Skocz do zawartości
Forum

marzen@

Moderator
  • Postów

    8
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez marzen@

  1. Oopsy Daisy dostaje bukiet kwiatów marzen@ wrzuca monetę
  2. 524. mrówkę przygniotła mrówka wyrzucona z autobusu ;)
  3. Daffodil dostaje wiertarkę udarową marzen@ wrzuca monetę
  4. ja tez nie jeszcze nigdy nie byłam w Paryżu
  5. bułka słodka barszcz czy pomidorowa
  6. morze co jest dalej garnek czy patelnia?
  7. kalendarium 1 kadm 2 kura 3 duma 4 dama 5 lada 6 mur 7 laka 8 ruda 9 lemur 10 dar zjeżdżalnia
  8. Jak dzidzia juz siedzi to możesz spróbować metody BLW Baby Led Weaning. Wtedy blendera nie będzie trzeba kupować ;) poza tym często wystarczy dokupić nakładkę miksującą do zwykłego miksera. mniejszy wydatek i mniej gratów w domu.
  9. Mi tez czasem się zdarza robić coś z dzieckiem na rękach, ale jedyne co opanowałam do perfekcji to jedzenie i karminie cycem jednocześnie Co do dobrych rad to tez się czasem wyłączam, ale nie zawsze się da. Na dodatek te "dobre rady" to wyglądają czasem tak, że na każdym spotkaniu powtarzane jest w kółko to samo, nie pomagają tłumaczenia, że my uważamy inaczej, nawet autorytety nie pomagaja w postaci lekarza neonatologa. Za to autorytetem jest jakaś tam kuzynka tudzież koleżanka z pracy i je daje się nam za przykład do naśladowania. Był czas, że kiedy niektóre osoby przyjeżdżały do nas z wizytą, to ja po kilku minutach wychodziłam przewijac i karmić dziecko i wracałam do salonu za godzinę. No po prostu nie wytrzymywałam... Teraz się trochę uspokoiło, bo przestałam starać sie być miła i tłumaczyć, że my wolimy tak a nie inaczej, tylko jak mi sie cos nie podoba, od razu to okazuję. I o dziwo działa ;)
  10. marzen@

    Rzeszów

    ee tam, mi się praca po nocach nie śni, chociaż lekko nie było. Jutro może w końcu dotrę do nich złożyć wnioski urlopowe. Tych ludzi mi trochę brakuje, bo do nich przywykłam, samej pracy to już niekoniecznie ;) Kilka lat minęło, od kiedy zaczęłam tam pracować, dużo się zmieniło... takie życie. Jak Ci idzie przygotowanie do wyjazdu? Ja jak na tydzień sama z mężem wyjeżdżałam to mi bagażnika w aucie zabrakło :)))). Ale ja tak właśnie biorę wszystko co mi wpadnie w rękę bo może sie przydac, a potem przywożę z powrotem nieużywane. Jak będę chciała jechać dzieckiem to sobie nie wyobrażam. Chyba przyczepkę dokupię
  11. Hej, u Zuzi nie zauważyłam żadnych białych punkcików. Kupkę robi tak 2-4 razy na dzień. Dzisiaj byłyśmy na szczepieniu, okropnie płakała. No, ale spokój teraz - następne szczepienie jak Zuzia skończy 13 miesięcy. U nas od wczoraj straszny upał i duchota. Nie bardzo jest jak na spacer wyjść chyba, że o 5 rano :((( Jak tak dalej pójdzie to może męża na wypad nad wodę namówię ;) Pozdrawiamy
  12. realne i nie mialy stresow czy ich dziecko rozwija sie prawidlowo bo forumowej kolezanki dziecko juz lapie zabawki a nasze jeszcze nie - a przeciez wiek ten sam etc :) eee tam, porównywały z dziećmi koleżanek z podwórka. Ale chyba dawniej mniej się dziećmi przejmowano. Moja teściowa była zdumiona, że córcia jak miała miesiąc "nie poleży sama piętnaście minut?". Dla niej to dziecko nakarmione, przewinięte ma spać, a nie marudzić, ze chce się przytulić. Takie miała dziwne zasady i strasznie próbowała nas do nich przekonać, ale się nie daliśmy .
  13. marzen@

    Rzeszów

    mammaA tak na marginesie to mam cicha nadzieje ,ze jeszcze jakas rzeszowianka dolaczy do nas:) hehe, ja też. Ale zdaje mi się, że fora regionalne są mniej "oblegane" bo ludzie w necie liczą na anonimowość, a tu się może okazać, że szefowa cię podczytuje ;) A przed ciążą co robiła? Praca, praca, praca. A teraz urlop macierzyński dobiega końca, potem jeszcze wypoczynkowy, a potem zobaczymy. I spokojnej podróży życzę, ale to jeszcze ze 3 tygodnie, tak? Ja tez nie znoszę się pakować. A z dwójką dzieciaczków to jednak sporo rzeczy będziesz musiała wziąć. Ja jak jadę do kogoś na jeden dzień to kupę rzeczy muszę brać i zwykle czegoś zapomnę ;). A tu na dwa tygodnie, uch...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...