-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Anulka
-
dzien dobry wczoraj wrócilismy po 20, ale włączyłam komputer i tyle mnie przy nim widzieli grzybobranie udane...weszlismy do lasu w sumie na dwie godzinki i wiadro z górka grzybów uzbieraliśmy z S...wcześniej mężuś pojechał z Mikim i tez sporo przywieźli... dzieci pooddychały swieżym powietrzem to i pobudka dzisiaj o 5 rano teraz sprzątanie poweekendowe, prasowanie i o 15 alergolog...może wieczorkiem usiądę na dłużej życzę Wam miłego dnia!!! zdrówka chorowitkom!!!
-
dzien dobry wczoraj wrócilismy po 20, ale włączyłam komputer i tyle mnie przy nim widzieli grzybobranie udane...weszlismy do lasu w sumie na dwie godzinki i wiadro z górka grzybów uzbieraliśmy z S...wcześniej mężuś pojechał z Mikim i tez sporo przywieźli... dzieci pooddychały swieżym powietrzem to i pobudka dzisiaj o 5 rano teraz sprzątanie poweekendowe, prasowanie i o 15 alergolog...może wieczorkiem usiądę na dłużej życzę Wam miłego dnia!!! Asiu fotki urodzinowe cudne! A z tym zakonem pijarów to niezły ubaw
-
acha i ważne...obgotowujemy je w osolonej wodzie i gotujemy też Grzybki z tego przepisu są jędrne, wyraziste w smaku. Takie właśnie lubimy :36_3_16:
-
o rany, a dlaczego Wasze dzieci trzymane sa w przedszkolu? Przeciez spacery. nawet po placu przedszkolnym to samo zdrowie?
-
nie jestem Antalis ale zalewę do grzybków przygotowuję najprościej jak się da: (przepis mojej mamy i grzybki wychodza najlepsze na swiecie - jesli ktoś lubi octowe ) *1 szklanka octu *2 szklanki wody *ziele angielskie, *liście laurowe - wrzuc kilka ziarenek i ze dwa listki do każdego słoiczka grzybki wrzucam do wody i jak tylko woda sie zagotuje odlewam...i tak dwa razy...do trzeciej wody wkładasz grzybki i gotujesz około godziny, czasem godzina i dziesięć minut (od czasu do czasu zamieszaj bo lubią sie przykleic kapeluszami do dna).
-
dzien dobry wczoraj wrócilismy po 20, ale włączyłam komputer i tyle mnie przy nim widzieli grzybobranie udane...weszlismy do lasu w sumie na dwie godzinki i wiadro z górka grzybów uzbieraliśmy z S...wcześniej mężuś pojechał z Mikim i tez sporo przywieźli... dzieci pooddychały swieżym powietrzem to i pobudka dzisiaj o 5 rano teraz sprzątanie poweekendowe, prasowanie i o 15 alergolog...może wieczorkiem usiądę na dłużej życzę Wam miłego dnia!!! Asiu fotki urodzinowe cudne! Nie wspomne tez o reszcie. Aż miło popatrzeć na wesłoe dzieciaczki i szczęśliwe ich minki... Aniu bardzo mi przykro z powodu Szymuli. Mam nadzieję, że wszystko się wyjaśni. a jak gorączka? Agnieszka zyczę by te 10 dni szybko zleciało i byś wreszcie mogła wypocząć... Monia widzę, że nasze dzieci rękę sobie mogą podać. Maja zjada dosłownie wszystko co jej dasz...a jesli chodzi o polskie realia, to za 3500 zł bez tych opłat o których pisałaś można przeżyć i nie na zasadzie wiązania końca z końcem...kwestia odpowiedniej gospodarności... reszty nie pamiętam
-
dzień dobry mój dzień zaczął się o 5.30 Nie musze pisac jak się czuję zaraz pakowanie i jedziemy na wieś na grzyby będe jutro wieczorem zatem miłego weekendu :36_3_16:
-
dzień dobry mój dzień zaczął się o 5.30 Nie musze pisac jak się czuję zaraz pakowanie i jedziemy na wieś na grzyby będe jutro wieczorem zatem miłego weekendu :36_3_16: P.S. Asiu udanej zabawy Roczkowej
-
Jasiek zaprosił swoją mamę na obiad w mieście, w którym studiował, wynajmował małe mieszkanko razem z koleżanką Justyną. Jednak, kiedy matka przyjechała do synka, nie mogła nie zauważyć, że współlokatorka syna jest wyjątkowo ładną i seksowną blondynką. Jak to każda matka zaczęła się zastanawiać, czy aby z tego ich wspólnego mieszkania nie wynikną jakieś problemy. Syn zauważył, jak matka patrzy na Justynę i kiedy byli sami powiedział: - Domyślam się o czym myślisz, ale zapewniam cię, że ona i ja jesteśmy tylko współlokatorami. Nic nas nie łączy. Tydzień później Justyna pyta się Jaśka: - Słuchaj, nie chcę nic sugerować, ale od ostatniego obiadu z twoją matką, nie mogę znaleźć mojej pamiątkowej cukierniczki. Chyba jej nie wzięła, jak myślisz? Jasiek zdecydował się napisać list do matki: "Droga mamo, nie piszę, że wzięłaś pamiątkową cukiernicę Justyny, nie piszę też, że jej nie wzięłaś. Fakt jednak pozostaje, że od kiedy byłaś u nas na obiedzie tydzień temu, nie możemy jej znaleźć." Odpowiedź przyszła parę dni później. "Drogi Jasiu, nie twierdzę, że sypiasz z Justyną, nie twierdzę też, że z nią nie sypiasz. Fakt jednak pozostaje, że gdyby Justyna spała we własnym łóżku, już dawno by ją znalazła. Buziaczki, mama"
-
Ksiądz i rabin mieli zderzenie czołowe. Kiedy opadł pył - masakra. Samochodów właściwie nie ma... Z jednego wysiada rabin, lekko potłuczony. Z drugiego ksiądz - parę siniaków. Patrzą na siebie, na samochody - niedowierzanie... Rabin mówi do księdza: - To niemożliwe, że żyjemy. - No właśnie - to musi być znak od Szefa. - Tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili. - Tak, koniec waśni między religiami - decyduje ksiądz. Rabin (wyciąga piersiówkę): - Napijmy się, żeby to uczcić. Ksiądz wziął butelkę, pociągnął parę łyków i oddal rabinowi. Rabin nie napiwszy się zakręcił butelkę i schował. - A ty? - A ja poczekam, aż przyjedzie policja!
-
Do domu klienta apteki dzwoni aptekarz: - Dzień dobry, przepraszam, ze pana niepokoje, ale zaszła pomyłka przy wczorajszym zakupie. - Taaak? A co się stało? - Kupował pan tymianek dla teściowej, a my omyłkowo wydaliśmy cyjanek. - No i jaka to różnica? - Cztery pięćdziesiąt.
-
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie - wpadnę. Wita go miły, uśmiechnięty sprzedawca: - Dzień dobry, w czym możemy panu pomóc, co chciałby pan kupić? Facet się zastanowił i mówi: - Rękawiczki. - To proszę podejść do tamtego działu. Facet idzie do wskazanego działu i mówi: - Potrzebuję rękawiczki. - Zimowe czy letnie? - Zimowe. - To proszę przejść do następnego działu. Facet poszedł: - Dzień dobry, potrzebuję zimowe rękawiczki. - Skórzane czy nie? - Skórzane. - To proszę podejść do działu następnego. Facet poddenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska: - Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki. - Z klamerką czy bez? - Z klamerką. - Proszę podejść do następnego stoiska. Facet już wkurzony, ale idzie nic nie mówiąc: - Potrzebuję rękawiczki, zimowe, skórzane, z klamerką. - Klamerka na zatrzask czy na rzepy? - Na rzepy. - Zapraszam do działu naprzeciwko. Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy: - Proszę przestać nade mną się znęcać, dajcie mi rękawiczki i pójdę sobie! - Proszę pana, proszę nabrać cierpliwości, chcemy panu sprzedać dokładnie takie, jakie pan potrzebuje. Facet idzie dalej: - Proszę o rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką na rzepy. - A jaki kolor? Aż tu nagle otwierają się drzwi do sklepu, wchodzi klient z sedesem świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury, niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy: - Taki mam sedes, taką glazurę, dupę wam wczoraj pokazałem, dajcie mi papier toaletowy!
-
wariatki drapak waży sto gram to uniosę, a lunetę nieś sobie sama
-
zabierzcie mnie ze sobą pls
-
MałgosiaMadziarek fajny wątek !!! pytanie w 10-tkę wariatki z każdego pytania potrafią komedię zrobić i z drapakami na Admina iść ;) a to trener.... [ATTACH]1351[/ATTACH] ale ciacho :ok:
-
MałgosiaroniaAnulkaPodrap go za uszkiem od nas Za drugim ode mnie W czwartek go razem podrapiemy ok ;)? w czwartek? dlaczego w czwartek?
-
MałgosiaAnulkaMałgosia Marcinie Jesteś wielki!Podrap go za uszkiem od nas sama go podrap Ty masz bliżej
-
Małgosia Marcinie Jesteś wielki! Podrap go za uszkiem od nas
-
Marcinie dziekuję. Człowiek uczy się całe życie
-
roniaA po co je kasować ? Ta informacja wyświetla się każdemu i wydaje mi się że nie jest w żaden sposób wiążąca nie musisz czytać 8tys zaległych postów. Ja mam ich teraz ok 700. Nocy by mi nie starczyło Czytaj pisz regularnie liczba sama się zmniejszy a my Cie lepiej poznamy prawdę pisze a tak na serio to musiała bys wejść w każdy wątek by zmniejszać liczbę nieprzeczytanych postów...
-
luteina jest słabsza i to nie to samo z tego co wiem...a na zwolnieniu siedziałam od pierwszego dnia w którym sie dowiedziałam do samego porodu :)
-
po dniu spodziewanej miesiączki zrobiłam test, natychmiast pobiegłam do lekarza...dzieki temu Miki jest teraz z nami...natychmiast dostałam duphaston i brałam go do końca 20 tygodnia...
-
przeczytałam ten dowcip na przesłaniu do fajnych babek, autentycznie wymiekłam Mówi żona do męża - Poznajesz człowieka na fotografii? - Tak. - OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola
-
kat_jaJulMówi żona do męża - Poznajesz człowieka na fotografii? - Tak. - OK, dzisiaj o 16.00 odbierzesz go z przedszkola No normalnie leję z tego już dobrą godzinę Obdzwoniłam już pół rodziny i znajomych i przekazałam dalej normalnie wymiękłam
-
u nas nie wychodzą tylko wtedy kiedy pada...