Skocz do zawartości
Forum

Margeritka

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez Margeritka

  1. Margeritka

    Kalosze

    ja też nie wiem, o co tu chodzi:)
  2. myśle, że obecnie jest takie skojarzenie, że jak rodzina z 5 dzieci to jakaś patologia...teraz chyba rodzina wielodzietna to rodzina z 3 dzieci i więcej, kiedyś chyba z 5 właśnie...oglądałam kiedyś w tv program o rodzinie z 5 dzieci, mama w domu, tata pracuje, ale wszystko na poziomie, pani opowiadała, jak właśnie robiła za kupy z dziećmi i została potraktowana jak jakaś matka biedna
  3. Natka a twój syn bardziej humanistyczny czy matematyczny? kciuki mocno zacisnięte
  4. takie słońce najbardziej opala, u nas dziś tak i słońce i deszcz, ale chłodniej niż wczoraj
  5. u mojej mamy zawsze są w maju, na początku, radzi sobie jakimś owadobójczym środkiem
  6. pewnie, ze tak, dodatki własnie nadają ton:)
  7. pewnie masz rację, ale u nas to sie tak w czasie wydłuża
  8. joanna Ty akurat jesteś bardzo doświadczoną mamą:) myślę, że tu nie chodzi tylko o bóle, ale też o te wsztskie nieprzespane noce, problemy z karmieniem itd wiele kobiet też ma depresję poporodową itd, no np babcia mojego męża mówi, że kobieta nie pamięta uczucia bólu przy rodzeniu, pamięta się, że bolało, że było nieprzyjemnie itd, bo jakby pamiętała, to nie chciałaby więcej dzieci,. myślę, ze coś w tym też jest
  9. Ula a jak pozostałe klasy, jak wygląda nauka w takich dniach, mają luźniejsze lekcje?
  10. no Bartki to rzeczywiście drogie buciki...
  11. pięknie ciepło, tylko popołudniu deszczyk
  12. Margeritka

    10 lat w UE

    ja też się ciesze, że jesteśmy w UE, choc powiem szczerze, ze u mnie ludzie byli i za i przeciw (oni bali się, że wszytsko nam zdrożeje, ze wejdą jakieś dziwne przepisy i ograniczenia, kontrole itd)
  13. u nas od dwóch dni hitem jest chlebek z masełkiem i ze szczypiorkiem
  14. u mnie właśnie Emi bardziej ryżowa, Ola ziemniaczana, jak tata, mą może jeśc ziemniaki w zupie i na drugie 7 dni w tygodniu...a ja mogę góra dwa razy, podbnie nie przepadam za kopytkami, pyzami czy kuluskami śląskimi
  15. będzie Hania Dziewczyny mam pytanko... noszę szkła kontaktowe, mam dość dużą wadę wzroku ok -3. boje się jak to będzie w czasie porodu i po nim. W czasie porodu chyba nie można mieć założonych soczewek. Może głupie zmartwienie ale chciałabym wyraźnie zobaczyć swoje dziecko. Wie ktoś coś na ten temat? witaj:) ja noszę soczewki kontaktowe, rodziłam kilka godzin sn, potem miałam cc - byłam u okulisty, miałam badania i nie miałam przeciwskazania do naturalnego porodu, rodziłam kilka godzin i nikt mnie nie pytał o soczewki, powiedziałam o tym anestyzjologowi, który mnie znieczulał, kazał zdjąć i nie wiedziałam dziecka, bo jak powiedziałam, zeby mi założyli okulary na czas pokazania dziecka, to wszyscy mnie wyśmiali:):):), a moja wada wzorku to -5 i -3 wiec zobaczyłam tylko coś małego, czerwonego i słyszałam jak płacze:) jakby nie powiedzieli, że dziewczynka, to bym nie zobaczyła:)
  16. ja też się zgadzam, że rodzeństwo to skarb, ale po moich porodach rozumiem kobiety, które mówią, ze nie chcą więcej dzieci, bo nie chcą więcej rodzić, być w ciązy itd.
  17. ja bym odradzała, dziecko jest jeszcze bardzo malutkie i intensywnie chłonie wszystko z zewnątrz, ja uważam, że im mniej takich bodźców dla dziecka, tym lepiej, ono potrzebuje spokoju, ciszy i bliskości rodziców.
  18. moje też w takich nie chodziły, miałam jakieś atrapy, ale słabe były bardzo....więc u nas na wiosnę Emi choć nie chodziła jeszcze, nosiła buciki po starszej Oli i zakładałam jej większą skarpetkę, zeby było ok
  19. Margeritka

    Kalosze

    Ola wczoraj dostała kalosze z tesco i są ok, bardzo fajne, ciekawe, czy są też dla dorosłych
  20. Katarzyna no właśnie nie jest łatwo o samodzielność, bo trzeba zacząć od pracy: najpierw praca, potem kredyt na wiele lat i jesteś na swoim, ale własnie takie czasy, że młodzi nie mają łatwo...i trudna decyzja z tym kredytem...ale wilu młodych ludzi ma kredyt, sama nie wiem, czy mnie to kiedyś nie czeka.
  21. Dziewczyny niedługo mam do przejechania 400 km z dziećmi i pewnie będziemy jechali na noc, bo mam nadzieje, że większość trasy dzieci prześpią, młodsza jest na piersi, ale w nocy budzi się tylko na karmienia, więc mam nadzieję, że zje na postoju i dalej będzie spała. U nas jazda nocą bardziej się sprawdza niż za dnia, a jak jest z tym podróżowaniem u Waszych dzieci?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...