Skocz do zawartości
Forum

mpearl

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez mpearl

  1. Oj widzisz, zapomniałam o reszcie:)) Z jedzeniem to Nastuśka dośc szybko nauczyła się sama jeśc, ona w ogóle jest bardzo sprawna motorycznie i fizycznie. Nie dokarmiałam jej ani nie wciskałam jedzenia sposobami, bo ona sama sobie do tej pory zresztą, świetnie regulowała jedzenie. Więc jak chciała to jadła, jednego dnia więcej drugiego mniej. Z wózkiem to sprawa wyglądała tak, że jeszcze pięciolatkę woziłam czasami, nie codziennie, ale np jak pojechałyśmy na wakacje to wzięłam parasolkę, bo nie zamierzałam słuchac marudzenia, że trzeba tak daleko chodzic, poza tym była wygoda z wożeniem tego całego majdanu na plażę. Byłyśmy wtedy już same więc każdy sposób był dobry żeby siebie odciążyc:)) Mam nadzieję, że pomogłam:)
  2. ferinkaMamusie kochane-pytanie do tych które mają/miały już dziecko powyżej 2 do 6 roku życia.Powiedzcie mi czy dawałyście swoim dzieciom smoczek w ciągu dnia czy tylko do spania?? Jeśli tak to do kiedy używałyście smoczka??(-ile dziecko miało lat lub miesięcy?:) i jak je potem odzwyczaiłyście? No i czy karmicie (-łyście) je? czy one same już jedzą/jadły ?? I czy jedzą/jadły przy stole?? Czy może musiałyście je czymś zająć? zabawką? czy przed tv? I głupie ostatnie pytanie... do kiedy jeździły dzieci wasze w wózku ?? Pytanie tyczy się też mam które mają już starsze dzieci bo przerabiały ten okres. Jak odpowiecie to potem powiem wam dlaczego pytam. Napiszę co pamiętam, bo to dawno było. Smoczek używałyśmy do 3 lat gdzieś - a oduczyłyśmy bo Nastusia wyrzuciła go przez okno i jak poszłyśmy go szukac, to go nie było:) i podobno pieski zabrały:) więc takie było wytłumaczenie wieczorem jak chciała go do zasypiania, trochę płakała, ale po dwóch wieczorach zapomniała o smoczku. madziaasCześć dziewczynki Marcysiu wszystkiego najlepszego dla Wiktorka Mój mały kończy dzisiaj 3 miesiące,ale ten czas leci Wszystkiego najlepszego:)
  3. ferinkampearlferinkaKochana to ile już tych przeprowadzek macie na koncie? I jak to znosi Nastusia ? Bo to znów trzeba nowe przyjaźnie zawierać. No i jak twój mąż sobie radzi jak np przegrają mecz?? Bo Monia ma go wtedy dość. Bo smutny, albo wkurzony albo marudny. Na razie to jest nasza 3 przeprowadzka, a że sytuacja w obecnym klubie nie jest ciekawa, to nie wiadomo jak to się rozwinie w tym raku:(( Nastuśka jest dzielna, szybko nawiązuje znajomości i szybko się klimatyzuje w nowym miejscu. Ma w nas wsparcie i oparcie i jest szczególnie ze mną mocno związana. Czasami jest ciężko, szczególnie przed 1 września w nowej szkole i też tęskni za swoim ojcem (który ma to w nosie generalnie, ale to już inna bajka) i dziadkami. W tamtym roku było fajnie bo byliśmy w Poznaniu gdzie mieszka moja siostra z rodziną i jej córa i Nastusia są ze sobą mocno związane więc miała kogoś bliskiego przy sobie. A mąż, cóż, taki to zawód, że emocje ciągle są, ciągle adrenalina, i przenosi się do domu. Ja jesetm kibicem, więc też się emocjonuję meczami ale czasami też mam dośc słuchania. Bo z drugiej strony to komu on ma się wygadac?? My jesteśmy ze sobą mocno związani, bo przy takim trybie życia nie ma innej możliwości. Przyjaźnie są raczej taki powierzchowne, raczej to są znajomości, więc mamy tak naprawdę tylko siebie:)), ufff... ale się napisałam, przynudziłam nieźle:)) To chyba dają akt chrztu, albo przynajmniej mogliby dawac, bo później będzie potrzbny np do komuni. Tak ja myślę ferinkaWiesz.... mam ciekawą historię rodziną prababki i praprababki więc kto wie może coś odziedziczyłam po nich :P hi hi :) Opowiadaj!! Lubię takie historie rodzinne:) Nie przynudzałaś kochana :) A nawet czytałam z zaciekawieniem :) Najważniejsze że jesteście ku sobie :) Szkoda mi Nastusi-co do jej ojca- ale mam nadzieje że twój mężo jest dla niej super tatom :) Co do historii rodzinne...To tak po krótce. Moje prababka (Śp.) pochodzi z rodziny Hrabiowskiej. Sama jest hrabiną, tzn. była ale rodzice (prapradziadkowie) ją wydziedziczyli z majątku bo wyszła za mąż za biedaka (pradziadka). Miała wybór albo wyjdzie za bogacza i dostanie wszystko, albo za biedaka i wydziedziczą ją. Serce nie sługa i wybrała biedaka. Z którym była bardzo szczęśliwa aż do końca swoich dni. Urodziła dziesięcioro dzieci, mieszkali w 3 pokojowym mieszkaniu, jej mąż a mój pradziadek (Śp.) pracował wtedy w MPO. Bardzo się kochali jako małżeństwo :) Pomagali dużo ludziom. Prababcia była nawet ciocią Śp. Karolka Wojtyły (tak naszego JP II :)-napisałam Karolka bo ona zawsze tak do niego mówiła. Też była ciocią teraz obecnie Św. Katarzyny. Dlaczego o nich wspomniałam ?? Bo ona im właśnie przepowiedziała że w przyszłości oboje zostaną świętymi a Karolek dodatkowo papieżem. :) Poza tym napisali wiele książek na temat medycyny naturalnej, no przepraszam dwie ale takie pisane na maszynie w kilkunastu tylko egzemplarzach, moja matka ma gdzieś jedną :) Poza tym przepowiedziała że moja mama będzie miała trójkę dzieci- w co nigdy nie wierzyła bo tylko dwójkę planowała. Wiesz, czarownicą bym ją nie nazwała bo ona raczej przepowiadała przyszłość, ale nie zawsze każdemu chciała to robić. I nigdy nie brała za to pieniędzy ani nie obnosiła się z tym darem :) Do dziś ich bardzo mocno wspominam. A na cmentarzu codziennie świeci się jakaś lampka. A w 1 listopada zawsze ktoś przy grobie jest. I to masa ludzi których nigdy nie znałam. I czasem Mi ciekawie opowiadają historię z nią związane :) No to rzeczywiście fajna historia:) super!! marcysia_83Moje Słoneczko konczy dzis 2 miesiace:).Chrzciny beda w pierwszy dzien swiat, wczoraj bylismy u ksiedza ale kazal przyjsc na poczatku grudnia.Mezus w pracy, Wiktorek spi a ja mam labe :) pozdrawiam Gratulacje dla Wiktorka - śliczny chłopiec:) ferinkaha ha ha ale jaja :) włączyłam przez przypadek tv o 9 i szło pytanie na śniadanie :) opisałam z głupia-bo nigdy tego nie robię- to o co prosili. a o 10.40 dostałam e-maila zwrotnego że mój e-mail jest przezabawny i zostanie nagrodzony płytą :) hi hi hi :) ale się uśmiałam :) Gratuluję, ja jeszcze nic nie wygrałam:( ferinkampearl to ja jestem lepsza od ciebie ja mam już 4 przeprowadzkę za sobom i już wiecej nie planuje na najbliższe 5 lat:) no chyba że wybram w totka - jak zaczne grać- to wtedy i tak się nie namęczę bo wszystko zrobi ekipa sprzątająca :) hahaha o czym ja marzę :P Ja to nawet już planów nie robię bo to nie ma sensu:) Mama_MonikaLenka zasnęła a ja sobie wcinam rybke gotowaną z warzywkami, nie powiem żebym przepadała, ale cóż taki los karmiącej mamy hehe Dzisiaj byłam w Skarbowym po zaświadczenie (do becikowego) a Mała się obudziła i już sie przestraszyłam że się rozpłacze i będę musiała w skarbówce cycka wyjmować, ale dzielnie jechała do domu rozglądając się po drodze :))) A że tak się spytam: po co Ci zaświadczenie do becikowego?? Ja nic nie musiałam dostarczac poza aktem urodzenia i dowodami osobistymi:)
  4. ferinkampearlferinkampearl mam koleżankę Monikę co mam męża hokeistę i też przeprowadziła się akurat do KRakowa bo mąż tu podpisał kontrakt. Więc nawet już wiem jak to wygląda życie żony sportowca :) Ona tylko narzeka że ma go tak mało w domu :(No to jedno, i też ciągle zmęczony albo po treningu albo przed albo po meczu i zmęczony albo przed i musi odpoczywac a drugie to te przeprowadzki - męczące na maksa, ale cóż serce nie sługa:)) Kochana to ile już tych przeprowadzek macie na koncie? I jak to znosi Nastusia ? Bo to znów trzeba nowe przyjaźnie zawierać. No i jak twój mąż sobie radzi jak np przegrają mecz?? Bo Monia ma go wtedy dość. Bo smutny, albo wkurzony albo marudny. Na razie to jest nasza 3 przeprowadzka, a że sytuacja w obecnym klubie nie jest ciekawa, to nie wiadomo jak to się rozwinie w tym raku:(( Nastuśka jest dzielna, szybko nawiązuje znajomości i szybko się klimatyzuje w nowym miejscu. Ma w nas wsparcie i oparcie i jest szczególnie ze mną mocno związana. Czasami jest ciężko, szczególnie przed 1 września w nowej szkole i też tęskni za swoim ojcem (który ma to w nosie generalnie, ale to już inna bajka) i dziadkami. W tamtym roku było fajnie bo byliśmy w Poznaniu gdzie mieszka moja siostra z rodziną i jej córa i Nastusia są ze sobą mocno związane więc miała kogoś bliskiego przy sobie. A mąż, cóż, taki to zawód, że emocje ciągle są, ciągle adrenalina, i przenosi się do domu. Ja jesetm kibicem, więc też się emocjonuję meczami ale czasami też mam dośc słuchania. Bo z drugiej strony to komu on ma się wygadac?? My jesteśmy ze sobą mocno związani, bo przy takim trybie życia nie ma innej możliwości. Przyjaźnie są raczej taki powierzchowne, raczej to są znajomości, więc mamy tak naprawdę tylko siebie:)), ufff... ale się napisałam, przynudziłam nieźle:)) mona21scferinkamona21scja robilam w domu byli tylko rodzice chrzestni z dziecmi i nasi rodzice zrobilam zwykly bobiad rosol , schabowego i piers ziemniaki , buraki saloata ze smietana , no i kupilam torta ciasta kawe wodke zrobila zagrychhe wiecie salatke grzybki ogorki papryka wedlina ser itp w supelnosci starczylo ale nie polecam samemu sie produkowac ja na roczek to zamawiam katering do domku akurat mam wybrana wspaniala restauracje ps. kto juz ma ochrzczona dzidzie to bardzo prosze mi powiedziec czy dostal jakis papier bo ja nic :( O i też dobrze:) A co do kateringu to jakie to są ceny Mniej wiecej ??:) z takiej restauracji ?:) Bo ja na pewno sama nie dam rady tyle zrobić :( a o jakim papierze mówisz? Dają pamiątkę chrztu- tak zawsze było :) u nas katering od 10 do 15zl za osobe w tym roznego rodzaju miesa do wyboru ziemniaki i 3 surowki a wlasnie jakies swiadectwo chtu ja nic nie mam :( aaaaaaaaaaaa To chyba dają akt chrztu, albo przynajmniej mogliby dawac, bo później będzie potrzbny np do komuni. Tak ja myślę ferinkampearlferinkampearl aa bo już kiedyś mówiłam że balkon malowałam i nie dokończyłam bo te śniegi potem spadły :)no i pewnie data też ma znaczenie :) ALe wiesz... nie wiem dlaczego ale jak już mi minął termin to tak sobie myślałam że a nóż widelec może urodzę wtedy co ty:) hihihih i wykrakałam sobie :) To Ty może jakaś czarownica jesteś:)) i potrafisz przewidziec przyszłośc:) Wiesz.... mam ciekawą historię rodziną prababki i praprababki więc kto wie może coś odziedziczyłam po nich :P hi hi :) Opowiadaj!! Lubię takie historie rodzinne:)
  5. ferinkampearl aa bo już kiedyś mówiłam że balkon malowałam i nie dokończyłam bo te śniegi potem spadły :)no i pewnie data też ma znaczenie :) ALe wiesz... nie wiem dlaczego ale jak już mi minął termin to tak sobie myślałam że a nóż widelec może urodzę wtedy co ty:) hihihih i wykrakałam sobie :) To Ty może jakaś czarownica jesteś:)) i potrafisz przewidziec przyszłośc:)
  6. ferinkampearl mam koleżankę Monikę co mam męża hokeistę i też przeprowadziła się akurat do KRakowa bo mąż tu podpisał kontrakt. Więc nawet już wiem jak to wygląda życie żony sportowca :) Ona tylko narzeka że ma go tak mało w domu :( No to jedno, i też ciągle zmęczony albo po treningu albo przed albo po meczu i zmęczony albo przed i musi odpoczywac a drugie to te przeprowadzki - męczące na maksa, ale cóż serce nie sługa:))
  7. ferinkampearlferinkaWitam, :) z rana daje artykulik do poczytania :)Odkryto przyczynę śmierci łóżeczkowej - - - Onet.pl Dziecko Hm.... Telepatia?? hihihi Na chwilkę wpadam między odkurzaniem a myciem podłóg Mąż zabrał Małą (i osa) na spacer do parku po raz pierwszy a jak jak przykładna kura domowa zabrałam się za sprzątanie. Co do spania w łóżeczku ta ja jestem za. Hania w nocy śpi tylko i wyłącznie w łóżeczku i po każdym karmieniu ładnie sama zasypia, więc i ja i ona jesteśmy wyspane:) brawooooooooooo :):):):) przykładny mąż :) No i mój też zje, beknie, buzi buzi, tulu tulu i łóżeczko :) I aniołek zasypia :) JA Izak to powinnam po stopach całować :) No i to chyba telepatia :) właśnie się śmiała bo szybko wstawiłam link a potem zaczęłam czytać poklei :) JA w sobotę byłam kurą domową. Ale wypada dziś iść na spacer z małym i dokończyć to felerne malowanie :P Jakie malowanie, bo nie kumam?? ferinkampearlUff się zgrzałam!! Umycie 90ciu metrów jest męczące:)mona21scMAmusie jakie mleko podajecie swoim maluszka ? czy wasze malenstwa ssaja smoczek ?podnosza wysoko glowki ? Mój wziął pierwszy raz na spacer więc też nie ma rewelacji - mam jedynie nadzieję że od teraz to się zmieni:) Ja daję bebilon1, Hania ssie smoczek i nie podnosi wysoko główki - tak jak Twoja to jest szczyt możliwości mojej:) zauważyłam że nasze dzieciaczki mają dużo wspólnego ze sobom. Nie chodzi o to że urodziły się tego samego dnia, ale miały żółtaczkę, nawet szczepienia w tym samym czasie hi hi :P NO i z główką i smokiem mają to samo :) no 90 to sporoooooooooooo:) u Mnie 50 i mam dość:P Myślę że ta data ma znaczenie:)
  8. Uff się zgrzałam!! Umycie 90ciu metrów jest męczące:) mona21scMAmusie jakie mleko podajecie swoim maluszka ? czy wasze malenstwa ssaja smoczek ?podnosza wysoko glowki ? Mój wziął pierwszy raz na spacer więc też nie ma rewelacji - mam jedynie nadzieję że od teraz to się zmieni:) Ja daję bebilon1, Hania ssie smoczek i nie podnosi wysoko główki - tak jak Twoja to jest szczyt możliwości mojej:)
  9. ferinkaWitam, :) z rana daje artykulik do poczytania :)Odkryto przyczynę śmierci łóżeczkowej - - - Onet.pl Dziecko Hm.... Telepatia?? hihihi Na chwilkę wpadam między odkurzaniem a myciem podłóg Mąż zabrał Małą (i osa) na spacer do parku po raz pierwszy a jak jak przykładna kura domowa zabrałam się za sprzątanie. Co do spania w łóżeczku ta ja jestem za. Hania w nocy śpi tylko i wyłącznie w łóżeczku i po każdym karmieniu ładnie sama zasypia, więc i ja i ona jesteśmy wyspane:)
  10. Znalazłam coś ciekawego do poczytania: Odkryto przyczynę śmierci łóżeczkowej - - - Onet.pl Dziecko
  11. ania_83dziewczyny a jak Wasze dzieciaki śpią w dzień? bo mój łobuz bardzo mało, robi sobie drzemki średnio 3 razy po 20-40 minut i to wszystko, tłumaczę sobie że to kosztem spania w nocy, bo jak zasypia koło 20 to wstaje dopiero koło 9-10, oczywiście z przerwami na jedzenie wczoraj jak byliśmy u rodziców to moja ciocia powiedziała, że to strasznie mało sypia i że powinien więcej spać, ale on wcale nie jest marudny, zmęczony, więc wychodzę z założenia że mu wystarcza No właśnie to zawsze jest coś za coś, moja też śpie w dzień na raty po 30-60 minut, chyba że spcerujemy dłużej to sobie też kima cały czas zwykle. I to jest normalne w ich wieku, dopiero z czasem będą przesypiac rzadziej ale dłużej, tracy hogg o tym pisała, nwet była taka tabelka w książce, ile w jakim wieku dziecko śpi w dzień. Aga współczuje maleństwu:((
  12. I ja witam się z rana, bo moje dziecko nie wie, że jest zmiana czasu i wstaje sobie jak do tej pory:) Nastuska wyprawiona do szkoły a Hanka przysypia a ja kawkę i do internetu:) Wczoraj byliśmy na wycieczce w Bydgoszczy ze znajomymi i bardzo miło było, dzień zleciał nie wiem kiedy. I zauważyłam, że ludzie w większości nie lubią małych dzici w restauracjach, o schodkoach przy wejściach nie wspomnę. Jeden kelner nawet nam powiedział, ze nie możemy wózków stawiac przy stoliku, bo będą przeszkadzac!!! Więc wyszliśmy z tej knajpy i znaleźliśmy inną z miłą obsługą i smacznym jedzeniem:) I dzieci nie były tam problemem:)) Ok to tyle co u mnie:) anikadn blogi super, wzruszające a dziewczynki śliczne. A Ty supermama!! i Wyglądasz super:) ania_83hejka widzę, że ząbkowanie na tapecie u nas Mikołaj pcha piąstki do buzi jak jest głodny, poza tym nie zauważyłamciekawe jak dzisiaj dzieciaki zareagują na zmianę czasu? mój maluch jak mijała godzina kąpieli to taki marudny był, niesamowite że już się tak przyzwyczaił Mikołaj też na piersi i od 20 budzi się 3-4 i zaraz po jedzeniu dalej spi Przespanej nocki mamuśki Ja z kąpaniem zrobiłam tak, że przesunęłam kilka dni wcześniej kąanie z 7 na 8, bo mała nie chciała zasypiac i bardzo marudziła. Po zmianie godziny, nawet jak nie zasypia to spokojnie leży i najpóźniej za pól godziny śpi. Więc wczoraj było kąpana o 7ej i wszystko było si:) mona21scCzesc mamuski witam wszystkie mamy po dlugiej przerwie widze ze temat o zabkowaniu moja sie slini pcha piastki do buzi i pokazuje swoje narwy krzyki od czasu do czasu marudzenie ale nie wydaje wam sie ze to za wczesnie na zabki? moze taki urok dziciaczkow w tym wieku ? nie bylo mnie tyle czasu nie wiem o czym pisac maja na cycku mleka to mam nawal nie zapowiada sie na zanikniecie pokarmu , zajmuje sie nia sama bo maz pracuje do popolunia a jak wroci to jest zmeczony wrrrrr kapie ja sama kolke miala lecz juz jej chyba przechodzi , a spi mi cala noc daje jej cycka o 22 i spi tak do rana najwczesniej to mi sie budzi tak o 4:30 ale tylko do cycka i spi dalej . postaram sie byc teraz na bierzaco z wami madziaas:))) Witamy z powrotem:) Fajnie, że wróciłaś:) Kolki współczuję, a niektóre dzieci rodzą się z ząbkami więc za wcześnie nie jest. A Maja cudna:) ania_83Ja już wstałam, wyspałam się i już mam jakoś dużo energii z rana. Nocka w porządku, pobudka o 3 i o 7 i dalej lulu, kochane to moje dziecię. A ja trochę muszę ogarnąć, pranie wstawić, poprasować poprzednie i zakupy jakieś zrobić. Zniczy muszę dokupić jeszcze i jakieś kwiaty. Dziewczyny jak robicie z dniem Wszystkich Świętych? To znaczy zabieracie maluchy na cmentarz? Bo ja właśnie nie wiem, w sumie jak będzie ładna pogoda, nie będzie padać w sensie to bym wzięła wózek i już, ale nie wiem tak z wózkiem po cmentarzu pomykać? Ja nie wiem jeszcze jak u mnie będzie wyglądac 1 listopada bo prawdopodobnie spędzimy je w aucie w drodze do moich rodziców. Więc na cmentarz wybiorę się w zaduszki i na pewno z Hanią w wózku, zawsze to spacer, no chyba, że pogoda będzie do dupki:) I nie widzęnic niestosownego w zabieraniu dzieci na cmentarz, a szczególnie takich niekumajacych:))
  13. basia681Hej mamy W końcu mam czas żeby napisać. Dziękuje za zainteresowaniem nocką . Heheh w końcu mała zasnęła aż byłam w szoku już po 15 min jak do was pisałam śpioszek mały ...No ale teraz toooo ... no u mnie masakra była wczoraj mała aż się zanosiła od płaczu Piąstki pcha do buzi slini się Zęby jak nic ... w ogóle marudna jest czasem taka że szok ... Starszej córci mleczaki wypadają młodszej rosną HEHEH Oj bidulka - jedna i druga w sumie:) Moja też ostatnio rączki pcha do buzi i zaczęła się ślinic, tyle, że na razie bez płaczu się obyło;)
  14. Oj to ciężki ma zawód chłopina:) A mój to koszykarz. Właśnie wraca z meczu, który przegrali:( Tęskniłaś za Malutkim jak byłaś w szkole?? Bo ja pamiętam, ze tęskniłam jak studiowałam
  15. Ja jestem:) Jak Ci sobota minęła?
  16. ferinkaKochane mam info od Izak. Zajrzy tu jutro. MA wszystkie dzieciaczki chore Zosia i Szymek-zapalenie ucha środkowego. Maciuś-zapalenie oskrzeli...katary, kaszle, zapalenia krtani..masakra. Kazała was pozdrowić :)Izak kochana trzymaj się cieplutko i nie daj się :) Musi być dobrze:) O biedactwa!! Trzymam kciuki za szybkie powroty do zdrowia:)
  17. Dzień dobry:) Ja również polekarzowo - dostałam antybiotyk na katar zatokowy i kaszel tchawiczny. I biorę, przynajmniej szybko przejdzie, bo już ledwo się powstrzymuję żeby hanki nie całowac:) Lekarka fajna - pierwszy raz byłam tutaj u lekarza, wszystko dokładnie zbadała, wypytała i nawet ekg zrobiła bo coś jej tętna sie nie podobało, ale wszystko w porządku wyszło. I dzisiaj kolejny dzień w domku - pada znowu już 3 dzień, już mam dosyc. Mieszkanie ciemne jest i jak deszcz pada to jest jak w nocy i cały dzień światło się musi świecic w domu i działa to trochę depresyjnie:( i w ogóle jesień zawsze tak na mnie działa, więc Nikula nie jesteś sama:) A tak poza tym to podziwiam Twój pęd do nauki, mi jakoś nie bardzo się chce uczyc. Rozumiem, ze mąż wojskowy? Czy policjant? I widzę kochana, że zdradziłaś nas trochę hihi Na lipcówkach troche większy ruch niż u nas. No ale tak to jest jak największe gaduły milczą! Tak, tak, do Was mówię: Ronia, Tosia i Kaja!!! Przez Was nasz wątek zamiera!! I to jest Wasza wina!!
  18. madziaasDziewczynki co wy bierzecie na przeziębienie?? Bo mnie wzięło..... Mały już ma katarek i troszke pokasłuje,jutro ide do lekarza.Wole od razu zanim sie mały gorzej poczuje Z maluszkiem to jasne, że do lekarza - nawet lekki katarek u takich maluchów powinien zobaczyc lekarz. Ja też przeziębiona - biorę wapno, witc 1000, magnez i scorbolamid ale i tak ide dzisiaj do lekarza, w sumie dlatego, żeby małej nie zarazic,, bo odpukac ona jest zdrowa. ferinkabasia681czesc a ja nocke mam Moja malutka spala od 16 do teraz i sie zapowiada noc zarwana mój za to nie spał cały dzień może 30min i o 20.30 padł jak zdechła mucha :) Dziewczyny powiedzcie mi czy wasze dzieci jak śpią to mają dłonie ściśnięte w piąstki ????? Moja czasami tak w czasami nie. agaa875hej! az Wam zazdroszcze ze macie takie spokojne dzieciaczki. Moja mala juz od jakiegos czasu zaczela bardzo sie slinic i wkladac raczki do buzi i jest bardzo marudnia. Mysle sobie ze to niemozliwe ze na zabki juz. Dotknelam jej troche wczoraj dziaselka a tu taki kwik ze nie szlo jej uspokoic. Cale ma takie nabrzmiale, zaczerwienione. Moja mama mowi ze ja jak mialam 3 miesiace to mialam juz pierwsze zabki. Dzis kupilam jej masc na dziaselka i w koncu troszke sie zdrzemnela w dziec, bo tak to w ogole nie spala, tylko ciagle plakala. I dzis byly u mnie kumpele i patrzymy jak ona plakala a z tylu na dole przebija cos bialego! 2 zabki! doslownie sa pod cieniutka warstwa skory juz. A tu niespodzianka bo na dole z przodu delikatnie tez cos sie przebija. Normalnie szok!Pewnie niebawem sie przebija. Nie chcialam uwierzyc ze tak wczesnie mozna zabkowac i poszperalam w necie i okazalo sie ze to norma ze takie malenkie niemowlaki zabkuja! Dzis ja od 20 do 22 usypialam tak sie meczyla z zasnieciem, co chwilke plakala:( Pozdrawiam i przepraszam ze sie tak rozpisalam. No to grataluję pierwszych ząbków, niestety dzieciaczki trochę się pomęczą:) a my razem z nimi:) Nikulaagaa875hej! az Wam zazdroszcze ze macie takie spokojne dzieciaczki. Moja mala juz od jakiegos czasu zaczela bardzo sie slinic i wkladac raczki do buzi i jest bardzo marudnia. Mysle sobie ze to niemozliwe ze na zabki juz. Dotknelam jej troche wczoraj dziaselka a tu taki kwik ze nie szlo jej uspokoic. Cale ma takie nabrzmiale, zaczerwienione. Moja mama mowi ze ja jak mialam 3 miesiace to mialam juz pierwsze zabki. Dzis kupilam jej masc na dziaselka i w koncu troszke sie zdrzemnela w dziec, bo tak to w ogole nie spala, tylko ciagle plakala. I dzis byly u mnie kumpele i patrzymy jak ona plakala a z tylu na dole przebija cos bialego! 2 zabki! doslownie sa pod cieniutka warstwa skory juz. A tu niespodzianka bo na dole z przodu delikatnie tez cos sie przebija. Normalnie szok!Pewnie niebawem sie przebija. Nie chcialam uwierzyc ze tak wczesnie mozna zabkowac i poszperalam w necie i okazalo sie ze to norma ze takie malenkie niemowlaki zabkuja! Dzis ja od 20 do 22 usypialam tak sie meczyla z zasnieciem, co chwilke plakala:( Pozdrawiam i przepraszam ze sie tak rozpisalam.Kurczę może u nas to samo będzie! Mały bardziej marudny jest bo zazawyczaj to jakby dziecka nie było, ślini się nie miłosiernie , rękę pakuje głęboko , aż się krztusi czasem, i dziąsełka z przodu są zgrubiałe ale myślałam,że to dłużej trwa ! jutro zapytam w takim razie lekarkę niech rzuci okiem:) Ty się rozpisałaś:) ja to dopiero wypracowania piszę:) pewnei i tak nikt nie czyta:) Czyta czyta:) i prosimy o więcej:) roniaDobry rzadko wpadam ale czasu brak mąż był na kursie a ja samaz dziećmi My chrzcimy 8 listopada - za 2 tygodnie.. szykuje zaproszenia i menu Co do teściów i rodziców ... absolutnie nie ! Sami sami .... chociaż pozostaje to w swerze marzeń. Mała moja ma kurka od 3 dni skok rozwojowy śpi więcej wbrew temu co piszą że dziecko malo śpi.. troszkę wiecej marudzi ssie non stop piąche i spanie tylko przy cycu musi mieć ciągle coś w dziobie. Do tego poznaje różne intonacje swojego wokalu Feri tak z tymi jabłkami u mnie nie zadziałało molestowałam się kompotem przez kilka dni aniu pytanko do ciebie... zastanawiam sie nad studiami podyplomowymi badz kursem pedagogicznym aby mieć uprawnienia do uczenia w szkole. Skończyłam inż informatyczne stąd pytanie kurs wystarczy żeby uczyć w podst bądź gim ? mpearl nikula wstawilam kalenedarze przepraszam że tak późno ale czasu brak feri wersja 907buziaki No witamy:) Z końcem października będziesz pewnie miała więcej czasu jak różańce się skończą. Tęsknimy za Tobą więc wracaj:)
  19. ania_83Alisss na pewno to jednorazowy wybryk, nie martw się, mojemu Mikołajowi też się czasem zdarza nocka z wybrykami. Dobrze, że masz mamę pod ręką i mogłaś odespać, bo ja nie mam tak dobrze. U nas noce też bardzo różne - dzisiaj np. Hania jak zasnęła ok 20:30 to obudziła się o 6ej rano - więc luksus. Ale to pierwszy raz tak długo spała:)
  20. A tak w ogóle to dzień dobry:) U mnie przeziębienia ciąg dalszy - do kaszlu doszedł katar więc do Hani podchodzę w masce i przez to siedzę w domu. A lekarz dopiero na jutro bo dzisiaj nie było terminów:( Dobrze, że Malutka chyba czuje, że mama nie bardzo się czuje i jest grzeczniutka dzisiaj bardzo. Dużo śpi a jak nie śpi to sama sobą się zajmuje:) Moja kochana maleńka:)
  21. AgathaMy po spacerku mały dosypia w wózku, więc zjadłam obiad i czekam az się obudzi. Z tesciam za żadne skarby bym nie zamieszkała, a z moją mama to będze na jakiś czas. Cięzko przeprowadzić się na taką odległość odrazu na swoje, trzeba robote znależć itp. Jakoś to bedzie. Pewnie, że dacie radę, w końcu będziesz mieszkac u mamy i to nie na zwasze tylko na jakis czas. A przeprowadzki samej w sobie współczuję. My to się tak często przeprowadzamy, że wiem co to znaczy:)
  22. Cześc laski:) Mama_Monikaa my byłyśmy wczoraj na pierwszym szczepieniu. Zaszczepiłam ją skojarzoną 6w1 + rotawirus + pneumokoki. Koszt 720 zł. Lena cały dzień wczoraj przespała z tej okaZji :Śmiech Przez 6 tyg urosła 7 cm i przybyła 1550 g A my za ten sam komplet zapłaciliśmy 800zł grrrr!! I Hanka też spała po:) AgathaSłuchajcie, czy któraś z was mieszka z rodzicami/ Czy jest to do przeżycia? Zastanawiamy się nad powrotem do mojego rodzinnego miasta, a tam mieszkalibyśmy z moją mamą. W dość dużym domem z ogrodem. Nie chcemy kupować mieszkania a wynajem się nie opłaca, a w domu każdy miałby swój kąt. Na dzień dzisiejszy nasze relacje są bardzo dobre ale dzieli nas 500km. Co myślicie? Ja popieram koleżanki że to nie jest dobry pomysł, chociaż oczywiście zależy od Was. Z teściami nie mieszkałam i nie zamierzam - juz same pobyty u nich kilkudniowe wystarczyły żeby wiedziec, że NEVER i za żadne pieniądze świata. U rodziców mieszkaliśmy np oststnie 2 miesiące ciąży i po 3 tygodnie i też nie lubię. Nie są upierdliwi czy wtrącający się ale ja mam silne poczucie niezalezności więc się duszę u kogoś w domu i nie, nie i nie. I obym jak najrzadziej była zmuszona do tego! ferinkajustynamularzHejka dziewczyny my wczoraj tez bylismy na szczepieniu,i zwazyli mi malego mial 6kg80 gr a mierzy 64cm wiec kawal chlopa mi rosnie;)no nic lece sie wykapac buziaczkiSuper :) gratuluje Justynko :) ja drugie szczepienie 12 listopada :) Ja też właśnie po 1h kąpieli od razu lepiej :) My też mamy 12go listopada:) Justynka duży chłopak:) Brawo!! My też dzisiaj bez spaceru. Nie dośc, że pada co chwilę, to jeszcze gardło mnie pobolewa więc nie chcę się doprawic:)
  23. I ja się dołączam do życzeń dla Natanka:) Niech rośnie zdrowo:)
  24. Dzień dobry:) Ja już po śniadanku, wykąpana i piję kawkę. Hanka śpi, Nasti w szkole, mąż w pracy, więc mam chwilę:) Pochwalę się - wlaśnie kupiła sobie butki: Hit !! Zamszowe BOTKI w 2 kolorach-Tu CZARNE nr.40 (778303457) - Aukcje internetowe Allegro Jak Mała wstanie idę na spcerek, bo wczoraj nie byłam, ale za to posprzątałam chatę:)) ale dzisiaj już idę - trzeba korzystac z pogody póki jest:) Feri jeszcze raz dziękuję:))) miło tak z rana dostac taką niespodziankę:) Całej reszcie mamusiek życz miłego dnia:)
  25. ania_83No to super wycieczka Wam się udała. My wczoraj chcieliśmy iść na spacer, ale padało i brzydko było. A dzisiaj mgła jest, też nie bardzo mi się widzi, wszystko wilgotne się zrobi. Zobaczę jak potem będzie. Mój brzdąc nie miał jeszcze w ogóle problemów z kupką, u nas to prawie co pieluszka to kupka, a nieraz to tak głośno robi, że się sam przestraszy. Ale masz rację z tym mlekiem, może coś tam małej nie odpowiada. Ja też myślałam o pracy dopiero za rok przynajmniej, ale tu trafiła się okazja. Na 8 godzin na pewno bym się nie zdecydowała, ale 4-5h to już co innego, wraca się do domu o 12-13, a Mikołaj śpi do 10 przeważnie. Ale zobaczymy jeszcze. Na pewno będę tęsknić, ale z drugiej strony dobrze też zająć się czymś innym dla własnego zdrowia psychicznego. Zdrowie psychiczne mamy to podstawa!! Ja raczej nie wrócę do pracy bo ciężko by było zaczynac jakąś prace 2 miesiące przed wyprowadzką!! U mnie to jest pokręcona wszystko, ale przynajmniej Mała na tym skorzysta, że mama będzie z nię w domku:) AgathaHej, hej!Ale tu cisza.... była przez weekend. U nas świetnie, goście byli przez weekend. Mój ojciec oszalał na punkcie małego kąpał, karmił, nosił ja na początku przerażona byłam ale szło mu dobrze mały się nie buntował czyli ok. A dziecię moje kochane zaczęło spać w dzień i lepiej w nocy tylko jedna pobudka od paru dni o 4 lub o 1 i spanie do 7. Super! Oby mu to w nawyk weszło. Miłego dnia dla was i dzieciaczków! A ja mam dzisiaj 16 dzień @ czy to normalne??? Moja Mała budzi sie różnie - ostatnio najczęściej ok 2-3ej i później 6-7, ale dziisaj np o 12ej i o 5:30 i 8:30. Moja @ już się skończyła - 6 dni ale baardzo obfita. AgathaWiecie co ja już planuje rodzeństwo, małża już urobiłam jak mały skończy rok to się bierzemy za robotę! O nie!! Ja już raczej nie chcę więcej dzieci - dwoje urodziłam i basta!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...