Skocz do zawartości
Forum

Mama_Monika

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Mama_Monika

  1. Cześć dziewczyny, kurcze zauwałyłam tak od 2 tygodni, że mi sie image zmienia. Do tej pory rósł tylko brzuszek, a teraz zaczęłam cała rosnąć, buzia, boczki... I stopy zaczęły puchnąć, wczoraj po całym dniu to kostek mi nie było widać, także zaczynają się uroki końcówki ciąży latem
  2. Gratuluje truska kolejnych targów
  3. Powiem Wam, że tak od 2 tygodni to jakis przełom u mnie nastapił w wyglądzie. Tak to sie trzymałam, nic mi nie rosło oprócz brzucha. A teraz buzia mi sie tak zaokrągliła , brzunio, boczki. No... akurat na wakacją zmienię image na Panią Słonikową"
  4. truska już na nk Cie o 6 widziałam hehe ranny ptaszku Wik szaszłyki prosta sprawa, kroisz wszystkie składniki w dużą kostkę i nadziewasz na patyk, mozna polać troszke oliwą z oliwek i posypać jakąś przyprawą wedle uznania. Z tego co ja robię, to chyba najbardziej zblizone do tego co Julita napisała. My robimy jeszcze pstrąga i ananasa mmmm.... Julita moja R tez dobrze znosiła szczepienia i o dziwo nigdy nie płakakał, nie miała gorączki po, tylko spała i tez zawsze skojarzone szcepoionki braliśmy, dobrze wiedzieć, że są teraz refundowane, bo ja jakoś 8-7 lat trafiałam tak, że M leciał do apteki i na własny koszt kupował. Gunia pierdź w stołek ile wlezie , a co! Gratuluję! agula troszke słoneczka nie zaszkodzi, a nawet wskazane, siadaj na balkonie, nogi w górę dla relaxu i buźka do słońca! Ja znowu jak przyszłam wczoraj do domu, to miałam spuchnięte, tak że mi kostek nie było widać zaczyna się :/ bonarek zdrowiej Kobieto!
  5. Jesli chodzi o to "słabe" mleko to juz nie chcę jakis skrajnych przypadków podawać, żeby podnieść co niektóre mamy na duchu, ale nawet przez długi czas jak kobieta nie brałaby witamin, nie stosowała odpowiedniej diety itd, to jej organizm jest w stanie wytworzyc pełnowartościowe mleko, niestety kosztem karmiącej, czerpiąc z jej organizmu, ale jednak. To co dopiero mówić o kobietach, które o siebie dbaja i robia wszystko, że swoim głodomorkom dogodzić. Nie poddawajcie sie dziewczyny, bo warto! maminy Cycuń to najpiękniejsza sprawa!
  6. Martitaolivia Powodzenia!
  7. agula9Wik dopiero się byczyłaś w domu na L4 i znowu leniuchować chcesz? No chociaz przy takiej pogodzie.... Ja sobie mogę pomażyć tylko o wygrzewaniu się na słonku Dlaczego tylko pomarzyć?
  8. ileeneWitam Panie! Melduje sie rekordzistka! W ciazy przytylam ......... 34 kg!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 2 miesiace po porodzie stracilam juz 22 ( maly wyssal wszystko z mlekiem )a potem nastepne 8. W rezultacie 10 m-cy po porodzie waze 57 i jestem happy!!! No rzeczywiscie rekord, ale najwazniejsze, że doszłas do siebie i dobrze sie czujesz, no i że Syneczek jest zdrowy!
  9. Agula nie ma czegos takiego jak słabe / niewartościowe mleko i tego sie trzymaj, niech Ci nikt bzdur nie gada, bo to sa przedpotopowe poglądy. Z malutką wszystko będzie dobrze, jeszcze Ci tak wystrzeli na wadze, że zobaczysz! A Ty sie nie stresuj, bo wszystko będzie dobrze!
  10. Ja też mam 50 mg glukozy wypić, tylko że mne lekarka kazała wypić i za godzinę jechac pobrac krew, a teraz czytam artykuł na stronie głównej parentingu i tam pisze, że trzeba pobrac krew przed wypiciem glukozy i godzine po. No i nie wiem teraz....
  11. milka270No i u nas juz dzis bEZ GORACZKI nareszcie spokoj. Super
  12. truskaWłąsnie mi Wiktor zrobil kupe na podłogę. Zrobil ładnie siku do nocnika wstał i dokończył na podłodze Tak to jest na chwilkę zostawić dziecko w pokoju Dobrze, ze Ci np. ścian nie upiekszył tym "mazidełem" hehe
  13. Agulaf jeśli moge doradzić porę roku najlepszą na odstawienie to najlepsza to zima, a najgorsza to lato. Ze względu na temperaturę, gdy jest mróz jest mniej bakterii i wirusów. W lecie łatiwje chciażby o biegunki i zatrucia pokarmowe. Myślę, że nie ma jednego, odpowiedniedo momentu na odstawienie od piersi, nie mozna załozyć, że 6 miesięcy, 1 rok czy 2 lata to dobra pora, bo każdy przypadek jest inny. Myślę, że jeśli mozesz sobie pozwolić na dalsze karmienie, to dlaczego dziecku odmawiać. Poza tym jeszcze wiele pokarmów nie zostalo wprowadzonych do diety dziecka gdy ma 1 rok, więc warto żeby było chronione piersią. Ale 1 rok karmienia to i tak pięknie. Bravo!
  14. Ja w pierwszej ciąży przytyłam 22 kg i ogromne żylaki mi sie zrobiły, które niestety nie zniknęly po porodzie i trzeba było je usuwać, żeby mozna było wogóle nogi pokazać, ale teraz (mimo, że przytyłam tylko 5 kg) to juz widzę , że zaczynają się robić, także na przełomie jesień/zima znów mnie czeka "upiekszanie" nóg. Eh....
  15. milka jak u Was nastrój Igi, lepiej? Julita jak Tosia po szczepieniu? Ty stosujesz podstawowy zestaw szczepień, czy szczepionki skojarzone?
  16. truska podobno "wesołe jest życie staruszka"
  17. Mona tyle co miesiąc płacę. Dziewczyny easy easy z tym żarełkiem Tosia fajny new look Mpearl z tym wcześniejszym otwieraniem sie to nie ma żartów, zwłaszcza upały w ostatnich 3-4 miesiącach sprzyjają takim niespodziankom. Pijmy wodę żeby sie nawadniać.
  18. Truska ja miałam akrylowe, ale bardziej byłam zadowolona z żelowych, bo wyglądają bardziej naturalnie, a wytrzymałość jest porównywalna Julita gratuluję Męża
  19. julita_zMM przeszło mi przez myśl ale to niby przychodnia na moim osiedlu więc nie tak bardzo daleko dojście z wózkiem zajmuje mi ok 15 min. Niestety Tosia jest niereformowalna i idzie zawsze w przeciwnym kierunku więc z nią na nogach mogło by to potrwać o wiele dłużej a do niesienia na rekach też za ciężka. Truska a do ciebie to trzeba zaproszenie na czerpanym papierze wysłać żebyś wreszcie wpadła ;-)? Zawsze w przeciwnym kierunku hehe, tak to jest! O kurcze zapomniałam już jak to sie za dzieciakami trzeba ulatać, zeby gdzies dojść
  20. Truska ja to bym poczekała, aż Cie przestanie boleć. Ale rozmasowac warto, bo teraz przestanie bolec a za jakiś czas może sie odezwać jak się teraz zaniedba. Julita taksóweczką może?
  21. Taaa... oni dobrze wiedzą, że jest sie od nich uzaleznionym i dlatego robia co chcą a Ty stój człowieku, jeździj jakbyś nie miał co do roboty. Ale jeszcze miesiąc i 6 lat studiowania w CK uważam za zamknięte! Truska a nie rozważałaś jakiejś serii profesjonalnych masaży po tym upadku?
  22. Mama_Monika

    Crazy Mums

    Małgosia Nusiak zgadza się, że ta szczepionka "podobno" ma największe powodzenie zanim jeszcze sie współżycie zacznie. A jak już wianuszek poszedł hehe to trzeba w pierwszej kolejności zrobić sobie przed szczepieniem badanie na HPV (ok. 200 zł) i dopiero jak zostanie wykluczone nosicielstwo, to jest sens wogóle rozmawiać o szczepieniu. Zobaczymy, narazie to tylko takie moje rozważania. Małgosia a na rota wirusa to napewno zaszczepię Maleństwo w którejś z pierwszych szczepionek skojarzonych.
  23. U kobiet w ciąży jest zwiększone ryzyko powstawania żylaków, pajączków i puchniecia nóg, przede wszystkim ze względu na rosnącą wagę, czyli obciążenie dla nóg. Polecam kupić sobie jakiś żel do nóg chłodzący (napewno w aptece coś doradzą lub lekarz prowadzący), prysznice nóg naprzemian raz letnią raz ciepłą wodą, i podnoszenie nóg do góry jak najczęściej. A jeżeli ktoś ma nadmierna skłonnośc do powstawania siniaków, to może to świadczyc o kruchości naczyń kwrionośnych, wtedy przydatne są preparary z Rutyną , Heparyną czy Kasztanowcem. Powstawaniu zylaków czy obrzęków sprzyja też pozostawanie długo w jednej pozycji, siedzącej lub stojącej.
  24. Mona to spoko dostaniesz za urodzenie, u nas w pracy króluje ubezpieczenie z PZU i za urodzenie dostaje się tylko/aż 700 zł, w sumie to i tak lepiej bo 8 lat temu jak pierwsze dziecko rodziłam to było 200 zł. Składke płacę 45 zł + 13 zł szpitalne. Tosia wstawisz jakąś foteczke z nową fryzurką? ronia ten sen to napewno odwrotność, a im bliżej porodu tym goszych schizów dostajemy. Juz niedługo będziesz tulić Córeńkę w ramionach, całą i zdrową!
  25. Cześć Dziewczyny! Truska szybkiego powrotu do używalności życzę. milka Twoja Mała jak księżniczka wyglądała w tym białym ubranku. Ślicznie! A ja mówię Wam nerwa wczoraj miałam. Musiałam wziąść sobie dzień wolny w pracy i jechać do Kielc na uczelnię bo mój promotor stwierdził, że mam dużo poprawek w pracy podyplomowej i musi osobiście mi te uwagi przekazać, no to trudno, poświęciłam dzień swojego urlopu i pojechałam. Ide pod jego gabinet a tak kolejka, zajęlam sobie miejscówe i czekam. Po godzinie Pan wychodzi i mówi, że on musi na godzinkę wyjechać pilnie i żebyśmy sobie poczekali. No to ja sie podniosłam z tym brzuchem (myślałam, że to na niego podziała) i mówie, że godzine to ja tu juz stoję. A on na to że trudno i że i tak musze zaczekać, bo w mojej pracy są poprawki. Juz nerwa dostałam. No więc stwierdziłam, że nie będe tu siedziec godzine i pojechałam sobie do Smyka. Jak się okazało to w Smyku była wczoraj obnizka na wszystkie ubrania -70% także nakupiłam i dla Roksanki i dla Dzidzi. Ale w tym Smyku duszno było i w pewnym momencie zrobiło mi sie słabo, wyszłam na zewnątrz i kupiłam sobie pączka, usiadłam , szybko wszamałam i lepiej mi sie zrobiło. Pojechałam do szkoły, patrzę a tam jeszcze większa kolejka, którą trzeba było od nowa zajmowac po tej godzinnej przerwie, bo prawie wszyscy gdzies się rozeszli na tą godzinę. Ale wkońcu jakis chłopak (chwała mu za to) co miał własnie wchodzić, przepuścił mnie, bo stwierdził, że i tak sie wystałam i nie ma sensu żeby mi sie cos zrobiło. Wchodzę do promotora, no i zgadnijcie jakie to poprawki poważne w pracy miałam mieć, dla których zwolniłam się z pracy, jechałałam z Ostrowca i wystałam sie tyle czasy?: w jednym przypisie nie miałam dopisanej strony z której korzystałam i w tytule pracy zamiast słowa "postrzeganie" miałam zmienić na "zarządzanie", no by go h...j strzelił! A wysłałam debilowi 3 tygodnie temu mailem tą pracę, to nie mógł mi tych "cennych" wskazówek mailem napisać, tylko nawet na niego nie odpowiedział. Wiecie co, że niby człowiek wykształcony, a w sumie nie człowiek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...