-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Tosia27
-
mój małżonek ma te same odczucia... no zobaczymy - mamy jeszcze czas w sumie:) i wczoraj ona sprawdzała nam brzuszki i według niej Natalka jest już główką do dołu:)
-
ale wogóle jak opowiada o szpitalu to mi sie podoba... można rodzić w różnych pozycjach, na sali porodowej jest wanna, po porodzie dzidzi leży dwie godziny z mamą... ostatnio rodziła koleżanka i była mega zadowolona:)
-
no własnie to samo powiedział że nie chce sobie obrzydzić... Kurcze ale powiem Wam ze ta szkoła rodzenia jest tak fajna i tak fajna ta położna z Żelaznej że zastanawiam sie czy tam nie rodzić. Jeśli zdarzy mi sie przed 5 sierpnia gdy ta moja znajoma gin bedzie na urlopie to jade na Żelazną...
-
Dobrze że spojrzałam bo bym jutro bez sensu pojechała do lekarza:) Wizytę mam jednak we wtorek...
-
Wszystkie przetrwamy:) Nie ma już odwrotu:) Ja staram sie o tym nie myśleć bo zeświruję, taki ze mnie wydyganiec Mam tylko nadzieję że mąż nie zmieni zdania i przy mnie będzie... Choć powiedział dziś mojej mamie że napewno nie będzie patrzył Za to napewno cieszy się że jako pierwszy ubierze Małą:)
-
Ronia Ty weteranka i się boisz porodu? Kochana a co my mamy powiedzieć? tak wogóle to gratulacje z okazji rozpoczęcia kolejnego tygodnia Mi sie ostatnio śniło że urodziłam synka i sie martwiłam w co go ubiorę bo mam większość dla dziewczynki:) napewno wkleję fotki ale pewnie pod koniec tygodnia, chociaż na łóżeczko musze jeszcze poczekać aż jakaś kasa spłynie:) Narazie będzie tylko nasze łóżko...
-
madziaas Pewnie:)Jak tylko będzie już gotowy to porobie zdjęcia:) Jeszcze mamy takie słodkie nakljki na ściane z kubusiem puchatkiem też planuję kupić naklejki nad łóżeczko ale ja chcę kwiatuszki:)
-
własnie prywatnie i dlatego liczę na usg:) państwowo dała mi skierowanie ale od razu powiedziała że nie mam szans by sie zapisać :) i lecz tu sie państwowo bez znajomości:(
-
madziaasPokoik mamy już pomalowany i okna,teraz wymienia uszczelki w drzwiach:) Jeszcze troszke i meble będzie można wstawiać:) wkleisz jakieś foteczki?
-
Hej Laseczki:) Jestem i ja... nie było nas wcześniej w domku. Wstałam dziś późno bo ok 10tej i pojechałam z mężem po farbę do sypialni gdyż jutro zaczynają wreszcie:) Wybraliśmy sobie przy okazji karnisz i zdecydowaliśmy sie na zasłonki ze sznurków - te makarony... Potem wpadliśmy do moich rodziców na obiadek a teraz powoli wynoszę wszystko z sypialni - kwiatki i inne pierdółki... wolę to dziś zrobić niż jutro od rana latać, tym bardziej że na 11 mam gina:) może i ja dostanę skierowanie na usg
-
dobrze Dziewczynki kochane ja uciekam bo zgłodniałam i musze się wychlapać życzę kolorowych snów o naszych bobaskach i spokojnej nocy
-
roniaTosia27Ronia morał z tego taki, że usypiaj Maćka... szoruj z mężem do łazienki, weź go okrakiem i.... zaorajcie to pole morał jest inny wszystkie chodzą na zero tylko ja z dredami ja mam fryzurę na punka widocznie Ty wolisz Reggae???
-
Ronia morał z tego taki, że usypiaj Maćka... szoruj z mężem do łazienki, weź go okrakiem i.... zaorajcie to pole
-
zasiane i niedługo zbierzecie plony:) zagoń męża - zasiał to i niech ora
-
ronia to jakaś wyższa szkoła jest ale bez zdjęć się obejdzie może podesłać Ci mojego T???
-
ronia ja to wiesz nieużywane i zarosło totalnie działka jak trzeba a nie chciałabym żeby lekarz dziwnie na mnie patrzył z tego tytułu bo zajram cegłe jak nic u mnie używane i zaorane... jedna grządka pozostała
-
ronia ale ty mi powiedz tak na zero czy na 12mm bo ja nie chce na kretynkę wyjść rozumiesz ja to w standardzie boki na zero i paseczek na kilka mm
-
ja wybieram świeżość... nigdy nie hodowałam bobra i nie zamierzam tym bardziej teraz
-
Roniu ja mam ten sam problem bo nic nie widzę i jak ostatnio zrobiłam to sama na czuja przed lekarzem to się cała pozacinałam... na szczęście mąż jest chętny do pomocy - a jemu ufam i zrobił to bez pozacinania mnie:)
-
o to te moje maleństwo napewno więcej sie rusza:) przed chwilą dostałam trzy kuksańce z rzędu...
-
poruszany był ostatnio temat pakowania torby i dzisiaj mówiła nam o tym położna... powiedziała by koniecznie spakować do 36 tygodnia i we dwoje z mężem by wiedział gdzie co jest... fajnym pomysłem jest też wsadzenie do torby małej torebki z imieniem dziecka w której będą ciuszki na pierwsze chwile... często w emocjach tatusiowie nie mogą nic znaleźć
-
ja nie słyszałam Roniu o takiej karcie:( myślałam o tym liczeniu ruchów ale to chyba nie jest łatwe...
-
no i olać zgagę... przez Was zjadłam właśnie całą miseczkę truskawek z cukrem:) ja w nocy nie dojadam, ale jak się budzę to głodna jestem że hohoho
-
naprawde po bananach? ja po kurczaku w cieście francuskim i sosie pomidorowym:( ale był taki dobry że nie mogłam sobie odmówić:)
-
ale smaczka mi robicie... ja słabo z jedzeniem bo drugi dzień męczy mnie zgaga:( ale przynajmniej wiem po czym, także jutro powinien byc spokój... więc mój cukierek na dzisiaj - Rennie