Skocz do zawartości
Forum

Lema

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Lema

  1. asia78Pierwsza proba uspienia 1:0 dla funia Jak dlugo Funio spi w dzien?
  2. Kwiaciarko, dziwne, ze dostalas to, czego nie chcialas miec. Przeciez chyba po to wypelnia sie ankiete, zeby dieta byla wg niej ulozona.
  3. kwiaciarkaLema a Ty po co czekasz na neta w domu z dieta? przeciez masz neta w pracy :)Ide kawe wypije, zobacze co dzieci robia i sie wezme za obiad dla siebie, a dzieci zjedza z P. bo dopiero ten rosol jedli. Przede wszystkim dlatego, ze L. chcial razem ze mna zaczac, a on nie ma netu. Poza tym z netem w domu bedzie latwiej, a w pracy czasem sie zdarza, ze cos wypadnie, ze nie mam czasu zerknac, no i na weekend wszystko musialabym sobie planowac w piatek. I gdybym jakies wolne chciala wziac to tez troche zachodu. Tyle czekalam to jeszcze troche moge poczekac
  4. Jak czytam co Wy jecie to nie moge sie doczekac tej diety. Az trudno mi uwierzyc, ze mozna schudnac jedzac takie pysznosci
  5. kwiaciarkaLemakwiaciarkaEla tez farbki miesza i jakos tak sie dzieje ze pedzel wlozy najpierw do czarnej a pozniej do czerwonej heheFranek tez miesza i ogolnie robi kupe balaganu. Jego malunki to totalna abstrakcja Zreszta sam odpowiada tak na pytanie: co malujesz? Abstjakcje I najczesciej maluje, ku zalamce L., na czarno. L. panikuje strasznie, ze on na czarno maluje Lema ja tez sie martwilam jak Kuba na czarno malowal, bo wg psychologow to nie dobrze, ale Kuba dlugo nawet mowil ,ze ulubiony jego kolor to czarny :) pozniej przeskoczyl na niebieski :) Wcale ten ulubiony czarny nie wiazal sie z jakimis zlymi emocjami. A Ela uwielbia rozne kolory, czarnego mowi ze nie lubi, ale jak maluje to uzywa i czarnego, chociaz woli kolory jaskrawe,. czerwony ,rozowy, niebieski. No ja tez sobie to tak tlumacze, ze on lubi ten czarny po prostu mimo, ze wiem, co psychologia na to. Ale L. strasznie to przezywa
  6. asia78Ide szybko zrobic obiadek. lema Tobie by pasowal bardzoZjem nakarmie i Funia i poloze a potem przyjde, chyba ze sama zasne Jaki ten obiadek? Aha, jedlismy z L. nasi goreng, smaczne bardzo Ile tego jest na obiad dla Ciebie, znaczy ile gram?
  7. kwiaciarkaEla tez farbki miesza i jakos tak sie dzieje ze pedzel wlozy najpierw do czarnej a pozniej do czerwonej hehe Franek tez miesza i ogolnie robi kupe balaganu. Jego malunki to totalna abstrakcja Zreszta sam odpowiada tak na pytanie: co malujesz? Abstjakcje I najczesciej maluje, ku zalamce L., na czarno. L. panikuje strasznie, ze on na czarno maluje
  8. isa32Dziubalko jak ślicznie malują Lema Ala też uwielbia rysowanie z szablonami, ma sporo, ale takich luzem. Zestaw świetny koniecznie muszę jej kupić Nie, on z tych szablonow na razie nie korzysta. Zreszta ja, ale tu trzeba wiedziec, ze jestem uposledzona plastycznie (Asiu, przybij piatke) mialam probolem z odrysowaniem , musialam sie dobrze przylozyc Francik tymi kolkami kreci
  9. Ja tez zwrocilam uwage, ze jest czysto Francik maluje na wielkiej kartce, bo na takiej malej to trzy machniecia i juz stolik dookola wymalowany Dziubalka, daj wiecej zdjec chlopakow
  10. Czesc Dziubala Oby nic sie nie wyklulo u Maciusia Fajnie, ze spotkanie udane
  11. asia78Dalam dzieciakom farby i spokoj mam:) Oni w ogole kochaja wszelkie plastyczne prace a ja noga z tego jestem maxymalna Francik malowanie farbami wprost uwielbia. I jeszcze ma cos takiego: http://www.smyk.com/index.php?option=com_sklep&task=product&Itemid=55&idPRODUCT=2605 No i to jest hit ostatnich dni. Wczzraj zapomnial wziac od rodzicow, a ze oni meili do nas zajechac jeszcze wieczorem to zadzwonilam, zeby zabrali te pisaki. A oni tez zapomnieli. Franick sie po prostu zanoisl placzem jak sie dowiedzial, ze nie wzieli. Strasznie mi bylo go szkoda
  12. kwiaciarkaAlutko dzieki ,ze pytasz, dretwienia sie pojawiaja juz rzadko, ale jeszcze czasem sa, jestem na dobrej drodze :) To super
  13. asia78A czy jest jeszcze jakies lipcowiatko co spi w szczeblowym lozeczku. Ela to wiem Franek nie, ale to pewnie tez wiesz.
  14. asia78Isa mama miala czas na pieszczenie sie, Alusiu a zobaczymy to zobaczymy tamto. Wiem ile to trwa z moja Pola i co ona po drodze wymysla. Mnie szlag trafia. Mamusia niech idzie, tatus wpusci, tatusiu tylko delikatnie, nie mamusia, bo ty zlapales za reke, ale poczekaj bo musze pic, jesc, siku Ty chcialas juz wyjsc do pracy i sie spieszyal, normalna rzecz tu trzeba spokoju i czasu a mama go miala. Glowa do gory!! Dokladnie Isa,
  15. Alutko, na pewno przyjdzie U nas bylo tak samo, tata moglby nie istniec, teraz jest zupelnie inaczej. Juz chocby to, ze Franek budzac sie tylko z L. w lozku w ogole mnie nie wola jest dla mnie szokiem. Mowie oczywiscie o rannym budzeniu sie. Kiedys jak rano otworzyl oczy i nie bylo mnie w zasiegu wzroku zaczynal plakac.
  16. Alutko, Franek nie jest wcale taki mausiowy mocno, a juz na pewno nie tak jak byl jeszcze niedawno, za ciagle mama, zawsze mama i tylko mama. Poza kapaniem i spaniem to on swietnie z tata spedza czas. Owszem, czesciej mnie prosi o cos, czesciej mnie wyciaga do zabawy, ale jesli to L. chce mu cos podac czy pojsc z nim sie bawic to nie ma juz problemu, jeszcze niedawno bylby placz i protest. Ja pamietam, ze niedawno jeszcze myslalm sobie, ze on nigdy o tate nie pyta, jak L. nie bylo w domu to nie bylo tematu taty, teraz zawsze pyta, nawet jak do niego dzwonie z pracy to pyta: co u tatusia mojego? Takze powoli u nas sie to normuje i na zasypianie z tata tez przyjdzie czas, jestem pewna, ze przyjdzie.
  17. Asia, Franek po prawie 2,5 roku przestal lubic myc glowe. Placz jest taki jakbym mu te wloski wyrywala Takze niepsodzianki moga byc na kazdym kroku.
  18. Kwiaciarko, zazwyczaj Franek przychodzi do nas, czasem do niego ide jak slysze, ze sie wierci i wtedy go utulam, ale to bez sensu, bo za chwile i tak przychodzi. Na odprowadzanie go do jego lozeczka na razie nie mam sily.
  19. Asia, zdrowka dla Poli Isa, zdrowka dla Ali Wspolczuje poranka
  20. Hej Wczoraj Francik chcial pojsc krok dalej z zasypianiem- poczytalam mu ksiazeczki, wycalowalam, powiedzialam dobranoc, a Franek: mamo, mam pomysl, chodzmy od razu do Twojego lozeczka, dobrze? Nie zgodzilam sie, podkowka juz byla gotowa, ale jakos go przegadalam i obylo sie bez placzu. I zasnal wyjatkowo syzbko i spal wyjatkowow dobrze, nawet nie pamietam, kiedy przyszedldo nas. Oby wiecej takich nocy.
  21. asia78kwiaciarko ja tez bym zostawila tak jak jest teraz. Zapomnialam napisac Ja tez
  22. A, zeby nie bylo: to co pisalam o tym, ze L. bedzie robil "porzadek" w domu to zarty oczywiscie Ustalilismy, ze czekamy na 5-tki, jak wyjda i nic sie nie zmieni to zrobimy rewolucje. A, Kwiaciarko, u nas tez tak jest, ze o wszytskich zmianach czy planach Franek duzo wczesniej ma mowione i latwo to przyjmuje. Poza tym zasypianiem i spaniem.
  23. Kwiaciarko, sama nie wiem co Ci odpisac. Bo tak: z jednej strony mi to nie przeszkadza, nie mam jakiejs potrzeby, zeby Francio zasypial sam, ja lubie to zasypianie, a w zasadzie lubilabym, gdyby nie to, ze mi sie to wymyka spod kontroli. Nie dosc, ze Franek zasypia przez godzine lub ponad godzine, do 22 to ostatnio ok. polnocy laduje w naszym lozku i zaczyna sie:psyutulaj mnie, caluj mnie, chce Cie pocalowac, tsymaj mnie za jacke, daj mi jacke. Slodko, bardzo slodko, tylko bylo super gdybym mu dala ta raczke i gdyby on zasnal, ale on nie spi. Mamy takie psytulanio-calowanio-tsymanie przez godzine-dwie. Nie moge sie odwrocic do niego tylem, bo placze i zawodzi i chce do mamy sie psytulic. I tak noc w noc. Jesli ja chodze spac ok. polnocy, a wstaje o 6.30 to zobacz ile ja spie. Ostatnie dwa tyg. to tak naprawde o 2, po 2 zasypiam. A potrzebuje 8 godizn snu, wtedy sie super czuje, a tak chodze jak Zombi wiecznie. Po prostu nie wyrabiam, zwyczajnie nie wyrabiam. Ja sobie to tlumacze w ten sposob, ze poczucie bezpieczenstwa, ze on potrzebuje mamy, ze chce ciepla i ze przyjdzie czas, ze samo minie. A L. mowi- a jak nie przyjdzie czas? Padniesz? Mowi: na razie jest coraz gorzej, na razie zmierzamy w zla strone, ile bedziemy czekac? Niedawno przychodzil o 2, 3 przytulal sie i spal, teraz jest godzine- dwie niespania. L. mowi w zartach:a moze przestaniesz w ogole spac? A tak powaznie to L. zgadza sie ze mna, ze on potrzebuje mamy, ale mowi, ze potrzebuje mamy zadowolonej i usmiechnietej, a nie wiecznie padajacej na nos, ze ja nie moge tak dluzej ciagnac. No i kolejny argument- co bedzie jesli bedzie drugie dziecko? Nie wiem jak sie nazywa moj model wychowania, bo nie jestem z tych jak Twoja kolezanka- ze spac z dzieckiem, a maz na kanapie, ale tez nie jestem za twardym i stanowczym wychowaniem w kazdej sytuacji. O, a propos chodzenia spac pozno przez dzieci, tak mi sie przypomnialo- byli u nas znajomi, syn 9 lat, corka 2 latka. U nich jest model wychowania- dzieci decyduja o wszystkim, wiec syn zasypia o 1 w nocy (ma do szkoly na 11, wiec wstaje o 10), a corka ok.polnocy i tez wstaje o 10. Mi sie to w glowie nie miesci. Ja jestem za rozpieszczaniem, za pozwalaniem dziecku na wiele, ale w granicach rozsadku. A to co sie dzieje u nas ostatnio przekracza granice rozsadku. O, tak bym to podsumowala.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...