-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Lema
-
Moja kolezanka ma 2-letnia corke, kotra z kolei jest tatusiowa. To chyba pierwsze dziecko tatusiowe, ktore znam, wiekszosc moich znajomych ma dzieci mamusiowe, albo "rodzicowe", a ta mala tylko tata i tata. Jak wyjdzie z domu z mama to po chwili placze do taty, wszystko z tata, ale co najgorsze wygania mame- idz sobie do kuchni, bede bawic sie z tata
-
Ale czy u Was tez tak jest, ze dziecko reaguje histerycznie na tate? Ze pol nocy wierci sie i mowi:odwroc sie do mnie, daj mi raczke, przytul mnie, pocaluj mnie? Ze spi niemalze na Was lub doslownie na Was? Wiecie jak my spimy? Ja zajmuje jakas 1/5 lozka, wcisniety we mnie lub na mnie spi Franek a reszte lozka zajmuje L. Dopoki to bylo tylko zasypianie ze mna i przyjscie do nas do lozka to nikomu to nie przeszkadzalo, ale zaczyna sie robic z tego jakis cyrk. Pamietam jak kiedys bylam u kuzynki, jej 2-letnia corka siedziala do 2 w nocy, bo ona nie pojdzie spac bez mamay. I tak sobie mysle- czy my zmierzamy w tym samym kierunku? Po paitkowej nocy wychodzi na to, ze tak, bo jak poszlam z nim w koncu spac to zasnal w 5 sekund i spal do rana.
-
asia78A to Ty przegielas czy L.? Franek przegial. Bo to chodzi o spanie Franka oczywiscie. W pt przyjechala moja kolezanka za studiow no i siedzimy sobie, a o polnocy Frabncik sie budzi. Poszlam, utulilam, usnal, zdazylam zejsc na dol i usiasc-placz, wzielam paracetamol, dalam, utulilam, zasnal, 5 min- placz. Takich kursow bylo ze trzy, w koncu mowie do L. idz i powiedz, ze mama jest zajeta i ze niedlugo przyjdzie. L. poszedl, jak Francik go zobaczyl to oczywiscie wielki placz i mamo, mamo, mamusi chce, L. mu tlumaczyl, tulil, glaskal, efekt byl taki, ze Franek sie rozbudzil na dobre, L. mu tlumaczyl, ze mama zajeta to ten usiadl na lozku i powiedzial to Ty sobie idz, ja tu poczekam na mame. Z 10 min bylo spokoju, myslelismy, ze spi, ale gdzie tam, wola mnie i pyta: juz nie jestes zajeta? czekam na Ciebie. Poszlam, polozylam, utulilam, kazalam spac, nawet zostal sam w pokoju, ale za chwile znow mnie wola. I tak kilka razy. Reasumujac- dopoki sie z nim nie polozylam nie bylo spania. L. stwierdzil, ze takich rzeczy to nie moze byc,ze ja sobie nie moge naweet posiedziec i ze Franek mna rzadzi i ze smycz mam coraz krotsza. Itp. itd. I ze on sie za to wezmie. I jak wczoraj jeczalam, ze tesknie i ze mi smutno to powiedzial, ze on tez teskni, ale zebym sie wziela w garsc i ze mam sie przyzwyczjac do zmian, bo on zaczyna robic porzadki w domu Az sie boje
-
asia78LemaA jak juz jestesmy przy temacie ochrzaniania to mi tez sie "dostalo" od L. Wiadomo w jakiej sprawiejesli to ta sprawa o ktorej mysle to slusznie Ci sie dostalo Tak, to ta sprawa Tym razem to naprawde juz bylo przegiecie Ja wiem, ze L. ma racje, wiem
-
Franek sam nie sprzata, zawsze chce "jazem"
-
A jak juz jestesmy przy temacie ochrzaniania to mi tez sie "dostalo" od L. Wiadomo w jakiej sprawie
-
asia78sprztacie dzieciom zabawki? Ja do tej pory tak, ale A. mnie ochrzanil i teraz sprztama razem z nimi. oczywiscie wiekszosc ja My z zalozenia razem i zazwyczaj razem, ale zdarza sie mi odpuszczac sprzatanie, bo np. ktos wpadnie, jest bardzo pozno, a wiadomo, ze z Frankiem sprzatam kilka razy dluzej. Ale jesli sprzatam sama to nigdy wtedy, kiedy on to widzi. Jak pojdzie spac- tak, ale nie ma tak, ze on sie skonczy bawic, ja po nim sprzatam, a on w tym czasie oglada bajke. Tylko ostatnio coraz czesciej Franek sam przypomina o sprzataniu, np. ja do lozka do spania, a on mi, ze balagan w pokoju i najpierw trzeba posprzatac
-
Alutko, jak dobrze, ze znalazlas chwilke dla nas I dobrze, ze u Ciebie ok A z Frankiem tez sobie radze jakos
-
Rozmawialam chwilke z Renia na gg, wraca jutro do Norwegii, obiecala sie odezwac po powrocie
-
A Frankowi gorne piatki nie wyrosly jeszcze Asia, gratuluje postepow Stefanka w mowie I uspokojenia sie A Francik ostatnio znow sie zlosci czasem, dlugo mu sie zadne fochy nie zdarzaly, a teraz jakby wrocily. Ale te fochy plus niespanie w nocy bardzo mi pasuje do zabkowania, mysle, ze jak te 5-ki wyjda to wszystko znow sie unormuje
-
Hej Dziubalko Gratuluje kompletu zabkow Fajnie, ze impreza udana
-
Kwiaciarko, ja nie z zapasow sie smialam, raczej z sytuacji A u mnie odchudzanie oddala sie w czasie, bo dopoki bedzie taka zima nie bede miala netu w domu. A bez niego nie zaczynam.
-
U nas caly czas pada.
-
Czesc Kwiaciarko No goscie sie smieli, ze postaralismy sie o atrakcje do samego konca. Kupa smiechu byla, jak chlopaki powiedzieli, ze jestesmy odcieci do swiata to wszyscy zaczeli zartowac, ze zostaja do wiosny, zaczelismy liczyc koce i koldry, sparwdzac zapasy (przede wszystkim alkoholu) i zgodnie wszyscy orzekli, ze zostaja Mniej wesolo sie zrobilo jak okazalo sie, ze ktores dziecko sie obudzilo i placze do taty, a drugie goraczkuje Ale szczesliwie udalo sie rozwiesc gosci.
-
CZesc Isa Zdrowka dla Alusi Bidulka mala
-
Moja Za zdrowie! Za dobry tydzien!
-
isa32Dziubalko bardzo ładna D. musi się przymierzyć do wanny zanim kupimy.To na razie moje typy - o ile chce się Wam oglądać KOĹ�O Sanitec - Umywalka QUATTRO 120 cm z dwoma otworami KOĹ�O Sanitec - Wanna prostokÄ�tna COMFORT 170 x 75 cm KOĹ�O Sanitec - Kabina kwadratowa NIVEN 90 z drzwiami skrzydĹ�owymi KOĹ�O Sanitec - AranĹźacje Super, bardzo mi sie podobaja DziubalaZmykam z Maćkiem na sanki, a potem pójdziemy po Adasia. I spróbuję się nastroić na jutrzejszą imprezę. Miłego dnia :) No i jak impreza? asia78Czesc!!Pole mam chora i mame Pola goroczowala w nocy prawie 39 miala. Teraz juz dobrze i oczywiscie nie wyglada na chora ma caly czas w ok. 37,5). Z balu nici, bo zbyt chora jest. Na szczescie bedzie bal w miniprzedszkolu to pojdzie Zdrowka dla Poli
-
Dziubalko, cudni chlopcy
-
A na imprezie byla koleznaka, ktorej dawno nie widzialam no i zaskoczyla mnie tym, ze bardzo schudla. Jak schudla? Z vitalia Ale ona mowila, ze dla niej to trudna dieta, wcale sie nie najadala, ciagle musiala walczyc ze soba, zeby nie "grzeszyc". Ale skutecznosc bardzo chwalila i po skonczeniu diety nic nie przytyla.
-
Isa, jak Ala? Kwiaciarko, ja tez bym nie kapala dzieci razem na Twoim miejscu
-
isa32Lema udanej imprezy! I wyśpij się jutro Spalam do poludnia asia78Czesc!!Pola juz w przedszkolu, poszla z wielkim bolem i chlipaniem, bo niewyspana byla A ja mam dzis zielony slupek!!! Schudlam niecaly kg 900g!!!
-
Hej Zasypalo nas kompletnie Balam sie sama jechac do pracy, L. mnie przywiozl i ledwie dojechalismy. Weekend mielsimy bardzo udany, impreza super, ale z nieprzewidzianymi atrakcjami. Otoz jak gosic chcieli odjezdzac okazalo sie, ze jestesmy odcieci od swiata, nawet terenowka mojego brata zakopala sie Zaspy miejscami siegaly ponad kolana mojego L., a on do niskich nie nalezy.O 5 nad ranem L. budzil soltysa, zeby traktorem wyciagnal samochod i pozniej tym traktorem holowal samochod z goscmi do glownej drogi. Holowal po polu, bo na drodze pod warstwa sniegu byl lod i nie dalo sie jechac. Szok po prostu. Ale impreza super, pierwsi goscie odjechali o 2.30 (tych jeszcze udalo sie terenowka odwiezc), akcja odwozenia reszty gosci skoncyzla sie o 7, a spalismy do 15. Wczoraj mielismy w ramach poprawin super kulig z ogniskiem w lesie, tez swietny. No i nie pojechalismy wczoraj po Francia bo cale popoludnie sypalo i wialo, balismy sie troche, ze ugrzezniemy gdzies z nim w sniegu. Franus chetnie zostal, zadzownil do mmnie i mowi; to ja jeszcze zostane u babci i dziadka na "weekendzie", ale ja juz wczoraj chodizlam ze scisnietym gardlem, zwlaszcza wieczorem i nie moglam zasnac z tesknoty Tazke dzis jak na skrzydlach bede frunela do syncia
-
Ja dzis zmykam wczesniej troche Do poniedzialku, milego weekendu dziewczyny
-
DziubalaKwiaciarka - pamiętam, że są 2 wskaźniki (wg jednego chyba miałam 56 a drugiego 58 kg), one pokazują za małą wagę jak dla mnie. Ja chciałabym ważyć tak np. 63 kg, na pewno nie poniżej 60 kg. Różne są wskaźniki wagowe. Dietetycy chyba posługują się BMI czy jakoś tak. Każdy niech sobie wybierze co mu pasuje Dokladnie, BMI ma duza rozpietosc, kazdy moze sobie wybrac wage, w jakiej najlepiej sie czuje
-
Hmm, gdyby moje dziecko powiedzialo, ze kolega go zaprosil to sama zadzwonilabym do mamy tego kolegi, zeby sie upewnic czy nie ebdzie przeszkadzl itp. Poza tym nie pozwolilabym chodzic co drugi dzien, powiedzialbym Franiowi, zeby tez zaprosil kolge/kolegow do siebie. A Kuba nie moze powiedziec tym kolegom, zeby przekazali rodzicom, ze sa zaproszeni i jesli rodzice maja jakies watpliwosci to niech zadzwonia do Ciebie?