Skocz do zawartości
Forum

Tosia27

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Tosia27

  1. Tosia27

    Sierpień 2009

    Hello A co tu jeszcze taka cisza? Ja już po śniadanku:) narazie da się żyć bo jeszcze nie jest tak upalnie:) ale bym pojechała nad morze:( popluskała się w jakimś basenie... popływała łódeczką... ach można tylko pomarzyć a jakie macie plany na dzisiaj? ja planuję kolejne dwa pranka bo z domu nie zamierzam wychodzić, chyba że do auta... będę gnić przed tv:) Kaja ja też uwielbiam Grecję, byłam tam z 9 lat temu i napewno chciałabym tam być jeszcze raz... strasznie podoba mi sie zachowanie Greków, miejsca, plaże, pyszne owocki... no i znów sie rozmażyłam ale mi smaczku narobiłaś tą fasolką po bretońsku... gdybym jadła takie ilości jak Ty to już bym sie chyba w drzwi nie zmieściła... bo w sumie nie jem jakoś dużo więcej i już 12,5 kg do przodu:( jak ja to zrzucę:/
  2. Tosia27

    Sierpień 2009

    qrcze my teraz schizujemy a co będzie gdy pojawią sie nasze dzieciaczki??? kiedy nie będziemy czegoś wiedzieć, albo nie będziemy umiały uspokoić Maluszka
  3. Tosia27

    Sierpień 2009

    NikulaTosia27 ja mam ktg 2 razy w tyg , ale i tak czasem schizuje...madziaasbo ja juz czasem głupnę z powodu tej diety cukrzycowej, stoje przed lodowką i filozofuje :) a zawsze mam chęć na to co nie mogę i w sumie konczy sie na tym,że skubię po trochu wszystkiego...ostatnio śledzie zagryzałam jabłkiem -hi hi ojojoj to ja takich zachcianek nie mam:)
  4. Tosia27

    Sierpień 2009

    Nikula ja jak powiedziałam mojej gin, że ruchy były słabsze to spytała czemu nie pojechałam na izbę przyjęć na ktg... i teraz mam zlecone ktg raz w tygodniu... Kaja i jak tam ziemniaczki? ja też lubię kawkę frappe... kilka lat temu przywiozłam taką maszynkę z Grecji do spieniania kawki. Mojemu T to robię w 0,5 l kuflu bo mu tak smakuje:) Basia tylko za długo go nie męcz:) ja już po kanapeczkach, kąpieli i od razu mi lepiej.... no bo dziś to tragedia - cały dzień w domu nago:) nawet majtki mi przeszkadzały;) też sie ciesze że pranie mi schnie bo jutro przywiozą szafkę:) no i wreszcie jak byłam dziś w pracy to zawiozłam lapka ale będe musiała raczej na niego poczekać bo trzeba było bzyknąć pismo o nowy:/
  5. Tosia27

    Sierpień 2009

    Cześć Brzucholki:) Nie było mnie trochę ale miałąm kilka spraw do pozałatwiania. Wczoraj zaraz wrócił T i musiałm grillować mu mięsko, potem wpadli szwagier z żoną i korzystali z kompa, bo szukają pracy... no i jak poszli to ja padłam:( mnie ten upał wykancza:( chłodzę się spryskiwaczem do kwiatków A dzisiaj rano byłam na ktg, oczywiście w szpitalu opóźnienie Panie zmierzyły mi ciśnienie i zapytały czy ja daję radę stać:) moje ciśnienie na dziś 78/56... tragedia normalnie! muszę dziś chyba kupić wiatrak bo sie wykończę. Potem pojechałam do pracy a tam i w aucie fajnie bo jest klima i da się żyć:) No i od razu wpadam do Was a tu od wczoraj 8 stron do nadrobienia:) nie nadążam:) a i zdążyłam wstawić jedno pranie dla córci:) Mama Monika gratuluję obrony:) Super - masz już z głowy:) Kaja - Wy z B to jesteście pacjenci:) niech ta Kaja sie już wykluje bo przy kolejnej kłótni to on gwardię zawiadomi w jednym przyznam mu rację - Ty siedź w domu a on niech z kartką robi zakupy:) Ronia niezła ta babeczka na bazarku:) nie mogła podac cyfr do totka??? pytałas ile ja do przodu... 12,5 kg - dużoooooo
  6. Tosia27

    Sierpień 2009

    Hello Babeczki Wróciłam od teściowej:) pewnie o parę kilo cięższa wczoraj narobiła nam pierogów z jagodami i nie mogłam się od nich oderwać:) I jeszcze zachaczyłam tam o kebaba - a mają pysznego hawajskiego... z ananasem i brzoskwiniami:) polany sosem czosnkowym... mniammm Brzuszki gratuluję udanych usg:) szczególnie Tobie Roniu:) może wreszcie się troszkę uspokoisz:) najważniejsze że Wasze dzieciaczki całe i zdrowe:)
  7. Tosia27

    Sierpień 2009

    Hej Brzuchole:) Ronia trzymam kciukasy za pozytywny wynik usg... Bedzie dobrze:) Upał straszny i cały tydzień ma być taki:( A ja chciałam się tylko zameldować że nie będzie mnie do środy bo zdecydowaliśmy sie jechac do teściowej, bo później szybko pewno nie pojedziemy... Hihihi no i odejdzie mi gotowanie obiadków przez 3 dni:)
  8. Tosia27

    Sierpień 2009

    no napewno ciężko tym ludziom:( też strasznie współczuję...
  9. Tosia27

    Sierpień 2009

    ja myślę że już wcześniej powinni sie byli wyprowadzić, choć pewnie łatwo mi powiedzieć... niestety te sytuacje zaczynają sie powtarzać co roku i za rok tez pewnie będzie im grozić powódź:(
  10. Tosia27

    Sierpień 2009

    roniaPatrze na te zdjęcia z powodzi ... coś strasznego ... no tragedia dla tych ludzi... ja kiedyś wynajmowałam dom i się spalil od kominka... wiem co to za przeżycia:(
  11. Tosia27

    Sierpień 2009

    roniaja nie biore magnezu dodatkowo tylko z zestawem witamin więc może za miesiąc coś się zadzieje ja biorę na skurcze w łydkach i te drętwiejące ręce...
  12. Tosia27

    Sierpień 2009

    ronia widze że masz podobnie jak ja. Mała uwielbia wpychać się w mój pęcherz i cały czas czuje parcie na mocz chociaż nic nie ma do wysiusiania. Czasem nawet jakoś tak zakuje w pęcherzu. Żeby było ciekawej od wczoraj zauważyłam że chyba ma coraz miej miejsca jak sie przeciągnie to tak mnie boli w tym miejscu tak bezlitośnie rozciąga mi skórę. Ale wierci się jeszcze i na wysokości pępka ciut wyżej zawsze wystawi pupele tragedia z tym pęcherzem... ostatnio do badania to robiłam na 3 razy bo głupio było oddać pojemnik z kilkoma kroplami:) ja mam takie jedno miejsce gdzie boli jak Mała się wypina, no i ciężko mi siedzieć tak na prosto bo czuję że i jej jest wtedy ciasno:)
  13. Tosia27

    Sierpień 2009

    Hej Anika:) Trzymaj się Kochana... to już naprawdę niedługo, choć wiem że leżąc w domku dni się ciągną i ciągną. Pewnie chciałabyś troszkę wcześniej urodzić:) Ostatnio na ktg słyszałam jak lekarki mówiły że teraz dużo dzieci po terminie bo kobitki biorą magnez i te inne proszki rozkurczowe... Także ja mam plan pobrać jeszcze z tydzień i odstawiam. I coś chyba w tym jest bo moja koleżanka odstawiła magnez dopiero 2 tyg przed terminem i urodziła kilka dni po...
  14. Tosia27

    Sierpień 2009

    no własnie nie wiem, czekam aż T wstanie... z chęcią bym gdzies wyskoczyła na jakiś spacerek, albo lody... u mnie najgorzej że muszę byc w miejscach gdzie można zrobić psi psi bo ciężko z tym tematem... dwa dni temu nim weszłam na market zrobiiłam siku dwa razy idąc do niego przez galerie:/ przegwizdane! i najgorzej ze wysikam kilka kropelek a chce się jaky miało mi pęcherz rozerwać:(
  15. Tosia27

    Sierpień 2009

    roniaja mam z wczoraj, i jagody truskawki i ten nieszczęsny bób chociaż nie wiem bo narazie nie czuję mięty do niego. Myślę gdzie tu dzisiaj rodzinkę wyciągnać. Dzieje sie coś w Wawie ciekawego ? u nas w amfiteatrze na Woli sa co tydzień jakieś imprezy... musiałabyś zobaczyć na stronie okwola.pl:) też bym gdzieś wyszła ale chmurzyć sie zaczyna:/
  16. Tosia27

    Sierpień 2009

    ronia weźcie od razu kupcie jagodzianki których pisała aga bo ja Ci się zachce to 2 rundy murowane a wiesz były na bazarku jagody i żałuję że ich nie kupiłam:/
  17. Tosia27

    Sierpień 2009

    basia681 Tosiu weź dla mnie tez jeden sernik !!! pewnie Basiu tylko małż musi wstać:) i zabrac mnie do cukierni:) a ja wróciłam właśnie z okolicznego bazarku... zamówiłam w końcu szafki do sypialni (bo tam przyjeżdżają producenci mebli) więc już od jutra zacznę pranie:) no i kupiłam sobie spodenki i bluzkę:) duchota jest starszna - jak wróciłam to od razu wtoczyłam się pod prysznic:)
  18. Tosia27

    Sierpień 2009

    anikadnHej kochane:) Dziewczyny trzynajcie za moją dzidzię kciuki, bo dziś jest fatalnie. Czuję się jak przed porodem Natalki, te same bóle i odczucia, choc regularnych skurczy na szczęście nie mam... Cały dzień bóle podbrzusza, jak przy okresie, ból krzyża... czekam co będzie w nocy i nad ranem, jak nie przejdzie, to znów odwiedzę szpital:(Rany, nic nie robię, wstję tylko do kibelka i na jedzonko, a tu takie numery.... Padne psychicznie chyba DZIEŃ DOBEREK Anika trzymaj się dzielnie, ja oczywiście trzymam kciukasy za Ciebie i za Dzidzię... to napewno był słabszy dzień, moze spowodowany pogodą:( daj znać jak sie czujesz Ronia gratki z okazji rozpoczęcia 35 tyg Basia mi się też Nadia bardziej podoba:) Mpearl super łóżeczko:) u nas w szkole był wczoraj temat wyprawki i m. in. łóżeczek i chyba jednak nie założe na nie baldachimu, no i dobrze że nie mam szuflady... odobno to super miejsca dla kurzu i bakterii:( o czkakwki w brzuszku pytałam swoją ginekolog i powoiedziała że absolutnie nie ma sie czym martwić:) to normalne i może występować kilka razy dziennie:) a no i przez Was muszę dziś jechac do cukierni po SERNIK
  19. Tosia27

    Sierpień 2009

    Alioo I ja witam serdecznie nową sierpnióweczkę fajnie, że sie ujawniłaś i z nami poklikasz:) qrcze strasznie długo trzyma Cię wstręt na zapachy:( ja miałam tylko przez pierwsze trzy miesiące i na szczęście minęło, bo najbardziej mnie drażnił zapach jedzenia... Justyna miło, że posiedzisz sobie jeszcze na zwolnieniu - hihihi skończy sie tak że już nie wrócisz do pracy:) Ronia co znowu z humorkiem??? Znowu wracają wspomnienia przed usg? Słońce Ty nasze - Ty nasza wariateczko... uśmiechnij się bo będzie dobrze. Badanie tuż tuż... a wiesz że Twoje nerwy źle wpływają na moją malutką imienniczkę ja nie wiem czy to to ale rychu mojej niuni słabiej czułam po zeszłotygodniowej awanturze z mężem... no i teraz mam co tydzień muszę jeździć na ktg i 3 x dziennie liczyć ruchy... Ania ja też wczoraj kupiłam dwie LOVELE i do tego płyn do płukania JELP różowy bo tak ślicznie pachniał:) mówisz że wyjeżdzacie z mężem:) hihihi opuszczasz nas??? Bawcie się dobrze, odpoczywajcie i korzystajcie z takich ostatnich chwil we dwójkę:) a ja miałam dziś sen, że urodziłam córeczkę teraz czyli na miesiąc przed i sie dziwiłam bo ważyła 3600 (a przeciez na usg wyszło że prawie 2 kg) i nie pamiętałam porodu, tak jakbym miała go w narkozie... do tego byłam przerażona bo lekarze wyszli a ja nie wiedziałam co z nią zrobić, jak podac pierś i że było mi strasznie strasznie zimno.... co za głupoty! Jadę zaraz z moją Luśką do fryzjera, potem do szkoły rodzenia i do szwagrów na parapetówkę więc wpadnę do Was albo późnym wieczorkiem albo jutro... Buziaki MIŁEGO DNIA
  20. Tosia27

    Sierpień 2009

    A ja byłam u lekarza, który zobaczył tylko usg i kazał przyjść za dwa tygodnie... znów prawił mi komplementy, że tak ładnie w ciąży wyglądam i dobrze ją psychicznie znoszę zakochał się czy co potem pojechałam na zakupy... kupiłam sobie 4 bluzki (kuszą te przeceny) dla Małej sukienkę i spodenki, proszki do prania, pampersy i inne tego typu pierdółki co można nabyć w markecie. Małż powiedział że po południu pojedziemy jeszcze raz razem to może coś mi kupi
  21. Tosia27

    Sierpień 2009

    JoanHello Brzuchatki Ja już po wizycie u ginki i ostatnim usg, kolejne to już tuż przed porodem. Wszystko prawidłowo, położenie główkowe bez zmian ponoć ładnie się szykuje do wejścia, wszystko pozamykane, wg szacunków waga 2700 (+/- 300g), dr szacuje ze do terminu może dojść do 3500 oby nie więcej, bo jak ja go wypchnę . Następna wizyta za trzy tygodnie z wynikami między innymi wymazu na paciorki, oby nic nie wylazło. Poza tym stwierdziła ze za 3 tygodnie już mogę się spokojnie rozdwajać bo już będę w terminie, oczy zrobiły mi się jak 5 zł hehe (mina moja bezcenna) kiedy to zleciało brr. U mnie nadal wykończeniówka, dzisiaj chyba wypad do Ikei po dodatki do pokoju małego i w przyszłym tygodniu mam nadzieję wreszcie koniec tego szaleństwa, oby. Pogoda to chyba taka jak wszędzie ciężko się nastawiać, duszno, przebłyski słońca a przeważnie zachmurzone, generalnie pogoda skiśnięta i beznadziejna. Mama Monika, ronia trzymam mocno kciuki za poniedziałkowe wizytki Tosia owocnych zakupów Buziaki Joan gratuluję:) Tak patrzę na wagę waszych dzieciątek i moja córcia to chyba najmniejsza bedzie... basia681 Dziewczyny mam jakieś brązowe upławy macie też tak ? MOże to po wczorajszym badaniu u gina ??Bo jak wrocilam to nawet troche krewki zobaczylam ... Jak wy macie? A słaba jestem bardzo Basia i jak tam? Dzwoniłaś do lekarza? a miałaś wczoraj jakiś wymaz, że mogło dojść do zranienia szyjki? abarkapofatygowałam się nawet aparatem, bo z komórki koloru nie widać śliczny kącik dla maleństwa ja muszę zakupić materac, tylko nie wiem czy już zakładać pościel... w sumie to może być jeszcze ponad miesiac... AgathaAle się zdenerwowałam, czekam na pieniądze z Zus więc tam zadzwoniłam a pani sprawdziła i powiedziała, że moje zwolnienie dotarło 24.06 a ja do pracodawcy wysłałam 24 ale maja. Pewnie zapomnieli i dopiero jak do nich zadzwoniłam kilka dni temu to się zorientowali, ze nawet go nie wysłali. Co za chamstwo, a ja durna na konto co chwilę zaglądam bo wg. moich obliczeń powinny już być a tak będą dopiero za 30 dni. nie dziwię Ci się... co za ludzie!!! szlag by mnie trafił gdybym miała teraz czekać jeszcze miesiac na wypłatę! dobrze że mi płaci firma a nie ZUS
  22. Tosia27

    Sierpień 2009

    Hej Mamuśki Ja już od godzinki na nogach, szykuję sie na wizytę u drugiego gina a potem jadę na zakupy dla córci. Wreszcie i ja ruszę z prankiem:) Dobrze że dzisiaj jest chociaż chłodniej, mimo iż zapowiadali 26 stopni i słońce;) tak jest wierzyć w te prognozy... ja wczoraj naszykowałam sukienkę i dzisiaj znów musiałam prasować coś cieplejszego... MIŁEGO DNIA
  23. Tosia27

    Sierpień 2009

    martitaoliviaTosia, na zwolnieniu siedzę.... no to super... odpoczniesz sobie a to wazne dla malenstwa a wymiotujesz czy tylko masz mdlosci?
  24. Tosia27

    Sierpień 2009

    Ronia pytalas co pichcilam... u nas standard - brazowy ryz, kurczak z grilla i salatka z sosem vinegrete... Kasia duzo zdrowka dla meza a i super ze dzidzi spore:) Anika Tobie tez gratuluje udanej wizyty:) a ja na lenia z tel z lozka pisze:)
  25. Tosia27

    Sierpień 2009

    sorki musialam dać mężowi obiad:) odpisalam im również przez sms ze w niedzielę rano jadę na zakupy i ze T pracuje. Chyba zrozumiałą aluzję.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...