biore tylko zelazo raz dziennie ze wzgledu na wykryta miesiac temu anemie (10.9). Eszel, nie mam pojecia jak to jest w kwestii szczepien dzieci. Bede brala jednak tylko to co jest obowiazkowe i zadnych skojarzonych szczepien. A wracajac do watku porownania opieki w de i pl, wydaje mi sie, ze poszlo to do przodu w Polsce i to bardzo. Razi mnie jednak czasami ta rozbieznosc- z jednej strony nowoczesne i dobrze wyposazone oddzialy, a za chwile zgola odmienny obrazek innej placowki- bardziej przypominajacej szpital polowy na Filipinach. Dobrze, ze tych kontrastow jest juz coraz mniej.. Tak samo z zzo- wiem, ze nie nalezy to do standardow w kazdym szpitalu. Wczoraj bylam mile zaskoczona, bo kolezanke, ktora wczoraj urodzila lekarz zapytal zeby wybrala czy chce cesarke czy sn. I tak powinno byc.. Nie tak rzadko slyszalam o porodzie sn gdzie dziecko bylo duze i kobieta meczyla sie przez 20 godzin bez znieczulenia. Pozniej w uzyciu proznociagi, kleszcze i inne cuda, a na koncu i tak cc... U mnie zanosi sie na duze dziecko ( sama jestem niska i mam waskie biodra) i wole sobie i Jej zaoszczedzic tych "mistycznych" przezyc zwiazanych z porodem sn.
-
Eszel Renataki mi się wydaje, że w Polsce dają wszystko za wszelki wypadek, ja się tą luteiną, magnezem i zastrzykami faszeruję od początku. Ja brałam tylko kwas foliowy na początku i to bardzo nieregularnie i z bólem przez te mdłości, barałam za to przed ciążą a to ponoć najważniejsze. Do dziś nie biorę żadnych witamin bo też już nie mogłam dokładać kolejnych tabletek, i mam dobre wyniki mimo, że nie jem mięsa i ryb za to jem dużo warzyw, owoców, kasz strączków itd. widocznie to wystarczy w moim przypadku. Raz na zgagę wypiłam odrobinę wody z sodą, smakowało jak woda z solą i za dużo wypić nie mogłam ale o dziwo moment i zadziałało. Eszel, tak dokładnie jak napisałaś: "na wszelki wypadek". Coś takiego moim zdaniem powinno być karalne.. Serio. Skończy się ciąża, a zaczną problemy z żołądkiem i Bóg wie jeszcze z czym.. W końcu o to tutaj chodzi- żeby biznes się kręcił cały czas :):) Przewlekły pacjent to najlepszy pacjent, bo za nim idzie największa kasa.. To mi się tutaj akurat podoba w de. Poszłabym do apteki po witaminy dla kobiet w ciąży, to pierwsze pytanie jakie bym usłyszała to: "czy konsultowałam to z lekarzem prowadzącym". A w Polsce wszystkie tabletki traktuje się jak cukierki- wyszłabym zapewne z całą reklamówką- tak "profilaktycznie".
-
Hej, ja miałam problem z gardłem na poczatku ciazy. Pamiętam, ze zrobiłam sobie wtedy wode z solą do płukania- ale taką konkretną siekierę :):) Pomogło mi bardzo. 2 razy i gardło przestało boleć.
-
Będe miała "wizytację" w szpitalu 14.11 i wtedy się zapytam ile dokładnie dni po cesarce będę musiała tam spędzić, ale z tego co słyszałam to 4-5. Trudno mi o jakiekolwiek porównanie bo to moja pierwsza ciaza, która prowadzona jest tutaj. To co zauważyłam z róznic to moze jedynie ilość przepisywanych medykamentów. Tutaj lekarze nie faszerują tak kobiet witaminami. Mój doktor mi powiedział, ze wiekszosć przypisywanych witamin to suplementy, a te nie wchłaniają sie za dobrze w ciaży. Z reszta w Polsce to ogromny biznes, wiem jak to mniej wiecej funkcjonuje ponieważ moja siostra juz ponad10 lat jest przedstawicielem farmaceutycznym:) Ja do 30 tc brałam kwas foliowy i teraz żelazo, ponieważ spadło mi do 10,9. Poza tym nie brałam nic. Jak podczas ostatniej wizyty w Polsce koleżanka mi powiedziała, ze ciężarnym po 30 rż nawet luteinę "profilaktycznie"przypisują i jest to normą, to mi ręce opadły. Dla mnie to jest masakra. No i znieczulenie zewnątrzoponowe. Tutaj to norma. W Polsce, w niektórych szpitalach dalej pokonuje przekonanie, ze poród ma boleć- tak dla samej zasady. Nie wiem z czego to wynika. Moze z tego, ze większość ginekologów to mężczyźni (żart):). A przydałoby się, zeby jeden urodził sn i opowiedział reszcie swoje wrazenia, podejrzewam, ze problem byłby rozwiązany błyskawicznie:):):) Same kobiety z reszta przechwalają sie, ze rodziły bez znieczulenia i "że kobieta jest do tego stworzona, a alternatywne metody i środki przeciwbólowe to w ogóle jakieś dziwactwa". Spotkałam się nie raz z taką opinią :):). Cóż, nie skomentuje tego, każdy ma prawo do własnego zdania, napiszę tylko, że kiedyś kobiety rodziły w polu, czy to znaczy, ze ja tez mam rodzić w polu- jak moja prababka? :):) Spotkałam się nie raz z taką opinią :):) Jak porównuje reszte rzeczy to wydaje mi się, ze już takich wielkich różnic nie ma (poza mentalnością niektórych ludzi).
-
Nie wiem jak Wy, ale ja mam problem z jedzeniem. Śniadania to dla mnie teraz duże wyzwanie. Jeszcze jedna kromka przejdzie, ale dwie już muszę "odchorować". Strasznie mnie zaczyna mdlić. Czuje, ze mam już ścisnięty zołądek i czasami mnie on pobolewa.
-
To prawda, ze pogoda taka depresyjna. Ja 20 minut temu wstałam, obudził mnie telefon. Z pracy dzwonili z pytaniem "co słychać" :) Moja koleżanka (ta której odeszły wczoraj w nocy wody) już urodziła, tzn. miała cc wczoraj. Wszystko ok, już dzisiaj "biega" i mówi, ze czuje się bardzo dobrze. też bym sobie życzyła takiej cesarki..:) Ja już mam wszystko poprasowane. Ale to była masakra z tym:) Czekam na łóżeczko i fotelik samochodowy. Kupiłam też w okazyjnej cenie na ebayu kosz Mojżesza- taki na kółkach, jak będę chciała posiedzieć w dużym pokoju to ją tam włożę. Teraz muszę zrobić trochę zakupów dla siebie. Tutaj koleżanka mówiła mi , zebym zaopatrzyła sie do szpitala w jakieś dresy, legginsy, bo będę się w tym lepiej czuła. Musze też kupić ze dwa staniki i jakieś szersze majty bawełniane (te siatkowe już mam), no i krem na sutki (ten z Medeli chyba wezmę). Mam jeszcze trochę tych drobiazgów do kupienia..
-
Ja tez nie moge spac od 2 godzin. Polozylam sie przed 24...
-
Ewelinchien Renata, mozesz sokojnie szamac miecho, nic mu sie nie stalo :) Wiesz, porod porodem, ale mam jeszcze pierogi do robienia W ogole ostatnio zaczynam coraz bardziej panikowac, nie mowie i nie pokazuje tego, ale sram po nogawkach na sama mysl. Ok, dzięki Ewelinchen, ide zaraz smażyc Ruda ja to sie też boje takich akcji..:) A w którym miesiącu, tyg. ciazy to sie stało? Mam nadzieję, ze tak już pod sam koniec :P:P
-
Ewelinchen, coś czuje, ze Twoje dni są już policzone A ja wczoraj pisałam do ok. 23:00 z dobrą koleżanką z Polski. Jest już 5 dni po terminie (miała na Wszystkich Świętych:). W nocy odeszły jej wody, pisała do mnie, ze już w szpitalu :) A tak z innej beczki. W piątek pożnym popołudniem robiłąm devolaje z indyka (nie wiem jak to się pisze) faszerowane szpinakiem. Został mi jeden wiec zawinęłam go w folie spożywczą i zapakowałam do lodówki. Wczoraj jadłam z teściową na miescie. Dzisiaj chciałam sobie tego devolaja upiec. Myślicie, ze będzie ok? Przez ten cały czas był oczywiście przechowywany w lodówce
-
Zaczęła sie ruszać Bogu dzięki :):) i teraz co chwilkę ją czuje :) Kornelia, nawiązując do tego co napisałaś o dziewczynie ze Starachowic. Ja jakiś czas temu czytałam cały wątek w necie na temat poronień, straconych dzieciaczków. Byłam w szoku ile kobiet na tym forum dzieliło się swoimi dramatycznymi doświadczeniami, ile z nich traciło dzieci w bardzo zaawansowanej już ciąży (od np. 30 tc). W większości dowiadywały się o tym przez przypadek, np. podczas kolejnych wizyt lub też niepokoił je brak ruchów właśnie. Ja już nie czytam więcej takich rzeczy bo nie nastraja mnie to zbyt dobrze.. Myślę potem o tym długi czas.
-
PeggiSu Gosia a lekarz kazal ci brac to zelazo na czczo? Ja tez biore juz 2 miesiac tardyferon ale zawsze do kolacji i jeszcze musze rozgrysc tabletke bo mam problem z polykaniem tabletek w ogole. Jak rozgryze to tak jakbym puszke metalowa jadla ale popije i jest ok. A jeśli chodzi o żelazo to mi też kazał na czczo. tą samą informacje powtórzyła Pani w aptece, wydając mi lek. Ja generalnie nie mam problemu z połykaniem tabletek, no może poza jednym antybiotykiem o nazwie Duomox (pewnie kojarzycie). Jest ogromny. Przełknąć to świństwo to za każdym razem wyzwanie było :)
-
Boże, zjadłam śniadanie i poruszyła sie przed chwilką, tak bardzo delikatnie- czułam pod ręką. Znowu wraca mi schiza z tymi ruchami. Masakra...
-
gosia19900 Jak tam mija weekend... ? Ja miałam ciężki poranek, wymiotowalam pierwszy raz od dość dawna. Biorę rano pół godziny przed jedzeniem zelazo- tradyferon, nie wiem jak inni, ale dla mnie te pół godziny to droga przez mękę. Na pusty żołądek strasznie mi się odbija. I ten posmak wraca do ust, to jest nie do zniesienia. Hej, a ja też miałam przeboje ale o 2 w nocy. Położyłam się spać, miałam zgage. Nagle poczułam ból żołądka i ślinotok (sory za szczegółowy opis). Poleciałam do łazienki i też zwymiotowałam. 1,5 h wczesniej zjadłam serek homogenizowany i banana. Miałam wcześniej duzo gorszą zgage ale nigdy nie wymiotowałam, do dzisiaj w nocy.. Też biorę żelazo na pół godziny przed śniadaniem. Ja jednak nie mam problemów z przyjmowaniem leków na pusty żołądek bo nigdy za śniadaniami nie przepadałam i jadłam je bardzo późno (nawet teraz często zmuszam się do ich jedzenia). Zauważyłam, ze moge jeść małe porcje, jeśli zjem więcej to mnie mdli. Dotyczy to zwłaszcza śniadań. Do tego wszystkiego moja mała dalej taka mało aktywna i jeśli będzie tak do godz. 16 to wybiorę się do szpitala na ktg chyba. Boje się żeby nie wzieli mnie za jakąś wariatkę i panikarę, no ale trudno..
-
Klodi Cześć :) ja też mam wizytę 15.11 :) Łóżeczko też zdecydowaliśmy się zamówi w Piętrusie, ale jeszcze tego nie zrobiliśmy :) mam nadzieję, że zdąży dojść ... Dziś wybraliśmy za to materacyk, który kupimy do łóżeczka w najbliższym czasie :) Też zamówiłam materac0 tutaj w Niemczech. Czas oczekiwania- 3 tygodnie. Dwa dni temu jednak zrezygnowałam po tym jak zadzwonili do mnie, ze czas oczekiwania wydłuży się o kolejne 2 tyg..Czy tylko ja mam takie szczęście?Ludzie.. Koniec końców 10.11 mam zamiar zamówić w Polsce lateksowy z firmy Havea. Ja mam jakieś takie dziwne przeczucie, ze musze się z tym wszystkim spieszyc bo Mała przyjdzie wcześniej.. Nie opuszcza mnie to wrażenie i boję się tego... Ide się chyba na trochę położycz, może wtedy Malutka zacznie coś do mnie pukać...