-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Tosia27
-
justynamularzTosia ale jak zrobisz to w miejscu publicznym???ja tez mam zamiar karmic piersia ale zaczynam myslec jak dyskretnie wyciagnac cyca pewnie nie ja piersza i nie ostatnia:) nie raz widziałam w CH karmiącą mamę i nic nie było widać...
-
Ronia a gdze masz męża?????????? Zostawił na działce i zwiał?
-
ania_83I do tego mam zgagę. Mam nadzieję, że migdały pomogą, ale muszę się zwlec, żeby po nie pójść mi pomaga Rennie justynamularza u mnie chlodno duchoty nie ma wiec dobrze:) jutro mam ostatnia klase w szkole rodzenia,dzidzia sie wypycha cos mi dzisiaj strasznie pod zebrami:) i na pecherz echhhh siku normlanie bym chodzila co 5 minut...co robicie dzisiaj na obiadek? ja robie zupe ogorkowa na skrzydelkach,tez dzisiaj taka senna chodze ze echhh obudzilam sie wpierw o 4 rano razem z moim T bo on do pracy,i poszlam spac po 7 do 9 echhh wiec spanie na raty takie, wlasnie piore kocyki malego powoli trzeba sie szykowac co nie dziewczyny,Tosia u ciebie fajnie brzmi te 25 dni,tylko 25 dni jak szybko minie,,ostatnio bylysmy w 30 tygodniu i sie myslalo oo 10 tygodni tylko a tu juz ponad polowa tego...no nic damy rade... a propo karmienia kolezanka T mowila mi iz lepiej karmic butelka bo dziecko wtedy je co 4 godziny i nie jst glodne tak jak z piersi,i ze lipy nie ma na ulicy karmic piersia jak butelka..ja nie wiem ja bardziej wstydzilabym sie wyciagnac cycka na ulicy by nakarmic a szukac wc w poblizu to nie higieniczne nawet nie wiem jak wy bedziecie sobie radzily w miejscach publicznych??? nie wiem Justynko, położna nam mówiła że jak dasz dzeicku butelkę to potem z piersi słabiej będzie chciało bo z butli o wiele łatwiej... ja generalnie mam plan podawać cycyka napewno do 6 miesiaca, ale co wyjdzie to zobaczymy... roniaoczyma duszy widzę te falujące części ciała od podmuchu wiatraka
-
hihihi dobrze że nic nie widać:)
-
hehehe ja też przed kompem, tylko w majtkach i z włączonym wiatrakiem
-
aga2515Dziewczynki ja już po wizycie. Ginek powiedział, że wszystko dobrze. Szyjka twarda, rozwarcia brak a więc chyba donoszę do terminu. Dostałam już skierowanie do szpitala na poród na 4 sierpnia bo będę miała cesarkę. Mam jeszcze co tydzień robić ktg i ostatnia wizyta 3 sierpnia. Już się nie mogę doczekać - niech ten czas szybko leci. AGA no to gratulacje:) czyli co 4 sierpnia na 100% sie rozsypiesz???
-
właśnie rzucam wszystko na łóżko co spakuje... i jakos weny mi brak Ania a piłaś kawkę? ja sobie dzis jedną zrobiłam:) choć spać mi sie dalej chce
-
Mona gratuluję udanej wizyty:) najważniejsze że dzidzi zdrowa, a z położeniem to ja się nie znam...a lelkarz nic nie powiedział?
-
aliooo sorki Brzuszki że sie wczoraj nie odzywałam ale nie miałam jak, bo rano nas nie było a potem mieliśmy gości... a dzisiaj tez niedawno do domku przyszłam;) rano byłam na ktg i niestety moja niuńka również była wyjątkowo spokojna i badanie trzeba było powtarzać... sposobem ciotki Kaji zjadłam słodkie ciastko i wypiłam zimny napój... dopiero wtedy Majeczka sie obudziła:) a potem byłam z autem w warsztacie i w międzyczasie kiedy kazali mi czekać poszłam zrobić sobie dobrze:) obok był salon pedicure spa i zrobiłam sobie pazurki u stóp:) ale tam było fajnie - fotele wielkie jak w amerykańskim filmie, do tego z masażem (kręgosłup wymasowany)... SUPER tym bardziej że ostatnio nie miałam kiedy zagonić T do pomalowania pazurków:) Mpearl ale fajnie Twojej niuni że może się popluskać:) chętnie bym dołączyła:) jednak własny domek to jest to:) daj znać co po lekarzu;) Ronia tylko żebyś nie wyglądała na porodówce jak murzynka:) tak się zjarasz Kasiunia ale Ci fajnie - już niedługo będziesz po... u mnie to i przepowiadających ostatnio nie ma:( Madzia i Kaja super spanka dla dzieciaczków:) Kurcze kiedy one już tam będą? ja narazie jednak nie powlekłam kołderki bo chyba jeszcze będzie za ciepło... no właśnie apropos chyba Kaja o to pytała... jakie rzeczy pakujecie do szpitala - właśnie zaraz chce sie za to zabrac bo wczoraj uprałam torbę ale kompletnie nie wiem jakie włożyć ubranka, kocyk cienki czy gruby????? pisałyście o książkach... ja też kupiłam P. Zawitkowkskiego, nawet obejrzałam z pół godziny filmu bo jak zwykle nie miałam czasu:) ale jstem zadowolona bo nawet mąż ją podczytuje... osatatnio jak szedł tam gdzie król piechotą chodzi to poprosił bym dała mu tą książkę
-
nie wiem czemu ale uwielbiam śmietanę z cukrem:) i tak było tez przed ciążą... bardzo lubię mizerię lub sałatę z taką śmietaną:) mniammm a jeśli chodzi o ciążę to stereotypowo jem słodkie
-
hello jestem i ja:) byłam w sklepie po wiatrak i oddać ten co kupiłam wczoraj bo nie do końca działał jak potrzeba... witam nową sierpnióweczkę i gratuluje synka:) pytałaś o rozstępy - ja tfu tfu tfu jeszcze nie mam i mam nadzieję że nie bede mieć... przytyłam w sumie 13 kg i mam nadzieję że szybko wrócę do swoich ubranek:) Basia to dużo malowania Wam jeszcze zostało? jak ja sie cieszę że to już za mną:) Kaja ale narobiłaś smaka na te kopytka z masełkiem, cukrem i cynamonem... ja mam dziś na kolacje nalesniki z serem polane śmietaną z dużo ilością cukru Agniecha dbaj o siebie i obserwuj... dobrze że reszta na Ciebie wpłynęła i zadzwoniłaś:) Nikula ja wiem o tym macierzyńskim... tylko żeby tak było musimy urodzić zdaje się 16 sierpnia:) niby fajnie choć chyba wolałabym wcześniej mieć swoje maleństwo...
-
Anika super pokoik:) naprawdę najważniejsze że macie przed sobą perspektywę własnego domku:)
-
ojej współczuję... ja na szczęście mieszkam sama a moja mama nie lubi sie wpieprzać... mieszka od nas 3,5 km a bywa może ze dwa razy w roku... sama mówi że nie chce byśmy pomyśleli że np chce się wtrącać czy nas sprawdzać:) częściej to my ich nawiedzamy:) hahaha ostatnio T mi sie przyznał że jego mtka mówiła to samo a po co wam przewijak i łóżeczko - może spać z Wami, za jej czasów nie było i dała rade... po co kase wydajecie... sraty taty jak dobrze że ona jest 200 km stąd
-
Witaj Anika.... masz rację fajnie jest czasem pobuszować po sklepach, choć powiem Ci że ja też większość rzeczy kupiłam przez net bo wychodzi sporo taniej... chyba że trafiłam coś u siebie w mieście wtedy prosiłam męża albo tatę by mi odebrali...
-
wanna w domu musi być:) choć mój T np wolałby prysznic... my mamy taką raczej małą bo 160 cm ale i tak we dwoje czasem w niej siedzimy no to super że już masz labę:) ja to nie wiem jak wrócę do pracy po takim okresie... wolne mam przecież od grudnia:) Ania też się boję że sie poddam jak mi sie rany porobią:(
-
gdzie znikła Ciotka Kaja??? znowu coś wcina????
-
ania_83Tosiu no mam nadzieję, że zakończyłam, ale kto wie, czy mi się coś jeszcze nie przypomni.Karol no nie dziwię Ci się, ja też nie mam ochoty wypuszczać się z domu, duszno i ciężko się oddycha Aniu jeszcze napewno nie jedna rzecz wyjdzie o której zapomniałyśmy:) ja zastanawiam się jeszcze nad kupnem maści dla siebie na piersi PURELAN, słyszałyście o tym? położna nam ją polecała nawet przed porodem by przygotować sutki i po gdy zaczną sie krwawienia i bóle... tylko jej cena mnie przeraża:(
-
Karol szkoda że zmęcznie Cię tak wzięło... hihihi szybko chyba nie urodzisz skoro nie włącza Ci się syndrom wicia gniazda:) u mnie z rana to kupa energii:) choć myślę że już jutro będe się źle czuć przez zapowiadane upały... wstałam dziś też pierwszy raz po 6tej jak małż wrócił z pracy... pogadaliśmy jak on jadł i znów poszłam do łóżeczka:) a dopiero co ogarnęłam łazienkę, poleżałam sobie w wannie i od razu przyjemniej... tylko włosy wysuszyć muszę a mi sie nie chce:(
-
Hello Kaja u mnie z tą krwią to normalne, raz jest raz jej nie ma... a czesto jest tak że jak wstaję to nos zatkany i dmucham jakby skrzepami krwi i potem ona leci a ja siedzę z papierem toaletowym w nosie... już niedługo:) mnie się dzisiaj tez na sikanie w nocy zeszło... co godzina - połtora dreptałam:) dobrze że nie mam daleko:) Aga powodzenia na badankach:) ja wizytę mam dopiero za tydzień:) Ania to chyba zakupy już zakończyłaś? ja podgrzewacz kupiłam bo napewno się przyda - nawet gdybym chciała wyjść i męża zostawić z Małą to pokarm odciągnę i zagrzeje sobie:) za to nie kupuje narazie laktatora bo nie wiadomo czy będę mieć pokarm:)
-
zmykam Kochane najpierw do wanny a potem do łóżeczka... Kolorowych snów
-
mój ma ostatnio fazę na słodkie... ale moze to wynik diety na której jest:)
-
madziaasJa widze,że panikuje.Ale zobaczymy co będzie,to samo wyjdzie wszystko Madzia spokojnie:) nie panikuj czytałam gdzieś ostatnio że kobiety które przeżywają i boją sie porodu dłużej noszą ciążę... nie wiem na ile w tym prawdy ja nie wiem czemu wogóle nie myślę o porodzie
-
ronia u mnie przeważnie jest jedna gula wyskakuje po lewej bądź prawej dostałam też raz dzisiaj potężnie z główki w pęcherzyk moczowy będzie nam brakować brzuszków co ? a z drugiej strony jestem taka ciekawa jak ona wygląda napewno będzie tego brakować:) dzisiaj to nawet mój mąż do brzucha był przylepiony... całował go głaskał i gadał do córci by już wyskakiwała bo on już tak bardzo chce... nawet zasnął trzymając rękę na brzuszku
-
roniaTosia27ja różnicy w swoim od dawna nie widzę.... za to śmiać mi sie chce jak lata z boku na bok:) kurcze nie zakochałam się a motyle mam w brzuchu:) też masz tak że brzuchol czasem przybiera różne dziwne kształty ? niom dzisiaj to jakby robiła gimnastykę, środek się spłaszczał a boki oba naraz wypuklały:) aż lekko bolało
-
ja bym cesarki nie chciała... masz cięty na żywca brzuszek i dłużej musisz po zabiegu leżeć. A po porodzie naturalnym wstajesz i normalnie funkcjonujesz... Koleżanka która rodziła i tak i tak powiedziała że woli naturalny... blizna po cesarce potrafi ją boleć i swędzieć mimo że zabieg był dwa lata temu:(