-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez didianka
-
mysle podobnie ale szukam opini :) kwestia nastepna : co z rotawirusiami pneumokokami i meningokokami... szczepic czy nie szczepic oto jest pytanie pozdraiwamm
-
Witam doświadczone mamuski :) mam dylemat jak szczepić mojego synusia... w przyszlym tygodniu trzeba to zrobic... Jakie macie doświadczenia ze szczepoinkami skojazaonymi i ktora wybrac...?? 5 czy 6 w 1?? a moze szczepic tradycyjnie?? mam dylemat...
-
dzieki za pozdrowienia :) milego dnia
-
No i po badaniu bioderek :) Wszystko ok. Tomus dostał kategorie Ia wedlug metody graffa :) za 2 miesiace do kontroli... pozdrawiam
-
Ból pleców - pomocy...
didianka odpowiedział(a) na didianka temat w Zdrowie i pielęgnacja oraz dobra forma
Witam serdecznie :) czy macie jakies sposoby na zmniejszenie bólu pleców - okolica krzyża...a czasem i wyżej? wszystko pewnie od noszenia mojej małej pociechy (narazie 4,5 kg - a bedzie wiecej :)) do odbicia i od nocnych jego wybryków koleczkowych... tak czy siak plecy bola mnie tak że hej... przydałaby mi sie jakas ginastyka lub kilka rad jak radzic sobie z tym bólem... czy i wy macie taki problem?? przecież Tomuś bedzie ważył tylko wiecej a ja nie chce brac żadnych leków bo karmie piersia... a wszystkie maści typu Naproxen sa przeciez takze inwazyjne i moga miec wplyw... Dajcie znac plizzzzzz -
a co to fotografowania na okraglo czegokolwiek to mistrzem jest mj maz... on to uwielbia pstrykac scenogramy - tzn zdjecia jak Tomus ziewa albo jak sie smieje... albo panoramy krajobrazowe albo poprostu nic... dzieki Bogu wynaleziono cyfrówki bo byśmy zbankrutowali na filmach do aparatu...
-
no jeszcze jest za malutki zeby cos przyuwazyc :) moj synus tez lubi spac na polku... inna sprawa ze halny wieje jak pieron i opatulam wozek tak zeby mu nie nawiało wiec nic nie widzi... a co do wozka my tez mamy duuuze kolka i latwo sie nim jedzi i po chodnilach i po trawce i po wertepach... pozdrawiam
-
acha... wczoraj jak byłam na spacerze to na poczatku sie darl w nieboglosy... nie lubi w suumie ubierania ale jak juz jest w wozeczku to luzik. potem pojechalam na wielkie wertepy, az wozek nie chcial jechac i wtedy sie uspokoil... dzieciaki lubia bujanie
-
U mnie podobnie było z rozpoczęciem spacerków. Całe szczęście że mamy lekka zimę bo w domuu dostaje kociokwiku :) a sam fakt wyjscia jest boski.... dzis bylismy z Wojtkiem (mój mąż) i Tomkiem w Plazie... na reszczie jakies sklepy mozna bylo odwiedzic bo ostatnie tygodnie to pieluchy na zmiane z cycusiem... Tomko spal cale 2 godzinki wiec odbylo sie bez przebierania i bez karmienia... W sumie było fajnie - udane zakupy :) i relaks... Pozdrawiam
-
Witam cię serdecznie w naszym malym watku, mam nadzieje ze bedziemy wymieniac swoje opinie:) i spostrzerzenia... Gratuluje ci serdecznie licznego synusia!! Pozdrawiam
-
Skaza białkowa i co tu podawać jeść zamiast nabiału?
didianka odpowiedział(a) na bajustyna temat w Prośba o pomoc
dzieki za wsparcie :) musze poczekac kilka dni i go dalej obserwowac... pozdrawiam -
a ja tylko patrze a slina mi wisi do ziemi - och ta dieta... czego sie nie robi dla dziecka zycze wam smacznego i pamietajcie!! zjedzenie czegos ze smakiem nie tuczy
-
Skaza białkowa i co tu podawać jeść zamiast nabiału?
didianka odpowiedział(a) na bajustyna temat w Prośba o pomoc
chociaż nie wiem czy moj synek ma skaze bialkowa - czytajac ten watek - zalamalam sie... oczywiscie tez ma wysypke na buziaku... faktycznie przejde na zywienie - powietrzem... zalezy mi na karmieniu piersia... moze sie mu poprawi i nie trzeba bedzie rezygnowac... pozdrawiam :| -
no wlasnie tfu tfuuuuu, i "na psa urok" jak mawiala moja babcia
-
sama nie wiem czy jest poprawa czy jej nie ma bo ilosc i jakosc krostek zmienia sie w ciagu dnia... licze na poprawe w przyszlym tygodniu... a lekarka narazie odrzuucila astme bo jest czysciutko w pluckach i serduszku :) licze na to ze pomoze mu ten priobiotyk i sam sie upora z tym uczuleniem a ja mu pomoge dieta :)
-
alergia czy nie - trzeba walczyc :) sama nie wiem co to powoduje... :)
-
tez wolalabym dluzsze pelnoplatne urlopiki macierzynskie :)
-
Szukam oryginalnych przepisów na pyszne sałatki
didianka odpowiedział(a) na Anulka temat w Kulinarnie
A może porowo - selerowa?? sparzyć jednego pora i pokoic dosc drobno w cwierc talarki lub drobniej... do tego sloik selera - tez mozna deczko pokroich chyba ze lubisz wąsy... do tego szynka konserwowa lub jakas inna w drobne kosteczki lub plasterki, oprocz tego ananas - moze byc z puszki - ze 2-3 krazki pokroic, do tego mozna jeszcze jajo dodac... wszystko zalac majonezem kieleckim i jogurtem nat. oraz doprawic wedlug smaku... niestety dokladnych proporcji nie znam - wazne zeby nie przesadzic z porem :) pozdrawiam ps - kiedy ja zjem taka salatka - dieta przy kramieniu piersia to makabra czasem.... -
acha ze wzgleduu na cukrzyce rodzilam w koperniku, ale w szpitalu sie okazalo, ze mam tak male dawki insuliny ze zadne specjalne traktowanie - typu pompa insulinowa i glukoza nie byly potzrbne... w sumie wiec nie do konca wiem czy porod w kopeniku byl konieczny... ale bylo minelo i juz nie wroci!! no chyba ze przy nastepnym :)
-
no to moze i ja napisze... 27.12 - wizyta u lekarza prowadzaczego i ktg wykazaly ze nic sie nie dzieje jeszcze - a termin mialam na 30.12, wiec spokojnie wraz z mezem odetchnelismy ze mamy jeszcze jeden tydzien z glowy...ale... 28.12 o 10 zaczelam miec dziwne bole plecow, ktore laczyl sie z bolem w dole brzucha jak w okresie... stwierdzilam ze sie poloze bo to pewnie od za dlugiego siedzenia przy komputerku... ale bole byly coraz czestrze wiec zadzwonilam po meza... w miedzy czasie jak szykowalam sie do szpitala - (napierw zeby zrobic ktg - bo nie myslalam ze bede rodzic) zdazylam zjesc, isc na wc, i t d... a przypomne ze mialam scisly rygor zywieniowy ze wzgledu na cukrzyce ciezarnych... bole zaczely byc do 7 min a ja za bardzo nie dalam rady siedziec na krzesle... maz przyjechal - w 20 min bylismy w szpitalu na Kopernika (skierowanie do porodu na oddziale patologi ciazy mialam) - bole co 5 min... tam samo przyjecie i badanie trwalo okolo godzine... lekarz przyjmujacy stwierdzil ze bede rodzic bo bole dosc czeste i mam 3 cm rozwarcia. okazalo sie ze sala wolna do porodu rodzinnego - oczywiscie jedyna na patologi wiec bylam spokojna... owszem obalao ale jeszcze nie bylo najgorzej... i tak minelo poludnie po przyjezdzie na porodowke zrobiono mi lewatywke i wrocilam na sale... zdrbili mi ktg i oczywiscie bole sie nasilaly i naslilay kolo 5 mialam ochotke juz isc do domu... bylam spiaca i zdechla z bolu, polozna stwiedzial ze dopiero 6 cm rozwarcia... rece mi opadly... ale jakos sie moj organizm pozbieral i kolo 18 zaczely sie bole parte... widzialam gwiazdki ale jakos nie bylo zle... maz nie mial jeszcze polamanych kosci w dloni... ale ponoc niezle go sciskalam... o 18 zmienila siep polozna i porod zaczal przyspieszac... kolo 19 zjawil sie lekarz i poszlo jak z gorki - druga faza porodu... zabrolnili mi krzyczec bo cala energia szla na krzyk a nie na oddychanie i ewentalne parcie... maz stal przy gorze lozka i o malo mi karku nie zlamal o 1920 po bolu ,ale nie najgorszym na swiecie, urodzil sie moj promyczek Tomus :) Po porodzie Wojtek obcinal pepowine, ja krzycze do nie go czy wszystko ok, a on mi kciuk tylko pokazuje w gore bo nie dal rady mowic :) polozna sie pyta: czy nie chce pan zdjeci robic?? a on wtedy sie dopiero ocknal :) uudalo sie wiec urodzic w 8 godzinek i tak wiec powiem szczerze nie bylo tak zle mimo duzego naciecia krocza (nie siadalam 2 tygodnie...) i w ogole dalszych perypetii z karmieniem i zniesieniem obskornego otoczenia w szpitalu... 100000 razy warto dla takiego maluszka to przezyc... a porod i szpital mi sie i tak sni do tej pory... co tu duuzo gdaca dumna jestem i z siebie i z mojego dziecka bo w czasie porodu bylam pewna ze nie dam rady....
-
dzeki serdeczne, nawet nie wiesz jak szybko minal ten miesiac, a szpital i porod dalej mi sie sni po nockach... pomiedzy wstawaniem do karmienia oczywiscie :) ale to chyba normalne :)
-
bylam dzis u fajowej pediatry - dr Jodłowska... ktora wylala ze 2 litry miodu na moje serducho :) owszem nie wie czemu Tomus ma ta wysypke ale poradzila mi kilka rzeczy - np zeby nie jesc ryb i kury i jablek ktore jadlam gotowane... ogolnie przepisala mi cos na koleczki i probiotyk ktory ma obudzic organizm mojego synka do walki z jedzeniem ktorego nie trawi... jego uklad pokarmowy jest jeszcze taaaki niedojrzaly, plus masc natluszczajaca na skorke lepka i buziaka swojej recepturki ogolnie zalecila spokoj :) no i tak bedzie przynajmniej nie skwitowala od razu ze to alergia bo to jest najprosciej :) - jak moja lekarka z osrodka pozdrawiam :)
-
6,3-kilogramowy noworodek urodził się w Nysie
didianka odpowiedział(a) na Małgosia temat w O wszystkim
o mamo - co za ciezarek :) ja cala ciaze przytalam okolo 10 kg (Tomko wazyl 3.4 kg) - ciekawe ile ona musiala przybyc -
acha co do smarowania - kapiemy i smaruujemy go w balleum cos tam cos... buzi nie samrowalam niczym bo nie byla ani sucha ani tlusta... dzis zaczelam smarowac oliatum soft kremem bo zrobila sie bardzo sucha... :(
-
przypomne na wstepie ze karmie piersia tylko. przede wszystkim nie jem nic ciezkostrawnego - kapusta, groch, grzyby... oprocz tego unikam nabialu, jaj, konserwantow, rosolu, nawet burakow nie jem... zadnych pomidorow ani cytrosow. zostaly mi wiec ziemniaki lub ryz, gotowany drob i ryba, marchewka, chleb i bulki oraz szynka... krostki ma na policzkach, brodce i pod noskiem - dzis tak geste jak gesia skorka... a oprocz tego gdzieniegdzie w rejonie szyjki, na ramionach i w rejonie suteczkow... nabialu nie jem od poltora tygodnia, a krostki dzis sie nawet nsilily, a wydawalo sie ze bylo lepiej... pozdrawiam:Smutny: