-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Tosia27
-
kasiunia itosia właśnie o tobie myślałam i zastanawiałam się czy ty nadal w dwu paku czy już się rozpakowujesz:) nadal w dwupaku:( objawów brak... a Ty jak sie dziś Kasiu czujesz?
-
to co tygryski lubią najbardziej:)
-
roniapytacie czemu indukowany bo ja duża dupa jestem i lekarz stwierdził (zresztą już 1,5 roku temu) że ciąży u mnie nie ma co hodować pozatym ma dobe w czwartek w szpitalu tylko w czwartki jest. Więc z jednej strony dobrze bo on wie co i jak. Jutro wraca Maciuś. Te dwa dni zlecą. W czwartek do szpitala na 11 i będę się sypała dziewczyny ... Ronia najważniejsze, że wiesz już kiedy i że na usg wszystko w porządku:) za chwilę będziesz tulić Oleńkę:) a Ty na działeczce jeszcze?
-
A generalnie to dzień doberek:) Musiałam sporo nadrobić:) wczoraj nie miałam kiedy usiąść do kompa, bo najpierw byłam z mamą na bazarku, potem szykowałam obiadek na który wpadła do nas mama. A na koniec dnia wyszliśmy z mężusiem na spacerek na Starówkę... zjadłam tam pysznego gofra ze świeżymi owocami i miło spędziłam wieczór... to pewnie ostatni taki nasz spacerek we dwójkę:) wróciliśmy ok 21:30 więc trochę połaziliśmy... Noc jak każda ostatnio raczej słaba była, bo nie dość że duszno to strasznie mi niewygodnie:( te spanie na bokach mnie wykańcza i powoduje że drętwieją mi ręce:( a na plecach się boję po tym jak ostatnio na ktg dr mi nagadała że przyduszam dziecko leżąc na plecach:( więc wstałam dziś po 8, zrobiliśmy śniadanko i oboje z mężem poszliśmy dalej spać:0 wstaliśmy chyba o 11:20... Szok!
-
anikadnHej dziewczynki:))Gratuluję mamusiom ślicznych maluszków. A tym co czekają z niecierpliwością szybkiego rozwiązania i tulenia już swoich szkrabów:) U nas zaczyna powoli się stabilizować, choć jak są już dwie panienki w domku to jest duuużo trudniej niż przy jednym dziecku... Ale jakoś dziewczynki powolutku zaczynaja się dogadywać:) Wkleję kilka zdjęć i lecimy do ogrodu na pierwszy mini spacerek Zuzi:) Trzymam za Was mocno kciuki!!!! Witaj Anika:) Mała cudna:) ale Wam fajnie, że już w komplecie agaa875czesc! dziewczyny nie macie pojecia jak ja sie boje jutra... musze jeszcze dokonczyc pakowanie torby i na rano - szpital. Ciekawe kiedy bede3 miec ta cesarke... ale ponoc we wtorek mam miec. Agaa trzymam kcuki, a Ty się bidulko nie martw - będzie dobrze:) qlczakAnikadn no czuprynę ma niezłą :) taka spokojna się wydaje :) Tosia no przynajmniej masz rozrywkę z tym na gg :)A mam pytanie, czy Wy jeździcie jeszcze samochodami? bo ja sama to już nie chce prowadzić, ale jako pasażer tak, tylko zastanawiam się czy już nie odpuścić zupełnie, bo dzisiaj to mnie tak wytrzęsło na tych dziurach, że aż się zlękłam czy dzidzi nic nie będzie. nic nie odpisałam gościowi... nie piszę z nieznajomymi:/ a autem jeżdzę choć wiem, że nie powinnam... wczoraj mi to właśnie mama mówiła:( że co jak mnie złapie skurcz?! zjadę na pobocze roniaMelduje się i jaW czwartek się rozdwajam. To za 3 dni !!!!! Jak sama nie zechce wyjść to czeka mnie poród indukowany. Mój lekarz będzie na dobie w szpitalu. I tak po usg. Wymiary i waga wiec wg usg ma 3524g zapewne plus/minus 500g więc możliwe i raczej podejżewam że koło 4kg będzie widziałam jej buziaka nosek i oczka i rączkę którą miała przed buziaczkiem i widziałam hamburgerka znaczy się wargi sromowe co świadczy o tym że dzwonków brak. CAŁA DYGOCZĘ Ronia super:) to jeszcze 3 dni:) wow - a miałaś dotrwać do terminu:) a czemu będzie indukowany??? nie dygotaj:) ciotka Tośka jest blisko może wpaść i utulać:) agaa875witam z wieczorka... wpadlam tylko sie pozegnac... normalnie mam stracha takiego ze szok. Odezwe sie dopiero jak wroce ze szpitala, bo nie bede miala jak sie odezwac do Was jak bede lezec. Agaa powodzenia:) JoanHello Brzuszki!Witam ze ... szpitala, ech widzę ze nie tylko u mnie niedziela pełna emocji i spanikowania. Miałam nadzieję, że spokojnie doczekam do poniedziałkowego ranka i stawię sie o 7.30 w szpitalu a tu już dzisiaj od 11 w nim kwitnę. O 9 rano nagle odszedł mi "glut" i to podbarwiony i za kilka minut skurcze przez godzinę nieregularne a potem takie 30 sekundowe co 5 minut, normalnie wpadłam w momencie w taką panikę, że nie wiedziałam co mam robić czy sie kąpać, dopakować czy po prostu położyć i udawać że nic sie nie dzieje, z tego wszystkiego się popłakałam i szybka decyzja że skoro jutro rano ma byc cięcie to jedziemy jak najszybciej do szpitala zeby przypadkiem nie było za późno, i tak o 11 ktg potem 4 godziny czekania na kolejne badanie żeby sprawdzić czy te skurcze są efektywne okazało sie że rozwarcie sie nie pojawiło ale decyzja ze do rana zostaję na patologii bo cały czas sie skurczam i jakby jednak postęp sie pojawił to od razu będzie cięcie. Mówię Wam normalnie cały czas jestem w stresie żeby dotrwać do rana, masakra jednym słowem, mimo ze dostalam zastrzyk w nospy nadal sie skurczam boleśnie co 5 minut i po prostu dzisiejsza noc bedzie tragiczna na pewno, tak więc rozumiem strach każdej z Was nie da sie tego uniknąć. Buziaki dla Wszystkich i kciuki za kolejne rozdwojenia!!! Joan czekamy na wieści:) i pamiętaj że jestesmy z Tobą... jak i z każdą naszą sierpnióweczką:) kaja09 a! jak to jest z ta dieta karmiacych? bo mi tu w Anglii wszyscy mowia,ze na zadnej diecie nie musze byc i moge jesc co che i kiedy chce...a Wy pisalyscie,ze pizzy nie,tego nie,tamtego nie...to jak to jest????zielona jestem w tej kwestii.... Kaja ja ostatnio szukałam czegoś w necie i znalazłam coś... wydrukowałam sobie i trzasnęłam magnezem na lodówkę:) NAPOJE Pij bez obaw: – wodę mineralną niegazowaną, – słabą herbatę lub bawarkę, – herbaty owocowe i ziołowe, – kawę bezkofeinową albo słabą, normalną, – soki owocowo-warzywne, – kompoty, – jogurty naturalne, kefiry, maślanki Unikaj: napojów gazowanych (zawierają dużo cukru a bąbelki w nich zawarte mogą powodować kolki) MLEKO Jedz ostrożnie: jogurty naturalne, kefiry, maślanki, mleko zsiadłe, sery białe (mogą wywoływać reakcje alergiczne) OWOCE Jedz bez obaw: – banany, – brzoskwinie, – jabłka, – maliny , – jeżyny, – porzeczki, – agrest, – soki, dżemy, jogurty, galaretki z tych owoców Uważaj na: – truskawki, poziomki, cytrusy (uczulają) – gruszki i pestkowce, np. śliwki, morele, czereśnie, wiśnie (niekiedy mogą powodować bóle brzucha i kolki) – owoce suszone (konserwowane chemicznie) – soki, dżemy, jogurty i galaretki z tych owoców WARZYWA Jedz bez obaw: – ogórki, – buraki, – marchewkę, – ziemniaki, – kapustę pekińską – kukurydzę, – pietruszkę, – koperek, – soję, – szpinak, – młodą fasolkę szparagową, – dynię, – kabaczek, – cukinię, – wszystkie rodzaje sałat Uważaj na: – cebulę i czosnek - mogą zmieniać smak mleka; cebula powoduje wzdęcia – kapusta, kalafior, groch, fasola, brokuły, bób – pomidory i seler - zawierają silne alergeny – paprykę, chrzan, pory, grzyby MIĘSO Jedz bez obaw (dwa razy dziennie): – mięso białe (drób, mięso z królika) – chudą wieprzowinę, jagnięcinę (kilka razy w tygodniu) – mięso grillowane lub duszone Unikaj: – tłustych wędlin, mięsa smażonego, – cielęciny i wołowiny (jeśli dziecko ma skazę białkową) SERY – jedz ostrożnie, są ciężkostrawne Uważaj na: – sery pleśniowe – pikantne sery i twarożki – w przypadku skazy białkowej u dziecka wyeliminuj produkty mleczne, ale musisz wtedy pamiętać o przyjmowaniu preparatu wapniowego TŁUSZCZE Używaj bez obaw: - masła (tylko i wyłącznie; nie stosuj żadnych substytutów), – oliwy z oliwek oraz oleju rzepakowego (najlepiej niskoerukowego) Unikaj: – smalcu i oleju arachidowego ORZECHY – uważaj zwłaszcza na orzeszki ziemne i pistacjowe; zawierają silne alergeny, mogą wywoływać nawet reakcje wstrząsowe PRZYPRAWY i DODATKI Przyprawiaj bez obaw: – świeżymi ziołami, – koperkiem, natką pietruszki, szczypiorkiem, – majerankiem, – kminkiem, – innymi łagodnymi przyprawami ziołowymi Uważaj na: – barwniki, konserwanty, słodziki polepszacze oraz inne sztuczne dodatki do żywności – paprykę, pieprz, chilli, musztardę, ocet – majonez, – ketchup – sól i cukier (w dużych ilościach) Izak1979dzień dobry. My w domku. Potem zajrzę... Witaj Izak:) czekamy na foteczki... alisssWitam. Malo sie odzywam bo czasu nie mam, Natanek zrobil sie jak maly diabelek. Ciagle glodny i placze, a mnie chyba ''baby blues'' dorwal, bo ostatnio nie mam juz sil.... :( Do tego chyba sie nie najada.... :(((( Alisss nie martw się:) może Mały ma słabszy dzień... a mąż poproś kogoś o pomoc, skoro powoli braknie Ci sił
-
ja też idę wyprostwać włosy i sie umalować:) Miłego dnia:)
-
faktycznie to trudne wytłumaczyć dziecku że wraz z pojawieniem się nowego nie przestaniecie jej kochać:) będziesz musiała pewnie tak dzielić czas między dwie córcie by każda była zdowolona;) czy u Ciebie też jest dzisiaj tak zimno? brrr u mnie wiatrzysko że nie wiem aż balkon zamknęłam a dalej z zimna mnie telepie:(
-
zaczynają sie u mnie obawy:( czy bede dobrą mamą bo chciałabym być najlepszą... czy wychowam dobre dziecko, czy dam rade pokonac ból i karmić piersią... A ty boisz się np. jak to zniesie Nastusia która przez tyle czasu była jedyną ukochaną?
-
mpearlDzien dobry:) Tosia to jest takie dziwne wrażenie, niby czujesz ciągle to dziecko jak sie rusza w brzuchu, i czekasz na nie, tak że zwariować można, a jednocześnie jest to jakieś nierzeczywiste. Też tak mam i pewnie większość z nas:) ja wiem, ale pewnie za drugim razem to już masz inną świadomość:) a ja przy każdym ruchu łapię sie za brzuch i wiem że ona tam jest... ale to takie dziwne... gdzie ona się mieści, jak wygląda, czy to prawda i myśl że to jeszcze kilka dni... bije mi coś dzisiaj chyba na główkę
-
Hello Dziewcznyny:) Sorki że wczoraj nie popisałam ale byliśmy prawie cały dzień u znajomych na dziełce... Skorzystałam troszkę ze słoneczka oraz z możliwości jedzenia - wszystkiego:) Była też na grillu znajoma z córką która ma na imię Maja i mnie ostrzegała że to zakapiorek będzie:( to już kolejna osoba:) Wczoraj tak z mężem jadąc samochodem oboje stwierdziliśmy że jakie to dziwne ze za kilka dni bedziemy mieć dziecko... wiecie że ja dopóki nie zobaczę to chyba do końca nie uwierzę A wieczorkiem włączyłam sobie film na polsacie po którym szybko zasnęłam... nocka dziś znowu taka sobie - na przemian siusiu i kręcenie się z boku na bok jak już jedna strona zdrętwieje... sygnałów ciągle brak... tylko czekanie Ronia gratki z okazji rozpoczęcia ostatniego tygodnia i oczywiście powodzenia na badaniach... Qlczaczku to stawianie sie macicy to norma:) nawet jak na ktg chodziłam co tydzień i mówiłam o tym lekarce to powiedziała ze jest ok i nie kazała mi sie kłaść do szpitala;) pytałaś tez co ten ktoś napisał... pytał o mojego T:/
-
a ja właśmie wróciłam z marketu bo jutro mamy jechac na grilla a mi sie w domu nudziło... mężuś w pracy a ja pospałam do 11tej, wiec pewnie będzie problem z zaśnięciem
-
Justynka fajnie że główka tak niziutko:) a co z tym czymś co cieknie? to nie były wody płodowe? Ale tu dzisiaj cisza... dziewczyny medytują przed porodem, czy co? Mam pytanie czy wasi męzowie czytają forum? Bo ktoś napisał do mnie na gg że znalazł mnie bo żona to czyta...
-
agaa875hej! ja bylam dzis na usg... w poniedzialek juz szpital i ustala dzien cesarki......... najprawdopodobniej to bedzie wtorek. a co tez Dzidziula taka duża?
-
Też jestem ciekawa jak zareaguje na własne dziecko, bo mi sie wydaje że bardziej wrażliwa jestem na coś co nie dotyczy mnie. I tak prędzej wzruszę sie słuchając Was, czy widząc inne maleństwa. Najważniejsze ze możesz być spokojna o to, ze nie musisz rodzic naturalnie a dopiero w trakcie zapadłaby decyzja ze cc. Będzie dobrze;)
-
Ja dzisiaj szykuję szaszłyki i do tego sałatka z sosem vinegret:) mniamm też nakupiłam sobie owoców, chyba sie od nich uzależniłam - teraz codziennie wcinam borówki i nektarynki fajnie jak jest lato i owocków duży wybór no i cena inna niż przez cały rok:) Joan a Ty jak? boisz się troszkę? ja niby nie, ale jak dłużej o tym pomyślę to strach mnie oblatuje;)
-
karol27 Tosiu chodzi o to, że mój termin z okresu wypada na 1.08... Z usg mam 6.08 - ale w karcie ciąży mam wpisany ten z okresu... Echhh, sama już nie wiem co o tym myśleć. Męczy mnie to - i frustruje (najbardziej gdy widzę już podczas zapisu, że skurczy wciąż brak)... Jutro pojadę, bo jest sobota i mąż ma wolne - ciekawe kiedy każą zgłosić się na następne...Bo ja czuję, że ten termin z usg jest bardziej dokładny - mam długie cykle; wydaje mi się, że urodzę - jeśli już - to raczej w przyszłym tygodniu. naprawdę Cię rozumiem bo też nie bardzo chcę już sama autem jeździć a już tym bardziej autobusem gdy w dni takie jak ten to pewnie z 50 stopni jest... do tego czesta potrzeba oddania moczu... mogliby zrozumieć że nie jest dla nas łatwe dotarcie bez osoby towarzyszącej... a moze nie jedź jutro - zadzwoń ze sie źle czujesz (np. kłopoty żołądkowe) i pojedź w innym terminie. Jeśli maluch się rusza i wszystko jest ok to po co jechac?
-
karol27Dziewczyny a jak to jest z Waszymi terminami - tymi z okresu i z usg? Ja mam z okresu na 1.08, dziś jest ostatni termin mojego zwolnienia lekarskiego - idę do lekarza dzisiaj - prawdopodobnie nie dostanę już zwolnienia, jak ostatnio poinformowała mnei położna, tylko zaświadczenie o planowanym terminie porodu..(który wypada na jutro)... Oznacza to, że mimo, iż jeszcze nei urodzę to już od jutra będę na macierzyńskim...Podobno nie da się inaczej. Dla mnie to niekorzystne - bardzij opłącałoby mi się wziąć jeszcze l4, a macierzyński rozpocząc dopiero po urodzeniu... Zastanawiam się, czy rzeczywiście lekarz w takiej sytuacji nie może przedłużyć zwolnienia, jak myslicie? z tymi terminami to faktycznie jest różnie... mi z OM wychodzi 12.08 ale moje cykle miały 24 i wiem kiedy "zrobiłam" więc przyjmuję że termin to 10.08... natomiast z pierwszego usg wyszło że 7.08... kurcze a czemu nie chcą dać zwolnienia??? nawet na tydzień nie mogą? wiadomo że dla nas liczy się każdy dzień z bobaskiem
-
Agatha Ja mam na zmianę raz blond raz prawie brąz, teraz mam jakieś nieokreślone coś chyba ciemny blond. Ale mam ochotę na jaśniejsze znów, zawsze latem mnie tak nachodzi. Tylko w jasnych szybciej odrost widać niestety. Włąśnie brew i pedicure robiłam w zeszłym tygodniu ale mam zamiar jeszcze raz zaliczyć przed porodem, bo potem może być kiepsko. ja mam podobnie... co i raz mam ochotę na zmianę i mam blond albo brąz:) tylko niestety przez takie kombinacje niszczę sobie strasznie włosy...
-
Hello Miałam iść myć głowę a poszłam spac:/ tylko na chwilę położyłam głowę... jej czy Wy też takie wiecznie zmęczone??? już tak nie chce Karol strasznie często masz te ktg... ja byłam wczoraj i dopiero jeśli nie urodzę mam przyjechać w dniu terminu czyli 10tego... mnie męczyły te ktg raz w tygodniu, a co dopiero gdybym miała jeździć częsciej... wiesz z jednej strony to niby dobrze że dbają o stan maluszka ale z drugiej... Anika witaj jeszcze raz gratuluję córuni i tak szybkiej akcji porodowej:) teraz czekamy na jakąś foteczkę:) a łyżeczkowanie miałaś w znieczuleniu?
-
ja uciekam do wanny muszę umyć głowę a tak mi sie nie chce... Miłego dnia
-
ania_83 wygląda smacznie i jak wypróbowałaś to takie musi być, na pewno kiedyś skorzystam w ramach szybkiego i dobrego obiadu ja sie zastanawiam czy nie nagotować i nie zamrozić na okres po porodzie... takie danie chyba można jeśli sie karmi i łatwiej rozmrozić niż gotować
-
u mnie planów brak:( widze że na niebie nie ma ani jednej chmurki wiec nie zamierzam wychodzić z domu... bo zaraz mi sie słabo robi w taki upał:( narazie czekam aż mąż wstanie, zrobie mu śniadanko i pomyślimy... jak masz cukinię to możesz zrobić ją z przepisu Kaji... ja jeszcze nie zrobiłam ale wygląda pysznie...
-
wczoraj znalazłam przepis na obiadek i jest przepyszny:) moze któras skorzysta, bo szybko, łatwo i smacznie tylko ja troszkę zmodyfikowałam i dodałam sporo natki już w trakcie gotowania:) Potrawka z piersi kurczaka - Przepis - Onet.pl Gotowanie
-
ania_83A tak w ogole dzień dobry!Ja dzisiaj spałam aż do 7.30, więc sie ciesze Tosiu racja z tym jedzonkiem, nie pomyślałam w ten sposób Ja wczoraj z mężem całe popołudnie byliśmy u teściowej, bo mąż rwał wiśnie i robił nalewkę i wino, więc trochę zeszło, a ja posiedziałam na świeżym powietrzu. Już się nie mogę doczekać rezultatu jego pracy Cześć Aniu:) gratuluję rozpoczęcia 9 miesiąca mniam - wiśniowa nalewka... szkoda ze u mnie w rodzinie nikt nie robi:( a dzisiaj jakie macie plany?
-
Dzień doberek i ja już nie śpię... zjadłam już kanapeczki z powodłami śliwkowymi i popijam wodą... ale wracając do waszj wczorajszej rozmowy to akurat rozmawiałm z mężem ze w ten weekend muszę zjeść coś pysznego (np. kebaba, kurczaków z kfc) i napić się coli... bo przeciez niedługo obowiązywać nas będzie dieta:( Justyna brzunio śliczny:)