Skocz do zawartości
Forum

ism

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez ism

  1. No ale dzieci chyba az tak stresu nie pokazywac nie umieja :) moze rzeczywiscie troszke sie stresuje dzidziem, coz moge zrobic - tulic, tlumaczyc i spedzac z nia mnostwo czasu :) Przedwczoraj i wczoraj znow byla samodzielna kupeczka :) jestesmy dumni. A twoja mala to fajnie ze czyscioszek taki, po kim to? moglaby nauczyc tego Madzi bo juz mam dosyc biegania i czyszczenia po niej :P A tak z ciekawosci, praworeczne dzieci macie czy lewo? Czy obu?:P
  2. Moze sprobuje chociaz troche za slodkie sie wydaja. I nie wiem skoro suszone sliwki juz nie sa tak efektywne to czy rodzynki beda :) I jesli tak wyglada stres to ja nie rozumiem!
  3. Nocnik na pewno nie ma tu nic do rzeczy, bo poczatek problemu z zaparciami zaczal sie sporo ponad miesiac wczesniej niz nauka nocnika. Raz czy dwa potem tylko nasikala do nocnika, potem juz nie chciala a ja i tak w ogole jej nie ucze tylko podsuwam czasem jak ma chce chodzic bez pampersa. Moze i o braciszka chodzi, swiadoma jest bo mi dotyka brzucha i udaje ze serduszko bije :P ale stresu z tym nie zauwazylam
  4. Jest i kupa, po porzadnej dawce owocow i podwojnej dawce leku. A robila ja chyba z 15min Nie wiem jak by przezyla taka odmiane :P
  5. Mysle ze mojej towarzystwa brakuje - jak ostatnio byla moja mama z siostra 10 letnia to bez przerwy ja zagadywaly, jak nie jedna to druga i Madzia tez sie ozywila. Bo my z mezem tez do niej mowimy oczywiscie ale nie az tyle, raczej srednio rozmowni jestesmy :P Poczekamy jeszcze, jak sie nie rozwinie to pewnie do logopedy?
  6. Moja tez mi sprawdza nerwy - staje na stole i probuje otworzyc wiszaca szafke (a drzwiczki do gory ida), zeby sie do herbatnikow dostac. Kilka razy dziennie dostaje zawalu ;) Wczoraj wieczorem charakterystycznie smierdzaco pierdziala, wiec znak ze czai sie kupka. Oby bez zwloki wyszla, sprobuje wode z miodem ale nie sadze, by sie skusiła na nią. A twoja mala duzo ma towarzystwa innych dzieci?
  7. Pije wode. I ogolnie duzo pije, jak nie robila kupki przez te 5 dni to tyle wychlala, ze szok. No coz, widocznie tak juz ma ze mimo tego co 3 dni kupki beda. Przynajmniej teraz sa rzadsze, bo zanim sie to wszystko zaczelo to jak plastelina.. i male. Mam wyrzuty sumienia ze nie zwracalam na to wtedy uwagi.. pewnie troche ja bolalo przez to a ja nic nie zauwazylam :(( Moja tez kilka slow mowi, mimo ze jej czytam i czytam. Jak cos chce bardzo i mowimy jej "to powiedz ......." i probuje, inaczej jak ma sama ochote - a rzadko ma :) i jak cos jej sie podoba, czy cos w tv czy na spacerze czy gdzies to mowi "Peppa". Moze jak braciszek sie urodzi to zechce porozmawiac z nim, skoro do nas nie chce :P
  8. Ani na nocnik ani na sedes. Wczoraj udalo mi sie oszukac ze ma pampersa to sie zlala w gacie i w ryk. Sama mi pampersy przynosi. Sniadanko platki jakies na mleku z dodatkiem owocow i czasem sliwke suszona dokroje. Potem przekaska mandarynki, pomarancza lub jablko najczesciej. Na obiadek najczesciej zupka na miesku i z jarzynami, potem kolo 17,18 jakis owoc i kolacja bulki graham z twarozkiem lub szyneczka. Jak na moje to zdrowo jest. Moze rzeczywiscie nie potrzebuje tyle kupkac, bo wiekszosc raczej plynne rzeczy.. tylko czasem mnie to dziwi bo ja jem dokladnie to co ona i czasem 2x dziennie odwiedzam toalete :P Niedawno chyba cos jej zaszkodzilo i wymiotowala przez jeden dzien i po tym miala zupelnie inne kupki niz dotad i bolesniejsze, moze teraz wroci do normy. Jak sie wystroila Moja to by najchetniej na golasa pewnie :P
  9. Kurcze, twoja mala tyle mowi i umie i robi z tego co piszesz, ze sie zaczynam martwic troche juz. Moze maly leń z niej albo nieodpowiednio ją zajmuje.. najchetniej by tylko skakala nam po brzuchach i po lozku a mowic nie bardzo chce. W dodatku znow wrocily zaparcia. Ostatnio po 5 dniach musielismy czopek jej dac, bo az chodzic jej sie nie chcialo a brzuch wielki az sie na boki rozlewal, a nogi i tak dzielnie zaciskala i wolala o przekaski. I kupe robi tylko przy mnie, boje sie jak pojde do szpitala na tydzien a ona sie zapnie. Maz sam jej czopka nie da rady zaaplikowac. Oby sie unormowalo do tego czasu.. Ale poza tym slodziak rzeczywiscie :) Czuje sie dobrze, poza zmeczeniem i niewyspaniem. Zadnych oznak ani objawow, dziecko pierwszy dzien 39tygodnia ma juz 3600g, pol kilo w 2tyg przybralo. Zapowiada sie powtorka z Madzi.
  10. To fajnie ze bedziesz miala pomoc w razie co. Ja po miesiacu zostaje juz sama bo rodzice daleko Komuś sie spodobalo lozeczko braciszka :)
  11. Bedzie ciezko.. oby tylko z poczatku. Modzi wczoraj cos zaszkodzilo i 2 razy w dzien wymiotowala, i raz juz po zasnieciu i bylo duzo placzu. A dla mnie zero snu. Teraz Madzi lepiej, ja juz opadam z sil a co jakby bylo jeszcze jedno do ogarniecia. Moni a jak sie organizujecie? Maz urlop bierze, czy ktos do pomocy na poczatek? U mnie na czas szpitala do domu przyjedzie tesciowa by Madzia nie zostala tylko z tata (tzn mezem, bo nie bedzie jej targac na porodowke i za kazdym razem jak cos bedzie mi trzeba po porodzie). A jak wroce to tesciowa won :P a maz bierze miesiac wolnego. Potem moze moja mama przyjedzie na kilka dni
  12. Na 4 lutego :) Nie wiem, czy tez tak masz, ze duzo rzeczy do prania i prasowania ale jak patrzysz na to wszystko w szafie to sie wydaje, ze masz tego za malo? :)
  13. Oooo ktos tu lubi prasować! Ja tam wole pranie, łatwiejsze :P
  14. Boże, ratujcie, znow hurtowe ilosci prania i prasowania
  15. Myjemy ząbki po śniadaniu - czytaj: zajadamy pastę :)
  16. Ciaza inna ale czuje sie tak samo dobrze :) chociaz w tej ciazy ani razu nie zwymiotowalam, sukces :)) tylko roznica w tym ze bardziej zmeczona, przy pierwszej ciazy moglam spac kiedy chce i odpoczywac, teraz przy Madzi nie bardzo. Teraz najgorsze dwa miesiace, juz chce miec to za soba. Jestem ciekawa ile teraz wazy dzidzius, dopiero w srode sie dowiem
  17. No to polubilam. Najlepiej nie czytac :) Nie martw sie, klikne "haha" pod tymi glupszymi komentarzami :P
  18. Jak zaglosowac? Polubić czy jak? Ale gownoburza pod zdjeciem..
  19. Mysle, ze dieta jednak byla powodem. Pomogla dieta bogatoresztkowa jak nam zalecila pediatra, czyli duzo blonnika. Teraz wiecej zupek i chudszych, bez zageszczania maka jak to mialam w zwyczaju, miesko juz tylko gotowane, zwyklego schaba tez zje raz na miesiac. Suszone owoce. No i zbozowe produkty dobrej jakosci, jak makarony i cos z maki to żytnia.. no i wiecej owocow co najbardziej jej odpowiada. Maliny i mandarynki to musze co dzien, dwa kupowac, tak posmakowalo nagle :) Moja tez uczuciowa troszke - jak tata podniesie glos to placz (jak ja to juz chyba przyzwyczajona), jak udaje ze placze to i jej oczy sie robia mokre (przykro mi sie robi wiec to ostateczna bron) i raz sie popłakała jak pies danny udawal zlego wilka. I plakała tez jak nie podobala sie jej bajka ktora jej wlaczylismy, ale szybko ja tego oduczylismy. Za kazdym razem, 10min ciaglego zmieniania bajek i jej krecenia glowa i płakania "nie,nie" dalo nam w kosc. Wiem ale juz nawet Madzia miala miec 4100 a miala 4900, teraz sprzet ten sam u tego samego lekarza.. Nie łudzę się :) imienia nie mamy. Nawet nie chce mi sie myslec. Maz mowil kiedys ze on wybierze dla chlopca, a teraz mowi zebym ja wybrala ale ani mysle
  20. U nas snieg pada tylko w nocy a jak jakims cudem przetrwa do rana to oczywiscie deszcz. :/ wiec zimy jeszcze nie bylo u nas. Z Madzia mielismy problemy kupkowe - zaparcia. Tak sie zaczela stresowac, ze kupka raz na 4 dni i to tylko jak ja tulilam. W dodatku wiercila sie strasznie, plakala, wyrywala az chcielismy na pogotowie bo sie przerazilismy. Ostatecznie u lekarza przepisali espumisan i dicopeg na zaparcia, kazali zmienic diete. Bylo usg jamy brzusznej gdzie widac bylo duzo zalegajacego kalu w jelitkach. I po wielkim wsparciu z naszej strony jak zrobila kupe i dicopegu i diecie Madzia sie oczyscila i kupki sie unormowaly, juz nie potrzebuje sie tulic przy kazdej kupce. Ale o nocniku na razie nie ma co powaznie myslec :) A pod choinke dostanie jakies ksiazeczki - uwielbia czytac o Peppie i popatrze co tam jeszcze w carrefourze czy smyku maja. Dam kilka mniejszych zeby pod choinka bylo pelno a nie jeden wielki ale samotny :) I polujemy na sanki ale takie porzadne z pchaczem i spiworkiem :) Czekam do lutego. Nic dla chlopca jeszcze nie mam. Juz 32 tydzien, Madzia w tym czasie miala 1960g a ten ma 2218g. Boooooze. :(
  21. Moja usypiam na troszke plaskiej ale chyba jej ostatnio nie pasuje. Sprobujemy wyzszej i wiekszej zeby mogla cale plecki polozyc - zaobserwowalam ze tak jej wygodnie sie czesto lezy :) Ale pozycja do snu ulubiona i tak na brzuszku. Czasem spi obok poduszki na brzuchu i z podkulonymi nogami. Czy juz przesadnie sie doszukuje problemu czy to znaczy ze brzusio ja pobolewa? A ja mam pytanie jak wygladaja wasze spacery teraz? Jak bylo cieplo to zahaczalismy o plac zabaw, czasem siadalysmy na trawie a teraz tylko chodzimy i czasem na hustawke jak jest sucho. Wiekszosc czasu ja przeganiam bo mokro i zimno na zjezdzalni i albo sie smuci albo nudzi. Tyle co do cukierni czasem wstapimy.. nuda. Jakies pomysly?
  22. Dzis sen tylko 10h, zobaczymy jak bedzie w ciagu dnia. Magalena a to Ty pisalas jakis czas temu ze masz kuchenke dla dzieci? Moze to ja zacheci by jadla sama tymi zabawkowymi sztuccami jak Miodzia? Czasem probuje jesc zupe czy pic mleko z plastikowej chochelki Czasem mam problem w druga strone bo ma do wyboru kilka lyzek i z jednej przelewa do drugiej i spowrotem a potem do buzi
  23. Juz drugi dzien bez drzemki - sprawdza się idealnie :) wczoraj wstala o 9.30 i polozylam ja 12h pozniej a i tak brykala po lozku by ostatecznie odplynac na dobre o 22. Dzis pobudka 8.50 ale poloze ja ok 21.30 i zobaczymy czy szybciej pojdzie. Myslalam ze bedzie gorzej, marudzic itp ale ani sladu zmeczenia podczas godzin drzemki ani wieczorkiem. Wulkan energii. To chyba byla dobra decyzja by zrezygnowac ze spania. Choc ja z checia bym kimala :) Z łyzeczka tez sobie radzi lepiej. Nadal nie trzyma jak powinna ale juz tak nie chlapie i nie przekreca jej do gory nogami zanim trafi do buzi
  24. U nas tez mam dylemat z drzemka czy robic czy nie. Raz jakis czas temu jej nie kladlam w dzien to wieczorem sie bardzo miotala zmeczona. Mi Madzia na drzemki zasypia w pol godziny, tylko by spala i spala. Nawet jak skroce drzemke do 1.5h max to wieczorami zasypia wpol do dwunastej. Chcialabym ta drzemke pociagnac jeszcze, bo obie jej potrzebujemy, ale to usypianie chyba za duzo czasu zabiera wiec rezygnujemy. Juz dzis akurat na jej drzemke wypada mi wizyta u lekarza a maz musi mnie zawiezc czyli Madzia musi jechac tez i drzemki nie bedzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...