Aniu tak mnie zatkało, że nie wiem co napisać, tak ogromnie szkoda mi Majusi i Mikusia, a już diagnoza tych chorób u Majeczki jest powalająca
A wcześniej lekarka tego nie widziała, że doprowadziła dziecko do takiego stanu, przecież Ty Jej podawałaś leki, które ona przepisała... Normalnie brak słów... Majusia jest tak dzielna, że buziaki to mało, kochana dziewczynka... Aniu zdrówka życzę dla Twoich dzieciaczków... Współczuję Ci bardzo stresu i całej tej sytuacji, tulę mocno, bardzo mi przykro :(