Skocz do zawartości
Forum
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

tillomama

Użytkownik
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Zawartość dodana przez tillomama

  1. tillomama

    Sierpień 2012

    ha! jak tak piszecie, to ja też się sama wezmę za gotowanie dla Młodego. Bo warzywka to on raz lubi, raz nie ;) dynia po ostatnim strajku dzisiaj zniknęła w trzy sekundy. Ale u nas na mięsko za wcześnie - mamy słoiczkowe od znajomych Hipp cielęcinkę i schabik (niemieckie - u nas nie widziałam) i brzuch wczoraj po nich bolał :/ mój M. się wybiera w marcu na tacierzyński, ale problemów chyba nie powinien mieć. Po prostu niektórych pracodawców powinno się odstrzelać :/
  2. tillomama

    Sierpień 2012

    dziewczyny jak z "gadaniem" u Waszych dzieci? Maciek już kilka razy robił podejście do "dadada" i innych tego typu i za każdym razem po trzech - czterech dniach wraca do okrzyków i "aghuu" o_O po kilku dniach tak jakby na nowo się uczy i naśladuje moje ruchy ust i zaczyna "dadadować" Wasze dzieciaczki też tak mają? a wogóle to najwygodniej mu się "mówi" z palcami w buzi
  3. tillomama

    Sierpień 2012

    izzzi trzymamy kciuki, żeby jak najszybciej było wszystko dobrze :* trzymaj się Kochana. a ja dzisiaj od rana się wkurzam masakrycznie. Poprosiłam na facebooku o poradę fachowców od fotelików (nie piszę nazwy portalu, żeby się mnie nie czepiali jeśli przypadkiem gdzieś to wyjdzie) i zamiast konkretów to jakieś komentarze z d*&% strony. A to, że przecież mam testy to o co się pytam, a to sugerują, że mam widzimisię i przez to narażam Młodego na poważne urazy w razie wypadku, itp, itd. No masakra jakaś. Co za patafiany. Pewnie jak bym się wybrała na płatne szkolenie to by więcej konkretów było
  4. tillomama

    Sierpień 2012

    a ja się niepotrzebnie pochwaliłam, że Młody wszamał ze smakiem dynię z ziemniaczkami. Dzisiaj krzywił się tak niemiłosiernie, że mu odpuściłam martusia fajny wynalazek muszę się za nią rozejrzeć
  5. tillomama

    Sierpień 2012

    Cassie no ale przecież się nie rozdwoję... Muszę czasem coś zrobić - obiad itd. A ona zaraz do niego leci... nie przejmuj się.. Mama to mama. Nikt nie będzie dla Młodego tak ważny jak Ty (no może jak się później dziewczyny zaczną kręcić ;P). Ja też byłam trochę zazdrosna, ale teraz widzę, że wystarczy, że Maciek nie widzi mnie przez 2-3 godzinki i nawet najlepsze ciocie czy dziadkowie przestają być ważni. Mamy rządzą ;P
  6. tillomama

    Sierpień 2012

    welina gdzieś tu na forum czytałam informację - chyba u doradcy laktacyjnego, że należy wprowadzać stopniowo. Było nawet dokładnie napisane jak.. jak znajdę to ci to wkleję. fast no tak to niestety bywa :/ z głupotą ludzką nie wygrasz :/ Cassie u nas w zasadzie zawsze w okolicach dwunastej pojawia się obiadek/deserek - na razie testowana marchewka, jabłuszko i kaszki. Wczoraj jeszcze próbowaliśmy dyni z ziemniaczkami Hippa i bardzo Maćkowi smakowała :) chociaż on w zasadzie wszystkożerny jest ;P Martusia współczucia serdeczne przyznam, że ja nie brałam wogóle pod uwagę możliwości zatrucia przy karmieniu kaszką czy ze słoiczka to z produktem było coś nie tak, czy po prostu organizm źle zareagował? izzzi trzymamy kciuki.. będzie dobrze.
  7. tillomama

    Sierpień 2012

    2fast4utillomama, ale u nas było całe badanko, czyli machanie dzieckiem na wszystkie strony i na podstawie całości stwierdzono, co pisałam, więc może Ty się nie sugeruj jednym objawem, zwłaszcza że tak jak pisałam, może to jeszcze coś innego znaczyć :) tak, tak :) ja wiem. Ale u nas lekarka wogóle zignorowała to co do niej mówiłam i nie odpowiedziała nic na moje pytanie, a badanie polegało na tym, że sprawdziła czy Maciek trzyma główkę :/ także wolę sprawdzić bo Młody teraz nawet zjeść w nocy spokojnie nie potrafi tylko młóci tą rączką jak szalony. No i jeszcze kilka rzeczy zaczęło wychodzić, więc albo mam dziecko z jakąś nadruchliwością albo coś jest nie teges. a ja dzisiaj mam popołudnie w SPA od M. bez-okazyjny prezent dostałam (no w zasadzie to z okazji - siedzenia całe dnie samej z Młodym w domu ;P)
  8. tillomama

    Sierpień 2012

    CzekaCudu ślicznotki Asia uśmiech po Mamusi zdecydowanie :) my kurczę czekamy na odwilż, żeby dach ocieplać. Zazdroszczę zdolnych Mężów, jak się buduje z ekipą to koszty w zasadzie razy dwa :/ nam się powoli kaska kończy, ale na stan "do wprowadzenia" powinno starczyć. No i u nas nie obyło się bez kredytu niestety. Ale już się nie mogę doczekać przeprowadzki a tak z innej beczki - Dziewczyny, któraś z Was podawała namiar na neurologa w Sosnowcu (nie umiem się doszukać tego posta) - mogę prosić jeszcze raz o info? bo tak sobie myślę, że jednak się wybierzemy z Młodym. Tym bardziej, że fast u Twojej Marysi jest problem z napięciem, a u nas to podobnie wygląda.
  9. tillomama

    Sierpień 2012

    izzzi trzymamy kciuki.. wszystko będzie dobrze na pewno. kinia Maciek też czasem tak ma. Szczególnie z tym uderzaniem - wygląda to trochę jakby nie do końca to kontrolował :( ale niestety lekarka zbagatelizowała moje obawy fast głos oddany :) jutro spróbuję znowu
  10. tillomama

    Sierpień 2012

    u nas dzisiaj pierwsza dawka manny - z marchewką była i jabłuszkiem :) i nawet nawet. ja bym tego nie jadła, a Młody taką małą miseczkę szamnął mam nadzieję, że żadnego uczulenia nie będzie. a teraz w końcu można iść spaaać :)
  11. tillomama

    Sierpień 2012

    izzzi Dziewczyny, które miały cc, jak tam wasze blizny? Ja parę dni temu zauważyła, że zrobił mi się taki mały ropny bąbelek na samej bliźnie, a dziś pękł, wyciekło coś żółtego i troszkę krwi - coś jak pryszcz i została dziurka... Nie wiem czy to się zagoi czy komuś to pokazać. Boję się, że się pobabrze. Może któraś z Was miała coś podobnego?ja bym poczekała czy coś dalej się będzie dziać. Coś się widać zbierało, ale organizm sam sobie poradził (tak sobie przynajmniej myślę) :> u mnie blizna nadal różowa i lekko wypukła, ale żadnych zmian takich jak napisałaś.
  12. tillomama

    Sierpień 2012

    2fast4u ahahaha, moja mała to jest numer, najpierw trajkotała jak najęta, po czym zamilkła, postrzelała parę bąków i zrobiła kupę hahahahaha Młody też ma podobne "symptomy" - ale on lubi w trakcie jedzenia "te sprawy" załatwiać. Wczoraj przy karmieniu kaszką była chwila skupienia, a później szeroki uśmiech i od razu było wiadomo co jest na rzeczy ;P aniu śliczne te Twoje córeczki :)
  13. tillomama

    Sierpień 2012

    masakra jakaś z tym szczurem.. ble. aż się niedobrze zrobiło. cassie u mnie jakiś błąd wyskakuje od wczoraj i nie mogę głosować, ale dzisiaj dalej będę próbować julka no właśnie Maciek też trochę chyba leniuszkuje ;) (oprócz tego, że się wystraszył). Ale tak sobie myślę, że w końcu się przekona i zacznie się przewracać. fast znam, znamy - i nerwobóle i bolący kręgosłup ;) najgorsze jest to, że z tym się nic nie da zrobić. Jak powiedział neurolog mojej siostrze (bo u nas to rodzinne) - taka uroda organizmu :/ CzekaCudu zazdroszczę kominka już się nie mogę doczekać następnej zimy, kiedy i ja się będę przy kominku wygrzewać dzisiaj stwierdziłam, że muszę się do pediatry wybrać bo Młodemu od kilku dni poci się główka - głównie przy karmieniu i w nocy (poduszka robi się wręcz mocno wilgotna). Mama mnie nastraszyła, że to może być niedobór wit. D. Co prawda dostaje ją codziennie, ale lepiej na zimne dmuchać :/
  14. tillomama

    Sierpień 2012

    fast turlamy, turlamy.. Młody już dawno zaczynał przewrotki z brzucha na plecy, ale raz się sturlał z maty i wyrżnął głową o panele - od tego czasu stop. Jak mu się znudzi na brzuchu to płacze, ale się nie przewróci.
  15. tillomama

    Sierpień 2012

    hej dziewczyny :) ja czytam na bieżąco, ale pisać nie ma kiedy :/ Maciek się zrobił mały wymuszać i próbuje krzykiem wymusić noszenie na rękach.. a już po wizytach u moich rodziców to jest masakra :/ ale się przewraca z plecków na brzuch! tylko z brzucha na plecy dalej nie chce.
  16. tillomama

    Sierpień 2012

    u nas kaszki dlatego, że dotychczas wszystko sloiczkowe wiązało się z problemami brzuszkowymi. Pediatra kazała od nich zacząć. Jak Młody przestanie reagować kolkami (czy innymi bólami) na owoce i warzywka to przerzucimy się na kleik. BO samego to on nie rusza :/
  17. tillomama

    Sierpień 2012

    Maciek kaszki śmiga aż miło :) i z łyżeczką nie było żadnych problemów. Teraz mu dodaję do kaszki po trochu jabłuszko, a w przyszłym tygodniu będziemy marchewkę. Niestety eksperyment z wodą w nocy się nie powiódł - wogóle nie chciał pić spróbuję go w dzień trochę poprzyzwyczajać do smaku wody i dzisiaj znów spróbujemy.
  18. ja właśnie skończyłam Trafny wybór J.K. Rowling trochę się obawiałam, jak sobie poradziła z powieścią dla dorosłych, ale zupełnie niepotrzebnie :) troszkę wolno się rozkręca, ale finał to wynagradza ocena ogólna 8/10 Barry nie żyje. Ta niespodziewana śmierć pogrąża Pagford w chaosie. Na jaw wychodzą tajemnice mieszkańców. Urocze miasteczko z brukowanym rynkiem i wiekowym opactwem już nigdy nie będzie takie jak dotąd.Wybucha wojna bogatych z biednymi, nastolatków z rodzicami, wojna żon z mężami i nauczycieli z uczniami. Kto przejmie władzę po Barrym? Jak daleko się posunie w tym zaciekłym konflikcie? Pełna czarnego humoru, błyskotliwa i prowokująca wielka powieść o małym miasteczku.
  19. tillomama

    Sierpień 2012

    fast ja też bym to skonsultowała.. co do Vojty to współczuje. Dzieci tej metody bardzo nie lubią :( z drugiej strony pomyśl sobie, że przynajmniej Cię potraktowali poważnie w poradni - ja jak powiedziałam pediatrze, że mam kilka pytań to usłyszałam "tylko szybko, szybko bo zaraz będą tłumy" (pusta przychodnia była). A moje wątpliwości odnośnie tych drgających rączek skomentowała, że jeśli złapię za rączkę i Młody się uspokaja to nie są to drgawki. Ale co to jest i czy to normalne to już nie raczyła powiedzieć :/ CzekaCudu ale to w jaki sposób dokładnie? ile tej wody? mleko od razu po wodzie? czy jak? bo ja próbowałam Młodego oszukać i niestety po wodzie było piętnaście minut i znów wołał o jedzonko.
  20. franiatillomamanono... tak sobie mniej więcej Mr Grey'a wyobrażałam ale on grał w Love Actually? o_OTak, Karla, tego z biura, co się nie mógł zgrać z Laurą Linney, bo jej niezbyt zdrowy brat ją osaczał. I miał sexy okulary ano tak! faktycznie no nadaje się, nadaje a w Greyu chyba nic o okularach nie było, nie? szkooooda..
  21. nono... tak sobie mniej więcej Mr Grey'a wyobrażałam ale on grał w Love Actually? o_O
  22. andziaDaffodilCoraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że albo odłożę tą książkę z niesmakiem już po pierwszych stronach albo umrę ze śmiechu Nic nie poradzę, ale tanim romansidłem mi to zajeżdża :) Mi to troche przypomina sagę Zmierzch Głupkowate, ale wciąga i chcąc nie chcąc czyta się dalej no mam dokładnie takie same odczucia co do aktora to ja akurat mam nadzieję, że to nie będzie Pattison ;P już mi wystarczająco wyobrażenie Edwarda popsuł ;P ale ten cały James Deen też bleeee.. za to zdjęcie wcześniejsze mi się nie wkleja :( więc nie wiem o kim mówicie.. mój typ to tak sobie myślę, że mógłby być Gosling
  23. tillomama

    Sierpień 2012

    kinia trzymam kciuki, żeby jednak się opamiętał i żeby wrócił ten dawny facet, w którym się zakochałaś.. jak się nie uda to nie męcz się ze względu na Malwinkę - jak będzie starsza to i tak wyczuje, że nie jesteś szczęśliwa.. fast trzymamy z Maćkiem kciuki :) daj znać co i jak. izzzi, CzekaCudu, katia uściski dla Waszych smerfów z okazji piątego miesiąca ale ten czas leci, prawda? :) Ewelina zdjęcia jak zawsze świetne z przyjemnością się na nie patrzy już abstrahując od słodyczy Jasia jak tak czytam Wasze informacje o problemach z pracą to naprawdę się można załamać. Wczoraj zresztą się dowiedziałam, że moja kuzynka też nie ma dokąd wracać po macierzyńskim - a sytuację mają naprawdę bardzo ciężką. I dziwić się, że przyrost naturalny ujemny :/
  24. no i oczywiście "eksploduję" + "dojdź dla mnie, mała" ;) a "O Barnabo" przyznaję, że przegapiłam jakoś
  25. nam pediatra kazała zacząć od kaszek (po próbach z marchewką i jabłuszkiem były problemy brzuszkowe). Ale rozszerzanie diety nie wpłynęło wogóle na spanie (niestety) ;P
×
×
  • Dodaj nową pozycję...