A ja miałam miłą niespodziankę w pracy, podjechał do mnie Luby z Piotrusiem, wracali z urzędu, a że to po drodze tyo na kilka minutek wpadli ;) Ale wesoło było :) Za godzinkę kończę pracę, obiadek mam podszykowany, wiec na spokojnie na pedicure lecę... Oj, potrzebna mi taka chwila relaksu :)