Skocz do zawartości
Forum

szafirek

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Personal Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miasto
    Toruń

Osiągnięcia szafirek

0

Reputacja

  1. OHO aleście naskrobały przez dobę, kilka stron do przodu :) termin mam na 14 czerwiec.
  2. asienka super, jesteśmy w niesamowicie podobnej sytuacji, tak się cieszę, ze nie jestem sama!!!
  3. tak? to dobrze. to moja 3 ciąża a przeżywam jak pierwszy raz bym nosiła malucha. ale po kilku ładnych latach... wtedy nie korzystałam z dobrodziejstwa internetu i nie wczytywałam się tak w to wszystko :)
  4. aha, zarodek ma 2,4 mm, jest prawidłowo umiejscowiony, ciałko żółte jest.
  5. Witajcie ponownie dziewczyny!!! Opowiem wam co mnie trapi: dziś byłam na usg. Z kalendarzyka wynika 7 tydzień ciąży, tj pierwszy dzień ost miesiączki to 4. wrzesnia. Dziś Pani dr po badaniu ustaliła że to 5 tydzień ciąży. Czy znacie przypadki że tak bardzo różnią się te terminy-dni ciąży? Nie ukrywam że ta ciąża to dla nas zaskoczenie, bo i test który wykonałam w terminie spodziewanej miesiączki dal mi drugą ledwo zauważalną kreskę. Dopiero po tygodniu kreska w drugim teście była intensywna. Mam nadzieję, ze wszystko jest ok :) co sądzicie? Przepraszam ze dopiero się do was odzywam, bo miałam pisać becie. Było 2305 w ub tygodniu.
  6. Witajcie. Jeszcze nie mam potwierdzonej ciąży, jednak test wykazał drugą bladą kreskę. Mam nadzieję że do was dołączę :)
  7. Witam,czy korzystałyście z testów firmy APTEO? Jakie macie doświadczenia z tym testem?
  8. aureliaa tak, w ciąży bywają bóle jajników, nie jest to groźne z tego co mi wiadomo; w pierwszej ciąży nie odczuwałam tego tak bardzo jak w drugiej, kiedy to brałam nospę gdy bardzo mnie chwyciło. Oczywiście zapytaj lekarza dodatkowo ale tez nie przejmuj się tym tak bardzo :)
  9. Cześć wszystkim koleżankom!!!! Zetakasia, świetnie, świetnie! Nie uwierzysz ale mnie miesiąc temu to samo powiedziała mój lekarz, tyle ze mój mąż nie był w szoku, wręcz przeciwnie, jest u niego wielka chęć zrobienia badań, przyjął to ze stoickim spokojem-zresztą jak wiekszość naszych życiowych rozterek, zazdroszczę! Kari dziękuję za słowa otuchy, cieszą mnie wasze opowieści, to znak ze macie się dobrze i w zdrowiu, trzymajcie tak dalej słońca brzuchate ;) My z zetakasią to już trochę wiemy więcej co i jak z tymi ciążami i tu jest ten problem ze do tego stanu chce sie powrócić bo jest nie do opisania ale macie rację- na nas też nadejdzie ten czas. Jeśli chodzi o mnie to ta miesiączka mnie powoli wykańcza fizycznie: najpierw 4 dni plamień bolesnych, teraz już 4 dzień silnego, żywoczerwonego krwawienia ze skrzepami i do tego niemalże nieustający ból jajników, daaaawno tak źle sie nie czułam! I głowa, jakby ktoś za skronie mnie trzymał i nie chciał puścić ale cóż, wzięłam tabletki choć obiecałam sobie że bez potrzeby niczego nie będę brać bo chcę zajść w ciążę bez żadnych chemicznych proszków ale nie mogłam ze sobą sobie poradzić i przyjęłam je. To trochę się pożaliłam ale od razu lepiej haha :) Jutro wolne, idę z moimi dziećmi zakończyć rok szkolny, napracowały się, nie powiem, kochane moje :* Zapomniałabym- carolinee moje gratulacje z okazji zaślubin! Och, jakże bym chciała jeszcze raz przeżyć swój ślub sprzed paaaaru lat, tak na spokojnie, bez zdenerwowania.. cóż, może jakieś lecie mi mąż zaproponuje a'la wesele-wierzę w jego moc :) Nie powitałam nowych koleżanek-witajcie :* Zakręcony tydzień, nie ma co.. ale fajnie że coraz bliżej badań i podobnie jak ty zetakasiu będę wiedziała co i jak ze mną i mężem, nie ma innej możliwości niż pozytywne zakończenie tego oczekiwania :) NO chyba za cały tydzień sie tu rozpisałam, komu będzie sie chciało tyle czytać... POZDRAWIAM!!!!!!
  10. zetakasiu powodzenia, trzymaj się, jestem dobrej myśli; pozdrawiam :*
  11. No Brzuchatki, oszczędzać się kochane! Teraz żyjecie dla dwojga i za dwojga jesteście odpowiedzialne, lenistwa życzę!!!!! Zetakasia, gdzie ty jesteś?! Wracam z tobą w poczet staraczek; plamienia już mam więc lada moment @ do powitania, nie dołuj się, nie łam, nie czas nam na to, kolejny miesiąc dla nas!!! Czekam na jakiekolwiek echo od ciebie!!!! Miłego weekendu dla każdej z osobna :*
  12. zetakasia dokąd to koleżanko?! jak razem, to razem, do pomyślnego finału!!! Ja także przeczuwam @, dlatego ze piersi mnie pobolewają (jak zawsze) i sporo białej wydzieliny (jak zawsze) i w ogóle nie mam co myśleć jak sądzę po staraniach (..też jak zawsze.. :) ) Tak więc wypłacz się, daj upust swojej złości i wracaj, bo czekamy :) Ja też identycznie w zeszłym miesiącu zrobiłam, dziś nie zrobiłabym już tak ale jak wiadomo na wszystkie emocje jest rada.. U mnie jak już pisałam, więc więcej na swój temat nie będę, trzymajcie sie BRZUCHATKI kochane, a i nie zapominam o nas, smutnych nieraz staraczkach, cóż, nie czas na nas.. ale my to jeszcze zmienimy :) Pozdrawiam :*
  13. zetakasia ja mam jeszcze tydzień do @, sporo ale nie nastawiam się w ogóle bo przytulanko było tylko raz (w dodatku dla uczczenia dnia seksu, hahahaha) choć w jeden z potencjalnych dni płodnych; mało realne. O matko, nie zazdroszczę ci tej nerwówki, wiem jak można się rozstroić czekając na jakikolwiek wynik, rozumiem cię doskonale i jestem z tobą duchem, jadąc rowerem myślałam o tobie, że tak jakoś podobnie nam idzie hihi :) spokojnie, pogoda ducha w razie co... i nie dajemy się ponieść niechcianym emocjom, pamiętaj!! Kari zazdroszczę ci wesela, nie dalej jak w piątek mówiłam do męża że przydałoby się jakieś weselicho, a tu wszyscy ewentualnie pasujący do tego "pomysłu" mojego to albo nie jeszcze, albo nie ma sensu w tych czasach... ach, starzeję sie jak nic, bo nie rozumiem młodych ;) spragniona dobrze robisz, określając od początku granice z teściami, uwierz, ja dałabym wszystko żeby cofnąć czas i zrobić to samo; mimo ze nie mam złych kontaktów to jednak bywało już różnie ale wiele z powodu mojego braku pewności siebie-dziś to zmieniam i czuję sie z tym dobrze :) Dziewczyny, życzę miłego, spokojnego i ciepłego tygodnia, wielu radości, jak najmniej smutku i pogody ducha, która daje siłę do działań :) Pozdrawiam!!
  14. Spragniona życia, GRATULUJĘ!! Łzy popłynęły mi kiedy pisałaś zupełnie pierwszy post o kreseczkach, cieszę się razem z tobą :) Zetakasia, będzie dobrze ;) Pozdrawiam wszystkie z osobna wielkim buziakiem!!!!
  15. kar super, cieszymy sie z tobą! zetakasia podejdź do tej mysli ze spokojem, bez nastawiania sie że na pewno nie czy na pewno tak..., pamiętasz co pisałam niedawno-obie mamy podobną sytuację, wszystko zalezy od naszej głowy, ja też chwilami wyobrażam sobie siebie z brzuszkiem a po chwili jak balon pęka myśl że w ogóle o czym ja marzę, ale wiem ze przyjdzie cykl przeznaczony dla nas, jeśli nie obecny to za miesiąc, dwa; skierujmy nasze myślenie na luz i głowę zajmijmy czym innym, ja skupiam sie na dzieciach, które już mam i o wiele łatwiej mi teraz, bo wiem że jak już nadejdzie moment i zaciążę to oni będą mnie potrzebować a ja mogę mieć mniej czasu, inaczej one będą mnie postrzegać-wiesz, zazdrość, brak zrozumienia a teraz mam czas żeby zbliżyć sie do nich jak najbardziej żeby nie było między nami jakiejś przepaści później, bo wiem ze maleństwo całej rodzinie przynosi nowe doświadczenia, nie smutaj!!!!!!!!!! Mam nadzieję, ze w miarę zrozumiale napisałam, choć ie wiem czy nie będę źle zrozumiana? Buźka, trzymajcie się dziewczyny!!!!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...