Skocz do zawartości
Forum

_Alfa_

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez _Alfa_

  1. Daj spokój Agneszka... ;) Jak trzeba to co zrobić. Mutsy dobrze się wciąga ;) Czasami tak se myślę - na X piętrze mam babkę z dzieckiem, bo ona by zrobiła jakby winda nie działała? Ja pierniczę, zejść to można se odpuścić jak nie trzeba ale dajmy na to wraca ze spaceru a tu suprajs... out of order kurna i ciągaj na te dziesiąte wózek i np zakupy... Ja na to drugie czy nawet czwarte to mogę se co piętro raz wózek, raz zakupy a tu? Jak ja się cieszę, że moje dziecko już samo śmiga, w sensie idę z tyłu ale nie muszę wnosić!
  2. Mutsy bardzo ciężki ale mimo braku amortyzatorów pięknie buja, dzięki stelażowi :) Za to jak ktoś mieszka na wsi czy w domku to spokojnie, ja dźwigałam na II i IV piętro Mutsy ;)
  3. Taaa Dlatego ja się w takie rzeczy innym nie wcinam :) Bo znam ten ból. Nie chodź tu, bo nie można, nie pij kawy, bo przecież nie wolno, ma-sa-kra.
  4. Przyznam, że coraz bardziej podobają mi się te Adamexy. Dopiero teraz o nich słyszę, bo z Laurą to miałam fazę na xlandery i mutsy... Świata poza nimi nie widziałam i miałam wrażenie, że inne to wieś :P Cóż, człowiek z wiekiem mądrzeje :P
  5. Ja jeszcze nie kupuję ale to tylko z braku weny..
  6. Takich "ciążowych" bzdur jest mnóstwo...
  7. W ogóle dziś spaceruję z koleżanką i dzieciakami, gadamy i mówię że moja to makaronu z sosem nie zje, za to zupa musi być, zawsze je. I jakaś babka się doczepiła, mówi a bo dzieci to teraz rozpieszczone, a bo jak nie to to słoiczek dostanie itp. Mówię - moja słoików nie je, zresztą czasy srasy, ja też byłam niejadek, z tą różnicą że ja całe dnie picie i owoce, śniadania, obiady dla mnie nie istniały. Babka się odczepiła jakoś ale wkurzyła mnie. Każdy ma jakieś smaki, skoro moje dziecko nie lubi akurat tego to na siłę nie dam. To tak przy okazji starszych :) Dajcie spokój, nie kupujcie nic do listopada, a potem wydajcie kilka tys. Ja w sierpniu zaczynam składać, najpierw sprawdzę co już mam, znalazłam listę wyprawkową więc będę odhaczać. Zacznę od rzeczy, które dostanę i resztę po trochu kupię. Chcę do początku listopada się zmieścić ze wszystkim - łącznie z wózkiem i złożonym łóżeczkiem. Żeby nie było że pójdę rodzić a nie będzie gotowe, bo na chłopa samego w domu to liczyć nie można. A innym nic do tego. Nie sponsorują więc nie mają nic do gadania. Tak samo jest z imionami. Co by się nie powiedziało to to nie bo brzydkie, nie bo sąsiada ktoś tam tak ma, a może tak lepiej a może srak.
  8. Ja robiłam tak - krew na czczo, wypić świństwo, po dwóch godzinach krew i sru do domu. Pomiędzy nic nie pobierali. A idźcie, oszaleć idzie. Też słyszałam - nie kupuj wózka bo to pech, a w cholerę, wózek musi się wystać w domu, jak się da to przeprać, bo śmierdzi kimś innym/sklepem. Poza tym fotelik do auta to mus a nie że za wcześnie. Od razu byle nie za długo. Ja wózek kupiłam sama. Po prostu wzięłam pożyczkę w banku na tą kwotę i miałam w d***. Szybko spłaciłam, bo na mało rat rozbiłam a miałam taki jak chciałam. Nam nikt wózka ani łóżeczka nie kupuje, jesteśmy zdani na siebie, w ogóle pierwsze słyszę o takich tradycjach
  9. Mi ta senność przeszła. Poza tym w takie dni szkoda mi czasu na sen, ale jak zacznie się jesień to chętnie :P Dobrze, że dziecko do przedszkola idzie, przynajmniej będzie trochę spokoju rano...
  10. Oliwkę powinno się smarować na mokre ciało :) Jak mam oliwkę to po prostu pod koniec mycia sobie wcieram, pod prysznicem ten nadmiar zleci jeszcze i ładnie się wtedy wchłania. Ponoć na suchą skórę dodatkowo wysuszy a nie nawilży :) Mali ja piję różnie. Wody piję mało, prawie nic. Więcej soków, kawy (latem mrożona mrożona mrożona), herbaty... Iza ja mam parcie na Pepsi... Staram się nie pić ale czasem sama ręka sięga... ;) Magda ja codziennie na słoneczku siedzę :) Przy takim ruchliwym dziecku jak moje to nawet w cień nie wchodzę... Chyba kupię sobie taki słomiany kapelusz. Velvet pomyśl sobie tylko, że te dzieci się rodzą, tylko w innym terminie. Twój przesunął się na listopad :) Ja pierwszą ciążę miałam z terminem na koniec kwietnia i już nie pamiętam, chyba 30.04.2012. Trudno, dziecko urodziło się prawie rok później. Czasem myślę co to by było, ale staram się skupiać na tym co teraz. Burcia ja mam dwuczęściowy, zakrywam jakimś szalem jak już czuję że powinnam. Mi się codziennie śni, że się zakochałam lub jakiś chłopak się we mnie zakochał :P Dziś 2 godziny w parku na słońcu siedziałyśmy z córą i trudno, nie uniknę, nie będę się chować w cieniu... Lubię słońce, oczywiście bez przesady. Na plaży w słońcu też 2 godziny posiedzę ale jak pisałam przy moim dziecku nie idzie posiedzieć w cieniu. Tu musi być woda woda woda! Staram się od słońce odwracać ale tym sposobem spaliłam sobie ramiona :P Byłam w labo, robiłam krew na hiv, za dwa dni mam wyniki. Szybko. Pytałam o glukozę. Też muszę sobie sama kupić więc zaczynam myśleć co lepsze - cytrynowa czy normalna + pół cytryny...
  11. Dzień dobry. Ale upał! Chyba dziś nad wodę pojedziemy... Glukoza feeee, ból że trzeba tak szybko wypić. Potem to już z górki, te pierwsze minuty najgorsze. Ale do przeżycia, potem koniecznie twarożek Burcia zjedz :)
  12. OJEZU nażarłam się winogron...
  13. Nie w każdym laboratorium każą kupić :)
  14. A z tym sprawdzaniem wagi to też wiadomo jak to jest prawda? Azsa trzymaj się, byle się nie stresować. Jesteśmy z Wami :)
  15. Jak ja robiłam w labo z Laurą to normalnie wzięła cytrynę, wcisnęła pół i dała do wypicia. Potem pozwoliła żuć właśnie gumę bez cukru i łyczka wody się napić, bo taki klej mi się zrobił z gardle, że nie szło przełknąć :P Ale pamiętam też, że początek był najgorszy, potem spokojnie poszłam jeszcze na słodką kawę :) Teraz stracham się tą glukozą, bo nie ciągnie mnie do słodkiego bleeee
  16. Hej. Ja się wczoraj tak pokłóciłam w domu, że sobie gardło zdarłam. No o meble, że miejsca nie mamy, że wózka nie mam gdzie schować, że ciuszków. We wrześniu chciałabym do małego pokoju kupić mebelki jakieś na zabawki bardziej, bo wala się to wszędzie. I komodę na ciuszki dzieciaków, bo póki co mieszczę się w szafce powieszonej, na dwie półki. A tak to przeniosę wsio do komody a w tą szafkę wrzucę kocyki i inne pierdoły. Więc komoda, szafka i jakieś szufladki myślałam takie co są materiałowe, żeby paluchów nie przycięły.
  17. Dziś tak sobie wsiadłam do tramwaju, w wózku full toreb bo nad wodę jechałam, dziecko na kolanach, ja z myślą "jak wywlekę wózek!?" i kolejną, że jak jakaś wymalowana 70tka mi stanie i bezczelnie położy łapę na oparciu to wyśmieję. Na szczęście nikt tak nie zrobił. Ale kiedys kiedyś, jeszcze do I klasy liceum chyba chodziłam. W tramwaju zrobiło mi się słabo, siedziałam, wlazł dziadek i jakiś dziad na cały tramwaj - gówniara miejsca nie ustąpi. Wysiadłam, nawet się kłócić nie chciałam, akurat przystanek był. Innym razem babka ze sklepu mnie wyrzuciła, bo oparłam się o lodówkę z nabiałem a mi się słabo zrobiło, też za dzieciaka. Ot tak mi się skojarzyło. Moje dzieci będą ustępować miejsca tym, którzy rzeczywiście nie będą mieli siły stać. Jak ktoś ma siłę dobiec do tramwaju czy autobusu i zaraz udaje że ledwo stoi to sorry.
  18. O właśnie, jak byłam w 15tc na usg to babka mówiła, że każde ma cypelek, bo tak podobne są narządy. Że za kilka tygodni się okaże. Ja po cc pierwsze co spytałam - ale cipka jest? Bo mam dużo sukienek! Śmiali się ze mnie ale potwierdzili, że tak :P Muszę iść na krew na hiv ale codziennie mówię sobie - juutro... Ile się czeka na wynik? Żebym zdążyła do wizyty... A jeszcze z płcią - mi poprzednio cała rodzina wpierała, że będzie chłopak, jak okazało się że dziewczynka to wszyscy szok. Tylko ja twierdziłam, że może dziewczynka. Teraz to samo. Każdy że chłopak, że pewnie chcę parkę itp. A ja chcę drugą dziewczynę :P Wiadomo, jak chłopak to nic nie zrobię ale wkurza mnie ta zabawa we wróżki. Najgorsza to jest babcia! Że jak kopie pierwszy raz z jakiejś strony (chyba lewej) to bankowo chłopak. I teraz, że brat będzie miał synka, to w sumie na przemian powinna być dziewczynka... ale będzie u mnie też chłopak. A jak wyjdzie że chłopak to ona w piórka obrośnie! Po takim głupim gadaniu człowiek chce żeby było na przekór normalnie...
  19. Azsa na spokojnie. Sprawdzicie raz jeszcze, na pewno wszystko będzie dobrze. I gratuluję córeczki, zresztą... co by nie było ma być zdrowe. I już!
  20. Chciałam być zakonnicą, bo one nie mają mężów :P A na dziś nie mam żadnych takich jak niektóre, że szyć lubię czy coś... Chciałabym ale jestem za leniwa :P
  21. A ja chciałam być zakonnicą :P
  22. O matko... Ja poza obiecanymi - kołyską, przewijakiem i ciuszkami na chłopaka nie mam nic... Żebym chociaż wiedziała jaka płeć, żeby te ciuchy zostawić albo przebrać jakoś... A tu nic.
  23. Śpiworki będę miała takie misiowe, grube. Szczerze jakoś nie mam mocy na zakupy i dalej jestem z niczym.
  24. Camarelo też bardzo duuużo widzę na mieście. Mutsy to mój ukochany wózek, niestety cholernie ciężki :/ Ale jak nic mi się nie spodoba to używkę Mutsy właśnie kupię. Ten Adamex też fajny! Racja, wózek musi być wygodny. Mi się wszędzie najlepiej jeździło Mutsy ale waga to było coś strasznego :) Za to miałam xlandera i... nie mieścił się w kasach Carrefoura :P
×
×
  • Dodaj nową pozycję...