-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez jola22
-
Dzień dobry kobietki. Ja nadal 2w1 i jak się to niedługo nie zmieni to albo zwariuje, albo nie wiem co. Nigdy w życiu nie buzowały we mnie tak hormony jak przez ostatnie parę dni - i chyba nigdy nie wylałam tylu łez (nawet teraz wyje). Sama nie wiem czemu - i to jest najgorsze. Wczoraj wybrałam się na spacerek - taki bardziej 20 minutowy marsz (szłam do koleżanki). Myślałam ze choć jeden skurcz mnie po tym dorwie - a tu nic tylko moja dzidzia była bardziej aktywna. Cały czas was czytam tylko jakoś natchnienia brak żeby coś pisać, ale obiecuję poprawę.
-
DaffodilEwciaawitamale Wy stron produkujecie, ja chyba tego nie nadrobie jak Wy macie czas?! podziwiam u mnie mała coś nie spokojna nie może spać...próbowałam dać jej jakieś herbatki ale nie chce pić i ciąge ma czkawke jak w brzuszku, tak mi jej wtedy szkoda Daffodil smoczek używam tzw. próbuje bo moja zuśka sprytna i nie chce zabardzo Ewcia jak Kuba śpi, to potrafię się tak sprężyć, że sama siebie nie poznaję :) Obiad ugotuję, wypiorę, wyprasuję i jeszcze na forum zdążę zajrzeć :) Jak chcesz karmić piersią, to nie podawaj żadnych herbatek. Daffodil ja mam cichą nadzieję że moja Julka też da mi się czasami sprężyć i że będę mogła obiad ugotować i coś jeszcze zrobić. A jeśli chodzi o twój dzienny jadłospis to podziwiam bo dużo tego nie jest.
-
Daffodilmama2Daffodil stosujesz jakas diete bo pisałas ze jesz niewiele , mozesz przykładowo napisac co jesz w ciagu dnia? bo ja juz niemam pomysłów co jesc...Nie, to nie jest żadna dieta, a jeśli już to dieta matki karmiącej :) Na śniadanie zjadam dwie kanapki ciemnego chlebka, drugie śniadanie: jogurt z musli, obiad: gotowane mięsko z jakimś warzywkiem np. buraczki albo gotowana marchewka (bez ziemniaków, makaronów itp), koło 17 dwa surowe albo gotowane jabłka na deser i wieczorem jeszcze szklanka mleka, kolacji nie jem. W międzyczasie czasem jeszcze jakieś owoce np. banany, wczoraj testowałam kiwi. I absolutny szlaban na słodycze :) Ogólnie jadłospis mam na razie bardzo ograniczony, bo przez te kolki w drugim tygodniu trochę się boję, ale stopniowo wprowadzam nowe rzeczy. No to masz bardzo silny charakter - zero słodyczy w moim przypadku chyba nie możliwe.
-
Jola30Witam Kobietk Mam meksyk od 3 dni wiec nie mam czasu zagladac Niki mi tak marudzi ze szok jest chory i ma biegunki, jednak lekarze stwierdzili ze nic mu nie jest. Nocy wogule nie spie no jak sie uda godzine to gora. Wygladam okropnie. Postaram sie poczytac zaleglosci bo stesknilam sie za Wami Jolcia30 bidulko oby wszystko szybko się ułożyło i Nikuś wyzdrowiała. A to że lekarz powiedziała o biegunce że to normalne wcale mnie nie dziwi, bo dla nich wszystko jest normalne
-
mama2jola22mama2Patka nie traktuj tego w kategoriach błedu poprostu dałas małej fory:))) a tak powaznie zazdroszcze ci ze twoja mała wie kiedy noc i pora spania..niestety ale moj jeszcze o tym pojecia nie maJola dam odrazu znac przesyłka jest kurierem wiec napewno w tym tyg przyjdzie a u nas dzis w przedszkolu dzien mamy , ide o 16.00 i zrycze sie znowu jak głupia kiedy Klaudusia powie mi wierszyk Masz powody do dumy i płaczu kobietko. Ja pewnie też bym wyła jak głupia gdyby moja córcia powiedziała mi wierszyk - ja taka bardzo ckliwa jestem jeśli chodzi o tego typu sprawy. Boże już sobie wyobrażam moje macierzyństwo - wycie na każdym kroku - mój M nienawidzi jak płaczę, więc zwariuje ze mną. no to czeka cie kochana babyblues własnie dzis mowili o tym w dzien dobry tvn Tylko nie to - kobieta w SZR mówiła nam że trzeba uważać na Babyblusa wtedy jak pojawia się najwięcej pokarmu, czyli jakieś 3 dni po porodzie - wtedy podobno kobietom najbardziej psycha siada.
-
isabelahej dziewczyny, ja na chwilunie. Nawet Was nie poczytalam. Przyszlam szczerze mowiac sprawdzic czy Jolenka urodzila, ale widze, ze Julka sie nie spieszy. Nie mialysmy przez 3 dni internetu, poza tym moja mama przyjechala na 10 dni wiec jestesmy zajete. U nas wszystko ok, mala ma biegunke i marudzi strasznie, ale to po moim antybiotyku. Jeszcze 3 dni i mam nadzieje, ze wszystko wroci do normy. Tesknie za Wami i trzymam kciki kochane by u Was bylo bezproblemowo WSZYSTKO! Jolu, daj cynk smsem jak Julenka sie pokaze na swiecie kochana, bo ja miedzy domem i prawnikiem, a w miedzy czasie jeszcze mama .... No i trzymajcie kciuki kochane bo bede sie sadzila z pieprzonym rzadem angielskim. Przede wszystkim bym dala rade bo jestem juz zmeczona i fizycznie i psychicznie. Marzy mi sie jeden dzien z mala w domu bez biegania, zalatwiania, pieprzonyc urzednikow i nadmiaru "pomagajacej" rodziny - przy ktorej trzeba biegac.... no comments Buziaki Kochane Isabela pewnie że dam znać - jeśli moje dziecko w końcu zdecyduje się wyprowadzić z mojego brzucha. I kciuk dla ciebie oby sprawy sądowe potoczyły się dobrze.
-
mama2Patka nie traktuj tego w kategoriach błedu poprostu dałas małej fory:))) a tak powaznie zazdroszcze ci ze twoja mała wie kiedy noc i pora spania..niestety ale moj jeszcze o tym pojecia nie maJola dam odrazu znac przesyłka jest kurierem wiec napewno w tym tyg przyjdzie a u nas dzis w przedszkolu dzien mamy , ide o 16.00 i zrycze sie znowu jak głupia kiedy Klaudusia powie mi wierszyk Masz powody do dumy i płaczu kobietko. Ja pewnie też bym wyła jak głupia gdyby moja córcia powiedziała mi wierszyk - ja taka bardzo ckliwa jestem jeśli chodzi o tego typu sprawy. Boże już sobie wyobrażam moje macierzyństwo - wycie na każdym kroku - mój M nienawidzi jak płaczę, więc zwariuje ze mną.
-
pat-kwitajcie kochane, a ja popelnilam kolejny blad wychowoawczy. wczoraj na spacerze Tosia zasnela mocno i po spacerze spala jeszcze 4 godziny! Przyjechaly do nas obie mamy (tzn juz babcie) i tak od herbatki, do ciasta, potem kolacji etc. Obudzilam juz sama Tosie po 22 bo spala by dalej... moja mama twierdzi, ze powinnam sie cieszyc, ze mala tyle spi, ale ja potem bujalam sie z nia do 3 w nocy, kiedy reszta domownikow juz smacznie spala. normalnie mamy rytual, ze o 21 kapiel, jedzenie i spac. wtedy mala wie, ze juz jest noc i oczywiscie wczoraj jej to zburzylam... cholera. Patka człowiek uczy się na błędach więc na pewno tego błędu więcej nie popełnisz. Głowa do góry moja kochana.
-
mama2Daffodil czyli ty tez miałas wczoraj niełatwy dzien...a z tego co opowiadasz to Kuba bedzie miał temperamencikJolcia ja własnie zakupiłam taka mate MATA DELUXE RAINFOREST-LAS TROPIKALNY FISHER-PRICE (636882217) - Aukcje internetowe Allegro Mama2 ta też jest super i chyba ją tu dostanę bo w Anglii sprzedają Fisher Prica. Jak przyjdzie to daj znać jaka jest "na żywo"
-
mama2witam sie tylko na chwile , bosheeee co ja wczoraj przeszłam rto szkoda mowic mam drugie dziecko ale pierwszy raz takie cos przezyłam , maks tak sie darł a ja razem z nim płakałam , nic nie moglam zrobic a tu trzeba kolacje klaudi , umyc, polozyc do snu . Na jednej rece trzymałam Maksa w drugiej chleb a Klaudi trzymała guzik od maszynki do chleba i tak razem przygotowywałysmy kolacje... noc tez do dumpy choc juz nie płakał zato Klaudia kaszlała a mały postekiwał zwielkimi oczami totalnie wyspany a dzis od rana anioł . M mowi ze tesknił za nim i to dlatego O matko współczuję - to musi być naprawdę straszne, dobrze że Klaudia Ci dzielnie pomaga - zuch dziewczyna.
-
Kira89jola22DaffodilHormony szaleją strasznie, ale wszystko jest do przejścia. Fajnie by było, gdyby koło tygodnia był z Wami, bo później jest już duuuużo lepiej. Tak z własnego doświadczenia mówię, u mnie pierwszy tydzień to było popadanie ze skrajności w skrajność. * Jeśli po porodzie jest jeszcze gorzej to ja wymiękam..............choć prawda jest taka że wszystko można wytrzymać dla takiego maleństwa. nie chce tu nikogo straszyć bo każda z nas jest inna, ale pierwszy tydzień po porodzie to była masakra, byle co mogło doprowadzić mnie do płaczu, a jak usłyszałam, że maluszek ma coś z serduszkiem i mi go zabrali na oddział noworodków to cieżko było mnie uspokoić. Ale to już za mną i jest cudnie Kira nawet nie chcę myśleć co przeżyłaś - ale tak jak piszesz już po wszystkim.
-
Ok ja spadam jeszcze pod kołderkę - do potem kochane.
-
Daffodiljola22DaffodilJola to tylko końcówka ciąży i hormony. Ja też wyłam bez powodu. A jeszcze bardziej wyłam po porodzie, nie chcę Cię martwić :) No właśnie - wczoraj to samo powiedziałam do mojego męża - boję się że będę mieć jeszcze gorsze jazdy niż teraz i że nie dam sobie rady. Mój mąż jeszcze nie wie ile dostanie wolnego po moim porodzie, więc może być ciężko. Hormony szaleją strasznie, ale wszystko jest do przejścia. Fajnie by było, gdyby koło tygodnia był z Wami, bo później jest już duuuużo lepiej. Tak z własnego doświadczenia mówię, u mnie pierwszy tydzień to było popadanie ze skrajności w skrajność. * Jeśli po porodzie jest jeszcze gorzej to ja wymiękam..............choć prawda jest taka że wszystko można wytrzymać dla takiego maleństwa.
-
Daffodiljola22Daffodil ta mata jest naprawdę super - już chyba wiem jaki Julka dostanie prezent jak pojedziemy na wakacje do Polski.A tak w ogóle to mój M chce mnie wysłać na cały miesiąc samą na wakacje - walczę z nim i dla mnie 3 tyg bez niego to już mega rozłąka. Uparł się, choć po części ma racje bo w Polsce mieszkam na wsi i powietrze na pewno jest o 200% lepsze niż tu - Julka by się zahartowała. Pewnie przegram tą nierówną walkę. Bo do dupy się złożyło, że tego urlopu nie może dostać! Ale Julcia rzeczywiście na tym wyjeździe skorzysta, dziadki poznają wnusię, a Wy po Twoim powrocie nie będziecie się sobą mogli nacieszyć :) Wszystko przez ten kryzys - mój M ma dobrą pracę, robi to co bardzo lubi, ale coś kosztem czegoś. Do grudnia muszą skończyć ten projekt a on dowodzi brygadą stolarzy którzy bez niego palcem do d*****y nie mogą trafić. Przykro mi bo to będą pierwsze wakacje osobno, a do tego Julcia nie będzie go tak długo widzieć.............................. ech.
-
Daffodiljola22DaffodilA ja się witam całkiem wyspana. Obiecałam sobie, że nie dopuszczę do takiej sytuacji jak wczoraj, że moje dziecko wyje ze zmęczenia i nie może zasnąć. Muszę go nauczyć zasypiania, bo ma z tym ogromne problemy. Już przeczytałam odpowiedni rozdział z Języka Niemowląt i zabieram się ostro do dzieła. Mam tą książkę w wersji elektronicznej, więc gdyby któraś mamusia chciała, to chętnie podeślę :)Daffodil ja bardzo chętnie - poproszę jeśli możesz wysłać. Przesyłam Ci mojego Maila na priva. Wysłane :)
-
Daffodiljola22Dzień dobry mamuśki.Dziś humor trochę lepszy, ale jest dopiero 7 rano więc wszystko się może zdarzyć. W nocy wstawałam siku o dziwo tylko 2 razy i nawet spało mi się dobrze. Wczorajszy dzień nie należała do za bardzo udanych - wylałam morze łez (na ogół jestem silną kobietą więc sama nie wiem co się ze mną dzieje). Jak wrócił mój mąż z pracy to już w drzwiach miałam łzy w oczach, a potem było tylko gorzej. Dziś rano z góry mu zapowiedziałam ze może być powtórka z rozrywki - biedaczek. Jola to tylko końcówka ciąży i hormony. Ja też wyłam bez powodu. A jeszcze bardziej wyłam po porodzie, nie chcę Cię martwić :) No właśnie - wczoraj to samo powiedziałam do mojego męża - boję się że będę mieć jeszcze gorsze jazdy niż teraz i że nie dam sobie rady. Mój mąż jeszcze nie wie ile dostanie wolnego po moim porodzie, więc może być ciężko.
-
Dorcia witaj kochana - czekamy na fotki.
-
Daffodil ta mata jest naprawdę super - już chyba wiem jaki Julka dostanie prezent jak pojedziemy na wakacje do Polski. A tak w ogóle to mój M chce mnie wysłać na cały miesiąc samą na wakacje - walczę z nim i dla mnie 3 tyg bez niego to już mega rozłąka. Uparł się, choć po części ma racje bo w Polsce mieszkam na wsi i powietrze na pewno jest o 200% lepsze niż tu - Julka by się zahartowała. Pewnie przegram tą nierówną walkę.
-
DaffodilA ja się witam całkiem wyspana. Obiecałam sobie, że nie dopuszczę do takiej sytuacji jak wczoraj, że moje dziecko wyje ze zmęczenia i nie może zasnąć. Muszę go nauczyć zasypiania, bo ma z tym ogromne problemy. Już przeczytałam odpowiedni rozdział z Języka Niemowląt i zabieram się ostro do dzieła. Mam tą książkę w wersji elektronicznej, więc gdyby któraś mamusia chciała, to chętnie podeślę :) Daffodil ja bardzo chętnie - poproszę jeśli możesz wysłać. Przesyłam Ci mojego Maila na priva.
-
Dzień dobry mamuśki. Dziś humor trochę lepszy, ale jest dopiero 7 rano więc wszystko się może zdarzyć. W nocy wstawałam siku o dziwo tylko 2 razy i nawet spało mi się dobrze. Wczorajszy dzień nie należała do za bardzo udanych - wylałam morze łez (na ogół jestem silną kobietą więc sama nie wiem co się ze mną dzieje). Jak wrócił mój mąż z pracy to już w drzwiach miałam łzy w oczach, a potem było tylko gorzej. Dziś rano z góry mu zapowiedziałam ze może być powtórka z rozrywki - biedaczek.
-
Jestem moje kochane robaczki. Nadal 2w1 choć po cichu liczę że to już ostatnie chwile z brzuszkiem. Jak wam już pisałam mam strasznie płaczliwe dni - dziś po telefonie do teściowej ryczałam z 2 godziny, tak po prostu. Cały dzień nic nie jadłam tzn. rano o 6-30 zjadłam z mężem 2 kanapki, o 9 miskę płatków i gdyby nie mój zdrowy rozsadek to pewnie bym już nic nie jadła ale wmusiłam w siebie obiad o 18-30 - czyli kolejny objaw zbliżającego sie porodu. Byłam już z 5 razy w toalecie tylko skurczy brak. Jutro pewnie tez będę mieć parszywy dzień ale postaram się być częstszym gościem na forum. Ewcia Zuzia jest niesamowita - ma takie piękne długie włosy. Lutka a Twój Szymek niezły akrobata - szok, i taki słodziak. Wiki zdjęcia prześliczne i jak na 5 miesiąc to wyglądałaś rewelacyjnie. Daffodil napisz mi proszę jak nazywa się ta mata bo bardzo mi się podoba (firmę proszę). A Twój synuś gość niesamowity. A tak na koniec to wielkie buziaki dla was dziewczyny - bardzo wam dziękuje za słowa wsparcia i otuchy.
-
Daffodil z położna jestem umówiona w piątek na 15-30 - i jeśli mnie nie ruszy do tego dnia to mam zamiar ją z molestować żeby coś zrobiła. Myślę o tym masażu szyjki macicy - na Ewcie podziałało to może i mnie po tym ruszy.
-
Lutka wszystkiego naj - ale ty szczęściara w tym roku 3 w 1 Pierwsza Rocznica Ślubu, Pierwszy Dzień Matki i urodziny - no i narodziny Szymusia. Wielgaśne buziale - masz kobietko mnóstwo powodów do radości.
-
mama2Jolcia wiem ze napewno ci ciezko bo termin wybił a tu nic ale teraz to tylko kwestia dni ja to starałam sie maksymalnie wykorzystac ten czas na odpoczynek, spanie itp. choc teraz ci sie moze wydawac ze masz po uszy wypoczynku i spacerów to uwierz mi ze szybko nocy nie przespisz .. Trzymam za ciebie kciuki zeby Julcia skonczyła pakowanie i przerowadzila sie wkoncu do łózeczka Szczerze to nie jest mi ciężko dlatego że jeszcze nie mam Julki przy sobie - przygotowałam się że mogę urodzić parę dni po terminie. Łapią mnie jakieś inne schizy - cały dzień siedzę sama, rodzina w Polsce, mąż cały dzień w pracy - jakoś tak mi psycha siada że tylko bym wyła i nic więcej. Dziś od 4 rano do 6 nie spałam tak po prostu i myślałam sama nie wiem o czym.
-
I witam się na koniec moje kochane. Jak widzicie ja nadal 2w1. Już zaliczyłam płacz z rana i wczoraj wieczorem też się poryczałam jak głupia. Mój mąż ma mnie dość - choć dzielnie to znosi. Pogodę mamy fantastyczną - leje jak z cebra i nie zanosi się na nic lepszego. Dziś postaram się więcej udzielać na forum, choć z moim dzisiejszym nastrojem to sama nie wiem.