-
Postów
0 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
nigdy
Treść opublikowana przez Margeritka
-
"Krwawienie miesiączkowe" w pierwszych miesiącach ciąży
Margeritka odpowiedział(a) na szafirek temat w W oczekiwaniu na bociana
podsyłam link, może tu znajdziesz coś o swoim problemie: http://forum.parenting.pl/9-miesiecy-ciaza/3002635,okres-w-ciazy -
Rozszerzenie diety u niemowlaków z refluksem i bez
Margeritka odpowiedział(a) na temat w Noworodki i niemowlaki
witaj, moim zdaniem trzeba przepajać...zwykłą przegotowaną wodą, z rozszerzeniem diety możesz spokojnie czekać, a radami od ciotek się nie przejmuj, krzywdy dziecku nie robisz:) -
"Krwawienie miesiączkowe" w pierwszych miesiącach ciąży
Margeritka odpowiedział(a) na szafirek temat w W oczekiwaniu na bociana
witaj, ja mam znajome, które miały krwawienia w dniu spodziewanej miesiączki w ciąży i to nie było groźne, mam nadzieję,ze ktoś jeszcze się odezwie i bardziej niż ja udzieli Ci wsparcia;) -
do prywatnego mogę pójść zawsze, ale do państwowego do końca marca
-
moja też skubana, czasem to normalnie zamurowana jestem:) argumentacja nie do podważenia...a jakie zdania buduje to kosmos jest:) stoi taki trzylatek i mówi: "a dlaczego mamo masz taką minę?" albo "ja myślę, że już nie wieje i możemy iść na spacerek", "a jak ta Basia (z bajeczki) zrobiła siusiu do nocniczka, to jej mama była zachwycona"
-
Bettyy ja też jestem 4 lata po ślubie:) wzięłam męża z całym jego narzędziowym dobytkiem:) domi dzięki za linka, fajny pomysł:)
-
Kto z was zapisał już swoje dziecko do przedszkola? Ja to mam ciągle przed sobą, ja to mam ciągle przed sobą, bo nie mam jak się wyrwać od dzieci...Czy u Was są jakieś określone godziny tych zapisów? Czy jakieś dokumenty trzeba pobierać z internetu? Dzięki za wszystkie porady:)
-
i pewnie jeszcze mówi "to" :) moim zdaniem jest dobrze, powoli zacznie łapać więcej słów, potem układać zdania, a potem pyskować:)
-
Etap wkładania wszytskiego do buzi...
Margeritka odpowiedział(a) na Margeritka temat w Noworodki i niemowlaki
pierwszy kontakt z piaskiem mamy za sobą, wczoraj w piaskownicy....oblizała w sumie foremkę...ale na szczęście nie posmakowało...codziennie wyciągam jej z buzi jakieś śmieci... -
Termin: Marzec 2013. Ktoś jeszcze?
Margeritka odpowiedział(a) na desperatka temat w Noworodki i niemowlaki
u nas w ostatnią niedzielę była większa imprezka i Emi upodobała sobie dziadka, a mnie jak powietrze traktowała:) jak chciała cysia to przyszła:) dzięki za życzenia, Wam tez wszytskiego dobrego, spóźnione, ale szczere:) -
u mnie dziś miały być łazanki, ale nie mam makaronu, więc nie wiem, może jajka?
-
serek almette
-
niby ciepło, dużo na plusie, ale suszarkę z praniem miotało mi po balkonie...
-
Wielkanoc i weekend majowy 2011 gdzie spędzacie?
Margeritka odpowiedział(a) na Anulka temat w O wszystkim
ja Wielkanoc u mojej mamy a weekend majowy w Kazimierzu Dolnym -
domi super, że tak się posłuchała:) Ula fajnie, że Miko taki grzeczny był i wyrozumiały, mąż dzielny jest bardzo, że sam z nimi zostaje i bez choroby dzieci potrafią dokuczyć, a co dopiero, jak są chore...
-
Ula ściskam Cię mocno...czas działa na naszą korzyść i potrafimy oswajać pewne rzeczy, mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej, trzymam kciuki za tę kontrolę w maju
-
Jak mocno zapinacie dzieciom pasy w foteliku?
Margeritka odpowiedział(a) na marzen@ temat w O wszystkim
no dokładnie, ja chodzę z wózkiem i z Olą za rękę cały czas, najgorzej, jak ona zobaczy swój ulubiony plac zabaw, to wyrywa się i biegnie po prostu...a bezpiecznie to nie jest i zawsze krzyczę za nią jak głupia, bo nie mogę z wózkiem za nią nadążyć...takie mamy wejście na plac zabaw:) -
j_kaminska Hurrraaa wygrałam Powiem szczerze, że obstawiłam dla mnie najmniej prawdopodobny wiek... To że stare babcie się gapią, to takie normalne. A już tak młody wiek to dziwny trochę. Wydaje mi się, że takie zachowania wynikają z zazdrości. Przynajmniej z moich obserwacji taki wniosek wychodzi... Marg zapytaj jej kiedyś przy okazji, czy masz jej podrzucić Twój plan na cały tydzień ;) albo taborecik do okienka zafundować ;) Ciekawe co powie... nie będę taka wścibska:) zawsze jak wychodzę na balkon coś wytrzepać, to ona też musi coś powiesić lub śmieci wyrzucić i mamy takie "przypadkowe spotkanie":) lubię ją, bo taka kontaktowa jest, ale właśnie to, ze siedzie w tym oknie mnie drażni i nie potrafię się przełamać, żeby ją na kawę zaprosić czy coś, jak bawimy się na podwórku, to ona też wychodzi z synkiem i czasem bawią się z Olą, a czasem tylko zabierają sobie zabawki, jak to dzieci:)
-
u mnie w podstawówce był zwyczaj topienia Marzeny w Wiśle i tam chodziliśmy, w przedszkolu też tak było, w szkole potem jakieś występy śmieszne, kabarety szkolne itd, mile to wspominam, w liceum ograniczenie tylko do nie pytania i nie robienia sprawdzianów tego dnia, a teraz jak jest nie wiem...na osiedlu mam 4 przedszkola, najbliższa rzeczka nie jest dlatego, ale nie widziałam pielgrzymek z Marzanną, może to i dobrze, bo przecież ta Marzanna to jeden śmieć...
-
Jak mocno zapinacie dzieciom pasy w foteliku?
Margeritka odpowiedział(a) na marzen@ temat w O wszystkim
to bardzo dobre masz podejście, super, że dajesz linki, bo to dla nas ważne:) ilość samochodów jest okropna...nie da się przejść na plac zabaw, bo po chodnikach jeżdżą a to taksówki, a to tylko na parking a to kurier a to dostawczy... -
w Rosji poparcie dla Putina rośnie...straszne co? taka mentalność chyba, ja już mam tylko nadzieje, że na Krymie się skończy...
-
wygrała j.kamińska, moja sąsiadka ma 33 lata, coś koło tego...:):):) Marzena z tymi notatkami to mnie przeraziłaś...ale zobaczcie niby taka obserwacja, ale jak coś się dzieje, to sąsiedzi nic nie wiedzą...
-
ja nie potrafię za bardzo doradzić, bo mam jeszcze małe dzieci, jeśli to ma być dla ucznia, to lepiej zabrać dziecko do sklepu i niech przymierzy sobie krzesło i wybierze model dobry dla siebie, moim zdaniem inwestycja w krzesło na pewno się opłaci
-
ja zawsze myślałam, że to to samo, co czarna, tylko, że bez kakao
-
Dobra książka w wolnej chwili
Margeritka odpowiedział(a) na monikouette temat w Humor i hobby oraz gry i zabawy
no widzisz Bettyy ile mi zawdzięczasz?:) moja książka kurzy się w sypialni...czasu brakuje na czytanie dla siebie, bo dzieci codziennie chcą lektury bajeczek:)