-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez jola22
-
mama2jola22mama2Jola ale jak nie urok to sraczka ....My juz z M chyba do konca ciąży zero bzykania ...nie rozumiem czemu ale odczuwam straszny dyskomfort i takie jakby szczypanie jakby mi cos przeszkadzało (hihiale to zabrzmiało) i tak sobie mysle czy to nie jakas cholerna infekcja choc poza tym nie mam zadnych objawow...juz robilismy kilka podejsc i GUZIK nie da radyDziwne - no bo szczypanie to zazwyczaj infekcja - chyba że to chwilowa alergia na męża przyrodzenie. Ja nawet nie wiem czy takową mam czy nie bo już nie pamiętam jak to się robi - ale po porodzie jak sie rzucę na męża to biedny będzie. moze to smieszne ale wlasnie odczuwam to jak alergie na męża bo tylko wtedy czuje szczypanie...A mi sie tak chce jak nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a Wy czemu nic ? lekarz zabronil? Mama2 nie lekarz tylko mój mąż wystawił diagnozę - zero bzykania. Próbowaliśmy parę razy, ale tak szczerze to nie sprawia mi to przyjemności - nawet powyginać się nie można bo brzucho za duże - zmachałam się zanim do czegokolwiek doszło - do tego Julka kopała jak szalona, jak by wiedziała co się święci. A Tobie współczuję - chcica jest, a tu alergia i dupa
-
pat-kmama2Patka jak dzisiejsze samopoczucie kochana???wzielam sie w garsc :) Tosia figluje w brzuchu i to mnie uspokaja. mierze codziennie brzuch czy nie rosnie gwaltownie i powtarzam sobie, ze jestem w tych 50% przypadkow gdzie wielowodzie nie ma konkretnej przyczyny. ciesze sie, ze juz czwartek i w poniedzialek przebadaja mnie w szpitalu Pat-k no i chwała Ci za to. Mama spokojna to i dzidzia szczęśliwa. Ja myślę że ten lekarz się pomylił i niepotrzebnie się denerwujesz kobietko. Wielkie buziaczki dla dzielnej Pat-ki
-
mama2Jola ale jak nie urok to sraczka ....My juz z M chyba do konca ciąży zero bzykania ...nie rozumiem czemu ale odczuwam straszny dyskomfort i takie jakby szczypanie jakby mi cos przeszkadzało (hihiale to zabrzmiało) i tak sobie mysle czy to nie jakas cholerna infekcja choc poza tym nie mam zadnych objawow...juz robilismy kilka podejsc i GUZIK nie da rady Dziwne - no bo szczypanie to zazwyczaj infekcja - chyba że to chwilowa alergia na męża przyrodzenie. Ja nawet nie wiem czy takową mam czy nie bo już nie pamiętam jak to się robi - ale po porodzie jak sie rzucę na męża to biedny będzie.
-
Isabela gratulacje z okazji 40 -stki
-
mama2To i ja sie witam , dzis ostatnie poddrygi zimy od juztra coraz cieplej:)))I spoznione gratulacje za 40 Ewci I 50 JJolci oraz dzisiejsze gratulacje 40 Isabeli U mnie przeziebienie trwa ale narazie sytucaja opanowana Ja tez juz zaliczam same nieprzespane noce raz leiej raz gorzej ale generalnie niewysypiam sie Mama2 dobrze że przeziębienie opanowane.
-
I ja się witam czwartkowo. Dziś mam wolne - ustawowo, ale za to idę w niedzielę do pracy. Mąż do pracy poszedł i ja biedna cały dzień sama, ale mam was więc nie będzie źle. Mamuśki bardzo wam dziękuję za przepiękne komentarze na NK. W ogóle mnóstwo znajomych mi się wpisało i to same komplementy - aż urosłam. Mój M wczoraj przed snem bawił się w pukanie z Juleczką, i tak się przejoł że aż mu się mała przyśniła - coraz bardziej to wszystko przeżywa. Pogodę dziś mamy ni w 5 ni w 9 - zobaczymy może się rozwinie.
-
isabelaMala zaszalala po czekoladowym deserku :) Isabela może ty jej dzisiaj nie dałaś pojeść, więc jak w końcu dostała jami jedzonko no to wtedy dała czadu.
-
Ewciaakatji jeszcze nie ma :( a ja jestem ciekawa co z wózkiem Pewnie zaraz wyskoczy jak "Filip z konopi" Katja - gdzie jesteś????
-
EwciaaisabelaEwunia, dopiero zauwazylam, GRATULUJE 40TKI!!!dziękuje bardzo to już 40 super Czyki nie tylko z nas gapy, bo nawet Ewcia przegapiła swoja 40-tkę Ewciu wieeeeeelkie buziaki od Jolci i Julci
-
isabelahej ponownie, napilam sie zimnej wody i wlazlam do wanny. Zawsze to dziala na Mia, tym razem takze. Poruszyla sie, moze nie szalala za bardzo, ale napewno sie ruszala delikatnie. Jestem juz spokojniejsza. Zobacze jak minie noc, jesli wciaz bedzie taka maloruchliwa i "anemiczna" to rano pojade do szpitala napewno. Chce miec pewnosc, ze wszystko ok. Kochane jestescie dziewczyny!!!!Mama2 rewelacyjne te firanki, piekny pokoik :) Brawo Mia
-
Isabela - jest prawie 19, a ty nie dajesz znaku życia. Co z Tobą i Mia????????
-
mama2[attach]4977[/attach][attach]4978[/attach] [attach]4979[/attach] Widzę że Kubuś Puchatek będzie królował w maju. Mama2 śliczna ta firanka, w ogóle pokoik Maksia jest super.
-
Daffodiljola22A ja właśnie kobietki wstawiłam boczek do piekarnika - pychota. Wkurzyłam się bo mąż mi wczoraj oznajmił że przez parę miesięcy będzie pracował do 18 - więc zanim dotrze z centrum Londynu do domu to będzie 19 - tak mało mamy czasu dla siebie ze płakać się chce. Wczoraj ze złości że on tak długo ma pracować tak zwyzywałam jego szefa że mąż śmiał się z tego jeszcze dziś rano. Takiej wiązanki już dawno nie puściłam - dobrze że on tego nie słyszał bo choć jest Włochem i nie kuma Polskiego to uszy bu mu zwiędły na pewno.Też bym się wkurzyła. Julcia się urodzi, a tata dopiero na noc będzie wracał Daffodil mam nadzieję że to tylko na parę miesięcy - bo jak nie to ja sobie pogadam z jego szefem
-
mama2corunkochane jeszcze to tylko ze mi poprzedni nieweszy zdjecia Super, a te z kwiatuszkami boskie.
-
isabelajola22isabelajuz po lekarzu - wkurwiona max... Nie dosc, ze podobno mala sie przekrecila i jest w poprzek, wiekszosc ciazy byla ulozona do porodu, a tu taka zlosliwosc... Do tego pani dok (glupia pizda) nie mogla znalezc serduszka. Takze suma - sumarum. Slowa pani doc "gdzies tam jest napewno bo widac po brzuchu, nie moglam znalezc serca, ale napewno zyje bo przeciez ja czujesz i nie wiem jak jest ulozona, ale napewno nie jest poprawnie..." Wydawalo mi sie, ze mala sie w nocy strasznie ruszala, ale od tej pory nie czuje jej ruchow no i osczywiscie juz sobie wkrecam jakies jazdy. Ta glupia, stara ku*wa mnie tak wqrwila, ze nie wiem. Czulam, ze cos nie halo bedzie.No i kolejny dowód na to że Angielscy lekarze to j........ne konowały. Jak ona tak mogła powiedzieć że "gdzieś tam jest na pewno" - ja bym nie wyszła z gabinetu dopóki nie usłyszała bym serduszka....................głupia pi................da!! Isabela - nic sobie nie wkręcaj, Mia na pewno ma się dobrze, tylko pewnie jest wkurzona tak jak ty i walnęła focha. Buziaczki dla Ciebe najgorsze jest to, ze tak mi nagniatala brzch by wyczuc jak mala lezy, ze az jestem zdziwiona, ze sie nie poruszyla w ogole. Normalnie wszystko mnie boli, a mala jak sie nie ruszala tak sie nie rusza. Ostatnio czulam ja gdzies ok 4 nad ranem. Jeszcze ta pizda mnie tak wqrwila, siedze i ryczec mi sie chce, ale nie wyje bo znow zdenerwuje corki. Normalnie szlag mnie trafia... Isabela napij się lodowatej wody, połóż się na wznak i obserwuj brzuch - jeśli się nadal nie poruszy to jedź do szpitala. I nie trzymaj emocji w sobie bo to nie jest dobre - wyrycz się i zobaczysz że poczujesz się lepiej.
-
Isabela na pocieszenie Ci powiem, że jeśli ona sprawdzała Dopplerem to jest dość trudno złapać serduszko bo musi trafić dokładnie pomiędzy ramiona żeby je usłyszeć- tak mi powiedziała ostatnio położna.
-
isabelajuz po lekarzu - wkurwiona max... Nie dosc, ze podobno mala sie przekrecila i jest w poprzek, wiekszosc ciazy byla ulozona do porodu, a tu taka zlosliwosc... Do tego pani dok (glupia pizda) nie mogla znalezc serduszka. Takze suma - sumarum. Slowa pani doc "gdzies tam jest napewno bo widac po brzuchu, nie moglam znalezc serca, ale napewno zyje bo przeciez ja czujesz i nie wiem jak jest ulozona, ale napewno nie jest poprawnie..." Wydawalo mi sie, ze mala sie w nocy strasznie ruszala, ale od tej pory nie czuje jej ruchow no i osczywiscie juz sobie wkrecam jakies jazdy. Ta glupia, stara ku*wa mnie tak wqrwila, ze nie wiem. Czulam, ze cos nie halo bedzie. No i kolejny dowód na to że Angielscy lekarze to j........ne konowały. Jak ona tak mogła powiedzieć że "gdzieś tam jest na pewno" - ja bym nie wyszła z gabinetu dopóki nie usłyszała bym serduszka....................głupia pi................da!! Isabela - nic sobie nie wkręcaj, Mia na pewno ma się dobrze, tylko pewnie jest wkurzona tak jak ty i walnęła focha. Buziaczki dla Ciebe
-
Daffodiljola22Dziewczyny czy wy też słyszycie jak dzidzia kopie po przeponie - chyba po przeponie . Z mojego brzucha dochodzą takie odgłosy jak by ktoś delikatnie pukał w bęben - takie głuche puk, puk.Nieee, u mnie tylko burczenie mojego żołądka i przewalanie się w jelitach :) Ale takie pukanie musi być super :) A ja już jestem pewna że to Julka gra mi na przeponie - co prawda nie robi tego nagminnie, ale parę razy dziennie puk-puk w przeponę. Kiedyś nawet mój M to usłyszał.
-
A ja właśnie kobietki wstawiłam boczek do piekarnika - pychota. Wkurzyłam się bo mąż mi wczoraj oznajmił że przez parę miesięcy będzie pracował do 18 - więc zanim dotrze z centrum Londynu do domu to będzie 19 - tak mało mamy czasu dla siebie ze płakać się chce. Wczoraj ze złości że on tak długo ma pracować tak zwyzywałam jego szefa że mąż śmiał się z tego jeszcze dziś rano. Takiej wiązanki już dawno nie puściłam - dobrze że on tego nie słyszał bo choć jest Włochem i nie kuma Polskiego to uszy bu mu zwiędły na pewno.
-
mama2corunwitam ale zescie naskrobaly az sie ciesze i odrazu sie chwale ale bylismy tylko w jednym sklepie takim kolo domu malo rzeczy maja dla noworodkow ale cos wybralismy i juz ide za rada mamy2 jedno na 62 a to w paski 56 roznica 1 cm na moje oko...a i mam material bo Oliw szylam dresik wiec sie zabieram za uszycie ladnej bluzy dla Oli takiej z jednej strony polarkowa a z drugiej welurowa zeby cieplejsza na wyjscie ze szpitala a ja mykam cos zjesc potem bede nadrabiac bom glodna jak wilk Śliczności - Mama2corun widzę że róż górą.
-
A to dla was - mi bardzo podoba się ta piosenka i teledysk. YouTube - Morandi - Save me [with lyrics]
-
Dziewczyny czy wy też słyszycie jak dzidzia kopie po przeponie - chyba po przeponie . Z mojego brzucha dochodzą takie odgłosy jak by ktoś delikatnie pukał w bęben - takie głuche puk, puk.
-
A ja się przespałam trochę - i miałam straszny sen. Śniło mi się że jechaliśmy z mężem autem do Anglii i mieliśmy zderzenie prawie czołowe z tirem. Nikomu nic się nie stało - na szczęście, ale jak próbowałam zadzwonić na policję to nikt nie chciał ze mną rozmawiać, albo nie rozumieli co do nich mówię. To było gdzieś w Niemczech .
-
Jola30Pamietam jak moja kolezanka panikowala przed porodem a tak naprawde zajelo jej to 2 godziny a zaznacze ze to bylo jej pierwsze dziecko-wiec moze nie bedzie tak zle ? I tak naprawde nie wiemy co nas czeka wiec wiec jak nie umre to urodze. Jola dasz rade - zobaczysz jak się zacznie to już nie będzie strachu tylko będziemy robiły wszystko żeby jak najszybciej urodzić. Nie będzie czasu na umieranie
-
Daffodiljola22lutkaCo chwile pada mi net, więc nie jestem w stanie nadążyć za Wami :/Patka najważniejsze ze jesteś pod kontrolą, dzięki temu wszystko będzie dobrze, jestem tego pewna :) CZas na moje łozeczko, zdjecie neistety robione wieczorem, bez pościeli, i nie w pokoju młodego tylko w tym niewykończonym jeszcze. Plus kilak ciuszków, i to w czym Szymuś będzie odbierany ze szpitala :) A tak wogole to witam zimową porą :) Lutka łóżeczko i ciuszki super - to już taki bardzo namacalny dowód zbliżającego się porodu Zazdroszczę mamuśkom które mają już łóżeczko i kącik dla maleństwa - my przygotujemy kącik dla Julci dopiero na początku maja. No i też ostatnio zastanawiałam się jakie ciuszki zabrać do szpitala - będzie maj, więc będzie ciepło. Co wy bierzecie ze sobą kobietki dla waszych pociech??? Ja w sumie się nie znam, ale na chłopski rozum wydaje mi się, że nie można takiego dzieciaka za lekko ubrać. Jakaś koszulka czy kaftanik na pewno się przyda nawet jak upały będą. W końcu to będzie takie dwudniowe maleństwo (Jola a u Was to chyba jeszcze szybciej wypisują) przyzwyczajone do ciepełka w brzuszku. Daffodil najszybciej po 6 godzinach od porodu - i tak sobie myślę że po 6 godzinach to mąż będzie mnie musiał zanieść do auta - przecież ja nie dam rady.