Skocz do zawartości
Forum

gosia19900

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez gosia19900

  1. Jesteście dziewczyny nieocenione
  2. Jestem po wizycie. A sumie to nie ma się co cieszyć. Serduszko jest i tam wszystko ok. Jak się okazało to ten drugi lekarz i którego dzisiaj byłam i krwiaku nic nie wspomniał. Niestety stwierdził, ze mam wadę wrodzoną macicy - dwurożny trzon macicy. Nikt do tej pory tego nie zauważył... a to dość duża wada. Najprawdopodobniej dlatego poronilam za pierwszym razem... może mój poprzedni lekarz zamiast tego krwiaku widział drugi róg macicy i się nie poznał . . . Teraz pozostaje pytanie czy tym razem się uda
  3. Groszkowa to mam nadzieję, ze szczęśliwie dotrwamy razem
  4. Witaj Elka :) To będziesz miała małych pomocników przy maleństwie;p Generalnie większość z nas chciałaby na święta być już w domu. Ja mam termin na 17.12, ale też nigdy nie wiadomo. 5 dni poślizgu i święta w szpitalu;) Z takim ukochanym maleństwem to ja mogę nawet całe święta tam spędzić;p Najważniejsza jest Kruszynka :)
  5. Ja na szczęście mam już od poniedziałku zwolnienie. Chociaż planowałam dopiero od 8 tyg tak mniej więcej, ale krwiak wszystko przyspieszył. Może to i lepiej bo przynajmniej ten najtrudniejszy moment (pojawienie się serduszka) przeczekam na spokojnie w domu wypoczywając. A wy dziewczyny nie oglądajcie się, jak macie możliwość to bierzcie L4 i sobie odpoczywajcie :P
  6. Ucina mi wiadomości. .. Dzięki, dam szybko znać
  7. Dzięki, dam szybko znać, oczywiście jestem już przewrazliwiona i wszystkie swoje odczucia zaraz analizuje
  8. Dzięki, dam szybko znać
  9. Dzięki, dam szybko znać
  10. Agulas super, bardzo się cieszę i oby same dobre wieści były aż do grudnia
  11. OLCIA, dzisiaj o 19 mam drugą wizytę. W 6 i 4 dni. Mam nadzieję, ze będzie serduszko. Oczywiście martwię się bo pierwsze zle samopoczucie (delikatne nudnosci, okropny metaliczny posmak)pojawiło się w tamten czwartek i trwalo tak do poniedzialku. A od wczoraj czuję się niemalże dobrze.... i to mnie oczywiście martwi .
  12. A reszta dziewczyn kiedy pojawiło sie u Was pierwszy raz serduszko??? bo ja czekam
  13. Bierz kwas foliowy zawsze bezpośrednio przed snem, wtedy to co najgorszy moment przespisz
  14. Dokładnie.... koniec marudzenia,nastawiamy się pozytywnie i razem wytrwamy do końca
  15. Sel85 ja niby 6 tydzień ale mój smak to też jest jakaś zagadka. Najpierw dwa dni jem chleb z samym ogórkiem kiszony, a dzisiaj bym go do ust nie wzięła, a już największe obrzydzenie budzi we mnie wędlina... Każda! Macie racje nie ma co się zawczasu martwić... Czasami to sama wiem, że trochę już świruję...:) Już moja koleżanka się śmieje, że sobie wykrakałam... Bo oczywiście z góry negatywnie nastawiona, że się nie uda znowu itp... tak naprawdę to jak ma być dobrze to będzie... Kiedyś dawniej była naturalna "selekcja" nie było takiej techniki i kobiety dużo później dowiadywały się o ciąży.. Często okres przychodził 2-3 tyg później ze zwiększoną siłą, co tak naprawdę było poronieniem, ale kobiety o tym nie wiedziały... A teraz czasem dwa dni przed @ widzimy dwie kreski... Podtrzymujemy ciąże lekami dlatego później tak ciężko.... Ale koniec o tym co było...!!! Teraz nowy czas, nowe nadziję i trzeba być dobrej mysli!! Jutro o 19 mam lekarza to się podzielę co wymyślił
  16. Rzenka dostałam Luteinę 4 tabl dziennie 50 podjęzykowe i Acard na lepszy przepływ krwi w macicy. Oczywiście Kwas też biorę. Duphaston brałam w poprzedniej ciąży na podtrzymanie i teraz jestem na luteinie dla odmiany. I również leżę i odpoczywam :)
  17. Ja wizytę miałam 21.04., teraz kolejną mam 5.05. Czyli dwa tyg później. To bardzo dużo czasu, tym bardziej, że lekarz mnie tym krwiakiem nastraszył.. Dlatego postanowiłam się umówić po tygodniu czyli jutro do innego lekarza.. jestem ciekawa co mi powie, nie będę mu nic mówiła, że już byłam. Pójdę tak z drogi jak na pierwszą wizytę... Oczywiście ufam swojemu obecnemu lekarzowi, ale tak dla własnej cierpliwości i spokoju.... wybrałam lekarza w innym mieście, żeby nie było później jakiegoś zbiegu okoliczności.... Umieram ze strachu przed tą wizytą... Oczywiście tez się teraz boję czy to nie za duzo... 3 badania USG w ciągu 2 tyg.... :/
  18. Dzięki Rzenka. Najgorsze jest to, że ten strach to będzie z nami do samego końca... Ja w sumie też mam parę ciuszków, które dostałam w prezencie ślubnym w koszyku, schowane są głęboko. Mam nadzieję, że się przydają.
  19. A ma któraś z Was takie dziwne objawy... Ja mam to teraz i w poprzedniej tez tak miałam. Nie mam jakiś objawów męczących nudności, czasem delikatnie mnie tylko zamuli. Ale czuje w buzi, przełyku i żołądku takie dziwne uczucie, szczególnie po jedzeniu - zwłaszcza czegoś cięższego- niesmak, gorycz... w sumie trudno to nazwać.... Czasem tak jakbym paprykarz razem z puszką zjadła... trudno opisać ten smak... jest to dość męczące. Oczywiście jak coś jem, piję itp to tego nie czuję, ale zaraz po tym nachodzi.....
  20. Powiem wam dziewczyny, że to jest straszne..... Większość z Nas ma za sobą bardzo ciężkie przeżycia związane z poprzednimi ciążami.... To okropne, że nie możemy normalnie cieszyć się ze stanu w którym jesteśmy... Ja w pierwszej ciąży to byłam pełna euforii, przeglądałam stronki z ubrankami itp (mimo 7 tyg), pochwaliłam się niemalże wszystkim....Czar prysł na wizycie w 10 tyg: "serduszko zatrzymało się na 7i4". Dzisiaj jest inaczej... To jest już 6 tydzień i powiedziałam tylko moim rodzicom, ponieważ wraz z mężem mieszkamy jeszcze u nich. Przez krwiaka mam 2 tyg zwolnienia do nast wizyty i leżę.... Trudno byłoby mi to przed nimi ukryć... Ale nikt inny nie wie... najchętniej to bym nikomu aż do porodu nie powiedziała... Wgl nie myślę o sobie jako kobicie w ciąży... nawet mój mąż stara się zachować dystans, żeby się później nie rozczarować....
  21. Cześć dziewczyny ;) Przyłączę się do Was:) obecnie jestem w 6 tyg 2 dni. U lekarza byłam w czwartek, ale był tylko pęcherzyk, następną wizytę mam 5.05. Miałam być majóweczką 2016, ale niestety... poronienie w 7 tyg i2 dni. Dlatego oczywiście jestem przerażona... :( dodatkowo lekarz mi powiedział, że zrobił mi się krwiak na macicy. Zalecenie; Bardzo mocno się oszczędzać! Czekam teraz na bijące serduszko !!! Mam nadzieję, że zostanę tutaj z Wami, aż do grudnia :)!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...