-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Lema
-
kwiaciarka15 minut jest do przezycia, bez stresu , opowiadam bajke, ona albo zasnie podczas bajki, albo zaraz po tym jak doslucha do konca, mowie, zeby na boczek sie polozyla, oczka zamknela, ona to robi a ja po pleckach doslownie dwa razy poglaszcze i juz spi. Ale jesliby spala w dzien a ja bym probowala ja polozyc o 20.30 spac ( jak teraz) to by napewno tak gladko i szybko nie szlo. No tylko szkoda, ze jak ja jestem w domu to musze do usypiania byc ja i tylko ja. Takie zasypianie jest u nas wlasnie jak Franek nie spi w ciagu dnia.U nas tez tylko ja i ja do zasypiania. Ale i tak sa zmiany- jak mnie nie ma to moze byc i tata i babcia- zostal z dziadkami w Swieta i wszytsko bylo ok.
-
To wyobrazcie sobie godzine. Mowie o samym zasypianiu, bo wczesniej jeszcze czytamy ksiazeczki. Kwiaciarko, ale jakby sma zasypial to ja w tym czasie jestem wolna, moge cos zrobic. Poza tym u nas przez dwa tyg. bylo samodzielne zasypianie- trwalo krocej. Duuzo krocej.
-
Dziubalko, jestem tym zmeczona, bardzo.
-
Jestem za miekka Dziubalko, absolutnie nie bede sie obrazac Wiem o tym, ze byloby najlepiej, gdyby sam zasypial, ale co z tego jak miekne... Z tym, ze ja ciagle sie zbieram I szukam pretekstu, zeby odciagnac to w czasie
-
Hej Dziubalko Dobrze, ze z Maciusia sluchem wszystko ok A jessi chodzi o Frania- on wstaje o tej samej porze- o 7. Nie wydaje mi sie, zeby to bylo pozno. Jesli sie nie obudzi to jest budzony, bo musimy sie zbierac. Fakt, ze w weekend czasem spi dluzej, do ok. 7.30, ale jest to wyjatkowe. W dzien nie spi dlugo ostatnio- godzina, max poltorej, najpozniej o 12 zasypia. Spacery wieczorne, ktore sie czasem odbywaja nie maja wplywu na zasypianie. Jedyne co ma wplyw to niespanie w dzien, jesli spi-niewazne jak dlugo, niewazne w jakich godzinach- wieczorem nie moze zasnac. Tylko, ze ja zabkow nie wykluczam- Franus nie ma jeszcze gornych 5-tek, moze to one nie daja mu spac.
-
No to ja tak robie Kwiaciarko w weekendy- czasem go klade, czasem nie. Zalezy do tego, o ktorej sie obudzi rano i jaki ma humor. Czesciej jednak spi niz nie spi. Moja mama codziennie go kladzie, wedlug niej codziennie jest zmeczony. I wlasnie patrzac na to, ze on tak dlugo zasypia tez mu juz przesuwam kapiel, ale to jest zgdubne. Bo tak- przez kilka wieczorow zasnie szybciej, a poniej znow sie to wydluza.
-
Moja Za nasze dzieci! Za wszystkie dzieci- by byly kochane i szczesliwe!
-
babeczqaaaa to u nas tez tak o 20.00 Oliwai idzie sie kąpac...a po kapieli juz tylkow lozku a o 21.00 spi... no ale...czasem przedluzam i o 20.30 dopiero ja kapie...ale o 21.00 albo z minutami juz spi... u mnie jest tak ze po kapieli niema lazenia w pizamie po domu niestety!!!! Nie niestety tylko na szczescie U nas tez jest tak, po kapieli jest picie mleczka, mycie zebow, caluski dla taty i idziemy na gore. Ok. 15-20 min czytania, caluski, gasimy swiatlo i... jakas gdozine Francik usypia Wierci sie, kreci i tak to trwa.
-
babeczqaLema - ja niewiem co na te zasypianie poradzic... moze faktycznie spac i koniec..i niema zadnego litosci no niewiem niewiem kochana.. Hehe, no niby tak jest, spac i nie ma litosci, tylko miedzy polozeniem sie do lozka i zasnieciem mija godzina lub dluzej.
-
Kwiaciarko, ja tez nie uwazam, ze powienien Franio spac w dzien ze wzgledu na wiek. Tez mam takie zdanie jak Ty tylko wcale nie jestem przekonna, ze on juz tego spania nie potrzebuje. Znaczy co wieczor niby jestem przekonana, jak mamy 22 a Franek nie spi w najlepsze, ale jak mama mi mowi, ze o 11 zasnal w 5 min to miekne. Albo w domu czasem widze ze ma takie zmeczone oczka i ziewa i klade go spac, a on tez w chwilke zasypia. Albo jak czasem nie pojdzie spac i o 18 wyje: mamusiu, ja potsebuje spac w dzien, poloz mnie w spac w dzien, ja mowie juz idziemy spac, a ten: nie tejas jest wjecoj, ja chce spac w dzien. I jest wszystko zle: kapac sie nie, bo jestem zmeczony, nie kapac sie- ja sie chce kapac, myc zeby- nie, dzis nie, nie myc zebow- ja chce, bo to wazna rzecz zeby zdrowe zeby miec. Itp, itd. Wszystko zle wtedy. A czasem sa takie dni, ze nie pospi w dzien, a spokojnie wytrzymuje w dobrym hmorze i spokojnie wieczorem zasypia. Ja mysle, ze to taki okres przejsciowy...
-
Kwiaciarko, fajnie,ze z goscmi bylo tak milo
-
kwiaciarkaLemaI jeszcze jest jeden argument za spaniem w dzien- moja mama silnie za tym lobbuje Dla niej to jest chwila wytchnienia w ciagu dnia, aja musze sie z tym liczyc, bo w koncu to ona mi pomaga a nie ja jej.Ela wlasnie nie spi, ale ja bede w domu o 14 to mam nadzieje,ze nie da tesciowej sie za bardzo w kosc do tej 14. Moja mama zawsze powtarza, ze Franus jej nie meczy, ze on jest megagrzeczny, ze ona wszystko moze zrobic itp. On u niej sam ladnie zasypia, ona ciagle mowi, ze ona przy nim odpoczywa i mlodnieje. A jak ja mowie o niespaniu to ona powtarza, ze to dla jego dobra, ze lepiej sie bedzie rozwijal, ze potrzebuje regeneracji, ze dzieci w tym wieku powinny spac. A jak mowie, ze wieczorem mi nie chce zasnac to ona, ze to dlatego, ze on jest za mna steskniony i ze ja za bardzo sie nad nim rozczulam, ze za duzo mu pozwlaam i on taki rozbrykany. Fakt, ze jak zostaje u dziadkow na noc to duuuuzo wczesniej zasypia. Ale w Swieta jak zobaczyla jak wyglada usypianie Frania to zaczela go wczesniej klasc spac w dzienspac, bo powiedziala, ze ja "nieldugo sie wykoncze" tylko, ze to nic nie daje, on i tak dlugo zasypia.
-
I jeszcze jest jeden argument za spaniem w dzien- moja mama silnie za tym lobbuje Dla niej to jest chwila wytchnienia w ciagu dnia, aja musze sie z tym liczyc, bo w koncu to ona mi pomaga a nie ja jej.
-
Aha, Babeczqo, ja go czasem nie klade w weekendy spac w ciagu dnia, jak jestem w domu caly dzien,a Franio w miare dlugo spi rano i nie wydaje sie zmecozny w porze drzemki to nie klade go spac. I wtedy pora zasypinia jest ok. Ale jak wracamy do domu niewiele przed 17 to tak naprawde zostaje zjesc, kapac i kasc spac.
-
babeczqaja niewiem czy wszytskie macie malzow w domu, pomijajac pracusie ze tu takie pustki ja mam tez ale spi Isa pojechala lub pojedzie niebawem Ale zawiezc do dzadkow, a Kwiaciarka ma gosci
-
babeczqaTo ja lema , na twoim miejscu troche bym go jednak kladnla o tej 18 spac z biegiem dni by sie czas wydluzal...a lepsze to nic ze nieptrzespane noce...i mimo wsyztsko pozne chodzenie spac..bo 22.30 to dla mnie jzu pozno..ja o tej porze chodze spac.. chociaz ja tak moge sobie gdybac..ale u mnie tez moze tak przyjsc czas ze oliwia niebedzie spala bo pojde dopracy i bedzie chciala mnie czesciej widywac... Jelsi chodzi o spanie w nocy to nie ma znaczenia o ktorej idzie sopac wieczorem i tak od okolo dwoch tygodni kazdej nocy ma przerwe w spaniu. 22.30 to jest zdecydowanie za pozno! Dla mnie granica przyzwoitosci jesli chodzi o dziecko jest o 21, a dobra godzina do zasypiania to 20.
-
MojaZa Nowy Rok, niech bedzie dobry dla naszych dzieci, dla nas i naszych bliskich
-
Patrze, ze pustki na forum i pewnie tak juz zostanie To ja popracuje sobie
-
Dziubalko, trzymam kciuki za badanie
-
Deva, no to Francik podobnie, jak nie spi w dzien to zasypia momentalnie, ale ja nie chce, zeby on chodzil spac o 18, bo go prawie nie bede widywac Dla mie byloby super, gdyby zasypial ok. 20, ale jesli nie spi w dzien to trudno mu tak dlugo wytrzymac. A z kolei ja spi w dzien to niewazne ile, niewazne do ktorej i tak nie moze zasnac wieczorem (wcozraj zasnal o 22.30). I tak zle i tak nieodbrze A juz inna sprawa jest to, ze fatalnie spi w nocy- budzi sie i np. godzine-dwie nie spi.
-
Czesc U nas tez mrozik, rano bylo -7. A ja zaspalam do pracy, bo Franus znow pol nocy balowal
-
Kajoszko, zrob sobie dzis dzien lenia i tyle Zmykam, czesc dziewczyny
-
Hej Dziubalciu Ciesze sie, ze Swieta udane. Trzymam kciuki za jutrzejsze badanie A ze spaniem Frania, no wiesz co, moze masz racje... Zobaczymy czy za kilka dni nie bedzie poprawy W Swieta to pozne zasypianie skladalam na karb gosci i nadmiaru wrazen, ale moze on potrzebuje wiecej czasu, zeby ochlonac i dlatego dalej tak kiepsko spi. No zobaczymy
-
isa32Lema mnie śnieg też nie przeszkadza, tylko w mieście ludzie jakoś dziwnie zaczynają się zachowywać na drodze... mam nadzieję, że za rok będę miała podobne odczucia do mieszkania na wsi Tego Ci zycze
-
isa32U nas taki lekki śnieżek, bardziej na szadź wygląda. Jutro mam wsiąść do auta, trochę kiepskie warunki No ja z mojej wsi mam totalnie biala droge do pracy, wiec sie slimacze. Ale mi to nie przeszkadza, w ogole nie mam pojecia jak ja moglam kiedykolwiek mieszkac w miescie