Skocz do zawartości
Forum

jola22

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez jola22

  1. Mama2 mi to Ciebie strasznie szkoda no bo takie pęknięte żebro musi strasznie boleć - mam nadzieje że chociaż Maksiu nie kopie Cię w to miejsce.
  2. lutkaJOlcia właśnie zaglądnęłam do Twojej galerii - ale słodki brzunio miałaś w 20 tc :) Lutka wtedy mój brzusio wydawał mi się taki wiiiieeeeki - a teraz to on jest ogromny. Dzięki za miły komplement.
  3. mama2a tu pare wiosennych zdjec:)))[ATTACH]5318[/ATTACH][ATTACH]5319[/ATTACH] [ATTACH]5320[/ATTACH] Mama2 ty to jesteś lasencja- szczękę mam na podłodze. Mamuśka proszę sobie nic nie wkręcać i żadnych dołów nie łapać - stało się trudno, a teraz proszę pozytywnie na życie patrzeć, a nie że moja wina, bla, bla, bla. Ok???? Uśmiech proszę. Buziaczki dla Ciebie, Maksia i córci - widzisz dostała pochwałę w przedszkolu
  4. amelcia8witam :) cała noc nie spałam myślałam że rodzębrzuch mnie tak napierniczał że szoki nie wiem co robić bo chyba a raczej na pewno złapałam grype żołądkową !! nie wiem czy brać węgiel i czekać aż przejdzie? czy jechać do szpitala i się zapytać co w takim razie mam robić Amelcia - kurde grypa żołądkowa to coś strasznego. Uważaj bo łatwo się odwodnić - a w ciąży to tym bardziej. Trzymaj się bidulko.
  5. Daffodiljola22A ja byłam "na mieście" jak ja to nazywam i załatwiłam sporo spraw choć nie wszystko niestety. Dostałam od fizjoterapeutki takie specjalne usztywniacze na dłonie - splint się to nazywa żeby mi dłonie nie drętwiały jak śpię, zbadałam krew i hemoglobina mi się polepszyła bo jest 11,4 - czyli jest mała zmiana bo wcześniej było 10.Zaaplikowałam też o mieszkanie - nie pisałam wam wcześniej bo zbieraliśmy się z mężem do tego jak przysłowiowa "sójka za morze". U mnie w szpitalu jest coś takiego jak Accommodation - czyli mieszkania dla pracowników. Są tańsze niż prywatny wynajem, no i mój szpital pobudował nowe budynki - śliczne, jeszcze nikt w nich nie mieszka. Byłam je dziś obejrzeć - w każdym pokoju osobna łazienka, wszystko śliczne, nowiutkie - super. Udało by nam się trochę kasy zaoszczędzić - więc trzymajcie kciuki moje majóweczki żeby się udało, bo od aplikacji do sukcesu długa droga. Jola kciuki oczywiście będą, ściskam ze wszystkich sił. A wiesz kiedy można się ostatecznej decyzji spodziewać? I gratuluję hemoglobinki, super, że wyniki coraz lepsze. Daffodil niestety nie wiem kiedy będzie decyzja - ale mam nadzieje że juz niedługo.
  6. mama2corunmama2 kochana tule Cie mocno Ja Cie bardzo prosze dbaj o siebie prosze i Maksiu oszczedzaj mamusi zebra ja Cie prosze.a my bylysmy 2 godz na spacerku sklepowym hihi i oto zdjecia moich zdobyczy wszystko kupione za bezcen nowe jeszcze jedno opakowanie pieluch chce kupic i te nieszczesne chusteczki nawilzane.i juz bedziemy miec wszystko a ostatnie zdjecie to Oliwki koszulka na gimnastyke. A to calkiem ostatnie zdjecie to dowody na to ze wiosna na dobre przyszla kaczuszki i ich mlode niedlugo i my bedziemy mieli swoje dzieciatka Ale sliczności - ta sukieneczka i różowy pajacyk - cudeńka.
  7. mama2bylam dzis u lekarza i mam peknięte zebro...matko jak strasznie mnie boli dostałam smsa od Patki ze juz sa w Polsce. Mama2cor to dobrze ze masz skierowanie na usg i ze malutka nie spieszy sie jeszcze na swiat a teraz czytam was dalej No nie - już wystarczajaco oberwałaś i jeszcze to żebro - oj Mamuska2 biedna ty kobietko. Buziaczki dla Ciebie
  8. DaffodilMam smsa od Pat-ki!!Pisze, że wytrzęsło ich strasznie w pociągu, ale Tosia bryka, więc wszystko w porządku :) Pozdrawia wszystkich serdecznie. Daffodil napisz jej że ślemy jej z Julcią wielkie buziaki - no i czekamy na nią na forum.
  9. A ja byłam "na mieście" jak ja to nazywam i załatwiłam sporo spraw choć nie wszystko niestety. Dostałam od fizjoterapeutki takie specjalne usztywniacze na dłonie - splint się to nazywa żeby mi dłonie nie drętwiały jak śpię, zbadałam krew i hemoglobina mi się polepszyła bo jest 11,4 - czyli jest mała zmiana bo wcześniej było 10. Zaaplikowałam też o mieszkanie - nie pisałam wam wcześniej bo zbieraliśmy się z mężem do tego jak przysłowiowa "sójka za morze". U mnie w szpitalu jest coś takiego jak Accommodation - czyli mieszkania dla pracowników. Są tańsze niż prywatny wynajem, no i mój szpital pobudował nowe budynki - śliczne, jeszcze nikt w nich nie mieszka. Byłam je dziś obejrzeć - w każdym pokoju osobna łazienka, wszystko śliczne, nowiutkie - super. Udało by nam się trochę kasy zaoszczędzić - więc trzymajcie kciuki moje majóweczki żeby się udało, bo od aplikacji do sukcesu długa droga.
  10. isabelawitajcie dziewczeta :)Lutka, tule kochana Jolcia22 w Bath sa piekne prywatne apartamenty, nawet niedrogo ok 35 funciorow BB Isabela dzięki - musze poszperać po necie i poszukać.
  11. mama2corunkochane jestem no wiec wszystkie wyniki mam dobre i mam skierowanie na USG i to bez sciemniania,poprostu normalnie sie zapytalam czy jest taka mozliwosc polozna sie usmiechnela i mowi ze oczywiscie ze nawet sama o tym pomyslala ze da mi jeszcze skierowanie malutka nisko jak niewiem te bole to mowi ze glowka sie ustawia do porodu ale jeszcze mozna nia poruszac tzn ze mala jeszcze nia rusza wiec jeszcze az tak nisko niejest,zeby juz panikowac.a ja gapa znowu zapomnialam zapytac co mam spakowac do porodu...cisnienie dzis nawet mialam normalne bo 115/60 ale przyznam sie ze kawke rano wypilam polozna to przypisala pogodzie a ja jej niewyprowadzalam z bledu powiedziala ze skoro lepiej sie czuje jak spaceruje to moge ale z rozsadkiem zeby sie nieprzeforsowac.wiec sie ciesze pogoda piekna!!zaraz po Oliw i na spacerek ateraz mam jeszcze pare minut to sprobuje was nadrobic Mama2corun ale super wieści - no i USG będziesz mieć szczęściaro. Napisz kiedy to USG - to będą kciuki oczywiście.
  12. lutkazmykam do domu, buziaki Buziaki
  13. gunia43jola22lutkaDziewczyny nawet nie wiecie jak Wam zazdroszczę mężów przy boku. Mój niedość ze ściągnięty wcześniej do pracy przez szkolenie, to jeszcze zostanie tam 1,5 tyg a miał być tylko ok 6 dni. Od wczoraj jak o ty pomyslę to ryczę i nawet Słońce mam w d***e. MAM DOSĆ TEJ PIEPRZONEJ ROBOTY i NIE MAM ZAMIARU PRZEZ WIEKSZOSĆ CZASU SAMA MŁODEGO WYCHOWYWAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! FUCK!!!!!! PI***OLE TĘ ROBOTĘ!!!!!!!!!Lutka doskonale cie rozumiem - ja bez męża byłam przez 7 bardzo długich miesięcy. Nie było dnia bez płaczu, a jak dzwonił to nasza rozmowa wyglądała tak że ja wyłam do słuchawki jak syrena a on na mnie krzyczał żebym przestał bo już więcej nie zadzwoni. Schudłam wtedy 10 kilo w ciągu miesiąca i mało nie nabawiłam się depresji. Dlatego rzuciłam w Polsce wszystko - dobrą pracę, 3 lata studiów poszły się za przeproszeniem j..................ć i przyjechałam do Londynu. Nigdy nie żałowałam i nie będę żałować tej decyzji. Buziaczki gorące dla Ciebie - mąż już niedługo wróci - to tylko 1,5 tyg - wytrzymasz. Oj widze, ze tylko ja jedna wszystko rzucialm dla tego by byc przy mezu :-) Jakos mi tak razniej z ta mysla, ze mielas Jola podobnie. Ja tez nie zaluje, choc miewam czesem kryzysy, przyznaje. Ja Guniu nie żałuje swojej decyzji - mój mąż żałuje tego ze straciłam te 3 lata studiów - ja uważam że tu coś osiągnęłam i wcale mi nie szkoda. A jeśli chodzi o chwile kryzysu - to bardzo rzadko, a nawet wcale - na początku to i owszem, ale teraz po 4 latach już nie - przyzwyczaiłam się.
  14. lutkaDziewczyny nawet nie wiecie jak Wam zazdroszczę mężów przy boku. Mój niedość ze ściągnięty wcześniej do pracy przez szkolenie, to jeszcze zostanie tam 1,5 tyg a miał być tylko ok 6 dni. Od wczoraj jak o ty pomyslę to ryczę i nawet Słońce mam w d***e. MAM DOSĆ TEJ PIEPRZONEJ ROBOTY i NIE MAM ZAMIARU PRZEZ WIEKSZOSĆ CZASU SAMA MŁODEGO WYCHOWYWAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! FUCK!!!!!! PI***OLE TĘ ROBOTĘ!!!!!!!!! Lutka doskonale cie rozumiem - ja bez męża byłam przez 7 bardzo długich miesięcy. Nie było dnia bez płaczu, a jak dzwonił to nasza rozmowa wyglądała tak że ja wyłam do słuchawki jak syrena a on na mnie krzyczał żebym przestał bo już więcej nie zadzwoni. Schudłam wtedy 10 kilo w ciągu miesiąca i mało nie nabawiłam się depresji. Dlatego rzuciłam w Polsce wszystko - dobrą pracę, 3 lata studiów poszły się za przeproszeniem j..................ć i przyjechałam do Londynu. Nigdy nie żałowałam i nie będę żałować tej decyzji. Buziaczki gorące dla Ciebie - mąż już niedługo wróci - to tylko 1,5 tyg - wytrzymasz.
  15. Jola30jola22katja79Jolcia ja ostatnio pytalam poloznej na szkole rodzenia i powiedziala ze nie trzeba ale moja kolezanka miala przy sobie i musiala czesto z niego korzystac bo na poczatku nie miala pokarmu i musiala stymulowac laktacje. wiec mysle ze trzeba zabrac. Więc chyba wezmę - wiem ze na oddziale gdzie będę leżeć po porodzie mają laktator - ale przecież ja tam nie bedę sama. Jak to mówią "Lepiej nosic niz się prosić" No to co torba wielka podroznicza bedzie laktator chyba musi byc a ile bedzieci brac ciuszkow dla dziecka chodzi mi na jaki rozmiar i po ile sztuk bo ja nie wiem po 5 sztuk z karzdego czy 10 brac? Jola30 ja wzięłam po 3 sztuki - 3 pajacyki, 3 body, sweterek, 2 czapeczki, skarpeteczki, rekawiczki-niedrapki. Wzięłam tylko tyle bo tutaj trzymają w szpitalu tylko 24 godziny więc więcej chyba nie będzie potrzebne.
  16. katja79jola22Kobietki a bierzecie laktator do szpitala???? Mi się o nim przypomniało dziś w nocy - i tak myślę czy brać.Jolcia ja ostatnio pytalam poloznej na szkole rodzenia i powiedziala ze nie trzeba ale moja kolezanka miala przy sobie i musiala czesto z niego korzystac bo na poczatku nie miala pokarmu i musiala stymulowac laktacje. wiec mysle ze trzeba zabrac. Więc chyba wezmę - wiem ze na oddziale gdzie będę leżeć po porodzie mają laktator - ale przecież ja tam nie bedę sama. Jak to mówią "Lepiej nosic niz się prosić"
  17. Kobietki a bierzecie laktator do szpitala???? Mi się o nim przypomniało dziś w nocy - i tak myślę czy brać.
  18. dorciaa25gunia43mama2kwietniowki sie rozpakowywuja ale ja prawie do połowy maja wiec LUZZZZZZZZZ Ciekawe jak tam Patka? Jak znosi podróz ... Tez wlasnie o niej myslala. My korzystamy z pieknej pogody a ona bidula w pocuiagu sie tlucze. Ale za to jak wysiadzie to sie ogrzeje w pieknym polskim sloncu :-)A o której pat-ka ma dotrzec do polski? Problem w tym że nikt nie wie - bo ona chyba nic o tym nie pisała.
  19. Jola30Witam w piatek Super mi sie spalo z poduszkami sie pookladalam z karzdej strony i nawet troche ulzyloCos mi sie wydaje ze moj maly juz jest duzy bo ruchy sie zmienily i sa takie bardzo delikatne musniecia jesli wogule daje znaki o sobie. Jola22 i co znalazlas gdzie sie wybieracie na swieta? Jolcia30 jeśli mój M będzie miał wolne to pojedziemy do Bristolu - tam za lokujemy się w hotelu - i zwiedzimy Bristol, Cardiff, Bath i Stonehenge. Te miasta są blisko siebie i dość ciekawe. Nie jestem pewna co do Bristolu, ale np. w Bath już nie ma hoteli. Zobaczymy - nawet jak bym miała zwiedzić tylko jedno z tych miejsc to będzie fajnie. A może ty słyszałaś o jakimś fajnym miejscu tak do 120 mil od Londynu???
  20. Ewciaajola22Ewciaaale chyba w szpitalu robią wam USG przed samym porodem ?? u nas sprawdzają Ewciu właśnie nie robią - tutaj sprawdzają to ręcznie - czyli macają ci brzuch. a jak recznie można to sprawdzić ale nie martw się wszytsko będzie dobrze Ewciu szczerze to nie mam pojęcia jak ręcznie można to zrobić - zobaczymy.
  21. Ewciaajola22Ewciaawłaśnie o tym prawidłowym położeniu czytałam, mam nadzieje że to na USG widać, bo skąd o tym by wiedzieli lekarze Ewcia na pewno to sprawdzi nie martw się - co ja mam powiedzieć jak już USG nie będę mieć - mogę tylko liczyć na to że Juleńka grzecznie się odwróci. ale chyba w szpitalu robią wam USG przed samym porodem ?? u nas sprawdzają Ewciu właśnie nie robią - tutaj sprawdzają to ręcznie - czyli macają ci brzuch.
  22. Ewciaajola22Wiecie co z ciekawostek z wczorajszej szkoły rodzenia to położna powiedziała nam że "to że dziecko jest główką w dół jest ważne, ale ważne jest też w którą stronę ma twarz. Dzidzia do porodu powinna mieć twarz zwróconą w kierunku kręgosłupa matki, więc jeśli na przykład ma twarz zwróconą w lewą stronę to musi odwrócić się przed porodem o 270 stopni, bo dzieciaczki w 99% obrót robią zgodnie z ruchem wskazówek zegara." To wydłuż poród niestety. Z tego co wiem to moja Julka ma twarz w lewą stronę, więc trzeba z nią pogadać żeby fiknęła sobie przed a nie w trakcie porodu.Mówiła nam też że 80% parcia wykonuje kobiety ciało, a tylko 20% to kobiety praca - więc gdyby nawet kobieta nie parła to by urodziła - po prostu trwało by to dłużej. właśnie o tym prawidłowym położeniu czytałam, mam nadzieje że to na USG widać, bo skąd o tym by wiedzieli lekarze Ewcia na pewno to sprawdzi nie martw się - co ja mam powiedzieć jak już USG nie będę mieć - mogę tylko liczyć na to że Juleńka grzecznie się odwróci.
  23. katja79jola22Ja choć jestem ostatnia w kolejce do porodu wczoraj spakowałam torbę - zostało mi do niej wrzucić ręcznik, szlafrok, wodę do picia i to chyba tyle. Pomyślałam sobie, że gdyby zrobił to mój mąż to była by masakra więc wolę sama.o losie Jolcia to sie pospieszylas ale w sumie to i dobrze masz juz z glowy i tyle. a jak sie pakowalas swoje rzeczy i Juleczki w jedna torbe czy w dwie? Katja na razie spakowałam się w jedną ale myślę że będę musiała jeszcze jakąś reklamówkę wziąć no bo szlafrok jest duży, jedzonko i woda mineralna i dla męża jakąś koszulkę i spodenki na zmianę - będzie maj więc pewnie gorąco to i on biedaczek się spoci.
  24. Wiecie co z ciekawostek z wczorajszej szkoły rodzenia to położna powiedziała nam że "to że dziecko jest główką w dół jest ważne, ale ważne jest też w którą stronę ma twarz. Dzidzia do porodu powinna mieć twarz zwróconą w kierunku kręgosłupa matki, więc jeśli na przykład ma twarz zwróconą w lewą stronę to musi odwrócić się przed porodem o 270 stopni, bo dzieciaczki w 99% obrót robią zgodnie z ruchem wskazówek zegara." To wydłuż poród niestety. Z tego co wiem to moja Julka ma twarz w lewą stronę, więc trzeba z nią pogadać żeby fiknęła sobie przed a nie w trakcie porodu. Mówiła nam też że 80% parcia wykonuje kobiety ciało, a tylko 20% to kobiety praca - więc gdyby nawet kobieta nie parła to by urodziła - po prostu trwało by to dłużej.
  25. Ja choć jestem ostatnia w kolejce do porodu wczoraj spakowałam torbę - zostało mi do niej wrzucić ręcznik, szlafrok, wodę do picia i to chyba tyle. Pomyślałam sobie, że gdyby zrobił to mój mąż to była by masakra więc wolę sama.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...