Skocz do zawartości
Forum

_Alfa_

Użytkownik
  • Postów

    0
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

    nigdy

Treść opublikowana przez _Alfa_

  1. Bożesz, moje dziś jest mega aktywne...
  2. U nas to normalne stwierdzenie Ale ja mieszkam w mieście szmul, więc wszystko jest możliwe...
  3. A w ogóle to nie dostałam skierowania na glukozę, następna wizyta dopiero za miesiąc... Nie narzekam ;) Za to muszę kupić coś na podkręcenie krwi, bo mi nisko wychodzi i nie zamierzam jeść żelaza. Ponoć są fajne tabletki "Burak", muszę podejść do apteki, spytam co to za jedne.
  4. No psiocha, nie słyszałaś ?
  5. U mnie pomaga właśnie poruszanie brzuchem. Dzięki :)
  6. No jak z Laurą mi się trafiło - każdy mówił chłopak chłopak a tu bach, psiocha, tak teraz miałam nadzieję, że znów mi się uda ;) Sami chłoapcy wokół, ani jednej dziewczynki poza moją, sami kuzyni i jeszcze brat będzie :P Zaraz Wam wrzucę fotkę.
  7. Ach no parka, chociaż miałam nadzieję na dziewuchę drugą. No trudno, ważne że wszystko w porządku. Wagowo 305g, po pomiarach termin podobny, bo raz mu wyszło 27.11, raz 2.12, a tak to jest na 30go. Więc w sumie idealnie.
  8. A ja po połówkowym. Wszystkie pomiary są ok, wagowo jakoś ponad 300 gram, serduszko ok, wsio ok, no i wiem jaka płeć. Chłopak.
  9. Chamstwo, kiedyś byłam chora i weszłam bez kolejki do lekarza, facet długo mnie trzymał ale ogólnie byłam bez numerku i babki jak wyszłam na mnie naskoczyły, a ja im tylko "w ciąży jestem", odwróciłam się na pięcie i wyszłam, kilka słyszałam jak rzuciła aaaa no chyba. Niestety do końca ciąży tak będzie. Ale jak kiedyś pisałam to NIC w porównaniu z tym co potem. Świeżo po porodzie, wchodzicie, pfi taszczycie po schodach do sklepu wózek, żaden nie pomoże. Chyba że spytacie. Jak idę do Biedry i muszę pokonać schody to zawsze ochroniarz na mnie patrzy. Ale nigdy nie pomógł. Niestety.
  10. Ja miałam Urban Rider. Poza ciężkim stelażem wszystko mi odpowiadało. Fajnie dziecko buja, jest porządny.
  11. Ja miałam Mutsy. Też coś dziś mi się kręci w głowie, aż zadzwoniłam żeby m. wracał do domu, bo trochę się boje sama z dzieckiem siedzieć.
  12. Mali bo to najlepsze sposoby są ;) My też żyjemy każdy sobie, też bywało różnie ale już po prostu się nie przejmuję. Jak mówi, że będzie o 15 a wraca o 20 to ja następnego dnia robię to samo. Albo przez tydzień :P
  13. Ja na pewno nie kupuję podgrzewacza do butelek. Miałam i szlag mnie trafiał :P
  14. Laski ja też nie mam czegoś takiego jak koszula nocna. I z Laurą kupiłam kilka sztuk byle jakich w lumpku ;) I jedną taką co ma wyciągane cycki i stykło. A potem nie ma żalu wywalić ;) Poza tym śniło mi się, że znalazłam dziecko, przygarnęłam je, poszło do przedszkola i dostało wszy.
  15. O, o pościeli zapomniałam Raz mi tak Laura zrobiła, zasikała body czy tam pajaca, mnie, całą pościel, pieluchę tetrową i miałam z nocy materiał na super pranie
  16. Nie no body, pajace, ręcznik, tetrówki i już można prać. Tak się wydaje, ale ja miałam zawsze full pralkę. Dodam, że prałam ze swoimi np bluzkami, nie ma sensu prać osobno. Dziecko leży w naszym łóżku, pół dnia jest wtulone w nasze ciuchy, koce więc to spokojnie można łączyć. I pralka pełna gotowa ;) Poza tym mając więcej ciuszków też się nie czeka aż uzbiera się do prania, bo te ciuchy są na bieżąco potrzebne.
  17. Poza tym na początku i tak będziemy tylko prały to i prasowały :) Więc nawet jak będzie mało tego to przynajmniej codziennie będzie czyste ;)
  18. Kiedyś czytałam, że po 5 sztuk body dł. rękaw, 5 krótkich ale dla mnie to o wiele za mało. Nie pamiętam ile dla Laury miałam ale na pewno dużo za dużo. Z tych pierwszych rozmiarów dziecko szybko wyrasta. Ale jednej nocy można kilka razy przebierać :P Też nie wiem ile tego szykować, wg mnie raczej ile się kupi tyle będzie, przynajmniej mamy sklepy, internet, w razie czego można dokupić. Spoko, ja będę miała drugie i znów w połowie zielona jestem :P
  19. Laski jeszcze w latach 30 czy 40 było odwrotnie, kiedyś czytałam. Chłopców ubierano na różowo - bo lżejsza wersja czerwieni, czerwień waeczność itp, a dziewczynki na niebiesko, Matka Boska i te pierdoły. Więc nie ma lipy, można zamieniać Ale fakt, moja Laura ma sporo rzeczy chłopięcych, bo kiedyś cioci powiedziałam, że nie lubię różu i ona oszalała, zaczęła kupować chłopięce. A mi chodziło o to, że nie lubię przepychu, jak na targu, róż i cekiny :P No ale i w chłopięcych bluzach, i butach chodziła U takich maluchów lipa, u starszych lepiej bo większy wybór, więcej ciuchów takich "dorosłych", dla niemowlaka to róż, niebieski, falbanki i motywy aut.
  20. Już kiedyś pisałam - moja młoda urodziła się 58cm i te ciuszki 56 spokojnie wystarczały na początek. Jakbym miała tylko ubranka na 62 czy 68 to by się utopiła w nich. 56 były na te 3-4 tygodnie po urodzeniu.
  21. Ja po porodzie kupiłam Jelenia, fajny był tylko wkurzało mnie, że się nie pienił :P Mam za to problem z głową. Tzn nie wiem z czym, chyba z odżywką :P Bo nad uszami mam nie spłukany krem :/ Kurde staram się już omijać ale za każdym razem to samo :/ Z wagą to moją w dzień porodu mierzyli na 3600-3650 a wyszła 3250 więc jest różnica.
  22. Ja nie wiem! Kurde obym się w poniedziałek dowiedziała...
  23. Silvara dałaś czadu z tą stroną! Od jutra wprowadzam w życie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...