Skocz do zawartości
Forum

Anulka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Anulka

  1. z Muszelką nie wiem, ale Mahakala zaliczyła chyba Londyn w między czasie i zabiegana ciągle...
  2. Małgosiamłoda częśc domu śpi, łacznie z kotami warunki do pracy idealne gdyby nie to ze ziewam jak tygrys a ja jak lew
  3. ja tez nie wiem, ważne że u mnie sie sprawdzają
  4. Monia poleciałam, obejrzałam - SUPER!!!! Newania super, że spacer udany, oczywiście poza faktem, że zmarzłaś. w stolicy też nie za ciekawie było. dobrze, że Mikiemu kurtkę dałam do przedszkola. Słonko tobie zdrowia niezmiennie. Jak zawroty głowy Kochana? Odpuściły trochę?
  5. Tinka maluj i wygrywaj
  6. Może banalnie zabrzmi, ale będzie dobrze Kochana, zobaczysz
  7. Maduś tak jak radośc biła z mojego posta tak i z Twojego tyle promieni słonecznych, że aż oczy bolą . Ciesze się, że praca ok. A klimat Starówkowy dobrze znam. Przez wiele lat byłam częstym gościem Gdańska. Przy pomniku Neptuna ciocia miała biuro, wiec często tam przesiadywałam. Nie ma jak ulica Długa Zdrówka Kajtusiowi a problemom mówimy precz. I żadnych ofiar, pamiętaj!
  8. zubelekAnulka mamucie...tak w galeri aaaa Monia a nie łaska je wkleić do posta?
  9. Anula super masz dzieci a ogród marzenie Rena a widzisz, nie wyrywaj sie na przyszłość. Mam nadzieję, że ból minie Zubelek a ja fot nie widzę, ale w sumie czemu sie dziwić jak mamucie lata na karku w galerii są?
  10. Zagrożenie zawsze istnieje, tylko do 20 tygodnia to poronienie a po poród przedwczesny
  11. Anulka

    Nudności

    zapraszam na stronę główna i artykuł
  12. Słonko kurcze Ty weź się połóż. Współczuję. Ja bym chyba na tamten świat poszła z takim ciśnieniem. Nawet w ciązy u mnie maks 110x60
  13. martusiawlasnie sie dowiedzialam ze czesc osob w mojej pracy myslalo ze klamalam ze bartek byl chory by przedluzyc sobie majowy weekend i na pewno bylam w polsce... współczuję Martusia przeżyć dzisiejszego dnia
  14. Manenka miłego rozsadzania. Jak ja zazdroszczę czasem takiej wolności i świeżego powietrza. Wyjeżdżam do rodziców w czerwcu i wracam pod koniec sierpnia. Tez chce się napawać świeżym powietrzem i dla dzieci swoboda
  15. martusiawlasnie widzialam bartka przez okno na hustawkach bez czapki w odpietej kurtce i bez szalika. a dzis zimno, wieje a on dopiero co po chorobie. zabije te baby w zlobku
  16. monikouetteprzeczytalam wszystkie historie i jak znajde chwilke to dopisze i moja :) Moniq wnosze postulat o opis Twojej historii miłosnej Usiadłam i po raz kolejny przeczytałam te Nasze historie...czytając miałam dreszcze i gęsia skórkę...fajnie tak powspominać, zatem zapraszam resztę mam do zwierzeń
  17. Martusiu współczuje stresów w pracy. Człowiek tam spędza sporo czasu i chciałby pracować w miłej atmosferze, ale nie każdy to rozumie niestety a jeszcze jak wisi widmo zwolnień to juz w ogóle
  18. Ola i jak Twoja walka z paniką? U mnie jest co raz lepiej
  19. radość sercaroniaAnulka słuszna uwaga ja mojemu młodemu dam znaczek poślinić
  20. roniaAnulkaradość sercaMy na razie nie możemy wziąć udziału w konkursie, ale wszystkim życzę powodzenia i dobrej zabawy!(Małgosia, Marcin nagrody miodzio) Asiu a dlaczego nie możecie? To ma być wspólna praca, więc daj Piotrusiowi kredkę i malujcie wspólnie. On kreskę a Ty dziesięć kresek a jak nie to może potemperować kredki :) zawsze to jakiś wkład we wspólne dzieło słuszna uwaga
  21. Małgosiaja pamiętam jak mi mama powtarzała, abym na skróty nie chodziła przez krzaki bo mi się pępowina zaplącze mi nie kazali nosic łańcuszka, żeby sie dziecko pępowina nie owineło
×
×
  • Dodaj nową pozycję...