ania_h83Marzena - Piszesz, że nie czułaś bólu w trakcie wyjmowania dziecka. Tak sobie myślę, że może ja po prostu jakaś mało odporna jestem, bo mnie bolało, choć właściwie nie wiem jak to opisać. To było takie dość nieprzyjemne uczucie szarpania, tak jakby nie mogli tego dziecka wyciągnąć. Ale tak jak wspomniałam wcześniej, trwało to naprawdę krótko i nim zdążyłam się skupić na bólu to mały był już na świecie i wtedy już nic mnie nie bolało :) Cała cesarka przebiegła bardzo sprawnie i szybko, nie wiem czy wszystkiego było z 15 minut - przynajmniej ja miałam takie wrażenie :) Po roku rana wygląda super, zaczyna blednąć, jest baaaaaardzo mała (aż wierzyć się nie chce, że wyciągnęli stamtąd 3,5-kilogramowe dziecko :)) i poza tym jest bardzo nisko, nie widać jej zza żadnej bielizny.
Wiesz, ja wczesniej 16 h naturalnie próbowałam urodzić, to może po prostu wypchnięcie dziecka na zewnątrz było dla mnie po tym wszystkim takie niezauważalne. W porównaniu do skurczów po oxy mogło tak być... W szkole rodzenia nas ostrzegali, tak mi się teraz przypomniało, że to wyciąganie właśnie jest takie mało przyjemne. Jak piszę, pamiętam tylko to rozciąganie, jak mi brzuch otwierali.