Skocz do zawartości
Forum

Tosia27

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Tosia27

  1. Tosia27

    Sierpień 2009

    justynamularzTosia ale jak zrobisz to w miejscu publicznym???ja tez mam zamiar karmic piersia ale zaczynam myslec jak dyskretnie wyciagnac cyca pewnie nie ja piersza i nie ostatnia:) nie raz widziałam w CH karmiącą mamę i nic nie było widać...
  2. Tosia27

    Sierpień 2009

    Ronia a gdze masz męża?????????? Zostawił na działce i zwiał?
  3. Tosia27

    Sierpień 2009

    ania_83I do tego mam zgagę. Mam nadzieję, że migdały pomogą, ale muszę się zwlec, żeby po nie pójść mi pomaga Rennie justynamularza u mnie chlodno duchoty nie ma wiec dobrze:) jutro mam ostatnia klase w szkole rodzenia,dzidzia sie wypycha cos mi dzisiaj strasznie pod zebrami:) i na pecherz echhhh siku normlanie bym chodzila co 5 minut...co robicie dzisiaj na obiadek? ja robie zupe ogorkowa na skrzydelkach,tez dzisiaj taka senna chodze ze echhh obudzilam sie wpierw o 4 rano razem z moim T bo on do pracy,i poszlam spac po 7 do 9 echhh wiec spanie na raty takie, wlasnie piore kocyki malego powoli trzeba sie szykowac co nie dziewczyny,Tosia u ciebie fajnie brzmi te 25 dni,tylko 25 dni jak szybko minie,,ostatnio bylysmy w 30 tygodniu i sie myslalo oo 10 tygodni tylko a tu juz ponad polowa tego...no nic damy rade... a propo karmienia kolezanka T mowila mi iz lepiej karmic butelka bo dziecko wtedy je co 4 godziny i nie jst glodne tak jak z piersi,i ze lipy nie ma na ulicy karmic piersia jak butelka..ja nie wiem ja bardziej wstydzilabym sie wyciagnac cycka na ulicy by nakarmic a szukac wc w poblizu to nie higieniczne nawet nie wiem jak wy bedziecie sobie radzily w miejscach publicznych??? nie wiem Justynko, położna nam mówiła że jak dasz dzeicku butelkę to potem z piersi słabiej będzie chciało bo z butli o wiele łatwiej... ja generalnie mam plan podawać cycyka napewno do 6 miesiaca, ale co wyjdzie to zobaczymy... roniaoczyma duszy widzę te falujące części ciała od podmuchu wiatraka
  4. Tosia27

    Sierpień 2009

    hihihi dobrze że nic nie widać:)
  5. Tosia27

    Sierpień 2009

    hehehe ja też przed kompem, tylko w majtkach i z włączonym wiatrakiem
  6. Tosia27

    Sierpień 2009

    aga2515Dziewczynki ja już po wizycie. Ginek powiedział, że wszystko dobrze. Szyjka twarda, rozwarcia brak a więc chyba donoszę do terminu. Dostałam już skierowanie do szpitala na poród na 4 sierpnia bo będę miała cesarkę. Mam jeszcze co tydzień robić ktg i ostatnia wizyta 3 sierpnia. Już się nie mogę doczekać - niech ten czas szybko leci. AGA no to gratulacje:) czyli co 4 sierpnia na 100% sie rozsypiesz???
  7. Tosia27

    Sierpień 2009

    właśnie rzucam wszystko na łóżko co spakuje... i jakos weny mi brak Ania a piłaś kawkę? ja sobie dzis jedną zrobiłam:) choć spać mi sie dalej chce
  8. Tosia27

    Sierpień 2009

    Mona gratuluję udanej wizyty:) najważniejsze że dzidzi zdrowa, a z położeniem to ja się nie znam...a lelkarz nic nie powiedział?
  9. Tosia27

    Sierpień 2009

    aliooo sorki Brzuszki że sie wczoraj nie odzywałam ale nie miałam jak, bo rano nas nie było a potem mieliśmy gości... a dzisiaj tez niedawno do domku przyszłam;) rano byłam na ktg i niestety moja niuńka również była wyjątkowo spokojna i badanie trzeba było powtarzać... sposobem ciotki Kaji zjadłam słodkie ciastko i wypiłam zimny napój... dopiero wtedy Majeczka sie obudziła:) a potem byłam z autem w warsztacie i w międzyczasie kiedy kazali mi czekać poszłam zrobić sobie dobrze:) obok był salon pedicure spa i zrobiłam sobie pazurki u stóp:) ale tam było fajnie - fotele wielkie jak w amerykańskim filmie, do tego z masażem (kręgosłup wymasowany)... SUPER tym bardziej że ostatnio nie miałam kiedy zagonić T do pomalowania pazurków:) Mpearl ale fajnie Twojej niuni że może się popluskać:) chętnie bym dołączyła:) jednak własny domek to jest to:) daj znać co po lekarzu;) Ronia tylko żebyś nie wyglądała na porodówce jak murzynka:) tak się zjarasz Kasiunia ale Ci fajnie - już niedługo będziesz po... u mnie to i przepowiadających ostatnio nie ma:( Madzia i Kaja super spanka dla dzieciaczków:) Kurcze kiedy one już tam będą? ja narazie jednak nie powlekłam kołderki bo chyba jeszcze będzie za ciepło... no właśnie apropos chyba Kaja o to pytała... jakie rzeczy pakujecie do szpitala - właśnie zaraz chce sie za to zabrac bo wczoraj uprałam torbę ale kompletnie nie wiem jakie włożyć ubranka, kocyk cienki czy gruby????? pisałyście o książkach... ja też kupiłam P. Zawitkowkskiego, nawet obejrzałam z pół godziny filmu bo jak zwykle nie miałam czasu:) ale jstem zadowolona bo nawet mąż ją podczytuje... osatatnio jak szedł tam gdzie król piechotą chodzi to poprosił bym dała mu tą książkę
  10. Tosia27

    Sierpień 2009

    nie wiem czemu ale uwielbiam śmietanę z cukrem:) i tak było tez przed ciążą... bardzo lubię mizerię lub sałatę z taką śmietaną:) mniammm a jeśli chodzi o ciążę to stereotypowo jem słodkie
  11. Tosia27

    Sierpień 2009

    hello jestem i ja:) byłam w sklepie po wiatrak i oddać ten co kupiłam wczoraj bo nie do końca działał jak potrzeba... witam nową sierpnióweczkę i gratuluje synka:) pytałaś o rozstępy - ja tfu tfu tfu jeszcze nie mam i mam nadzieję że nie bede mieć... przytyłam w sumie 13 kg i mam nadzieję że szybko wrócę do swoich ubranek:) Basia to dużo malowania Wam jeszcze zostało? jak ja sie cieszę że to już za mną:) Kaja ale narobiłaś smaka na te kopytka z masełkiem, cukrem i cynamonem... ja mam dziś na kolacje nalesniki z serem polane śmietaną z dużo ilością cukru Agniecha dbaj o siebie i obserwuj... dobrze że reszta na Ciebie wpłynęła i zadzwoniłaś:) Nikula ja wiem o tym macierzyńskim... tylko żeby tak było musimy urodzić zdaje się 16 sierpnia:) niby fajnie choć chyba wolałabym wcześniej mieć swoje maleństwo...
  12. Tosia27

    Sierpień 2009

    Anika super pokoik:) naprawdę najważniejsze że macie przed sobą perspektywę własnego domku:)
  13. Tosia27

    Sierpień 2009

    ojej współczuję... ja na szczęście mieszkam sama a moja mama nie lubi sie wpieprzać... mieszka od nas 3,5 km a bywa może ze dwa razy w roku... sama mówi że nie chce byśmy pomyśleli że np chce się wtrącać czy nas sprawdzać:) częściej to my ich nawiedzamy:) hahaha ostatnio T mi sie przyznał że jego mtka mówiła to samo a po co wam przewijak i łóżeczko - może spać z Wami, za jej czasów nie było i dała rade... po co kase wydajecie... sraty taty jak dobrze że ona jest 200 km stąd
  14. Tosia27

    Sierpień 2009

    Witaj Anika.... masz rację fajnie jest czasem pobuszować po sklepach, choć powiem Ci że ja też większość rzeczy kupiłam przez net bo wychodzi sporo taniej... chyba że trafiłam coś u siebie w mieście wtedy prosiłam męża albo tatę by mi odebrali...
  15. Tosia27

    Sierpień 2009

    wanna w domu musi być:) choć mój T np wolałby prysznic... my mamy taką raczej małą bo 160 cm ale i tak we dwoje czasem w niej siedzimy no to super że już masz labę:) ja to nie wiem jak wrócę do pracy po takim okresie... wolne mam przecież od grudnia:) Ania też się boję że sie poddam jak mi sie rany porobią:(
  16. Tosia27

    Sierpień 2009

    gdzie znikła Ciotka Kaja??? znowu coś wcina????
  17. Tosia27

    Sierpień 2009

    ania_83Tosiu no mam nadzieję, że zakończyłam, ale kto wie, czy mi się coś jeszcze nie przypomni.Karol no nie dziwię Ci się, ja też nie mam ochoty wypuszczać się z domu, duszno i ciężko się oddycha Aniu jeszcze napewno nie jedna rzecz wyjdzie o której zapomniałyśmy:) ja zastanawiam się jeszcze nad kupnem maści dla siebie na piersi PURELAN, słyszałyście o tym? położna nam ją polecała nawet przed porodem by przygotować sutki i po gdy zaczną sie krwawienia i bóle... tylko jej cena mnie przeraża:(
  18. Tosia27

    Sierpień 2009

    Karol szkoda że zmęcznie Cię tak wzięło... hihihi szybko chyba nie urodzisz skoro nie włącza Ci się syndrom wicia gniazda:) u mnie z rana to kupa energii:) choć myślę że już jutro będe się źle czuć przez zapowiadane upały... wstałam dziś też pierwszy raz po 6tej jak małż wrócił z pracy... pogadaliśmy jak on jadł i znów poszłam do łóżeczka:) a dopiero co ogarnęłam łazienkę, poleżałam sobie w wannie i od razu przyjemniej... tylko włosy wysuszyć muszę a mi sie nie chce:(
  19. Tosia27

    Sierpień 2009

    Hello Kaja u mnie z tą krwią to normalne, raz jest raz jej nie ma... a czesto jest tak że jak wstaję to nos zatkany i dmucham jakby skrzepami krwi i potem ona leci a ja siedzę z papierem toaletowym w nosie... już niedługo:) mnie się dzisiaj tez na sikanie w nocy zeszło... co godzina - połtora dreptałam:) dobrze że nie mam daleko:) Aga powodzenia na badankach:) ja wizytę mam dopiero za tydzień:) Ania to chyba zakupy już zakończyłaś? ja podgrzewacz kupiłam bo napewno się przyda - nawet gdybym chciała wyjść i męża zostawić z Małą to pokarm odciągnę i zagrzeje sobie:) za to nie kupuje narazie laktatora bo nie wiadomo czy będę mieć pokarm:)
  20. Tosia27

    Sierpień 2009

    zmykam Kochane najpierw do wanny a potem do łóżeczka... Kolorowych snów
  21. Tosia27

    Sierpień 2009

    mój ma ostatnio fazę na słodkie... ale moze to wynik diety na której jest:)
  22. Tosia27

    Sierpień 2009

    madziaasJa widze,że panikuje.Ale zobaczymy co będzie,to samo wyjdzie wszystko Madzia spokojnie:) nie panikuj czytałam gdzieś ostatnio że kobiety które przeżywają i boją sie porodu dłużej noszą ciążę... nie wiem na ile w tym prawdy ja nie wiem czemu wogóle nie myślę o porodzie
  23. Tosia27

    Sierpień 2009

    ronia u mnie przeważnie jest jedna gula wyskakuje po lewej bądź prawej dostałam też raz dzisiaj potężnie z główki w pęcherzyk moczowy będzie nam brakować brzuszków co ? a z drugiej strony jestem taka ciekawa jak ona wygląda napewno będzie tego brakować:) dzisiaj to nawet mój mąż do brzucha był przylepiony... całował go głaskał i gadał do córci by już wyskakiwała bo on już tak bardzo chce... nawet zasnął trzymając rękę na brzuszku
  24. Tosia27

    Sierpień 2009

    roniaTosia27ja różnicy w swoim od dawna nie widzę.... za to śmiać mi sie chce jak lata z boku na bok:) kurcze nie zakochałam się a motyle mam w brzuchu:) też masz tak że brzuchol czasem przybiera różne dziwne kształty ? niom dzisiaj to jakby robiła gimnastykę, środek się spłaszczał a boki oba naraz wypuklały:) aż lekko bolało
  25. Tosia27

    Sierpień 2009

    ja bym cesarki nie chciała... masz cięty na żywca brzuszek i dłużej musisz po zabiegu leżeć. A po porodzie naturalnym wstajesz i normalnie funkcjonujesz... Koleżanka która rodziła i tak i tak powiedziała że woli naturalny... blizna po cesarce potrafi ją boleć i swędzieć mimo że zabieg był dwa lata temu:(
×
×
  • Dodaj nową pozycję...