Skocz do zawartości
Forum

Margeritka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Margeritka

  1. a mnie cieszy, że skończyłam czytać ksiażkę:) i dzieci były grzeczne
  2. Ula to super:) fajnie, ze mąż się zaangażował
  3. a ja się rozchorowałam, bierze mnie, zawsze jak dzieci zdrowieją, to mnie bierze...
  4. to może mi sie pomyliło z jakimś innym programem ...
  5. przeczytałam tego zaklinacza koni, najpierw obejrzałam film, potem czytałam książkę i chyba kolejność zła, bo porównywałam do filmu i pierwszy raz okazało się, że w moim odczuciu film jest zdecydowanie lepszy niż książka...ksiązka ma zaskakujące zaskoczenie, w sumie to jestem nim rozczarowana (wolę to z filmu)...mam jeszcze jedną książkę tego autora, ale nie wiem, czy już teraz mu zaufam...chyba jeszcze poczekam, w kolejce też ben hur
  6. dziadkowie raczej potrzebują mobilizacji o wydaje mi się, że lepiej ich samemu motywować, niż jak się sami narzucają z pomocą...lepiej o nich świadczy jak się mniej angażują, niż jakby mieli nadskakiwać i być jakiś nadopiekuńczy...
  7. ja mam właśnie kolejny okres i myślałam, że po porodzie zmienia się trochę i okres nie jest już taki bolesny, ale myliłam się...do tego jeszcze jak się nosi dziecko na rekach, to już można w ogóle paść na ryj...
  8. powiedz mu, żeby przyszedł do mnie, to zobaczy:):) moja dziś zobaczyła moje podpaski i pyta co to? odpowiedziałam, że takie pieluszki dla mamy...:)
  9. dziewczyny teraz ja zaczynam chorować, dzieci zdrowieją, to mnie wzięło, czuję się okropnie, zaraz pakuję się do łóżka, jutro nie mam pomocy przy dzieciach, więc mogę mieć ciężki dzień...także trzymajcie kciuki, mam zamiar zapakować na noc jakieś leki i wygrzać się
  10. to dobrze, ze ogarnęli:)
  11. ja miałam kilka różnych firm i dla mnie każdy się sprawdził, nie widzę tutaj jakieś specjalnej różnicy...
  12. a ja nie lubię piec ciast i chyba na tym też wychodzę taniej:) poza tym sporo rzeczy mam w piwnicy, zapas ziemniaków, marchewki, kapusta kiszona, ogórki, soki owocowe, kompoty i jeszcze dżemy (choć jemy ich mało)...
  13. ja zazwyczaj pracuję wieczorem, przed spaniem czytam książkę, a sprzątanie zostawiam zazwyczaj na rano, bo wieczorem już mi się nie chce...czasem pranie do pralki przygotuję lub podłogi przetrę...
  14. umowa z operatorem sieci:) dobrze być starym klientem:)
  15. ja miałam jechać do Wawy, ale dzieci mi się rozchorowały i zostałam...pojadę za dwa lub trzy tygodnie
  16. to był kolejny wiosenny dzień
  17. rzeczywiście zapomnieliśmy o tym, że teraz wielu więźniów po 25 latach wychodzi na wolność, media to przypomniały, ale jakiś protest obywatelski się nie pojawił...
  18. Margeritka

    Soczi 2014

    no własnie nie mają warunków do trenowania, za zdobywają medale...
  19. za Janukowyczem jest list gończy...moim zdaniem kraj się podzieli...to racja, że tylko Polska pomaga, a Europa Zachodnia boi się Rosji, dla mnie Ukraina to pewnym sensie dalej Polska, wielu moich znajomych ma tam rodzinę, ja mam nazwisko panieńskie z tamtych stron...mam nadzieję, że to co się teraz dzieje, będzie miało dobre zakończenie...
  20. piękne pytania zadaje Natasza:):):)
  21. Ula masz za dobre podejście do tych rodziców...
  22. a ja miałam spokojny weekend, bo dzieci jeszcze trochę chore i nigdzie nie wychodziliśmy...w niedzielę to wszyscy się pospaliśmy popołudniu... ja na basen nie chodzę z dziecmi, mój ortopeda nad tym ubolewa, a pediatra uważa, że robię ok, bo moja Ola jest bardzo delikatna i łapie szybko (jak była mała, to leżała w szpitalu na zapalenie oskrzeli i dostała leki z grubej rury i to już się odbija na tym, że jest po prostu słabsza, szybciej łapie niż inne dzieci i muszę na nią bardziej uważać)
  23. marzen@ Póki co temperatura jest mocno dodatnia (u nas wczoraj około 8 st.) nawet jakbyś była z dzieckiem pół dnia na dworze to nic mu nie będzie, a wręcz wyjdzie mu to na zdrowie. Na 15 minut z 8-miesięcznym dzieckiem ja wychodziłam, kiedy było minus 10-15, ale jak było ładne słoneczko i bez wiatru, to pomimo takich mrozów spacerowałyśmy dłużej. Choroby biorą się z wirusów i bakterii, a nie ze świeżego powietrza. Jesli będziesz dziecko trzymac całą zime w domu i przegrzewać to dopiero zacznie chorować, bo organizm niezahartowany będzie łapał każdego wirusika w okolicy. no właśnie czasem wirusy i bakterie są po prostu w powietrzu i dzieci łapią
  24. ja czasem zabieram wizytówki, zwłaszcza od fryzjerki czy kosmetyczki, jeśli wiem, że zakład nie ma dobrej strony internetowej i że pewnych danych tam nie znajdę, podobnie jeśli chodzi o jakiegoś nowego lekarza, moim zdaniem wizytówka ma sens, jeśli masz zawód np. tłumacza czy kogoś takiego, kto ma własną działalność gospodarczą lub pracuje w uługach
×
×
  • Dodaj nową pozycję...